2 maja odbędzie się ogólnopolski protest pracowników handlu. Jego powodem są wg związkowców złe warunki pracy, niskie wynagrodzenia oraz brak dialogu społecznego w tej branży.

Handlowa Solidarność przestrzega, że jeżeli pracodawcy nie przystąpią do rozmów, organizowane będą kolejne, coraz bardziej radykalne akcje protestacyjne. Inicjatywa strajku była oddolna – wyszli z nią sami pracownicy marketów.

Akcja zaplanowana na 2 maja będzie polegać na przesadnie skrupulatnym i dokładnym wykonywaniu powierzonych obowiązków przez pracowników i przestrzeganiu obowiązujących w danym sklepie procedur.

Związkowcy na razie nie zdradzają, w których sieciach protest zostanie przeprowadzony. Wśród sklepów, które wezwane zostały do dialogu, znalazły się m.in. Biedronka, Lidl, Kaufland, Carrefour czy Auchan.

– Będzie to kilka dużych sieci zagranicznych oraz jedna z polskim kapitałem. Gdybyśmy dzisiaj podali ich nazwy (…) pracodawcy mogliby podjąć próby zastraszania pracowników, aby nie brali udziału w proteście. O tym, w których sieciach odbędzie się strajk włoski poinformujemy podczas konferencji prasowej 27 kwietnia – mówi Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność.

W dniu protestu pracownicy przykleją do ubrań specjalne naklejki. Przygotowane zostaną także ulotki dla klientów. Pracownicy liczą na wyrozumiałość, gdyż protest ma doprowadzić także do podniesienia jakości usług w marketach.

Nadmierne obciążenie pracą

– Pracownicy biegają po sklepie, wykładają towar na półki, wypiekają pieczywo, i wykonują mnóstwo innych obowiązków, a gdy kolejki robią się zbyt długie, wzywa się ich dzwonkiem na kasę. To praca ponad siły – podkreśla Bujara.

W ostatnich kilkunastu latach poziom zatrudnienia w poszczególnych sklepach należących do dużych sieci handlowych systematycznie spada. Obowiązkom, które kiedyś wykonywały 2 lub 3 osoby, obecnie musi podołać 1 pracownik.

Z danych Eurostatu wynika, że zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce, w swoich macierzystych krajach zatrudniają w porównywalnej wielkości placówkach handlowych nawet dwukrotnie więcej pracowników.

Choć sieci handlowe w ostatnich miesiącach licytują się w mediach kwotami podwyżek wynagrodzeń przyznanych pracownikom, w rzeczywistości pensje w handlu wielkopowierzchniowym rosną bardzo powoli i wciąż znajdują się w okolicach płacy minimalnej.

Podwyżki pensji zasadniczej wiążą się równocześnie z ograniczaniem innych składników wynagrodzeń. Stałą praktyką jest również zatrudnianie pracowników wyłącznie w niepełnym wymiarze godzin, co nie przekłada się na rzeczywisty czas ich pracy, który bywa o wiele dłuższy.

(żms)/(łk)Śląsko-Dąbrowska Solidarność

Sortuj wątki:   od najnowszych | chronologicznie | najwyżej ocenione
Kamil Tyndyk

A wy tym samym czasie Ci związkowcy będą na majowkach z rodzinami :D

kites
kites

Zgodnie z zasadą Rysia. Nie, nie tego z Klanu lecz z Madery.

Katarzyna Telega

No i dobrze. Pracowałam w handlu. I nigdy więcej. Wykładanie towaru, przyjęcie dostawy, dbanie o czystość, obsługa klienta i pilnowanie by nikt nic nie ukradł – w jednym czasie. Nawet na czas dostawy nie można było zamknąć sklepu na te pół h. A to wszystko za magiczne 6zl brutto. Już lepiej iść na strefę i stać przy linki produkcyjnej. Płaca podobna ale przynajmniej zamuje się człowiek jedna rzeczą na której się trzeba skupić a nie na milionie innych.

Arletta Dorota Szymczak

Dokładnie. Jeszcze niektórzy klienci powiedzą, że kasjerka nic nie robi. 3 osoby do kasy, a ta trzecia się drze, żeby następną otworzyć i ta kasjerka rzuca wykładanie towaru lub mopa, leci przez cały sklep, żeby dla 1 klienta usiąść na kasie, a on cedzi przez zęby, że jest leniem. Na takich przemocowców powinien być odpowiedni paragraf.

Beton
Beton

Już widzę gotujące się w kolejkach do kasy moherowe berety i spragnionych mordożłopów, którzy wywożą kolejny pełny wózek śródświątecznych zakupów i muszą postać dłużej niż minuta i 47 sekund. Będą przepychanki, pyskówki i wyzwiska, a szkoda, bo niektórych magiczną kapsułą czasu warto byłoby przenieść na kilka dni w lata 80. Wrócili by bardzo potulni…

kris
kris

I ten żenujący obrazek z rezerwą i chłodnym dystansem będą obserwować jedyni inteligentni. Wyznawcy tefałenu.

Marta
Marta

Robie zakupy w piatki więc mi to lotto

MagdaLena
MagdaLena
Do tej pory handel jest dziedziną gospodarki, w której pracę można dostać od ręki, ale jednocześnie jest to sektor, w którym nadal zarabia się marne grosze, a pracuje się za kilku. Szacunku od klienta się nie uświadczy. Dla wielu ludzi jesteśmy jakimś podgatunkiem, który można popychać i opluwać. Chciałabym zaznaczyć, że w sklepach pracuje też dużo osób z wyższym wykształceniem ale przecież nie to stanowi o wartości każdego człowieka. Pisanie w stylu: “nie podoba się, to się zwolnij” jest kompletnie bez sensu, bo gdyby wszyscy rzeczywiście zmienili swoje kwalifikacje i miejsca pracy, to kto obslugiwałby te święte krowy, co to… Czytaj więcej »
Marta
Marta

Niedziela wolna tak jak w Niemczech.Kafejki,ryneczek.bazary otwarte.Jak ktos chce.

Lidia
Lidia

Większe zakupy w piatki lub sobotę a w niedzielę z rodziną na rower.

Joanna
Joanna

GRATULUJE- W KOŃCU!
NIECH CI KTÓRZY SA PRZECIWNI STRAJKOWANIU SAMI SPROBUJA ZYC ZE SWIADOMOSCIA GLODOWYCH PENSJI ZA PRACE BEZ MOZLIWOSCI SPOKOJU PSYCHICZNEGO.
ZA TO ZE SWIADOMOSCIA ZE ZA TO NIE DA SIE GODZIWIE ZYC…
SMUTNE JEST TO ZE MALO KTO TYCH LUDZI WSPIERA.
JA POPIERAM!
JOANNA- GLIWICE

asd
asd

Bo ludzie są w gruncie rzeczy egoistami. Dla siebie chcieliby jak najlepszych warunków pracy, żeby się nie przemęczać, ale dostawać mnóstwo kasy. A inni? Niech harują od rana do wieczora za te marne grosze – “co nas to obchodzi”.
Egoizm i brak empatii to niestety powszechne zjawisko.

ja234
ja234

dopiero będzie histeria gdy pisiory klepną zakaz handlu w niedzielę. Rożnej maści gwiazdy i gwiazdorzy nie będą mogli szwendać się bez po marketach.
Szwendanie się po marketach to beznadziejny sposób spędzania czasu.

kites
kites

Powinieneś sobie uzmysłowić, że są ludzie którzy wolą spędzać czas w supermarketach niż ślęczeć nad klawiaturą i wylewać swoje frustracje.

Galll Anonim
Galll Anonim

Ja powiem tak szukając pracy min. na marketach widzę jakie są warunki (brak rozmów kwalifikacyjnych, branie ludzi z ulicy lub na odwrót trzy miesiące rekrutacji (nawet do pracy dorywczej), umowa o dzieło, ubezpieczenia brak, często e-umowy i rozliczanie samemu czasu pracy, a kto Ci chopie to k…wa potwierdzi byś miał wypłatę co miesiąc lub papier do ZUSu do rozliczeń podatku. Będziesz kordynatorce łeb zawracać ?
Na razie będę miał pracę w sezonie jako pilot wycieczek (cholernie cięzka, ale rozwijająca i ciekawa fucha).
Potem szukam na stałe. Idę w spedycje wykształcenie jest, bez niego też biorą i płaca dość dobra.

Bernard
Bernard

W niemieckim Aldiku, Lidlu albo austriackim Hoferze klient nie nadąża pakować do wózka rzeczy, które mu kasuje kasjer. Zanim zdążysz wyciągnąć banknot, kasjer już wpycha ci w rękę resztę. Wydaje się, że tempo pracy na kasie jest tam większe co najmniej o połowę niż w Polsce. Natomiast co do personelu, to jest go nawet mniej. W mniejszych marketach czasem jest tylko jedna lub dwie osoby, które lecą (dosłownie) na kasę, kiedy pojawia się klient. Plusami są wolne niedziele i wyższe zarobki.

Katarzyna
Katarzyna

Obsługiwał Cię Polak? Tez trochę jeżdżę po świecie i absolutnie nie zauważyłam pospiechu. W niedziele sklepy są raczej zamknięte w normalnych krajach, gdzie człowiek jest ważny. A jeśli ktoś uwierzył, ze lidle, biedronki zbiednieja jak zabronimy handlu w niedzielę to współczuję. Straszą zwolnieniami i robią z nas kretynów. Czy użyjesz mniej mydła, szamponu, mąki, cukru, zjesz mniej bo nie będziesz mógł tego kupić w niedzielę? Pusty śmiech ogarnia.

silverariel
silverariel

Ludzie oszaleli od tego pośpiechu…nikt nie lubi kolejek ale każdy chce mieć zakupy, prąd, wodę, strażaków w razie pożaru. Każdy pracuje( prawie:)) i siłą rzeczy jest uzależniony od innej osoby która też pracuje.
Po ca takie licytowanie się…pozdrawiam wszystkich pracujących.

ja234
ja234

Cały ten “pośpiech” któremu ulegają ludzie jest efektem bredni które serwują media. Narracja w mediach jest taka, że żyjemy coraz szybciej i w związku z tym trzeba pędzić szybko, szybko do przodu. Bezsens kompletny, któremu ludzie ulegają a efekty są.

hr Laszlo
hr Laszlo

tempo o połowę większe a płace 4x większe ( mimo wolnych niedziel ) – znasz pojęcie proporcji ?!

Gliwice
Gliwice

@Bernard
100% racji.
Też mam takie same spostrzeżenia.

Wasyl
Wasyl

W PL można doić nas przez zagranicę jak my w PL doimy Ukraińców.

Dar Man

Jestem za

Karina Kulik

Prawidłowo

Mazak
Mazak
Zakaz handlu w niedzielę już przerabiali koledzy PiSu na Węgrzech czyli SOCJALIŚCI z MSZP. Co z tego wyszło? No można sobie poszukać na internetach, ale jak łatwo się domyślić wyszło gówno. Jak zawsze wtedy kiedy chce się regulować coś co powinno się pozostawić niewidzialnej ręce wolnego rynku. Może zamiast zakazywać handlu w niedzielę w ogóle powinniśmy zakazać pracy w niedzielę? A może należy tych pracujących w niedzielę jakoś specjalnie dotować od państwa tak jak górników, policjantów i żołnierzy? Jakieś wcześniejsze emeryturki, trzynastki, barbórki czy mundurówki? W handlu mogłyby się to nazywać fartuchówki albo magazynówki. Na emeryturę można by iść po… Czytaj więcej »
Galll Anonim
Galll Anonim

Przypominam, że za tzw. paskudnej komuny u nas w Polsce też walczyło się o wolne niedziele. I nie chodzi o religię, tylko o szacunek do człowieka. Czesi w niedzielę jakoś odpoczywają. A że chcieliśmy kapitalizm, to też nasz problem…
Teraz zmieniły się ustrój, barwy i zwiększyła głupota rządzących oraz brak perspektyw. Ale pewne rzeczy zostały.
Powiedz mi gdzie pracujesz (pytam o stanowisko, przedział zarobków i jak to się ma do wykształcenia) to możemy wtedy o czym kolwiek rozmawiać.
Wiem z praktyki, że nie zawsze chcieć to móc.

Galll Anonim
Galll Anonim

P.S. Fakt wolna ręka rynku jest norma, ale tu chodzi żeby dać ludziom trochę wytchnąć, obojętnie jaki to dzień.

Ewa Misiura

No i dobrze bo to wyzysk kapitalistyczny ale sami najpierw chcieli obalić poprzedni system ha ha

jenny
jenny

Dane, które przedstawił ostatnio Dziennik Zachodni czarno na białym pokazywało jak zarabiają sprzedawcy tych sklepów. Pracownicy Kauflandu (osoby, które z pewnością nie osobami z wyższymi wykształceniami, nie mówię również o kierownikach) zarabiają koło 3000 tysięcy brutto. Jak na obecne czasy nie są to małe pieniądze. Polska to nie są Niemcy, więc niech nie porównują zarobków z tym krajem.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@jenny: Czyli jesteśmy europejskim krajem klasy jakiej? Bo A- to Niemcy,Francja,Dania ….(UK -uciekło z tego euro-kołchozu ), B- to Holandia, Belgia…. C- Hiszpania, Portugalia, Grecja a my jesteśmy w “D”.

asd
asd

Problem tylko w tym, że te zarobki są zawsze podawane wraz z premią. Podstawa jest niższa i zbliżona bardziej do płacy minimalnej. Premia zależy od wielu czynników takich jak frekwencja, wyniki w pracy, staż pracownika czy zwykłe widzimisię kierownictwa. Wystarczy kilka dni L4 z powodu grypy i pracownik traci premię. I zamiast 3000 zł brutto dostaje np. 2500.

gargulec
gargulec

W Niemczech średnio zarabia się 4 razy więcej chyba wszyscy się zgodzą. A czy koszty utrzymania są 4 razy wyższe niż w Polsce, nie sadze. Łatwo to sprawdzić przeglądając gazetki reklamowe na https://www.lidl.de/ .
okaże się że wiele rzeczy sa w takiej samej cenie a nie które tańsze niż w Polsce.

Józef Dziuba

Lepiej niech dbają o pracę bo za chwilę mogą nie mieć co kasować

Anonim
Anonim
Tak się składa, że to markety mają problem ze znalezieniem pracowników i za wszelką cenę chcą zatrzymać obecnych. Tyle że za 2500 zł brutto nie wszyscy są chętni do takiej harówki. Poza tym poraża mnie zawiść, która przebija się w komentarzach niektórych osób. Tak bardzo was boli, że pracownicy walczą o swoje? O godne warunki pracy, o wyższe wynagrodzenie, o szacunek ze strony kierownictwa? Gdybyście to wy byli w takiej sytuacji, to pewnie oczekiwalibyście zrozumienia i wsparcia, a nie żeby was wszyscy popychali kijem i krzyczeli “do roboty, bo cię zwolnimy”. Pracownik to nie jest niewolnik przykuty kajdanami do miejsca… Czytaj więcej »
szew we własnej firmie, pracujący 16/24
szew we własnej firmie, pracujący 16/24

We wtorek będę pracował wolniej, a w środę będę musiał się zwolnić, bo we wtorek byłem idiotą.

Piotr
Piotr

Jak natrafie na takiego kasjera, to tak mu powiem do sluchu, ze zapomni o jakichkolwiek strajkach

Alik
Alik

Człowieku nie bądź taki do przodu ić pracować do marketu i wtedy coś możesz powiedzieć jeśli masz dobra prace bądź tolerancyjny

Kasia
Kasia

Ić?

hisc
hisc

Nie laź po sklepach ****

annajaha
annajaha

trochę współczucia dla ciężko pracujących ludzi bo nie wiesz co cię jeszcze czeka,gdyby mieli inny wybór uwierz nie robili by za marne grosze gdy inni odpoczywają i nie byli by wystawieni na chamstwo i złe traktowanie osób bez współczucia

Lilka
Lilka

A Ty się w niedzielę przynieś sobie wodę ze stawu, załatwiaj do wiaderka, wieczorem zapal sobie świeczkę, a zimą rozpal ognisko na środku dużego pokoju żeby się ogrzać, jak inni – też ciężko pracujący – z zakładów energetycznych, ciepłowni, wodociągów, oczyszczalni ścieków itd. będą odpoczywać. Myślisz że tylko w sklepach jest ciężka praca??? Egoizm i hipokryzja.

ja234
ja234

Skoro tak to niech strajkują.Tylko niech się nie zdziwią związkowcy gdy sporo pracowników sklepów straci pracę przez poroniony zakaz handlu w niedzielę…wspierany przez solidarność. Na miejscu pracowników nie dałbym się wrobić w propagandę pisowsko-solidarnościową To się chyba nazywa hipokryzja.

Gliwice
Gliwice

Poroniony to jest handel w niedzielę a nie jego zakaz…….
Jaki to problem aby nieliczne sklepy pierwszej potrzeby były otwarte w niedzielę. A i to najlepiej obsługiwane przez właścicieli. A reszta odpoczywać, jeździć na rowerze, a potem kino, teatr, muzeum, wyjazd na miasto itp

XioncProboszcz
XioncProboszcz

“a potem kino, teatr, muzeum” – a czemu o pracownikach tych instytucji nikt nie myśli? może oni też chcą mieć wolny weekend

Krzys
Krzys

Dlaczego urzędnicy mają wolne w niedziele przez to nie mogę załatwić żadnej sprawy

Anonim
Anonim

Pracownicy kina nie muszą biegać między półkami wykładając towar, nie muszą słuchać jęczenia “niech pani szybciej kasuje, bo mie siem spieszy”, ani nie muszą się zajmować pieczeniem chleba, bo klienci zażyczyli sobie świeże pieczywo w niedzielny poranek.

Michal
Michal

Pracownik marketu tez nie musi. To jest wolny kraj I mozna zmienic prace na taka jaka sie chce

hisc
hisc

Święta prawda Są inne fajne zjecia a nie lazenie jak ĆMY po maRketach

Lilka
Lilka

Tak, powiedz to pracownikom stacji benzynowych, restauracji, elektrowni, huty, czy oczyszczalni ścieków. Jest wiele zawodów w których pracuje się w niedzielę, a często praca jest 24/7. W czym pracownicy sklepów są inni od w/w? Ważne jest to, aby każdy miał zapewniony odpowiedni, zgodny z prawem czas na odpoczynek, a nie to czy weekend wypada mu w niedzielę, czy np. we wtorek.

Irek
Irek

Moja droga…. na całym zachodzie w niedzielę sklepy są zamknięte i jakoś wszystkiego dobrze funkcjonuje. Czy aby na pewno trzeba robić w tym dniu zakupy ????

Michal
Michal

Irek, bredzisz!!! Chyba ze CALY ZACHOD to dla Ciebie Niemcy :d

Katarzyna
Katarzyna
Oj panna nie masz racji. Każdy kto ma rodzinę, dzieci, które chodzą np. do szkoły chce mieć wolny weekend i być z rodziną. Ja w każdy weekend jestem z dziećmi, mój mąż już nie, bo pracuje właściwie w każdy weekend. Myślisz, że sprzyja to budowaniu więzi w rodzinie? Zapewniam, że NIE. Jestem za strajkiem. My Polacy zgadzamy się niestety na złe traktowanie, bo tkwi w nas świadomość, że nie mamy wyjścia. Już mamy. Nie pozwalajmy obcemu kapitałowi traktować się jak roboty do pracy. To dotyczy nie tylko pracowników sklepów Biedronki i innych tego typu, ale również pracowników biurowo- jeżdżących w… Czytaj więcej »
ja234
ja234

No więc właśnie, ale o tym pisiory już nie pomyślały. Pisiory wykazują jak zawsze skrajną głupotę i niekompetencję Niech zrobią wolną niedzielę wszystkim, którzy pracują w niedzielę czyli min. służby ratunkowe, lekarze, restauracje,kina, dworce, lotniska, porty, kierowcy autobusów, taksówkarze no przecież oni też chcą mieć wolną niedzielę…Byłby totalny paraliż kraju.

W ogóle mieli nie brać się za coś co ich przerasta.

atris
atris

A może byś tak geniuszu przypomniał o “zasługach” minionej ekipy?

ers
ers

@Gliwice
W zasadzie to masz, rację, ale problem w tym, że pisowskie miernoty rządowe zabiorą się do takiej ustawy jak do wszystkiego innego. Zamiast naprawdę dopracować wszystkie szczegóły i zrobić to Z GŁOWĄ, po prostu przepchną bylejaki DURNY projekt pisany na kolanie zawierający np. zakaz handlu w sklepach internetowych. Niestety, taki mamy rząd.

Judy
Judy

A inne resorty dlaczego oni również nie mogą mieć wolnych sobót i niedziel

Michal
Michal

Po to mam mozg zeby go uzywac. Panstwo nie musi za mnie myslec I mowic mi jak mam spedzac swoj wolny czas. Jak chce isc zakupy to ide na zakupy. Kazdy powinien miec prawo wyboru, a zmiany w sklepach idzie tak zorganizowac zeby wszyscy byli zadowoleni

szew we własnej firmie, pracujący 16/24
szew we własnej firmie, pracujący 16/24

Ja mam prawo sprzedawać kiedy chcę, a ty masz prawo pracować gdzie chcesz, a jak się nie podoba to zmień pracę, a nie nakazuj mi zamknąć mój interes.

annajaha
annajaha

popracuj sobie w sklepie przed świętami a zobaczymy jak będziesz śpiewał ,ci ludzie tez mają rodziny i prywatne życie i niedziela jest dla rodziny a jeśli uważasz inaczej to spróbuj w sklepie miesiąc przed świętami …powodzenia

Hans
Hans

Nikt ich do tej roboty nie zmuszał! Widocznie mają za słabe kwalifikacje do lepszej pracy z większą ilością wolnego. Ot, życie. Tak jak każdy współczuje górnikom, że warunki szkodliwe, choroby… bla bla bla. Zmiencie robote i skonczcie marudzić. Nie chciało się nosić teczki? Trzeba dźwigać dziś woreczki.

asd
asd
Za granicą wszyscy ludzie są szanowani. Każdemu się należy szacunek z samego faktu, że jest człowiekiem. Nieważne czy ktoś jest górnikiem, sprzedawcą, czyścicielem szamba czy kimkolwiek innym. Zawód jak każdy inny, ktoś go musi wykonywać. Całe społeczeństwo nie może siedzieć w wygodnych, klimatyzowanych biurach, pracując 8 godzin od poniedziałku do piątku i (za przeproszeniem) pier**ąc w stołek. Ktoś musi pracować w fabryce, ktoś musi kopać węgiel, czyścić ulice, sprzedawać towary itd. W Polsce mamy jakieś dziwne myślenie, że jak ktoś ma fizyczną pracę, to automatycznie jest gorszy, że się pewnie nie uczył, nie zasługuje na nic lepszego itd. Bzdura. Ktoś… Czytaj więcej »
Marzena
Marzena

Wiesz ja mam wyzsze wyksztalcenie i tez pracuje w markecie, bo w biurach mowili, ze za mloda, bez doswiadczenia itd. Co z tego, że nosilam teczki, a teraz woreczki.

gargulec
gargulec

Ci ze słabszymi kwalifikacjami nie powinni mieć żadnych praw, właściwie powinno się ich sterylizować, żeby nie zanieczyszczali społeczeństwa … pomyślał Hans pisząc swoje złote myśli

Hans
Hans

Ci ze słabszymi kwalifikacjami powinni pomyśleć: “trzeba było skończyć studia, zdobywać doświadczenie, chodzić w młodości na staże/praktyki, to miałabym teraz wolne”. Owszem, każdy musi wykonywać jakieś zajęcie, ale – umówmy się – praca na kasie nie jest jakimś intelektualnym Everestem. Pracodawca więcej dać nie może. W czym leży problem? W PODATKACH! Nie dawajcie pracownikom (nam wszystkim) więcej kasy, tylko nie zabierajcie setki/tysiące w skali roku w podatkach na armię urzędników.

ja234
ja234
Tylko, że ukończone studia oraz praktyki i staże w żądnym wypadku nie są gwarancją otrzymania, znalezienia dobrej pracy w obecnych czasach. Można mieć studia i między innymi, z powodu fatalnego rynku pracy pracować w markecie. Praca biurowa, traci swoją pozycję ( i to od kilkunastu lat) na rzecz pracy fizycznej typu spawacz, pracownik produkcyjny. Poza tym, “glajwiccy ” pracodawcy” stękają, że wykształcenie nie takie, że wiek nie taki…najlepiej to żeby pracownik miał na wejściu 25 lat doświadczenia zawodowego, znał 3 języki biegle, miał wszystkie możliwe uprawnienia i miał 20 lat…normalnie nóż mi się w kieszeni otwiera na takich ” pracodawców”… Czytaj więcej »
que
que

“najlepiej to żeby pracownik miał na wejściu 25 lat doświadczenia zawodowego, znał 3 języki biegle, miał wszystkie możliwe uprawnienia i miał 20 lat…”

I żeby zgodził się pracować za wynagrodzenie minimalne, poświęcając się w całości. Najlepiej jakby też nie miał rodziny, bo to rozprasza w pracy.

gargulec
gargulec
Nie wszyscy są tak inteligentni ja Ty, nie wszyscy muszą mieć skończone studia. Powiem Ci, że jako absolwent Politechniki studia świadczą … no właśnie o czym? o niczym, są ludzie mądrzejsi, inteligentniejsi którzy pracując fizycznie po zawodówce niż licencjaci magistrzy itd. Potęga bogatych państw leży w tym, że najmniej wykwalifikowany pracownik pracuje w godnych warunkach i zarabia pieniądze za które może utrzymać się na przyzwoitym poziomie, pewnie, że nie opływa w luksusy ale nie martwi się co pod koniec miesiąca włoży do garnka. A ci biedni pracodawcy oczywiście, że mogą dać więcej i będą zmuszeni płacić więcej i wcale od… Czytaj więcej »
Małgosia
Małgosia

Bardzo inteligentne – podaruj sobie takie komentarze

hisc
hisc

Daj spokój

wpDiscuz