4 miesiące aresztu i 5 tysięcy zadośćuczynienia za napad na funkcjonariusza. Zapadł wyrok

Funkcjonariusze publiczni, jak policjanci i strażnicy miejscy, bywają w swojej pracy narażeni na różnego rodzaju niebezpieczne sytuacje, dlatego są w sposób szczególny chronieni prawem.

Kilka miesięcy temu w Gliwicach miał miejsce atak 30-letniego mężczyzny na strażnika miejskiego, w wyniku czego poszkodowany doznał obrażeń ciała, w tym m.in. uszkodzenia ręki.

Decyzją sądu winny został ukarany 4 miesiącami pozbawienia wolności oraz zadośćuczynieniem finansowym za doznaną krzywdę wyrządzoną funkcjonariuszowi w kwocie 5000 złotych.

Ataki na funkcjonariuszy się zdarzają

Podobny przypadek wydarzył się w miniony piątek, kiedy podczas prowadzenia normalnych czynności przez strażników miejskich przypadkowy przechodzień zaczął używać słów nieprzyzwoitych oraz utrudniał działanie patrolowi.

Mężczyzna nie chciał okazać dokumentów, podczas próby ujęcia niespodziewanie zaatakował funkcjonariusza, czym doprowadził do naruszenia jego nietykalności cielesnej. Sprawę przekazano Policji, która prowadzi dalsze czynności w sprawie.

Co mówi Kodeks Karny?

Szczególną ochronę prawną oraz odpowiedzialność karną funkcjonariuszy publicznych reguluje Kodeks karny:

Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego:
Art. 222. § 1 Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Czynna napaść na funkcjonariusza publicznego:
Art. 223. § 1. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli w wyniku czynnej napaści nastąpił skutek w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

ZOBACZ TEŻ:
Rozpoznajesz tych mężczyzn? Policja wytypowała ich jako sprawców pobicia na gliwickim Rynku

Znieważenie funkcjonariusza publicznego:
Art. 226. § 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

(żms)/SM Gliwice
fot. arch. SM Gliwice

Komentarze

avatar
3000
Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
Zygfryd Zapała
Zygfryd Zapała

Kiedy likwidacja Straży Wiejskiej w Gliwicach? Mam nadzieję że jak Franek spadnie z stołka, nowy szef tego miasta gdzie przyszłość jest tu !!.. ,rozwiążę tych darmozjadów.

kolik
kolik

A ciebie Zygfryd, ten twój nowy szef, skarze na banicje !

KSK
KSK

i niech rozwiąże sekcję piłkarską gks chwast!

Anioł
Anioł

ile dostali zadośćuczynienia rodzice zamordowanego igora stachowiaka

xxx
xxx

zlikwidować tą bandę darmozjadów, żadnego pożytku z nich nie ma.

Miruś
Miruś

…pogonić nierobów, twardziele są to jak biednej babci mandat za handel pietruszką wypisują, ale kibola czy inną patologie gonić to już nie bo się boją…

fragles
fragles

do gnoju chamow

Joe
Joe

Czy mowa o tej straży, której gliwicki szef miał proces, bo go fałszywie oskarżono o kradzież kostki brukowej a on przecież miał ustną zgodę na jej zabranie od gościa, który nic o sprawie nie wiedział. A wcześniej jakieś łobuzy skazały go – tego komendanta – za pobicie i wyrzuciły z policji. No a teraz – patrzcie państwo, co komentarz, to chcą straż rozwiązywać…

http://wisla.naszemiasto.pl/archiwum/komendant-siegnal-bruku,958322,art,t,id,tm.html

Kasi
Kasi

Straz miejska to chlam i nieroby

Stokrotka
Stokrotka

W tytule jest błąd – powinno być 4 miesiące pozbawienia wolności, a nie aresztu. Areszt to środek zapobiegawczy, a nie kara. Proszę o korektę, aby edukować prawnie społeczeństwo, w tym dziennikarzy:)