5 rannych w 3 tygodnie. Policja: „Potrzebne są separatory”, urzędnicy: „zbieramy informacje”

Oddany do użytku odcinek Drogi Krajowej 88, na wysokości Areny w Gliwicach, cieszy kierowców, ale też niepokoi wysoką wypadkowością.

W ubiegłym tygodniu nad problemem z zarządcą drogi chciała dyskutować policja. Z Zarządu Dróg Miejskich jednak nikt się nie pojawił. – Nie mieliśmy czasu na merytoryczne przygotowanie się i zebranie informacji – tłumaczy rzeczniczka.

Jak podkreśla policja, oznakowanie na nowym fragmencie „dekawki” jest prawidłowe, ale specyfika trasy i duża liczba zjazdów zachęca kierowców do nagłego przekraczania „podwójnej ciągłej”. Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie tzw. separatorów fizycznych, które oddzielałyby pasy jezdni. Na taki sposób wzięli się kilka lat temu zabrzańscy drogowcy na wysokości centrum handlowego M1. Kierowcom mimo tego utrudnienia nadal zdarza się zawracać, ale w ogólnym rozrachunku znacznie spadł tu wskaźnik wypadkowości.


W Gliwicach mundurowi na razie stosują rozwiązania doraźne w postaci patroli. Każdego dnia wystawiają tu średnio 7 mandatów.

W ubiegły czwartek przy wiadukcie na DK 88 zgromadzili się przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i komend miejskich z Zabrza i Gliwic. Zabrakło urzędników zarządzających drogą.
– Informację o spotkaniu otrzymaliśmy w piątek popołudniu, odczytana więc została dopiero w poniedziałek. Mieliśmy już wcześniej zaplanowane obowiązki, a nie mogliśmy przyjść na spotkanie bez przygotowania – mówi Jadwiga Stiborska z Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach. – Jesteśmy w tym miejscu ograniczeni szerokością jezdni, poza tym takie separatory także powodują pewne zagrożenie – dodaje.

Swoją drogą, dziwne, że w tak newralgicznym miejscu, nie pomyślano o takim rozwiązaniu jeszcze na etapie projektu.

„Stara autostrada” od lat uchodzi za jedną z najniebezpieczniejszych dróg w regionie. Wysoka prędkość i niesygnalizowane zawracanie tworzą zabójczą miksturę, która zebrała tutaj śmiertelne żniwo (między Zabrzem, a Gliwicami znajduje się tzw. „czarny punkt”).

Czwartkowe spotkanie nie okazało się jednak zupełnie jałowe. Z naszych informacji wynika, że Komeda Wojewódzka Policji w Katowicach zobowiązała się we własnym zakresie poinformować o problemie wojewodę.

Także gliwiccy urzędnicy zapewniają, że sprawie się przyglądają i po sporządzeniu odpowiednich analiz wystąpią do policji o ponowne spotkanie. Kiedy to nastąpi?
– Proszę dać nam trochę czasu – mówią.

W ostatnią niedzielę, w rejonie wiaduktu doszło do kolejnego wypadku. Kierowca Alfa Romeo zajechał drogę Toyocie. Ranne zostały dwie osoby.
(msz)