Chodnikiem po mandat czy „z ryzykiem” po ulicy? Będą rowery, ale nie ma rowerowych ścieżek

Gdy 28 marca ruszy wypożyczalnia miejskich rowerów, na mieszkańców będzie czekać 10 stacji, 100 jednośladów i… brak dróg rowerowych. To rodzi pytania o konsekwencje korzystania z nowej miejskiej atrakcji. Na razie dostaliśmy od urzędników prezent, z którego warto korzystać, ale o bezpieczeństwo zadbać musimy sami.

W Gliwicach stacje wypożyczalni rozlokowane zostały głównie w pobliżu centrum miasta (skrajnymi punktami jest osiedle Sikornik na południu i ul. Poniatowskiego na północy miasta). Przy większości z nich próżno szukać dróg rowerowych z prawdziwego zdarzenia, a to gliwiczanom pozostawia do wyboru tylko dwie możliwości: jazdę zatłoczonymi ulicami lub – łamiąc prawo i narażając się na mandat – po chodniku.

– W Gliwicach nie ma spójnej, rozwiniętej sieci dróg dla rowerów, a obecna infrastruktura odpowiada na potrzeby zaledwie garstki osób podróżujących w konkretnych kierunkach. Większość rowerzystów jednak będzie musiała jeździć tam, gdzie samochody – tak jak to ma miejsce już dziś. Pewnie część osób może czuć się niepewnie i obawiać się zagrożenia ze strony innych pojazdów – ocenia Ewa Lutogniewska z Gliwickiej Rady Rowerowej.

– Poruszanie się po mieście na rowerze miejskim odbywać się powinno na takich samych zasadach jak na innych rowerach – zgodnie z obowiązującymi przepisami

– informuje Mariola Pendziałek, Naczelnik Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

Zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, jazda rowerem po chodniku co do zasady jest zabroniona. Ustawodawca przewidział jednak kilka wyjątków. Ten, z którego mogą najczęściej korzystać gliwiccy rowerzyści, pozwala na jazdę po chodniku, gdy panują złe warunki atmosferyczne. Ponadto z chodnika możemy skorzystać gdy jadąc rowerem towarzyszy nam dziecko młodsze niż 10 lat lub gdy znajdujemy się na drodze, na której dopuszczalna prędkość przekracza 50 km/h, nie ma wydzielonej ścieżki dla rowerzystów, a chodnik ma szerokość przynajmniej dwóch metrów.

– Zarówno rowerzyści, jak i kierowcy będą musieli „mieć oczy dookoła głowy” i wzajemnie szanować się na drodze. Piesi również.

Na szczęście, badania naukowe dotyczące bezpieczeństwa na drogach wskazują, że wraz ze wzrostem liczby rowerzystów wzrasta również ich bezpieczeństwo – pewna masa krytyczna powoduje, że inni uczestnicy ruchu drogowego wzmagają swoją czujność, zachowują się odpowiedzialnie i z szacunkiem do pozostałych. Liczymy na to, że taka sytuacja zajdzie również w Gliwicach – mówi Ewa Lutogniewska i nie kryje nadziei na to, że nowa rowerowa inwestycja może pobudzić Miasto do odważniejszego stawiania na infrastrukturę rowerową.

Czytaj też:  Dwa rowery porzucono, pojawiają się drobne uszkodzenia, ale nie jest źle. Pierwsze dni wypożyczalni

Pierwszym pozytywnym sygnałem jest trwająca właśnie budowa 1,5-kilometrowego odcinka trasy rowerowej w rejonie Alei Przyjaźni, która finalnie ma połączyć centrum z osiedlem Sośnica. Planowo budowany odcinek ma być gotowy w lipcu 2017, a koszt jego wykonania wyniesie 2,3 miliona zł.

Wiele inwestycji „prorowerowych” nie wymaga jednak sięgania tak głęboko do miejskiego portfela. Prostym rozwiązaniem jest np. wymalowanie pasów ruchu dla rowerów. W Gliwicach potencjał ku temu jest duży – na takich szerokich ulicach jak Daszyńskiego, Przyszowskiej, Kościuszki czy nawet Zwycięstwa jest miejsce by pogodzić „komunikacyjne interesy” zarówno rowerzystów, jak i kierowców.

Michał Szewczyk

Sortuj wątki:   od najnowszych | chronologicznie | najwyżej ocenione
wrzos
wrzos

kiedys taki pas byl na obecnej ul. Andersa. Na przedwojennej brukowanej nawierzchni byl ulozony pas z jasnej kostki.

SK
SK

Tylko kultura może nam pomóc. Jestem pieszym rowerzysta i kierowca. Zawsze staram się zrozumieć pozostałych uczestników ruchu. Nie lubię jeździć rowerem po chodniku ale gdy już to robie uznaje pierwszeństwo pieszych nawet gdybym miał prowadzić rower. Jadąc samochodem zostawiam max odstępu nie straszę klaksonem i jakoś nigdy nie utrudniało mi to dojazdu do celu. Więcej luzu i kultury

Cookie Monster
Cookie Monster

Rowery powinny być na uwiezi – wytyczyć sciezke w kształcie sporego kola, rower lancuszkiem do centralnego slupa i kto chce sobie pojezdzic ten jeździ w kolo. Przynajmniej by drogi nie zgubil.
Glupie? może, ale stawianie wypożyczalni rowerow w miescie nie mającym sciezek tez nie powala madroscia

Ktos
Ktos

Cookie Monster ******. W Europie nawet tam gdzie nie ma specjalnie wymalowanych tras dla rowerzystów ludzie i tak jeżdżą na rowerach. Ale idąc twoim tokiem myślenia to może pozamykamy ścisłe centra miast dla aut przecież mają autostrady….
Głupie? może ale chyba dużo lepiej było by, gdyby na uliczkach przy rynkach stały ogródki kawiarenek z kwiatami niż masowy parking dla samochodów. Do tego cisza, spokój, żeby każdy mógł się zrelaksować przy filiżance kawy…..

Cookie Monster
Cookie Monster
Szanowny Ktosiu Cos się chyba z logika tu minales z tym porównaniem autostradowym, ale mniejsza z tym. Rower to zasadniczo inny srodek lokomocji niż samochod i inny niż przemieszczanie się pieszo. Jeżeli zatem przyjmiemy ze nie ma potrzeby budowy sciezek rowerowych to musimy pomieszać ruch rowerowy z samochodowym lub pieszym. W pierwszym przypadku to utrudnienie dla samochodow i zagrozenie dla rowerow w drugim zagrozenie dla pieszych. Stad w cywilizowanych miastach ruch rowerow jest wydzielony i dobrze to funkcjonuje. W Gliwicach sciezek prawie nie ma – w związku z tym ja jezdze ulicami – oczwiscie się da ale nie jest to… Czytaj więcej »
Tom
Tom

Ważne, że ktoś premie za pomysłowość dostał.

gmG
gmG

„…wymalowanie pasów ruchu dla rowerów. W Gliwicach potencjał ku temu jest duży – na takich szerokich ulicach jak Daszyńskiego, Przyszowskiej, Kościuszki czy nawet Zwycięstwa…” Czy ja dobrze widzę, może tak na rowerek szanowny redaktorze i tymi poboczami spróbować pojeździć. Jazda poboczem lub ściślej pasem jezdni przy krawężniku to w Gliwicach sport ekstremalny, zalegający tam całoroczny syf, pofałdowania asfaltu, tudzież zapadnięte studzienki to tylko dla wyczynowców. Ostatnio naprawiono kawałek ul. Daszyńskiego : półmetrowe asfaltowe fale pojechano grubym frezem co nieco pozamiatano i tyle. nawierzchnia w sam raz na rower – frezowa tara posypana sypkim asfaltem (uwaga motocykliści).

Marx
Marx

lepsze to niż rowerzyści zasuwający 50km/h po chodniku – tak, takie prędkości niektórzy z nich osiągają. To już nie czasy Wigry 3. Ścieżki rowerowe powinny być elementem drogi. Nie byłoby wtedy problemu piesków na niewidocznym zwijanym drucie zabiegających drogę. Każda nowa droga powinna mieć obowiązkowo ścieżki po bokach, pomalowane na odpowiedni kolor. Na starych trzeba kombinować.
A robienie wypożyczalni bez ścieżek to kuriozum. Ale cóż, przykład idzie z góry, będziemy mieć ponoć za chwilę milion samochodów elektrycznych, szkoda tylko że nie będzie ich gdzie naładować…

Cliper
Cliper

Ekstremalnie?..jedz do Wrocławia miedzy autami,tramwajami,czlowiekami

Urko
Urko

Chodnik lub jezdnia w miejscu gdzie nie ma ścieżki rowerowej ? Żaden dylemat kiedy jadę z dzieckiem. Zawsze chodnik. Wszystkich potencjalnych „mandatodawców” zapraszam najpierw do dyskusji a potem do Sądu na kolejną dyskusję o tzw. kontratypach. Papugi z mojej korpo mówią , że sprawa jest do wygrania z palcem w nosie. Wolę to, niż narażanie dzieciaka na wypadek.

Valdorf
Valdorf

Jak już kiedyś pisałem krzyżyk na drogę dla śmiałków poruszających się tymi pojazdami po centrum miasta a za chore decyzje ratusza co wiąże się z wywalaniem kasy mam nadzieję przy następnych wyborach odpowiedzą za to.

Wasz Franek
Wasz Franek

Nie ma ścieżek.Ale za to jest syf na ulicach i chodnikach.No i przyszłość jest ……tu

Anonim
Anonim
Ul. Portowa do Łabęd też jest mega szeroka a „droga rowerowa” urywa się przy zaporze na Kłodnicy >>> https://goo.gl/p3YB53 nie da się (pierw wyrównać dziury) wymalować pas np. 1,5 m na czerwono jak w Zabrzu do przynajmniej Śluzy Łabędy? Droga jest szeroka nadto… Aha tu >>> https://goo.gl/TTw7AT trzeba coś zrobić, minimum przyciąć krzaki z lewej, bo jak się jedzie z G-ce na Łabędy nic nie widać – to 1, 2 przed tym przejazdem rowerowym min. 10 m przed zamontować 2 lub 3 pasy tzw „wibratorów”, bo nikt NIKT w tym miejscu nie zwalnia, ten przejazd jest mega niebezpieczny!
b
b

Akurat sie nie urywa, wiec prosze nie pisac bzdur, droga rowerowa dalej przecina klodnice i w prawo jedzie do gory w kierunku strefy. Poprawniej bylo napisac, ze nie ma drugiej drogi prowadzacej do centrum Labed.

kolik
kolik

A może wprowadzić z powrotem karty rowerowe ! Znajomość przepisów ruchu drogowego przez nie których cyklistów jest zerowa.

notocykl
notocykl

Podobnie jak znajomość prd wsród kierowców wymuszających na rowerzystach :(

Monika Zimmermann

Gratulacje… w centrum ledwo można wyprzedzi rower bo nie ma miejsca …

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Monika Zimmermann: napisz jeszcze raz bo nie wiem o co ci chodzi.

Andrzej K.
Andrzej K.

Miejsce rowerzysty jest wyłącznie na jezdni ( poza wyjątkami o czym wspomina artykuł), podobnie jak motocyklisty. Chodnik natomiast dla pieszych. W Gliwicach bardzo często rowerzyści jadą po chodnikach, np. na ulicy Piwnej, Mitręgi, Zwycięstwa, Jagiellońskiej i innych. Piesi muszą czuć się bezpiecznie na chodniku, a nie rozglądać się na rowerzystów. W innych miastach takiej sytuacji praktycznie nie ma. Proszę Straż Miejską o rygorystycznie przestrzeganie tego przepisu, przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo pieszych, a są wśród nich osoby starsze i dzieci. A jeśli rowerzystom to się nie podoba to niech korzystają z publicznych środków komunikacji.

Ola
Ola

Domyślam się, że nigdy nie próbował Pan jechać rowerem po wymienionych ulicach? Tam, gdzie jest to bezpieczniejsze jeżdżę ulicą, bo jest po prostu szybciej, ale tam, gdzie narażam życie niestety jadę chodnikiem. Też mi się to nie podoba, ale niestety nie mam innego wyjścia.

notocykl
notocykl

Andrzeju, dwadzieścia lat łamię przepisy dojeżdżając do pracy rowerem po chodnikach – śmiem twierdzić że tylko dlatego żyję. Gdyby nie to pewnie już dawno bym zginął gdzieś na Piwnej, Dworcowej, Jagiellońskiej, Wrocławskiej, Częstochowskiej, Mikołowskiej… Mandacik mnie nie odstraszy.

Andrzej K.
Andrzej K.

A co z bezpieczeństwem pieszych i z szacunkiem dla przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Nie ma przymusu jazdy rowerem. Jeśli ktoś chce z niego korzystać to m u s i dostosować się do przepisów prawa. Póki co żyjemy w państwie prawa!!! .

Tanch
Tanch

A można przecież jeździć po chodniku i ustepować pierwszeństwa pieszym. Takie zachowanie chyba nikomu nie szkodzi.

Kierowca
Kierowca

Dodaj i Sprawiedliwości

simonus
simonus

Popieram, pod warunkiem, że piesi na ścieżkach rowerowych będą karani równie bezwzględnie i surowo.

Anonimowo
Anonimowo

@ Andrzej K.
W pełni popieram. No może z jedną uwagą: A jeśli kierowcom to się nie podoba (rowerzysta na jezdni) to niech korzystają z publicznych środków komunikacji.

Cliper
Cliper

Miejsce pieszego jest na chodniku a nie na drodze rowerowej patrz.al.sikornik

AMF
AMF

Nieźle trzeba mieć łeb zryty by widzieć rower a nie widzieć kilka razy większego samochodu.
Jak kierowcy nie mają garaży to niech korzystają z łyżworolek!

Marcin Grycz

Przypominam, że jazda rowerem po chodniku JEST dopuszczalna w określonych warunkach, na przykład robót drogowych lub niekorzystnej pogody.

Ola Łukańko

I chyba gdy chodnik ma ponad iles szerokości ale nie jestem tego pewna

Jacek Konieczny

Nie da się wszędzie budować dedykowanych dróg rowerowych, czasem rowerzysta musi skorzystać z ulicy razem z samochodami, nawet w Amsterdamie. W Gliwicach, przy uliczkach wokół rynku przecież też się dróg dla rowerów nie zrobi.

Zarówno rowerzyści, jak i kierowcy muszą nauczyć się korzystać z ulic razem. A drogi rowerowe trzeba budować tam gdzie ma to sens i w sposób uwzględniający całą infrastrukturę drogową. A nie, że np. jest ścieżka rowerowa, na którą nie da się wjechać bez zsiadania z roweru i przejścia przez dwa przejścia dla pieszych (np. skręt z Wyspiańskiego w lewo w Orlickiego).

Gliwicka Rada Rowerowa

No właśnie – nic dodać nic ująć.

mosze
mosze

Będzie jak w Amsterdamie, kiedy na drodze będzie kultura jak w Europie. Na razie jest typowa azjatycka dzicz. Muszą upłynąć setki lat, żeby zmienić Azjatę w Europejczyka. Każdy, kto ma trochę oleju w głowie nie będzie jeździł jezdnią.

Ktos
Ktos

Co do Amsterdamu w większości są na drodze namalowane pasy dla rowerów, mało jest ulic na których ich nie ma. Pod resztą postu podpisuję się rękami i nogami

Leokadia Ka

tu nie chodzi o uliczki przy Rynku, biorąc pod uwagę ze tam jest tzw strefa zamieszkania. a np Kozielska, nie jest tak szeroka jak Andersa gdzie rowerzysta może się spokojnie poruszać bez stresu dla obu stron

AMF
AMF

Ależ da się zrobić drogi rowerowe woku rynku, wystarczy tylko stamtąd wywalić samochody, z olbrzymią korzyścią dla pieszych dodajmy.

jan47
jan47

Tylko po co

Asia Borzęcka

Tak źle i tak nie dobrze. Rower na ulicy to jest zagrożenie dla kierowców. Rowerzyści w dużej mierze nie znają znaków ani przepisów. Jak dla mnie powinien być zakaz jazdy po ulicy bez prawa jazdy.

Jacek Konieczny

Ta, bo kierowcy z prawem jazdy to zawsze się do tych przepisów stosują. Jakby policzyć tych co jadą >50km/h w mieście, nie używają kierunkowskazów, albo wyprzedzają na podwójnej ciągłej, czy na przejściu dla pieszych, to okazało by się, że kierowców nieprzestrzegających przepisów jest dużo więcej niż rowerzystów. I stwarzają przy tym większe zagrożenie.

Asia Borzęcka

No trudno nie wyprzedzać na podwójnej ciągłej rowerzysty który czerpie przyjemność z jazdy środkiem drogi tylko po to aby korek zrobić

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Asia Borzęcka cyt. ” No trudno nie wyprzedzać na podwójnej ciągłej rowerzysty który czerpie przyjemność z jazdy środkiem drogi tylko po to aby korek zrobić” – pisz dalej takie rzeczy to policjanci profilaktycznie zabiorą Ci prawo jazdy. Lepiej zapobiegać niż później karać.

Urbanek Krzysztof

Asia Borzęcka Na podwójnej ciągłej się nie wyprzedza :)

Adrian Koroński

Tak samo nie skręca się w lewo z prawej krawędzi pasa ruchu, a rowerzyści w tym mieście robią to nagminnie. Tu 3/4 kierowców nie zna lub nie chce znać zasad ruchu, a z rowerzystami jest jeszcze gorzej.

Jacek Konieczny

No cóż, rowerzyści często czują się zepchnięci na prawą krawędź i tak nabywają złych odruchów.
Sam zostałem kiedyś otrąbiony gdy stanąłem na środku pasa do jazdy prosto. Potem okazało się, że ten samochód za mną i tak jechał w prawo.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Asia Borzęcka: a moje obserwacje są takie że kobiety za kierownicą są zagrożeniem. Przejazd na czerwonym świetle, nierozróżnianie pasów ruchu (ul. Wrocławska), ogólne przerażenie np. na rondzie, brak wyobraźni (niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze: deszcz, opady śniegu), ignorancja w stosunku do przepisów (zasłanianie się niewiedzą).

Jakim zagrożeniem dla kierowców jest rower? – w tym przypadku mylisz pojęcia. Zagrożeniem dla rowerzystów na drodze są kierowcy (obojga płci- a nawet bardziej kobiety – patrz tekst powyżej). Małe „przyhaczenie” rowerzysty przez samochód w większości kończy się tragicznie dla rowerzysty, gdy na samochodzie nie ma większych uszkodzeń. Podobnie jest z motocyklistami.

Gliwicka Rada Rowerowa

Droga Asiu, zdajesz sobie sprawę, że rowerzyści bez prawa jazdy to jakiś mały odsetek? Czy może piszesz tak dla rozrywki, że rowerzyści nie znają znaków drogowych.

Asia Borzęcka
Gliwicka Rada Rowerowa wyjątkowo rowerzyści mnie wpieniają, szczególnie w godz. szczytu. Już nie raz widziałam jak specjalnie pod lusterka popedałują. Boje się wyprzedzać tych geniuszy, i robię to z wielką rezerwą bo już nie raz zdarzyło mi się że nagle postanowił jechać środkiem. Sama czasem wsiadam na rower, tylko że jadę ścieżką rowerową i na ogół w lesie, a nie wącham smród z rury wydechowej. Dla mnie wielu jedzie jak desperat rowerzysta i zdania nigdy nie zmienię. Chcesz jechać na rowerze to nie środkiem jezdni a przy prawym brzegu. Bo jak mam tracić 5 minut bo osioł jedzie środkiem to… Czytaj więcej »
ja234
ja234

Asia Borzęcka, 5 minut Cię nie zbawi, natomiast rowerzyści muszą uważać na kierowców wyprzedzających 20 cm od roweru, pchających się na światła pomimo świecącego się czerwonego itd. Np. nagminne jest gnanie więcej jak 50 w centrum miasta bo przecież miszczu prostej się „śpieszy”, a kobiety wcale nie są lepsze… oj nie…prowadzenie podczas rozmowy przez telefon jedną ręką…
Generalnie to żeby przeżyć jadąc rowerem trzeba mieć oczy wokół głowy i uważać na kierowców których większość nie powinna mieć prawa jazdy.

Gliwicka Rada Rowerowa

Jeżeli w kółko spotykacie się na światłach, to znaczy, że wcale szybciej nie jedziesz i trochę spokojniej, szkoda żołądka :-). Co do jazdy środkiem – przy dojeździe do skrzyżowania i chęci zmiany kierunku jazdy (np. skręt w lewo) trzeba wręcz jechać środkiem, by nie powodować zagrożenia. Druga sprawa jest taka, że kierujący ma obowiązek zachować do najmniej 1 m przy wyprzedzaniu – jeżeli z szerokości pasa wynika, że nie da się takich odległości zachować, a z naprzeciwka jadą samochody, to trudno – nie należy wyprzedzać na gazetę, tylko poczekać.

ja234
ja234

@Gliwicka Rada Rowerowa, dobrze napisane, ale większość kierowców nie myśli/ nie chce myśleć do tego są nerwowi, ciągle gdzieś się „śpieszą”.

Maciej Ka

Dokładnie. Chcąc zyskać 5 minut, mozna stracić 15 lat… i jeszcze zniszczyć życie innej rodzinie. Nie warto. W Polsce ludzie zbytnio się spieszą. Szybka jest śmierć na drodze.

Aleksandra Manka

Oczywiście, że zdarza. Wolę jechać w tempie pieszych (którzy na chodniku mają wyższy priorytet niż ja jadąc rowerem) niż dać się zabić na wąskich i ruchliwych ulicach. Robię to tylko tam, gdzie nie mam wyjścia, bo też wolałabym jechać szybciej i wygodniej DDR lub ulicą.

Emilia Kądziołka

Teraz takie pytanie ? przed inwestycją nikt się nad tym nie zastanawiał tylko ogólny entuzjazm, a odmalowania resztek ścieżek rowerowych nie można się doprosić…

Anonim
Anonim

I oznakowania które są poprzekręcane lub wyrwane, zamalowane ;-)

Gliwicka Rada Rowerowa

Raczej budowy, malowanie kreski na chodniku nie jest żadnym rozwiązaniem. Precz z kostką brukową i malowankami na chodnikach.

Sylwia Nowak

Rowery na drodze, to często porażka jakich mało.

Wczoraj np. Jadę samochodem. Dojeżdżam do świateł, daję kierunkowskaz w prawo i stoję. Zapala się zielone dla mnie, ruszam w prawo, a tu nagle po mojej prawej, przy krawężniku koleś na rowerze zapyla. I nie patrzy, że ja w prawo. Mija mnie i jedzie prosto, a ja po hamulcach.
Dobrze, że nie mam zwyczaju ruszać z piskiem opon, bo dżem by z faceta został.

Rowerzyści czasem zachowują się jakby mózgu nie mieli.

Roman Sitarek

Ja często mam to samo, jadę rowerem podjeżdżam do skrzyżowania, kontroluje kierunkowskazy, żaden nie skręca, podjeżdżam do 2 auta ruszamy i nagle trzecie auto mnie atakuje bo skręca w prawo. Moim zdaniem, sygnalizować chęć skrętu jeszcze przed skrzyżowaniem.

kolik
kolik

A jakim cudem znalazłeś się na równi z oczekującym autem? Wyprzedzanie z prawej i na skrzyżowaniu chyba nie jest dozwolone! Niestety jest to robione przez rowerzystów nagminnie!

wczoraj
wczoraj

oj akurat jak najbardziej wyprzedzanie z prawej przez rowerzystów jest dozwolone

Ola Łukańko
Osobiscie uważam ze powinny byc jakieś testy fopuszczajace do jazdy na rowerze – wiem smiesznie to brzmi ale rowerzyści którzy przykładowo nie maj prawa jazdy i nigdy autem nie jeździli ni maja czasem pojecia jak auto SI zachowuje, kiedy moze wyhamować kiedy nie itp. Znajomość przepisów ruchu drogowego W PRAKTYCE to oczywiscue podstawa ale sa tez inne czynniki.. Sama jestem zarówno kierowca jak i rowerzysta i czasami jest mi wstud za innych kierowców w jaki sposób traktują osoby porusxajace SIe na rowerze. Wymuszają, zajezdzaja drogę, trabia bez powodu… Dużo trzeba zmieniv żeby było dobrze, ake to są zmiany glownie w… Czytaj więcej »
Sylwia Nowak

Roman Sitarek Stałam na światłach dobrą minutę, z kierunkowskazem, gość nie jechał za mną, dojechał gdy już tam stałam.

On miał w D4 mój kierunkowskaz. Niektórzy kierujący rowerem uważają, że mają pierwszeństwo na chodniku i na drodze.

Sylwia Nowak

Ola Łukańko To też racja.

Kiedyś były kursy i prawo jazdy dla rowerzystów, tzw. karta rowerowa. Uważam, że powinni to przywrócić.

Sama jeżdżę chodnikiem, bo przed sobą mam 7-miolatka. A jakoś musimy dojechać na pola za osiedlem.
I nikt mnie nie zmusi do wyjechania z nim na ulicę.

Tomek Halman

po jednej i po drugiej stronie są bezmozgi, wśród kierowców np panuje zwyczaj albo braku sygnalizacji skretu albo wlaczanie migacza w ostatniej chwili częste jest też wyprzedzanie po to by zajechac drogę rowerzyscie i skręcić w boczną drogę

Michał Zdanowicz

Niektórym kierowcom przydałoby się przypomnieć przepisy… również te najnowsze dotyczące praw rowerzystów na drodze.

Anonimowo
Anonimowo

Przy skrecaniu należy zachować ostrożność. Dla pieszych na tym samym skrzyżowaniu również zapala się zielone i skrecajac nie należy z piskiem opon robić z nich dżemu.

Sylwia Nowak

Michał Zdanowicz rozumiem, że ma pan na myśli prawo do mijania kierowcy samochodu prawą stroną, żeby pojechać prosto?

Sylwia Nowak
Tu nie chodzi o przepisy, tylko o zdrowy rozsądek, instynkt samozachowawczy i odrobinę kultury. Ja się uczyłam jeździć od ludzi, którzy myśleli. Normą jest dla mnie zatrzymanie się przy Płowieckiej, gdy jadę Sowińskiego, bo wiem, że z tej Płowieckiej wyjazd w lewo (np. przed 8 rano) to zadanie graniczące z cudem. Sama tak czasem jadę rano do szkoły z dzieckiem i stoję tam nawet 5 minut. Więc gdy widzę rząd stojących tam aut, zatrzymuję się i wypuszczam. Puszczam ludzi na pasach, którzy na takiej np. Andersa po godzinie 15ej mogliby się zestarzeć, bo nikt nie ustąpi, tylko pędzą wszyscy jak… Czytaj więcej »
Sylwia Nowak

Tomek Halman No to ja jeszcze nie byłam świadkiem takiej sytuacji. Bałabym się zajechać drogę rowerzyście, żeby skręcić, bo mógłby mi przelecieć przez maskę jak długie mam auto.

Ale zdarza mi się, że rowerzysta przecina mi drogę jadąc chodnikiem. Wielu rowerzystów uważa chodniki za drogi rowerowe. Np. chodnik na Andersa, Sowińskiego aż do Lidla. Nie ustępują ani samochodom, ani pieszym.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Sylwia Nowak: Lusterka w samochodzie służą do tego żeby obserwować co się dzieje naokoło samochodu a nie do zrobienia makijażu.
P.S. Sprawdziłaś czy masz sprawny kierunkowskaz?

Roman Sitarek

Dziś w drodze do domu (ok. 10 km) dwa razy śpieszący kierowca, wyprzedził mnie tylko po to żeby za 3 m, skręcić w prawo.

Roman Sitarek

O tym własnie rozmawiałem kilka tygodni temu z Radą. Wniosek … lepiej mieć coś (rowery) niż nie mieć nic. Dla mnie to wyrzucone niepotrzebnie pieniądze. Mamy dużą społeczność rowerową, i dla nie ściezki by sie przydały.

Leokadia Ka

nie powinno być mandatów za jazdę po chodniku. Jedynie rowerzysta powinien jeździć ostrożniej z uwagą na pieszych

Michał Marcin Maksymilian

Strzał w 10. Zrobić miejskie rowery przy braku ścieżek rowerowych :v

Maciej Senik
Rower miejski w Gliwicach jest przykładem jak się tego nie powinno robić. Ścieżek nie ma a jak są to z znikąd donikąd. Albo wykonany w sposób daleki od tego czego można by oczekiwać Rozumiem że Gliwice chcą być jak stolica tylko że wykonanie jak na prowincji. Choć pomysł dobry to wykonanie takie sobie. Ot takie 3+ Co do jazdy ulicami/chodnikami w naszym mieście rowerem … dziękuję postoję dotyczy to przechodniów, rowerzystów i kierowców. Przechodnie… zachowanie godne świętej krowy najmniej, lezie to to po ścieżce rowerowej i jeszcze ma pretensje że się na takiego dzwoni lub „tita” Rowerzyści … jak ćmy… Czytaj więcej »
notocykl
notocykl

Ale jak pokazują statystyki wypadków śmiertelnych to z kierowcami (na przejściach) jest najgorzej..

Iwona Migdał

Fajny pomysł – tylko ścieżek rowerowych brak.
Jedynym dobrym punktem wypożyczania rowerów jest w Gliwicach na ul. Poniatowskiego, bo niedaleko jest park i tam można sobie pojeździć. Ale te punkty w centrum miasta to jakaś pomyłka. Ale u nas to normalne – zawsze odwrotnie. Jest tylko nadzieja, że firma która wygrała ten przetarg i wyposażyła miasto w wypożyczalnię rowerów „wymusi” na naszej władzy budowę ścieżek rowerowych, ale takich które nie przecinają się z drogami :)
Miłego :)

Gliwicka Rada Rowerowa

Korzystała Pani kiedyś z rowerów miejskich w innych miastach? Z Pani wypowiedzi wynika, że ewidentnie nie :-). Takie wypożyczalnie lokuje się przede wszystkim w centrach miast.

wczoraj
wczoraj

jak to pomyłka z tymi punktami w centrum? To w takim razie jak ktoś ma dojechać do urzędu/ na Rynek/ na dworze/ autobus skoro wg Pani te stacje są bez sensu? Właśnie o to chodzi, żeby móc przetransportować się w istotne miejsca, a nie jeździć po parkach.

Iwona Migdał
Nie korzystałam z wypożyczalni, ale jeżdżę rowerem i przejażdżka rowerem po centrum Gliwic jest MASAKRĄ. Może w innych miastach jest to inaczej rozwiązane – ja nawiązuję do wypożyczalni rowerów w Gliwicach, nie piszę o innych miastach. Jak pogoda pozwala dojeżdżam do pracy na rowerze i nawiązując do tytułu artykułu jeżdżę po chodnikach, bo ścieżek rowerowych BRAK. Marzy mi się bezpieczna jazda na rowerze po ścieżkach rowerowych. Jazda rowerem po ulicach jest bardzo ryzykowna. Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi – może firma, która wyposażyła miasto w rowery „wymusi” budowę nowych ścieżek rowerowych. A sam pomysł wypożyczalni jest świetnym pomysłem, nigdy go… Czytaj więcej »
Gliwicka Rada Rowerowa

Jazda po niektórych ulicach owszem jest ryzykowna (Kozielska za rondem, Dworcowa, Pszczyńska), ale nie jest też tak, że wszędzie. Proszę zgłaszać propozycje budowy dróg dla rowerów do prezydenta (pm@um.gliwice.pl), bo brak takich zgłoszeń powoduje błogie przeświadczenie u władz naszego miasta, że jest wspaniale. My kierujemy bardzo dużo wniosków, ale bez udziału mieszkańców ciężko niektóre z nich przeforsować.

Kasia Telega

Wole mandat zapłacić i jechać sobie po chodniku powoli tak by piesi mogli normalnie się poruszać niż wyjechać na ulice. Za dużo widziałam już potrąceń rowerzystów.

hr Laszlo
hr Laszlo

obys tych mandatow zaplacila sporo bo to ze Ty nie zauwazylas potracen pieszych przez rowerzystow to nie znaczy sie nie zdarzaja. Won z chodnika !!!

Bartek Drapała

Tylko jeszcze trzeba uważać na samochody wyjeżdżając z posesji… Ale to i na ścieżce rowerowej trzeba uważać.

Kasia Telega

No niestety ale takowych w naszym mieście niewiele wiec problem z głowy :) a uważać trzeba zawsze i wszędzie. Całego świata nie zbawisz niestety i jeśli ktoś ma IQ ameby i jeździ sobie jak wariat ze słuchawkami na uszach nie wracając uwagi na otoczenie No to cóż…

ja234
ja234

@Kasia Telega, obserwując kierowców mam wrażenie, że intelektem są niżej niż ameba.

Rowerzysta
Rowerzysta

A czemu nikt nie pomyślał o drodze rowerowej na strefę ? Generalnie kolarze z kwiatów są na samej strefie droga rowerowa jest ale jak do niej dojechać?

wpDiscuz