IKAR rozwija skrzydła. Jego rozbudowa zakończy się jeszcze w tym roku

Dom Handlowy Ikar powiększy się o blisko 1225 m2. Tyle wyniesie powierzchnia nowej części obiektu, która powstaje właśnie od strony ul. Kłodnickiej.

– Będzie nawiązywać stylem do istniejącej części i podkreślać industrialny charakter budynku – mówi nam Beata Cierpiał, prezes Domu Handlowego „IKAR” A.C. Salich Sp. z o.o., administratora i właściciela obiektu. – Wszystkie podejmowane działania były konsultowane z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków – podkreśla.

Rozbudowa powinna zakończyć się w tym roku. Od stycznia nowa powierzchnia będzie wynajmowana firmie SAP Hybris, która od 2014 roku zajmuje już cztery dotychczasowe piętra budynku (swoje miejsce w Ikarze ma także na parterze drogeria Rossmann, a w piwnicy kręgielnia).

Wiele wskazuje, że nawiązanie współpracy z SAP Hybris (wówczas Hybris Software) było punktem zwrotnym w najnowszej historii domu handlowego przy ul. Zwycięstwa. Przez lata, mimo gruntownej modernizacji, najemców w „Ikarze” było jak na lekarstwo.

– Na ul. Zwycięstwa bank goni bank, brakowało klientów, m.in. dlatego zdecydowaliśmy się na udostępnienie powierzchni dużemu najemcy. Trzeba było „stanąć na nogi” i zacząć żyć – mówiła nam w 2014 roku Beata Cierpiał.

Gdy „Ikar” zawierał współpracę z potentatem branży e-commerce, spore nadzieje wiązano także z ożywieniem głównej ulicy miasta. Technologie IT koncentrowane dotychczas były daleko poza centrum miasta, w „Nowych Gliwicach” przy ul. Bojkowskiej. Czas jednak pokazał, że jeden „Hybris” Zwycięstwa nie odmieni, ale jego obecność może być ku temu pierwszym krokiem, a przestrzeń dla innowacji pojawi się także w centrum miasta. Takie przynajmniej jest jedno z głównych założeń dla terenów po dawnej Fabryce Drutu przy ul. Dubois (w sąsiedztwie DTŚ). Do zagospodarowania jest ok. 2,5 ha.

Michał Szewczyk

Obecny Dom Handlowy Ikar został zaprojektowany przez Justusa Fiedlera, a wzniesiono go w 1928 roku. Był to pierwszy dom handlowy w Gliwicach, a jego modernistyczna bryła architektoniczna wyznaczała trendy dla kolejnych budowli przeznaczonych do prowadzenia działalności handlowej. Przed wojną obiekt funkcjonował pod nazwą DeFaKa-Kaufhaus, a do 1933 roku był własnością globalnego koncernu F.W. Woolworth Co. Pod pieczę obecnego właściciela, spółki Dom Handlowy „Ikar” A.C. Salich obiekt przeszedł na początku lat 90 XX wieku.

Komentarze

avatar
3000
Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
Tomasz
Tomasz

Ulica Zwycięstwa jest idealnym miejscem na deptak wyłączony w ruchu. Deptak pełen knajpek, lokali gastronomicznych, pełen oferty kulturalnej, butików i nawet marketów w wersji express. Coś jak Piotrkowska w Łodzi. Zwycięstwa nie jest ulicą strategiczną i śmiało można ja zamknąć dla ruchu z wyłączeniem dostaw czy dojazdem do posesji (który w większości można tez zorganizować od tylu posesji)

Urko
Urko

I najlepiej Tomaszku , żeby adaptacji dokonał PRUiM , nie ?

„Zwycięstwa nie jest ulicą strategiczną i śmiało można ja zamknąć dla ruchu z wyłączeniem dostaw czy dojazdem do posesji (który w większości można tez zorganizować od tylu posesji” – ten cytat, z twojego maila Tomaszku wskazuje na fakt, że najprawdopodobniej w życiu na ul. Zwycięstwa nie byłeś

Kot
Kot

@Tomasz, z pewnością masz rację. Z tego powodu czym prędzej trzeba wymienić radnych na takich, którzy będą mieli na uwadze dobro mieszkańców Gliwic. Prawie wszystkie miasta mają swoje deptaki tzw. wyciszoną strefę. Szanowny Urko, dojazd zaopatrzenia nigdzie nie stanowi problemu.

Urko
Urko
Otóż, Kotku większość kamienic o numerach parzystych przy ul. Zwycięstwa nie ma dojazdu. jak to ujął Tomaszek, „od tyłu” . Więc owszem ta część ulicy będzie miała problem z, jak to ująłeś „dojazdem zaopatrzenia” ( sic ) . Przykro mi, ale ul. Zwycięstwa jest jedną z głównych arterii komunikacyjnych na linii północ – centrum . Jak nie wierzysz, policz samochody miedzy 7.30. a, powiedzmy, 18.00 w dzień powszedni . Co do jak najszybszej wymiany radnych, to jestem „za” . Zróbcie to razem z Tomaszkiem, jutro, we wtorek 14.11.2017 r. o 8.00 rano . Wymieńcie ich wszystkich za jednym zamachem …
max
max

ich na naszych, bo Ci co są, to pojawili się z Marsa

bert
bert

Ul. Zwycięstwa jest po prostu główną drogą przejazdową. Dla większości kierowców jest ona tylko punktem pośrednim, a nie docelowym. I bardzo często tym punktem docelowym nie jest nawet ulica krzyżująca się z ul. Zwycięstwa. Wiele osób używa jej, aby dojechać do bardziej oddalonego celu niż bezpośrednie sąsiedztwo ul. Zwycięstwa.

Kot
Kot

@Urko, Jak już to nie kotek a koczur. Proszę, ogranicz się do merytoryki a nie złośliwych wypowiedzi.

Urko
Urko

„KOCZUR „????? Kot + szczur ???? Kot + kaczor ???? WOW!!!!
A do merytoryki, Kiciu , przejdziemy jak już nauczysz się poprawnie używać języka polskiego , Chyba , że wolisz konwersację w języku angielskim, niemieckim lub rosyjskim .

Urko
Urko

Aaaa…. Byłbym zapomniał . radnych już razem z Tomaszkiem wymieniliście ????

Joli
Joli
Nawet jeśli na Zwycięstwa powstanie sto knajpek, butików i innych „poprawnych politycznych” miejsc to nie zaludni się to miejsce na dłużej. Nigdy nie będzie tak, że nagle wszyscy mieszkańcy opuszczą swoje domy i będą tam przesiadywać. Powiem więcej, coraz mniej ludzi będzie tam bywać. Nie każdy mieszka w centrum i pójdzie z buta. Większość ludzi mieszka na osiedlach i w dzielnicach obrzeżnych. Sorki ale żeby napić się kawy czy zjeść obiad nie będę dryndać się 2 godziny w obie strony komunikacją publiczną. Pojadę do fajnego lokalu na obrzeżach miasta, gdzie wygodnie i BEZPŁATNIE zaparkuję. Centrum umiera z powodu płatnego parkowania… Czytaj więcej »
heli1b
heli1b

Oprócz płatnego parkowania odstrasza też obskurność centrum. Zwycięstwa jest obskurne, by nie rzec odrażające. Obskurna jest starówka mimo niedawnego picowania, Plac Piastów nawet się nie mieści w kategoriach obskurności. Z jakiejkolwiek strony nie wjeżdżać do miasta pierwsze co nas uderza to obskurność – Toszecka, Chorzowska, Zabrska, Jagiellońska, Pszczyńska, Bł Czesława, Bojkowska, Rybnicka, może z drobnym wyjątkiem Daszyńskiego, i Tarnogórskiej
obskurne są otoczenia nielicznych miejsc, które obskurności zostały pozbawione np. obskurny były WORD obok „Szwajcarii”, obskurne są miejsca, niegdyś reprezentacyjne Lasek Miejski przy ul. Chorzowskiej o zameczku leśnym nie wspominając.
Niestety, mimo wybiórczego picowania, całe miasto jest coraz bardziej obskurne.

Stefania
Stefania

Byłeś kiedykolwiek w Gliwicach? Kiedy ktoś uprze się, że Gliwice są brzydkie, to się go nie przegada, ale moim zdaniem centrum jest piękne. Ładne są kamienice na wjeździe od Rybnika, ze strony Mikołowa jest nowa strefa ekonomiczna… Reszta też wygląda nieźle. Jedyny minus to wjazd od Zabrza, ale na wszystko przyjdzie pora. Gliwice są ładne, wystarczy się głębiej przyjrzeć.

heli1b
heli1b

Byłaś kiedyś poza Gliwicami? Kiedy ktoś się porusza w obrębie zamkniętego kręgu i nie ma porównania ze światem zewnętrznym własny grajdół może wydawać się ładny. Wszystko zależy od punktu odniesienia. Jeśli porównamy się do Rudy Śląskiej to powodów do wstydu jest jakby mniej. Przy porównaniu do Torunia, Bydgoszczy, Lublina, Rzeszowa, Trójmiasta a nawet Rybnika – Gliwice bledną.

bert
bert

No właśnie… ci co tak uparcie twierdzą, że Gliwice są piękne, najczęściej porównują do Zabrza, Bytomia czy Sosnowca. Nic dziwnego, że takie porównanie wypada zawsze pozytywnie dla Gliwice.

Van Helsing
Van Helsing

Rybnik to uciekł Gliwicom juz na początku 90` zawsze był tam inny klimat (lepszy!)

Jee
Jee

No i co że może ładniejszy skoro całe stada Rybniczan przyjeżdżają pracować do Gliwic. Osobiście znam kilkanaście takich osób. Stara mądrość ludowa mówi, że z ładnej miski się nie najesz tylko z pełnej

ja
ja

Można jeść nawet i z brudnej podłogi, tylko ani to zdrowe, ani wygodne, ani estetyczne.

ggg
ggg

No,no, ostatnio gliwickich lekarzy spotykam najczęściej w Rybniku, choć rzeczywiście, Rybnicka rano zakorkowana jest na wjeździe do Gliwic, a po południu na wyjeździe

gliwiczanin
gliwiczanin

Kiepski żart. To miasto upada. Mieszkańców ubywa. Bieda, syf. A marmury w budynkach publicznych nie stanowią o zamozności mieszkańców, lecz prywatne posesje. Przejdź sie wokół rynku po starówce: Plac Inwalidów, Kaczyniec, wszystkie uliczki 50-100 m od rynku i obejrzyj jak sie tynki sypią. Wejdź na jakies podwórze. Otwórz oczy…..

Ad
Ad

Heli, powoli zamieniasz się w marudzącego zgreda…

heli1b
heli1b
@Ad Wiem, ale jestem zły. Zły na grupę osób, którzy zamiast pracować chodzą do pracy. Zły na ludzi, dla których stanowiska we władzach to nie misja tylko zabezpieczenie finansowe na przyszłość. Swobodnie mógłbyś napisać, że jestem -starym- zgredem, bo pamiętam jeszcze czasy podświetlanych znaków drogowych i neonów. Pamiętam czasy, gdy na obecnym pl. Piłsudskiego był pomnik z gwiazdą, zbiornik ppoż., kolorowe szperacze i tryskacze. Pamiętam tramwaje na Trynek, w których motorniczy kręcił korbą. Pamiętam zakupy „Ikarze”, te wyoblone schody wytarte przez miliony butów i nawet czuję zapach tej windy. Przez ten czas widziałem jak zmieniają się Warszawa, Kraków, Katowice. Śledziłem… Czytaj więcej »
treya50
treya50

Też pamiętam tamte Gliwice. Zamieszkałam tu w latach 70-tych ub.w. i byłam zauroczona miastem, starymi kamienicami i całym tym klimatem. Katowice w porównaniu były brzydkie, nie miały rynku. Teraz z radością wróciłabym do Katowic, gdybym miała za co kupić tam mieszkanie. Katowice stały się piękne, a Gliwice zrobiły się zapyziałe. Autostrada w środku miasta, brak zieleni i dalsze jej wycinanie, wszędzie smród samochodów. Starówka powinna być zamknięta dla aut. Zrobiłoby się tam ładnie i można by te knajpki itp.

Joe
Joe

Wydawało mi się, że obskurny pochodzi od skóry, ale wtedy pisałoby się przez ó zamknięte a nie otwarte. Może to coś z łaciny, podobnie jak ang. obscure?

....
....

Słownik Języka Polskiego PWN
obskurny «nędzny, zaniedbany, brudny»
• obskurnie

bert
bert
Powstanie nawet 100 knajpek, butików itd. niczego nie zmieni, bo nikt nie ma ochoty siedzieć w kawiarni patrząc na jadące auta na zewnątrz. W żadnym lokalu nie wystawią stolików na zewnątrz, bo na chodniku nie ma miejsca, a i tak nikt by nie siedział na zewnątrz, bo musiałby ciągle wdychać spaliny. Zero przyjemności. Dodatkowo wokół szare, brudne kamienice – to raczej nie zachęca do spędzania tam czasu. Ostatnio ze znajomymi umówiłem się na obiad w jednej z knajpek obok Zwycięstwa. 15 minut z pracy, więc można było iść piechotę. Stwierdziliśmy, że nigdy więcej. Na starówce samochody stały zaparkowane po obu… Czytaj więcej »
Gargulec
Gargulec

Taaa i kto będzie po niej chodził? Samo porównywanie Gliwic do Łodzi to jakieś nieporozumienie. 700 tyś. miasto kontra 180. Nie wspomne o tym, że Piotrkowska nie jest deptakiem i tylko w części ruch na niej jest ograniczony. Jedyna nadzieja dla tej ulicy to nowe parkingi samochodowe. Wiem, że to nie wygląda dobrze i ogolnie jest smutne ale to jedyna nadzieja dla tej ulicy.

Kek
Kek

Bez alternatywy dla zwycięstwa, nie można myśleć o zamknięciu tej ulicy. Tego faktu nie pojmują ludzie, którzy chcą tylko knajpek i butików.

ja
ja

I dlatego prezydent od 20 lat obiecuje obwodnicę i twierdzi, że dopiero po wybudowaniu obwodnicy można MYŚLEĆ o zamknięciu ul. Zwycięstwa. Najlepszym rozwiązaniem byłaby obwodnica autostradowa (na A4), ale po nieudolnej walce o brak bramek nie można na to liczyć.

Ad
Ad

Gliwice nie są miastem dla niezliczonej rzeszy turystów. Zwycięstwa to nie Krupówki, zamknięcie tej ulicy dla ruchu samochodowego i zrobienie z niej deptaka nie ożywi jej. Może 20 lat temu miałoby to szansę powodzenia, ale obecnie NIE. I nawet gdyby wyplenić ze Zwycięstwa wszystkie banki i tym podobne instytucje, to nie ma tam miejsca na kilkanaście/kilkadziesiąt knajpek czy restauracji. Na Zwycięstwa, z gastronomii, prawo bytu ma tylko McDolands i jakiś dziwoląg z tureckim żarciem, nic innego tam się nie utrzyma. Właściciele budynków są tak pazerni, że tylko banki stać na najem lokali.

ja234
ja234

Od momentu kiedy techniczni zajęli cały budynek nie jest to dom handlowy.
Dom handlowy byłby wtedy gdyby były powierzchnie handlowe.
Od początku było wiadome, że wynajęcie całego budynku nie będzie miało wpływu na „ożywienie” głównej ulicy.
W sumie to rozbudowują ten budynek na swoje potrzeby.

Ciekawy
Ciekawy

Czyli co panie Wieczorku.Żegnajcie kasynowe wygrane z 90% prawdopodobieństwem sukcesu.Jak żyć kochany Wieczorku ?

Piotr Piotrowicz

Czy wraz z nowymi powierzchniami biurowymi przybedzie parkingow w okolicy?

bert
bert

Żeby tak jeszcze ktoś zainwestował w podziemny albo piętrowy parking…

Blee
Blee

A może pojawi się jakiś „spadkobierca” albo znalezione na bazarze „kolekcjonerskie” akcje F.W. Woolworth Co?

Janusz Borowicz

Uu rozbudowa

Tomasz Mihal

Oby ten Ikar nie poleciał z tymi skrzydłami za blisko słońca :-) ;) :D

schlesier
schlesier

Ikar jaki Ikar prosza przywrócic pierwszom i starom nazwe DEFAKA

Hieronim
Hieronim

To, że na Zwycięstwa nie ma ruchu, to zasługa kilku Hipermarketów, biedronek, lidl’ów w Gliwicach, a nie banków.

xk
xk

Tutaj tego nikomu nie wytłumaczysz. Ludzie się zafiksowali że jak 30 lat temu na Zwycięstwa był tłum ludzi bo w całej reszcie miasta nie było żadnych sklepów to teraz przecież też tak powinno być, co jest nierealne. Ludzie wolą wygodne centa handlowe w których jest wszystko i można po nich chodzić komfortowo niezależnie od pogody.

kanalia52
kanalia52

Kolejny pomnik Francy?

Tomasz Kowalski

I straci wartościową architektonicznie bryłę

Urko
Urko

Nie straci, Od frontów dalej będzie wyglądał jak pokryta klinkierem prostokątna kostka . Z dobudówką z tyłu.

rrolch
rrolch

Gdyby nie artykuł to nikt by nawet nie zauważył.

wpDiscuz