Jazda podwyższonego ryzyka. Rowery to tylko 2% ruchu w Gliwicach, ale aż 11% wypadków

fot. arch. 24gliwice.pl

1 na 3 wypadki z udziałem rowerzysty są spowodowane nieudzieleniem pierwszeństwa przejazdu kierującemu samochodem właśnie przez cyklistę. Na drodze wszyscy powinni uważać, ale niechronieni uczestnicy ruchu drogowego szczególnie.

Poruszający się na rowerach stanowią w Gliwicach 2% całego ruchu – informuje Gliwicka Rada Rowerowa. W tym kontekście zastanawiające jest to, że ponad 11% wszystkich wypadków drogowych w latach 2012-2016 miało miejsce z udziałem rowerzysty.

Według danych Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach w latach 2012-2016 doszło do 363 zdarzeń (259 kolizji i 104 wypadków) w których brali udział kierujący jednośladem. Zginęły 4 osoby

Długotrwałe skutki nieszczęśliwego zbiegu okoliczności

Jedną z ofiar kolizji z udziałem jednośladu jest pani Ola z Gliwic. W ubiegłym roku podczas jazdy ulicą Andersa uległa wypadkowi, w wyniku którego doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu. Zbieg okoliczności i zdarzeń spowodował, że gdy wymijała stojącą na postoju taksówkę, jej właściciel otworzył drzwi, aby wysiąść.

– Trafiłam w tak zwane martwe pole. Policjanci, wykonujący eksperyment procesowy, uznali, że nie miałam szans na ominięcie otwieranych drzwi. Najprawdopodobniej zahaczyłam o nie prawym pedałem i stopą. A słyszany przez przechodniów huk, to dźwięk wyrywanych z zawiasów drzwi samochodu. Spadając z roweru przekoziołkowałam w powietrzu i uderzyłam tyłem głowy w asfalt

– opisuje pani Ola dla serwisu internetowego Gliwickiej Rady Rowerowej.

Po wykonaniu wszelkich badań, w tym tomografii komputerowej, poszkodowanej rowerzystce postawiono diagnozę: rozlany uraz mózgu. Badanie uwidoczniło ogniska stłuczenia krwotocznego podstawy płata czołowego i skroniowego po stronie lewej, krwawienie podpajęczynówkowe, krwiak przymózgowy po stronie lewej, stłuczenie pnia mózgu oraz podwichnięcie kręgosłupa w odcinku C. Urazy były poważne. Niektóre na tyle, że szansa na przeżycie wynosiła 50%.

ZOBACZ TEŻ:
GRR: ZDM odebrał inwestycję niezgodną z przepisami. Drogowcy: ze względu na odprowadzanie wody

Po półrocznej rehabilitacji pani Ola odzyskała sprawność i wróciła do pracy, ale nie było łatwo. Krótko po wypadku stwierdzono u niej zespół otępienny, nie wiedziała, jaka jest w danym dniu data, nie umiała odejmować, narysować zegara i nazwać jego liczb. Dojście do zdrowia wymagało sporo wysiłku. Teraz kobieta jest nadmiernie ostrożna przy poruszaniu się po mieście.

– Obecnie, w kontekście wypadku, myślę o infrastrukturze drogowej ulicy Andersa. Zgodnie z planami urzędu miasta, na odcinku, gdzie doszło do zdarzenia ma powstać droga rowerowa. Jej budowa miała rozpocząć się już w tym roku, o czym zostałam poinformowana w piśmie będącym odpowiedzią na moje zapytanie – komentuje pani Ola.

Droga rowerowa zapewniłaby komfort i bezpieczeństwo jazdy nie tylko rowerzysty, ale również kierowcy samochodu, który nie byłby zmuszony omijać jednośladów

– dodaje.

Trasy dla rowerów są niewątpliwie potrzebne. Miasto inwestuje w ich budowę lub modernizację jednak wszystkie te prace posuwają się do przodu stosunkowo powoli. Przykładem tego może być droga rowerowa Sośnica – Centrum, której termin realizacji upłynął z końcem lipca, a nadal nie została oddana do użytku.

(żms)

Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
Viola Malinowska

Ostatnio jechałam drogami okolice Pyskowice , Toszek i okoliczne wioski , ciemno ,a rowerzyści których mijałam zero odblasków , światełek , kasków , czują się Panami dróg , w zasadzie te wypadki z ich udziałem są na ich własne życzenie !

Gliwicka Rada Rowerowa

„wypadki z ich udziałem są na ich własne życzenie” – nie no jasne, najlepiej przerzucać na ofiarę. Człowiek rozjechany na przejściu też mógł nie wchodzić przecież.

rrolch
rrolch

Rozjechany bez odblasków jest ofiarą własnej głupoty i braku wyobraźni. TYLKO I WYŁĄCZNIE

AMF
AMF

Nie no, murzyny mają maść chroniącą przed kulami, polskie podludzie odkryły, że odblask chroni przed alkoholikiem za kółkiem… i to bardziej skutecznie niż CD na lusterku przed fotoradarem!

Danuta Wudkiewicz-Wacek

Gliwicka Rada Rowerowa oczywiście ze tak jeżeli wlazł na czerwonym … kierowca to nie sowa żeby widzieć w ciemności a kamizelka odblaskowa to koszt aż 8 zł ale świętych krów rowerowych to nie dotyczy przecież tak jak reszta przepisów i zakazów a bezczelne komentarze macie opanowane do perfekcji … tylko szczekać umiecie nic więcej tylko wiedzcie ze może się Wam to ukrócić jak pójdzie petycja do komendanta policji od mieszkańców i będziecie zmuszeni zacząć się stosować do przepisów …

AMF
AMF

Morda w kubeł krowo! Żaden przepis nie nakłada na rowerzystów obowiązku noszenia kamizelki, za to przepisy dopuszczają w nocy większą prędkość samochodów więc kierowcy powinni widzieć w nocy lepiej. Ty uważaj by kierowcom nie ukrócili…

Steed
Steed

Nie nakłada na rowerzystów obowiązku noszenia kamizelki i kasku ale nie nakłada też obowiązku przeżycia w razie ich nie używania. A kogo to bedzie wina to raczej tego rowerzystę już nie będzie obchodziło.

AMF
AMF

Załóż sobie kask i skocz z 4 piętra.

Zbychu
Zbychu

Przykładem tego może być droga rowerowa Sośnica – Centrum, której termin realizacji upłynął z końcem lipca, a nadal nie została oddana do użytku.
– ale mój prywatny pomnik stoi to jest najważniejsze !! Wasz kochany Franek :)

Tomek
Tomek

Przecież Hala Bankrut tez miała spory poślizg w realizacji wiec komentarz z d..y

Piotr Knapik

Ale 2/3 wypadków z tych 11 % powodowane są przez samochody. Statystykami można przerzucać się w nieskończoność. Wystarczy, żeby WSZYSCY użytkownicy dróg przestali zachowywać się jak buce i zaczęli myśleć.

Agata Bielak

Większość rowerzystów nie zna podstawowych zasad ruchu drogowego. I tu jest problem

AMF
AMF

Jakie zasady znają kierowcy? Zwłaszcza poza „jestem większy mogę więcej” ?

darerk
darerk

Przede wszystkim obowiązuje przepis , że kierowca w mieście powinien jechać 50 km/h, a wyprzedzając jednoślad powinien zachować 1 m odległości. Dodam, że mało który się do tego stosuje.

Agata
Agata

….nooo…tego to chyba ani my, ani nasze wnuki nie doczekają. Jezdnia jest w Polsce polem bitwy, na którą każdy wyjeżdża swoim czołgiem.

Piotr
Piotr

W punkt. Osobiście jeżdżę i rowerem i samochodem. Nauczyłem się (głównie w Norwegii, Belgii i Holandii), że rowerzystę należy omijać szerokim łukiem. W Norwegii jeśli mijany rowerzysta się przestraszy (a już nie daj Boże wywróci, nawet bez dotknięcia, bo przejchałeś za blisko) dostajesz mandat, na który trzeba wziąć kredyt, żeby go spłacić. Tyle że w Polsce jak zwalniam i mijam rowerzystę w ten sposób, zaraz za mną znajdzie się wąsaty Janusz w Paseratti, który trąbi…

ez
ez
Dokładnie tak. Mentalnie jesteśmy (jako użytkownicy dróg) 100 lat za trzecim światem. Dokonał się spory postęp na przestrzeni ostatnich 10-15 lat, ale to wciąż za mało. Mówię to jako kierowca „puszki” i jednocześnie rowerzysta. Mam pełną świadomość co „za uszami” mamy my-kierowcy i my-rowerzyści. Ale faktycznie da się to w większości przypadków uprościć do stwierdzenia, że wyjeżdżamy na drogi jak na wojnę. Wystarczyłoby trochę wyobraźni, ale przede wszystkim życzliwości i uprzejmości. Tego długo nie będziemy w stanie nadrobić. A i swoje 5 gr dokładają fatalne drogi, słabe oznakowanie, stan techniczny pojazdów i … wybiórczo działające oświetlenie uliczne (włączające się chyba… Czytaj więcej »
Maciej Mróz

Skąd masz takie dane Agata? Wg mnie nie powinniśmy generalizować bo wielu rowerzystów to również osoby które na co dzień prowadzą samochody.

Piotr Knapik

Agatko, Twoje zdanie jest równie prawdziwe jak: „kobiety nie potrafią jeździć samochodem” lub” kobiety to słabi żeglarze”. Bezrefleksyjnie kopiowany stereotyp.

CMM
CMM

„W tym kontekście zastanawiające jest to, że ponad 11% wszystkich wypadków drogowych w latach 2012-2016 miało miejsce z udziałem rowerzysty.” Gdy nie ma w mieście ścieżek rowerowych, taka sytuacja nie dziwi. Dobrze, że tych wypadków nie jest więcej. Bravo prezydencie, cześć tych wypadków obciąża Pana osobiście.

Nowoczesny lemimg
Nowoczesny lemimg

przyszłość trujących diesli zwożonych z EU jest tu… a drzewa i rowerzystów najlepiej wyciąć…

Grzeslaf Korski

Skoro policja zabiera dowody rejestracyjne czy nie powinna zabierać rowerów bez obowiązkowego wyposażenia?

Gliwicka Rada Rowerowa

Hmm, a jak np. nie ma gaśnicy w samochodzie, to zabierają taki dowód?

Tomek Krynicki

Albo samochód? ;)

Piotr
Piotr

Był taki pomysł – ale analogią do zabierania roweru będzie zabranie Twojego ukochanego auta, więc pomyśl, zanim napiszesz, czy na pewno tego chcesz ;-)

xls
xls

Nie jestem ani za kierowcami ani za rowrzystami bo każdy za uszami „cosik” ma. Ale jeśli rowerzysta ma korzystać z drogi jak kierujący samochodem to powinien być ubezpieczony i posiadać obowiązkowy kask a rower powinień byc wyposażony w oświetlenie. A tak skoro w tym temacie jest anarchia to doprowadza to do takich sytuacji…

bla
bla

Dlaczego ja – kierujący samochodem mam zachować bezpieczny odstęp od rowerzysty podczas jego wyprzedzania/omijania gdy za to rowerzysta swobodnie sobie manewruje między samochodami, to lewej to z prawej … w majestacie prawa…

ja234
ja234

Dlatego, że możesz go potrącić. Dlatego, że tak mówi prawo. I dlatego też tacy jak Ty nie powinni mieć prawa jazdy.

Piotr
Piotr

Bo Ty siedzisz w zamkniętej puszce, a z punktu widzenia fizyki jesteś obiektem stabilnym statycznie, a nie dynamicznie (odwrócone wahadło). Poza tym nawet gdybyś jeździł kabrioletem, w zderzeniu z rowerzystą za bardzo nic Ci nie grozi. W drugą stronę to niestety już tak nie działa, starcie z samochodem to śmierć lub kalectwo.

heli1b
heli1b

Może pieszym też nakazać noszenie kasków?

Danuta Wudkiewicz-Wacek

I nic się nie zmieni dopóki rowerzyści nie zrozumieją że nie są ponad prawem ,że stwarzają zagrożenie dla siebie i dla innych … i nie zaczną tego prawa szanować i stosować się do niego bo było nie było rower to pojazd mechaniczny jednośladowy a nie święta krowa przed którą należny uciekać …

asd
asd

Ja czekam dnia, kiedy wszyscy zrozumieją, że nie są świętymi krowami na drodze. Kierowcy, rowerzyści, piesi. Czekam dnia, aż zrozumieją, że nie są jedynymi władcami drogi i zaczną się nawzajem szanować.

Przemysław Mazur

Mam wrażenie, że nawet gdy taka „sensowna” sieć dróg powstanie to i tak wielbiciele kolarek będą jeździli po ulicy twierdząc, że nawierzchnia drogi rowerowej jest zła. W sumie to niech jeżdżą sobie między samochodami, ale każdy ma posiadać światło przednie i tylnie. A nagminnie jeżdżą „na Batmana”. 100gram lampki z tyłu i drugie tyle z przodu to za ciężko już?

Przemek Sech

Na Batmana? Jak to jest?

Piotr
Piotr
No i widzisz Przemysławie, sam się swoją nieznajomością przepisów chwalisz na forum. Od ostatniej aktualizacji kodeksu drogowego, rowerzysta NIE MUSI mieć zamocowanych na rowerze świateł gdy nie musi ich używać („światła pozycyjne — przednie i tylne — mogą być zdemontowane, jeśli kierujący nie ma obowiązku ich używania w czasie jazdy.”, Dz.U. z 2015 r. poz. 305). Zapewnie również należysz do tych kierowców samochodów, którzy są bardzo zdziwieni, że na oznakowanym skrzyżowaniu drogi rowerowej i toru jazdy samochodu to rower ma pierszeństwo (regularnie spotykam takich „Januszy” za kierownicą przy przejeździe ścieżki rowerowej przez Kościuszki, koło biblioteki. Nie dość, że cisną 70-80km/h… Czytaj więcej »
asd
asd
Z ciekawości zapytam, który przepis mówi o pierwszeństwie roweru na skrzyżowaniu z jezdnią. Bo szukałem i nie umiem znaleźć. Na pewno tak jest w przypadku gdy kierowca skręca w drogę poprzeczną z przejazdem rowerowym. Wtedy kierowca musi ustąpić rowerzyście nawet wtedy, gdy rowerzysta jeszcze nie wjechał na przejazd rowerowy. Ale w pozostałych przypadkach – nie kojarzę. Kodeks drogowy twierdzi tak: – Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. – Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu… Czytaj więcej »
asd
asd

W Żorach bardzo ładnie opisali (i zilustrowali) kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo. Warto zwrócić uwagę na edukację prowadzoną przez to miasto. Budują drogi rowerowe, a jednocześnie edukują kierowców i rowerzystów jak poruszać się zgodnie z przepisami. Zupełnie inaczej niż w Gliwicach, gdzie rowerzysta jest przez władze miasta traktowany jako wróg publiczny.

heli1b
heli1b

A po co im lampki w dzień?

Freed
Freed

bez lampki jeżdżą również gdy jest ciemno

AMF
AMF

Chyba należy wybudować parę odcinków autostrad z nawierzchnią brukową by niektórym się myślenie włączyło.

Michał Szaroń

co nam to da jak idioci i tak jadą często drogą a nie ścieżką patrz Brzezinka i strefa…… ścieżki są a i tak jadą drogą często w wieczorem i nocą bez oświetlenie. Niestety to działa w obie strony zarówno kierowcy jak i rowerzyści są winni wypadków :/

Anownim
Anownim

Jak już doczytałem zaledwie 1/3 z 11% ogółu, czyli trochę ponad 3%. W niektórych statystykach to jest margines błędu… Czyli, nie wyolbrzymiajcie sprawy, wg mnie to propaganda…

Anownim
Anownim

„Jak już doczytałes” miało być, te je.ba ne klawiatury w telefonie zmieniają słowa i często się tego niezauważa…

Adi
Adi

Problemem jest jakość dróg na strefie. Szutrowe, nie równe porośnięte trawą połacie służące często za parkingi nie zachęcają do jazdy po nich rowerem.

xxxx
xxxx

Mi ostatnio kobitka jadąca rowerem po chodniku na wysokości UM wskoczyła ni stąd ni zowąd na ulice, bo zielone się zapaliło :/ zgroza!

Ania
Ania

No właśnie -przyczyny są kuriozalne. Wystarczyło by gdyby zachowali piesi i rowerzyści podstawowe zasady, takie których nas uczono za komuny. 2 razy w lewo raz w prawo przed przejściem. Było by choc trochę bezpieczniej. Niestety doczekaliśmy czasów łapania pokemonow, pisania sms i gadania przez telefon i kierujących samochodami i pozostałych uczestników dróg

Anownim
Anownim

A ty jakie wtedy miałeś światło? Wczesne czerwone? Czy czerwone z zielona strzałka w prawo z obowiazkowym STOPEM?

xxxx
xxxx

Jechałam prosto Zwycięstwa

Placowy
Placowy

”1 na 3 wypadki z udzialem rowerzysty sa spowodowane nieudzieleniem pierwszenstwa przejazdu kirujacemu samochodu przez cykliste”-Co moze oznaczac ze 2 na 3 wypadki sa spowodowane z winy prowadzacego samochodu?

Robert
Robert

W Gliwicach są ścieżki rowerowe, ale w większości są to drogi nie prowadzące wprost do centrum, a biegnące malowniczo, ale jednak dłuższymi trasami… Tak jak z Wilka do centrum… Czy ktoś ma może informacje, czy prowadzone są prace lub jest zaplanowane wydzielenie pasa dla rowerów na szerokich arteriach miejskich, takich jak: Pszczyńska, Daszyńskiego, Andersa, Toszecka, Chorzowska (chodzi mi o coś takiego jak na zdjęciu: https://www.nowiny.pl/galeria/7380-droga-za-milion-straszy-kierowcow/foto-179856.html?item=96440 – coś takiego w moim rodzinnym Raciborzu… Chodzi o w miarę szybkie dotarcie do centrum do pracy… A jest to nisko kosztowe i nie pogarsza ruchu samochodowego…

Laura Stawowczyk

Nie wiem jak nazywa się się droga, którą niedawno otworzyli po remoncie Kujawska?? Ale mniejsza o to. Jest tam ścieżka rowerowa a rowerzyści notorycznie jeżdżą środkiem ulicy…

Gliwicka Rada Rowerowa

Nawet najlepsze drogi (rowerowe) nie pomoga gdy w głowie pustka… – to owszem.

Urko
Urko
„A słyszany przez przechodniów huk, to dźwięk wyrywanych z zawiasów drzwi samochodu…” Hmm … Siła do zdaje się tym przypadku była wypadkowa prędkości i masy Pani Oli i jej roweru . To ile Pani Ola miała na przysłowiowym „budziku” jak zbliżała się do samochodu , skoro udało się jej wyrwać z zawiasów jego drzwi ??? O „masę” Pani Oli, przez wrodzoną grzeczność nie zapytam …. Taksiarz , jak rozumiem drzwi do samochodu musi wstawić na własny koszt, prawda ? Bo OC dla rowerzystów nie istnieje . Podobnie jak ścieżki rowerowe w tym mieście … BTW . Pani Ola miała szansę… Czytaj więcej »
Klementyna
Klementyna

@Urko, u Ciebie jest widoczny brak znajomości przepisów ruchu drogowego. Tutaj niewątpliwie winę ponosi taksówkarz. A tłumaczy się on martwym punktem lusterka i nie zauważył przejeżdżającej rowerzystki, szeroko otwierając drzwi. Reszta Twojej opinii (przepraszam) to bełkot wywodzący się z kompletnej niewiedzy.

rrolch
rrolch

weź jeszcze pod uwagę fakt, że moment gnący, który wywołał wyrwanie drzwi z zawiasów wynika z długości przyłożonego ramienia, czyli długości drzwi.

Noname
Noname

Taksiarz niech sam sobie wstawi drzwi bo to jego wina. Jak ty spowodujesz wypadek to będziesz płacił sprawcy ze swojego OC ? A nie pytasz czy taksiarz jechał 20 letnim passatem który już miał 5 poważnych wypadków i drzwi trzymały się tylko na rdzy i szpachli że tak to cię interesuje ?

ja
ja

Art. 45 ustawy Prawo o ruchu drogowym – zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

ja234
ja234

Więc właśnie, ale do kierowców to nie dotrze. Zamiast tego dostaną histerii, bo przecież on jest kierowca…król szos…

Abudabi
Abudabi

Ty tak na prawdę czy jesteś zwykłym trollem? Pani Ola na pewno nie przekroczyła dopuszczalnej prędkości na tej ulicy a Pan taksiarz powinien ją widzieć i umożliwić przejazd. Jedynie nieuwaga i brak ostrożności kierowcy samochodu spowodowały ten wypadek.

Urko
Urko
Po kolei i od „tyłu” 1. Tak ja tak naprawdę i jestem zwykłym trollem też :-) 2. Nie wiem, codociera do kierowców . Ja osobiście uprawiam jazdę i na rowerze i samochodem . Prowadzenie ani jednego ani drugiego nie zwalnia od myślenia i przewidywania . Ponieważ rowerzysta „w starciu” z samochodem ma serowe szanse , rowerzyści w miejscach innych niż trakty rowerowe powinni o tym pamiętać szczególnie . Dla własnego dobra. 3. Jeśli taksiarz złamał przepis cytowanego artykułu PoRD powinien zostać ukarany mandatem . W artykule nie ma o tym ani słowa 4. Taksiarz stał a nie jechał . I… Czytaj więcej »
Urko
Urko

Szanse oczywiście „zerowe” a nie „serowe” :-)

ja234
ja234

Ta panienka od zazieleniania miała na imię Klaudia a ta tutaj ma na imię Klementyna.Więc to są dwie różna panienki.

Urko
Urko

A co za różnica ? :-)

asd
asd
„Jeśli taksiarz złamał przepis cytowanego artykułu PoRD powinien zostać ukarany mandatem . W artykule nie ma o tym ani słowa” I co w związku z tym? Twoim zdaniem taksówkarz nie złamał przepisu, bo w artykule nie ma informacji czy został ukarany mandatem? Najwyraźniej Redakcja w tego typu artykułach musi wypunktować wszystkie informacje – kto dostał mandat, czy rowerzystka miała kask, z jaką prędkością jechała, czy miała obowiązkowe wyposażenie roweru, czy miała sprawne hamulce, jakiej marki był rower, na jaką szerokość otwarto drzwi… I może jeszcze jaka była pogoda, żeby jakoś usprawiedliwić kierowcę. No bo jeżeli było pochmurno, to zawsze można… Czytaj więcej »
asd
asd
Polecam wszystkim holenderski sposób otwierania drzwi od samochodu. Jak powszechnie wiadomo w Holandii udział rowerzystów w ruchu drogowym jest o wiele wyższy niż w Polsce (w niektórych holenderskich miastach rowerzyści stanowią nawet 40% wszystkich uczestników ruchu). Holenderski sposób polega na tym, że siedząc w aucie drzwi otwieramy ręką bardziej oddaloną od drzwi. Czyli lewe drzwi otwieramy prawą ręką, a prawe drzwi lewą. To powoduje obrót ciała w kierunku drzwi, co zwiększa nam pole widzenia. Dzięki temu możemy spojrzeć nie tylko na lusterko (jeżeli ktoś wysiada z przodu auta), ale również przez ramię do tyłu, eliminując w ten sposób „martwe pole”.… Czytaj więcej »
Ola Nieć
Ola Nieć
Już odpowiadam na Pana/Pani pytania, Dozwolona prędkość na ulicy Andersa to 50 km/h, czy ją przekroczyłam można sprawdzić na nagraniu w Centrum Sterowania Ruchem. Na liczniku max zarejestrowana prędkość z całego dnia (ok 30 km trasy przed feralnym zdarzeniem) 42 km/h. Moja „masa” 49 kg plus masa roweru ok. 12 kg. Brak ubezpieczenia OC nie zwalnia z odpowiedzialności cywilnej sprawców zdarzeń drogowych. 8 lutego 2017 Sąd Rejonowy w Gliwicach, wydział karny orzekł, że nie byłam sprawcą zdarzenia. Na kolejne nurtujące pytania chętnie odpowiem przy herbacie. Niezależnie od tego co czytelnicy myślą o tym zdarzeniu i tak będę dalej walczyć o… Czytaj więcej »
AMF
AMF

Wystarczy takich śmieci jak tY usypiać i już na świecie będzie lepiej.

ja234
ja234

No cóż, temat rzeka.Niemniej zarówno kierowcy jak i rowerzyści muszą uważać i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Zawsze poszkodowany będzie rowerzysta.
Z drugiej strony, kierowcy jeżdżą jak świry, śpieszą się, pędzą, są półprzytomni, nie zachowują bezpiecznego odstępu przy wyprzedzaniu rowerzysty.
Cała ta gadanina urzędasów o budowie ścieżek rowerowych to jedna wielka ściema i tyle.Ważne są auteczka i kierowcy którym za dużo się wydaje.

Blanka Czekalska

Dlatego jeżdżę po chodnikach tam gdzie nie ma ścieżek rowerowych – po prostu boję się o swoje życie i nie mam za grosz zaufania do kierowców

Adam Sowizdrzał

Kiedy tak jeździsz (niezgodnie z przepisami z resztą), o swoje życie boją się piesi, zwłaszcza dzieci, osoby starsze lub o kulach, matki z wózkami…

Blanka Czekalska

nikt sie nie boi, jeźdżę w tędy prawie z prędkością pieszego ……. mówię tu raczej o ciągach gdzie nikt nie chodzi , a auta pędza jak szalone

Adam Sowizdrzał

Nie ma to znaczenia – po chodniku (poza trzema wyraźnie opisanymi w PoRD przypadkami) rower jeździć nie może.

AMF
AMF

Podobnie jak parkować na nim można wyłącznie w ograniczonym zakresie. Co jest większym problemem?

Blanka Czekalska

I to jest głupota naszych przepisów, są miejsca gdzie jazda po chodniku powinna być nakazana dla bezpieczeństwa wszystkich. Z głupota przepisów się walczy, a nie jak ten baran podporządkowuje.

Małgorzata Konior

Zamiast przerzucać się argumentami proponuję zrobić więcej szkoleń dla rowerzystów. Jest grupa pasjonatow, ktora jeżdzi wspaniale, ale ogół ma z tym problemy. Nagminne blędy: brak świateł i kamizelek odblaskowych po zmroku, jeżdżenie ze słuchawkami na uszach, zbyt szybkie jeżdżenie po chodniku, omijanie samochodów np. w korku z lewej strony. Wymienilam tylko rzeczy, które zaobserwowałam osobiście. Utrudnienia dla nich to złe oznakowanie ścieżek rowerowych i piesi na nich, zly stan pasa drogi od strony pobocza, co zmusza często rowerzystow do jechania środkiem jezdni.

asd
asd

Kierowcy nie mają zakazu głośnego słuchania radia czy jeżdżenia ze słuchawkami w uszach, więc w czym rzecz? Były już sytuacje (nie w Gliwicach, ale gdzie indziej), że kierowca miał włączone radio na maksa i nie usłyszał pogotowia czy policji jadących na sygnale, przez co spowodował kolizję z pojazdem uprzywilejowanym.
Ja uważam, że powinniśmy wszystkich traktować równo. Czyli zakaz poruszania się ze słuchawkami w/na uszach i głośnego słuchania muzyki przez: kierowców, rowerzystów i pieszych.

Andrzej Parecki

Ale chwila – patrząc pięć minut na ruch uliczny zobaczysz pewnie z 10 wykroczeń, więc zrzucanie całości na rowerzystów jest słabe. No i statystyki jednak kulawe masz.

Piotr Uniowski

I tylko pragnę zauważyć, że niestety rowerzysta nie ma szans w zderzeniu z samochodem…

Andrzej Parecki

To mam iść teraz na Lipową i nakręcić, jak co drugi jedzie 60-70? Z jednej strony dupienie, że dwa procent jeździ na rowerach, a z drugiej, że same wykroczenia. No ludzie – przecież w Polsce przepisy traktuje się jak zbędny dodatek, więc stwierdzenie, że rowerzyści łamią częściej przepisy niż ktokolwiek inny jest co najmniej śmieszne. Rozumiem, że trzeba znaleźć kozła ofiarnego, ale ciężko wytłumaczyć rowerzyście i zarazem kierowcy (bo skromne 90 proc. rowerzystów to kierowcy), że po chodniku nie wolno jeździć. Dopóki kurs na prawo jazdy będzie traktowany jako smutna konieczność, a nie okazja do poznania przepisów, to tak będzie.

Piotr Szkolak

Tez popieram zdanie ze do jazdy rowerem powinny byc uprawnienia, co podniesie wśród użytkowników znajomość przepisów i kulturę na drodze. Do tego obowiązkowe OC.

Mirek Górski

U kierowców znajomość przepisów raczej kultury nie podnosi.

Andrzej Parecki

Po co się ograniczać – może karta pieszego i OC również?

asd
asd

Myślę, że firmy ubezpieczeniowe poparłyby ten pomysł. Praktycznie każdy jest chociaż trochę pieszym, więc takie „OC pieszego” można by ściągnąć od każdego.

Danuta Wudkiewicz-Wacek

Uprawnienia są już dawno tzw „karta rowerowa” gorzej z egzekwowaniem czegokolwiek od rowerzystów jakoś SM i Policja mandatów nie daje ani pouczeń a co do OC to niezły pomysł …

ja234
ja234

O właśnie, tylko, że znajomość przepisów a kultura to dwie różne sprawy.I bardziej dotyczy kierowców.

Piotr Szkolak

Przede mna niedawno jechała Policja, przed nimi dwa rowery przejechaly po przejściu i zero reakcji. Tak sie ich uczy ze wszystko im wolno, potem są efekty…

Gliwicka Rada Rowerowa

Do usług – fajny populistyczny postulat, niewspółmierny do szkód http://ibikekrakow.com/2012/09/10/velovignette-czyli-oc-dla-rowerzysty/

Piotr Szkolak

Nie musi byc zaraz kilkaset złotych, 20 -50 mysle ze by wystarczyło a w razie kolizji spokojna głowa dla sprawcy i poszkodowanego.

asd
asd

Jest tylko jeden problem – jeżeli ubezpieczenie stanie się obowiązkowe, to jego ceny natychmiast poszybują w górę. Tak samo jest przecież z OC samochodowym. Ubezpieczyciele dyktują tu warunki, bo kierowca nie ma żadnego wyboru – OC musi kupić tak czy siak.
A jak ostatnio kupowałem dla siebie OC, to za 50 zł suma gwarancyjna wynosiła ledwie 10 tys. zł. Co prawda zakres trochę szerszy, bo obowiązuje również w innych sytuacjach, nawet bez roweru. Ale gdybym potrzebował jakiejś rozsądnej kwoty ubezpieczenia (np. 50 tys. zł), to musiałbym pewnie zapłacić z 200 zł. A gdyby OC było obowiązkowe, to zapewne 2-3 razy więcej.

Gliwicka Rada Rowerowa

O tym jest artykuł – miała to Szwajcaria, ale się wycofała. Nie ma żadnego uzasadnienia dla takiego OC, a koszt prowadzenia samej dokumentacji byłby wyższy niż taka opłata. Za wydawanie OC odpowiadają ubezpieczyciele, więc podmioty, które mają jakąś wiedzę na ten temat.

Piotr Szkolak

Ja ostatnio dostałem list- koperta, oplata pocztowa, druk opłaty, upomnienie- na sumę 1 grosza… Wiec o opłatach w takich molochach nie wypowiadam sie.

Gliwicka Rada Rowerowa

Muszą wezwać do zapłaty, a że jest jeden grosz? Niestety, jedyny skuteczny sposób zawiadomienia to przesyłka, ale to już jakby inny temat.

AMF
AMF

Tylko nie zapomnijmy o urealnieniu OC dla kierowców – ale byłby lament właścicieli pełnoletnich niemców, że co roku mają płacić więcej niż za swoją super brykę zapłacili.

Gliwicka Rada Rowerowa

Polecamy pełną wersję naszego raportu o bezpieczeństwie, dostępną na stronie http://grr.org.pl/statystyki/bezpieczenstwo-rowerzystow-w-gliwicach

Danuta Wudkiewicz-Wacek

Raport raportem a życie życiem … rowerzyści jeżdżą tak ze stwarzają zagrożenie dla siebie i innych … zapraszam na ul.Opawską i okolice SP 23 gdzie dzieci schodzą na ulicę bo chodnikiem jedzie rowerzysta mało tego ze słuchawkami na uszach ,albo w okolice ul.Królowej Bony tam tez dojść do przedszkola nie łatwo ,no i ul.Rybnicka nocne rajdy cyklistów pod wpływem do „Krakusa” po kolejne piwo … dawno już SM albo Policja powinna zdyscyplinować to „rowerowe towarzystwo”

Gliwicka Rada Rowerowa

1. Raport oparty jest o dane uzyskane od Policji. Czy według Pani należy te dane wyrzucić do kosza i opierać się wyłącznie na obserwacjach i relacjach subiektywnych?
2. Nie popieramy jeżdżenia rowerem po chodniku, co wielokrotnie przedstawialiśmy w naszych wypowiedziach i czemu staramy się zaradzać, na bieżąco apelując o rozwój infrastruktury rowerowej w mieście. Chodniki do chodzenia, jezdnia do jeżdżenia ;)

Latarnia Uliczna
Latarnia Uliczna

Powiedzcie to rowerzystom

qwe
qwe

Niektórzy wychodzą z założenia „jeżeli fakty nam nie odpowiadają, to tym gorzej dla faktów”.

Danuta Wudkiewicz-Wacek
Gliwicka Rada Rowerowa nie bądźcie śmieszni wiadomo że te dane nie są pełne bo ciężko jest wezwać SM lub Policję do potrącenia jak rowerzysta nawet nie raczy się zatrzymać tylko naubliża i jedzie sobie dalej ( Rybnicka dziesięcioletni chłopiec wychodzący z klatki schodowej potrącony zwyzywany złamany obojczyk sprawcy nie ustalono i przykłady można mnożyć) … a tak swoją drogą ciekawe czy te swoje mądrości powiedzielibyście sześcioletniemu chłopcu w karetce którego potrącił pijany rowerzysta i zmasakrował mu twarz ( 11 szwów ) … proponuję przejrzeć monitoring ze skrzyżowania Rybnicka Kochanowskiego i zobaczyć co się dzieje na przejściu i jak „przepisowo i… Czytaj więcej »
AMF
AMF

Szkoda, że nie ma projektu co zrobić by debile miały internet tylko do odczytu.

Gliwicka Rada Rowerowa

Danuta Wudkiewicz-Wacek, jakie praktyki? Bo z pani wypowiedzi, że nasze praktyki to masakrowanie twarzy po pijaku. Otóż nie, potępiamy jazdę po chodnikach, a tym bardziej po alkoholu. Na przyszłość, w celu formułowania wniosków proszę przeczytać coś więcej niż nagłówek.

Danuta Wudkiewicz-Wacek

Gliwicka Rada Rowerowa czytać ze zrozumieniem to Wy powinnyście się nauczyć ja opisuję przykrą codzienność pieszego a nie zasłaniam się niepełnymi statystykami i górnolotnymi frazesami w nadziei że weźmiecie to pod uwagę i zrobiliście coś w tym kierunku żeby poprawić bezpieczeństwo na chodniku niestety zagrożone przez miłośników dwóch kółek … ale jak widzę macie klapki na oczach i nie widzicie problemu który sami stworzyliście …l

AMF
AMF

Skończ z tymi urojeniami!

PS: W szkole specjalnej nie uczą o przecinkach?

Andrzej Parecki

Danuta, jaki problem powstał?

Anownim
Anownim

1 i najważniejsze, nie wierzę w te dane… ale nawet jeśli w 11% uczestniczą rowerzyści, to w każdym innym wypadku włącznie z tymi z uczestnikiem cyklisty są kierowcy samochodów czyli 100%, z czego tylko ok 3.5 % ogółu winny jest rowerzysta czyli w 96.5% wszystkich wypadków winny jest ???? kierowca zmotoryzowany!…
Więc nie psiodczcie o nieznajomości przepisów, o świętych krowach, słuchawkach na uszach itp. tylko bijcie się we własne piersi pierw! I pamiętaj kto tu jest niechronionym uczestnikiem ruchu (nie prawnie a fizycznie) !!!

wpDiscuz