Lotnisko w Gliwicach, jakie przyniesie korzyści? Inteligentny monitoring, czy jest się czego obawiać? POD PRASĄ (4)

Uczestnicy programu dyskutują o zapowiadanej rozbudowie gliwickiego lotniska, na którą urzędnicy chcą przeznaczyć 19 mln złotych. Drugi temat to miejski monitoring. Każdego dnia na gliwickich ulicach jesteśmy obserwowani przez kilkaset kamer. Czy warto zrezygnować z części prywatności na rzecz zwiększonego bezpieczeństwa?

W programie udział wzięli: Tomasz Czoik (Gazeta Wyborcza), Małgorzata Lichecka (Nowiny Gliwickie), Michał Szewczyk (Gazeta Miejska/24gliwice.pl), Petros Tovmasyan (OSOM Gliwice). Realizacja/produkcja: Marcin Fabrykowski, Łukasz Gawin, Jacek Kowiński.

POD PRASĄ to program publicystyczny, w którym gliwiccy dziennikarze i komentatorzy dyskutują o bieżących wydarzeniach w Gliwicach. POD PRASĄ jest wspólnym projektem Nowin Gliwickich i Gazety Miejskiej/portalu 24GLIWICE.pl, z założenia otwartym na inne, niezależne media w Gliwicach, zarówno te tradycyjne, jak też społecznościowe.
Program dostępny jest na m.in. kanałach YouTube i profilach Facebook wybranych gliwickich mediów. POD PRASĄ emitowane jest również od poniedziałku do piątku o godzinie 19.00 na platformie UPC (kanał 393).

Czy Gliwice potrzebują lotniska? (od 0:41)
Pozytywki – krótki przegląd pozytywnych wiadomosci (od 11:32)
Monitoring w Gliwicach. Prywatność czy bezpieczeństwo? (od 15:33)

komentarze 102

  • Pan Tovmasyan bardzo się rozwinął intelektualnie i w końcu naprawdę zaczął myśleć prospołecznie i to jest największy pozytyw programu. Największym kitem jest pomysł miasta na inwestowanie publicznej kasy w lotnisko dla elity biznesowej podczas gdy przez ponad 20 lat nie potrafiło zagwarantować dobrej komunikacji publicznej, infrastruktury rowerowej i kulturalnej. Co mnie obchodzi powietrzna taksówka dla kilku bogaczy ze strefy? Jak mają kaprys, to niech sobie zrobią lotnisko na strefie za własną kasę.

    • No to liczymy! Cena za lądowanie awionetki (wg. cenników innych polskich lotnisk) to kilkadziesiąt złotych. Cena odlotu/odprawienia pasażera to kilkadziesiąt złotych od osoby. Załóżmy zatem, że za lądowanie i start lotnisko kasuje 300 zł. Zatem, żeby nakłady na remont zwróciły się po 10 latach przez 10 lat, codziennie, na lotnisku musiałoby lądować i startować 19 awionetek. To zgrubne oszacowanie w ogóle nie uwzględnia kosztów utrzymania lotniska, pensji personelu, kosztów ochrony, itd. Jeśli ktoś ma argumenty za lotniskiem, to chętnie posłucham.

      • Liczymy dalej. Przy 20 awionetkach na dzień potrzeba półtora dnia, żeby zarobić na miesięczną pensję dla pracownika (plus ZUS, ubezpieczenie, itd.) Jeśli lotnisko zatrudni 20 osób to przy tak dużym ruchu ledwo zarobi na pensje dla pracowników.

        • Lotnisko dla GA nie zatrudni 20 osób, tylko co najwyżej dyrektora, sprzątaczkę i to wszystko. Właśnie to odróżnia lotnisko dla General Aviation od lotniska kontrolowanego. Pilot sobie przylatuje samolotem, sam go tankuje, sam hangaruje, zamyka i idzie do domu. Nikogo dodatkowego nie potrzeba do pomocy. Jeszcze sobie am drzwi zamyka. Ludzie zrozumcie, to nie o lotnisko kontrolowane chodzi, lecz o nowoczesne lotnisko dla małych samolotów. Koniec kropka. Na czym lotnisko zarobi? Na sprzedaży paliwa, na obsłudze, na wynajmie powierzchni hangarowych, na obsłudze technicznej, na różnych imprezach dla ludzi. Będą przylatywały samoloty nowocześniejsze (bo takowe zwykle maja chowane podwozie i wymagają utwardzonego pasa), co a tym idzie cichsze i szybsze. Przecież każde nowoczesne miasto w nowoczesnym kraju (a do takiego aspirujemy) posiada w swoich granicach porządne lotnisko dla lotnictwa ogólnego (GA)

          • Jasne bajkopisie, bo samoobsługowej stacji paliw i myjni nikt nie obsługuje, jest tylko dyrektor – złota rączka, a sprząta jego żona na umowę o dzieło. Na lotnisku przeglądy techniczne robi pilot – amator a gość w garniaku z teczką ma do niego zaufanie i ubezpieczenie jak u kierowcy Ubera.

          • No bardzo dobrze — wreszcie jakieś konkrety. Ale podaj jeszcze trochę danych — ile np. może kosztować wynajęcie hangaru na dobę dla przylatujących? Ile na miesiąc dla stałych klientów? Ile samolotów musiałoby tam parkować, żeby po 10 latach zarobić 19 mln? Ile litrów paliwa można sprzedać i ile na tym zrobić? (Na zwykłej stacji benzynowej tankują codziennie setki albo i tysiące samochodów.)

      • || Odp Radosnyy
        || Lotnisko dla GA nie zatrudni 20 osób, tylko co najwyżej dyrektora, sprzątaczkę i to wszystko.

        A przylatujący pilot kluczyk do hangaru weźmie spod wycieraczki?

    • TVP ma kręcić futurystyczny sitkom o Polsce, która w 2050 roku jest światową potęgą gospodarczą, do której za pracą przyjeżdżają Niemcy, Francuzi, Anglicy i reszta Europy. W Gliwicach już kręcą to samo ale na serio. Nazwijmy to „Odlot Frania”.

  • Obejrzałam Wasz kolejny program,popijając poranną kawę. Muszę szczerze pogratulować, bo nawet nie wiem kiedy minęło te dwadzieścia parę minut.Czułam się jak uczestnik tego spotkania – dobra robota !

  • Przed rozbudową lotniska ustalcie wysokość odszkodowania dla mieszkańców os. Sikornik za uciążliwość związaną z notorycznym przekraczaniem dopuszczalnych norm hałasu (już dzisiaj jest przekraczana) oraz zróbcie symulacje na temat zagrożeń związanych z ochroną środowiska oraz upadkiem statku powietrznego na budynki mieszkalne…
    Ustalcie też wysokość odszkodowań za zmniejszenie wartości cen nieruchomości na os. Sikornik…

    • To niech Trynek również upomni się o swoje…?
      Gliwice z roku na rok są coraz bardziej zanieczyszczone hałasem.
      Powstają enklawy dla ludzi bogatych, w których „wybrani” nie są narażeni na utratę zdrowia w wyniku oddziaływania hałasu na organizm człowieka, a tym „gorszym” ciągle funduje się coraz gorsze warunki bytowania. Może wreszcie skończyć z tym nierównym traktowaniem mieszkańców! Niech sobie
      Prezydent Frankiewicz przed swoją posiadłością zafunduje dyskotekę, knajpę, tor gokardowy, a i niech nie zapomni o lądowisku dla śmigłowców. Będzie miał „taksówki powietrzne” przed własnym domem. Na starość będzie go stać na drogie aparaty słuchowe (jeżeli nie odejdzie wcześniej z powodu np. zawału serca czy udaru, do których powstania przyczynia się hałas)…

      • może nie zauważałeś ale mieszkasz w mieście, czas się chyba gdzieś pod las przeprowadzić

    • Jeszcze Wam zapłacić za to że A4 przebiega koło Sikornika , proponuję wprowadzić średniowiecze bryczki i zaprzęgi konne. Ale i to myślę że trzeba by było brać pod uwagę odszkodowania dla mieszkańców Sikornika, bo koń też rży. Nie widzę żadnego problemu, samolot podchodzi do lądowania czy startu obok A4, gdzie tam jeszcze do Sikornika? Szukasz ciszy i spokoju ? kup sobie dom na prowincji.

      • Robert ma rację. Osiedla już istnieją i jeśli chcesz wybudować coś, co wiąże się z uciążliwością lub przekroczeniem jakichkolwiek dopuszczalnych norm w tym hałasu, który jest obecnie traktowany jako zanieczyszczenie środowiska, to ty masz zadbać o tych norm spełnienie. Podejście w stylu „mam ochotę wybudować tu fabrykę azbestu a jak się komuś nie podoba to niech się wyprowadzi” wprawdzie jest „gliwickie”, ale niezgodne z ogólnie przyjętymi zasadami.
        Osobiście, mimo że nie mieszkam na Sikorniku ani Ttrynku, to mocno mi doskwierają pierdzące przez cały weekend samoloty nad głową, gdy chce posłuchać ciszy, albo muzyki. A mam do tego prawo, bo gwarantuje mi to prawo, które ktoś inny ma w d.

        • Akurat Instytut Materiałów Ogniotrwałych z Gliwic, opracował metodę utylizacji azbestu.

    • Nie narzekaj, w końcu miasto się „rozwija”. Nikt żadnych odszkodowań w mieście sukcesu technicznego nie będzie wypłacał.

    • Taaak? Panie Robercie, a od kiedy istnieje lotnisko, a od kiedy Sikornik? Lotnisko powstało parę ładnych dekad wcześniej.. Przecież osiedle to teren żwawo rozwijającego się miasta, mieszkasz Pan w mieście, a nie na wsi. Jeżeli komuś nie pasuje, zawsze może się przenieść gdziekolwiek indziej. Poza tym lotnisko będzie nowoczesne (czytaj z utwardzoną droga startową) i tym samym będzie w stanie przyjmować nowocześniejsze samoloty (czytaj: cichsze, szybsze). Same pozytywy. Fakt, mamy w okół lotniska zawsze jakiś hałas, tak jak i w pobliżu jakiejkolwiek np. autostrady, ale na pewno będą opracowane takie procedury dolotu i odlotu, których efektem będzie zachowanie jak najniższych uciążliwości dla mieszkańców. Poza tym z koncepcji widać, że pas jest odkręcony najbardziej jak się da w kierunku południowo-zach., czyli poligon-autostrada, a nie na budynki mieszkalne. Zanim wyda się jakąkolwiek opinie, warto się przyjrzeć, wnikając nieco w szczegóły, a nie rzucać jedynie bezpodstawnymi hasłami.
      Ktoś w wywiadzie wspomniał o lotach do Berlina, Wiednia, Gdańska… już dziś z Gliwic takie loty możesz sobie robić gdzie tylko chcesz i nie ma żadnych ograniczeń. Chyba, że komuś chodziło o loty rozkładowe – takowych na pewno z Gliwic nie będzie, bo lotnisko nie będzie miało statusu kontrolowanego i żadna linia lotnicza tutaj nie będzie operowała. Mało tego, nie przewidziana jest infrastruktura do obsługi pasażerów – jest to niepotrzebne. Pasażerowie sami sobie podjeżdżają pod samolot i odlatują.

  • Taksówka powietrzna za 2-3 tys. złotych może robić wrażenie na kimś kto płaci 20-30 zł za taxi po mieście, dla biznesu to nie jest żadna kwota. Liczy się czas i komfort dotarcia. Lotnisko przy węźle autostrad to atut również dla klientów z Czech i Słowacji. Na co dzień nie przychodzi nam do głowy, jak duży to jest rynek, nagle spada w Suwałkach prywatny śmigłowiec i człowiek zadaje sobie pytanie kogo stać na prywatną avionetkę. A stać. Patrząc codziennie ile mija aut klasy porsche, maserati a ile pań czyli drugich połówek rodziny sunie luksusowymi suvami i podwozi dzieci do szkół to i wśród mieszkańców szybko znajdą się zainteresowani garażem na avionetkę w hangarze.

    Ad. 2 i ponownego wpisania alei lipowej na Mickiewicza – jaki jest status Obwodnicy Zachodniej, kto jest członkiem komitetu blokującego tę inicjatywę dla dobra wspólnego?

    • Awionetka a nawet dwie i helikopter w każdej rodzinie? Lotnicza turystyka i biznes ze Słowacji i Czech? Wobec tego gdzie są zawsze czujni prywatni inwestorzy, którzy już lecą odrzutowcami ze swoją kasą na hangar, pas startowy, wypożyczalnie jet-ów, itd???
      Przecież biznes powinien się bić o taki lukratywny interes! A tu lipa – nie ma chętnych i władza bez pytania mieszkańców decyduje jak za komuny.
      A magistraccy klakierzy wciskają kit ciemniakom o gliwickiej metropolii i samolotach z bajki dla Kowalskich.

    • Zdziwiłbyś się jak biznes liczy kasę. Oglądają każdą złotówkę zanim ją wydadzą. Poza tym, do glajwic miasta sukcesu technicznego,mało kto będzie przylatywał.

  • Czyżby teraz lotnisko samo się finansowo? I miasto nie wkłada nic do niego?
    Jeśli tak to ta cześć dalej będzie wpływać do miasta.
    A poza tym to kiedyś na tym lotnisku „działo się”, a teraz latający samolot sportowy nad głowicami to rzadkość.
    Co do lotów pasażerskich to nie powiem, że zamiast tłuc się pociągiem lub autem do Gdańska na weekend chętnie bym wsiadł w samolot pod domem i za parę godzin być nad morzem bez korków i opłat wiecznie remontowane nowe autostrady.
    Co do ceny i obecnym systemie informacji to na pewno znajdzie się więcej tak myślących osób i taki lot wyjdzie taniej.
    A będąc na miejscu biznesmena wolał bym swoją awionetką lub śmigłowcem przlecieć do Gliwic i na strefę jechać parę minut niż do Pyrzowic lub Balic a potem tłuc się jeszcze godzinę albo dłużej do własnej firmy.

    • Zapłaci Pan chyba 500 -700 pln (w jedną stronę) za lot z Gliwic do Gdańska, bo do lotniska nikt nie będzie dopłacał (UE nie pozwoli), a należy jeszcze pamiętać o tym, że koszt funkcjonowania lotniska będzie powiększony o wysokość odszkodowań, co z pewnością przełoży się na ceny biletów. Bogatym życzę przyjemnej podróży, a biedni mieszkańcy (także nieliczni bogaci) os. Sikornik będą mieli trochę więcej pieniędzy w portfelu, kosztem zdrowia niestety, bo nikt NORMALNY nie zaprzeczy, że hałas jest bardzo szkodliwy dla zdrowia…

      • jaki hałas, wam się wydaje, że nad sikornikiem będą dreamlinery latać???? co wy piszecie ludzie, idźcie na lotnisko i pooglądajcie start awionetki. jak mi nad głową lata wojskowy helikopter (największy hałas ze wszystkich helikopterów) 8 godzin dziennie przez tydzień w lato jak mają ćwiczenia to jakoś wojsko odszkodowań nie wypłaca.

    • Jeżeli uważa Pan, że latający samolot nad głowami mieszkańców Gliwic to rzadkość, to chyba nie był Pan nigdy latem w Gliwicach.
      Prawda jest taka, że od wczesnych godzin rannych do późnych wieczornych, od wiosny do jesieni startują i lądują na tym lotnisku samoloty sportowe, śmigłowiec LPR (dzięki Bogu zostanie przeniesiony do Katowic), a nierzadko również małe samolociki prywatnych osób (w tym świadczące loty odpłatnie) Skutek taki, że hałas od rana do wieczora CODZIENNIE. Tak więc proszę głupot nie pisać, bo w tym przypadku dowodów ukryć się nie da i głupota się nie obroni…?

      • Tyko domek na prowincji :) i daj Boże żeby Tobie nie trzeba było pomagać przy użyciu Śmigłowca LPR. To prawda- głupota się nie obroni?

      • lpr niestety zostanie przeniesiony. jakoś mieszkam koło lotniska i absolutnie pana doniesień o hałasie nie potwierdzam, z wyjątkiem tego wojskowego co lata parę dni w roku po kilka godzin dziennie, nisko nad trynkiem i sikornikiem

    • Nie wiem panie Robercie jak długo pan mieszka na Sikorniku ale ja już mieszkam w okolicy naszego lotniska ponad 40 lat. I jakoś w czasach świetności lotniska i lotów sportowych jakoś przeżyłem i szczerze brak jest tych widowisk na niebie.
      A loty komercyjne na pewno nie będą tak częste jak na Heathrow.
      I miasto nie wiele więcej będzie dokładać do lotniska niż do teraz.
      Lot z Radomia do Pragi kosztuje ok 380.- a jazda z Gliwic autem to ok 6h plus paliwo plus winieta i zmęczenie wychodzi na to samo. Licząc od Radomia jesteś do przodu z czasem i kasą

      • W Radomiu jest lotnisko pasażerskie z którego teoretycznie mogą latać normalne samoloty kursowe — podobno w kwietniu mają pojawić się jakieś połączenia. (Jak na razie jest to lotnisko bezsamolotowe).
        Ale w Gliwicach nie będzie lotniska pasażerskiego. Nie zaleci się tanią linią do Pragi czy Gdańska za 380 PLN.

        • Ludzie, nie mylcie dużego lotniska kontrolowanego z lotniskiem dla małych samolotów GA… z Gliwic nie będzie startował żaaaden duży samolot !!!!! to nie ten wymiar lotniska W głowach Wam sie poprzewracało, albo wyboraźnia szwankuje;) Co do lokalizacji osiedli i lotniska – osiedla są duużo młodsze niż samo lotnisko, więc o co chodzi? Poza tym hałas z zakorkowanych ulic (chociażby Rybnickiej) jest dużo większy. I właśnie budowa pasa spowoduje w końcu przyssanie się do lotniska nowoczesnych, szybkich i o wieeele cichszych samolotów – koniec kropka. Ciągle rozumujecie w kategoriach dużego lotniska kontrolowanego – litości i wyobraźni troszkę

      • A samoloty nad głowami to jest jakaś wartość dla mieszkańców? Za mało panu hałasu i smogu?

    • Loty czarterowe nad polskie morze są hitem osiedlowych lotnisk od wielu lat. Wielodzietne rodziny z bagażami bardzo sobie chwalą tanie i szybkie loty na plaże w Ustce, Helu i Rewalu. Masowy ruch awionetek biznesmenów ze strefy wymusza na nas budowę nowych lotnisk w pobliżu KSSE w Gliwicach. Dookoła są pola i nic prostszego niż wykupić ziemię i zrobić lądowiska, żeby się krawiaciarze nie denerwowali w korkach. Słynny gliwicki radny-modelarz pseudonim „działkowiec” na pewno ma kilka w ofercie i tanio sprzeda albo wydzierżawi.
      Obywatele, pora wytrzeźwieć. Chyba że ten stan trzeba leczyć na oddziale zamkniętym.

    • Szanowny Panie Arkadiuszu, na os. Sikornik mieszkam 49 lat, to nie wiem czy dłużej od Pana (?).
      Jeżeli loty komercyjne nie będą częste, a proszę pamiętać o tym, że pas startowy jaki można wybudować na terenie obecnego lotniska sportowego będzie mógł przyjąć ruch niewielkich „taksówek powietrznych” oraz śmigłowców (tu bez ograniczeń) TO BRAK JEST PODSTAW EKONOMICZNYCH TAKIEGO PRZECIĘWZIĘCIA I BRAK JEST LOGICZNEGO ROZUMOWANIA. Skoro jednorazowo do takiego niewielkiego statku powietrznego „upcha się” niewielu pasażerów i przy założeniu, że lotnisko będzie musiało się samofinansować przy generowaniu niewielkiej ilości ruchu, dodając do tego wysokość odszkodowań (j.w.), to BILETY BĘDĄ BARDZO DROGIE, bo nikt nie będzie do nich dopłacał.
      Proszę nie porównywać ekonomii funkcjonowania lotniska w Radomiu, gdzie lądują i startują większe statki powietrzne z ekonomią lotniska w Gliwicach, które nie będzie miało takich warunków jakie ma Radom. To tak jakby porównywać mądrość z głupotą i twierdzić, że jedna jest tańsza od drugiej…
      Proszę zapoznać się z tematyką lotnictwa oraz z podstawami ekonomii.
      Ci, którzy podejmą decyzję o rozbudowie lotniska w Gliwicach, powinni za podjętą decyzję ODPOWIADAĆ CAŁYM SWOIM MAJĄTKIEM.
      Władze Gliwic podjęły wiele głupich decyzji, za które nie poniosły żadnych konsekwencji. Konsekwencje głupich decyzji ponoszą natomiast mieszkańcy Gliwic…

      • jakie odszkodowania??? za co, za awionetkę raz na kilka dni??? tu kompletnie chodzi o coś innego w idei tego lotniska ono nie ma zarabiać kokosów tylko ściągać inwestorów poprzez ułatwienie prowadzenia biznesu

    • Szanowny Panie Arkadiuszu, na os. Sikornik mieszkam 49 lat, to nie wiem czy dłużej od Pana (?).
      Jeżeli loty komercyjne nie będą częste, a proszę pamiętać o tym, że pas startowy jaki można wybudować na terenie obecnego lotniska sportowego będzie mógł przyjąć ruch niewielkich „taksówek powietrznych” oraz śmigłowców (tu bez ograniczeń) TO BRAK JEST PODSTAW EKONOMICZNYCH TAKIEGO PRZECIĘWZIĘCIA I BRAK JEST LOGICZNEGO ROZUMOWANIA. Skoro jednorazowo do takiego niewielkiego statku powietrznego „upcha się” niewielu pasażerów i przy założeniu, że lotnisko będzie musiało się samofinansować przy generowaniu niewielkiej ilości ruchu, dodając do tego wysokość odszkodowań (j.w.), to BILETY BĘDĄ BARDZO DROGIE, bo nikt nie będzie do nich dopłacał.
      Proszę nie porównywać ekonomii funkcjonowania lotniska w Radomiu, gdzie lądują i startują większe statki powietrzne z ekonomią lotniska w Gliwicach, które nie będzie miało takich warunków jakie ma Radom. To tak jakby porównywać mądrość z głupotą i twierdzić, że jedna jest tańsza od drugiej…
      Proszę zapoznać się z tematyką lotnictwa oraz z podstawami ekonomii.
      Ci, którzy podejmą decyzję o rozbudowie lotniska w Gliwicach, powinni za podjętą decyzję ODPOWIADAĆ CAŁYM SWOIM MAJĄTKIEM…

  • Wytrzymałem do końca sekwencji o lotnisku. Jedynie p. Szewczyk zdradza jakieś ogólnikowe pojęcie o potrzebie zmiany formuły lotniska hobbystyczno-szkoleniowego z czasów PRL-u (modelarze, motolotniarze, skoczkowie spadochronowi) na bazę biznesowej komunikacji lotniczej. Oczywiście popyt na lekkosamolotowy ruch osobowy i cargo pochodzi ze strefy ekonomicznej. Strefa ta znajduje się w Gliwicach, tak jak lotnisko. Transfer osób i towarów z tego lotniska na strefę zajmuje 30 minut. Właśnie wchodzi w Polsce stawka 12 zł za godzinę pracy. Powyżej pewnej skali biznesu dokładnie ta sama godzina na tym samym zegarze jest warta tyle, że warto ją spędzić w latającej taksówce i wydać na to 3-5 tysięcy zł. Wiele takich biznesów jest ulokowanych na strefie w Gliwicach.
    **** wsteczniak przyniósł do studia informację, że w Polsce jest tylko 16 lotnisk… Zapewne lotnisko kojarzy mu się z lądowiskiem dla Concordów. Gdzie tę brednię wygrzebał – może wyjaśni w następnym odcinku. Przypiął się też do kwoty 200 milionów jako dolnej granicy BUDOWY lotniska. Pozostała trójca nie zająknęła się nawet półsłowem, że tu nie o budowę chodzi, a o dostosowanie tego, co już mamy. I to dostosowanie nie do ruchu dżambodżetów i Herkulesów armii Antoniego MaCedońskiego, ale lekkich samolocików jak z bajki. Ogólnie dyskusja niskich lotów, plus skołowanie widzów przekłamaniami.

    • Bardzo przekonujący komentarz. Najśmieszniejsze te kpiny z gościa programu. Ale gwoździem całego wywodu jest podanie twardo uzasadnionych powodów, dla których mieszkańcy muszą sfinansować zabawkę dla rozkapryszonych korporacjonistów i banksterów w bajkowych samolocikach. Przy KSSE nie ma dość łąk dla flotylli awionetek i śmigłowców?

      • Chłopina robił za lotniczego eksperta macierewiczowskiego: wiedział, że istnieją lotniska inne, niż gliwickie. I to tyle wiedzy. Za mało, żebym mu klaskał.

        • Ale przyklaskujesz wydawaniu miejskiej kasy na kaprys dla nielicznych, w dodatku nie mieszkających w Gliwicach. Podasz wreszcie jakieś przekonujące uzasadnienie takich wydatków, czy tradycyjnie nabierzesz wody jak Jarzębowski? Wyżej już napisałem ale powtórzę: dlaczego prywatny biznes nie chce wykorzystać takiej świetnej okazji na zarobek tylko oddaje taki cymes miastu?

          • Nie kaprys, ale troska o tych, którzy już tworzą w Gliwicach miejsca pracy i zachęta dla potencjalnie zainteresowanych, czyli tak zwanych inwestorów. Oczywiście w dzisiejszych realiach wyrażenie „inwestor zagraniczny” jest głęboko fo-pa, bo ponoć kapitału u nad dostatek i żadnych nagich mieczów nie potrzebujem, jeno modlitwy, żeby się Polakowi innowacyjna fabryka postawiła pod wezwaniem – najlepiej na ziemi słono odkupionej od kurii. To są założenia rządowe, czyli gotowy materiał na skecze. Jednak poza warszawskim kato-narodowym zaduchem, w świeżym powietrzu terenu wszystkim władzom samorządowym nadal piekielnie zależy na tym, żeby to u nich owi „zagraniczni inwestorzy” stali się bardziej liczni. Jak Polska długa i szeroka, burmistrzowie i wójtowie zbroją działki, ciągną kable, robią drogi i emitują ogłoszenia, że zapraszają chętnych do budowy czegokolwiek, co da zatrudnienie.
            W Gliwicach inwestorów różnych narodowości mamy wielu, ale dla nowych miejsca jest jeszcze dużo.
            Mały, ale sprawny ruch lotniczy – cargo i osobowy – będzie logistyczno-transportowym uzupełnieniem atutów miasta. Logicznym, symbolicznym i strategicznym. Logicznym, bo jesteśmy miastem tranzytu, dystrybucji i produkcji przemysłowej. Symbolicznym, bo będzie to ważne świadectwo autentycznej innowacyjności miasta. Strategicznym, bo unowocześnione lotnisko w Gliwicach będzie mogło awaryjnie przyjąć lądowanie rządowego Embraera Numer Łan z Bratem Poległego Wodza na pokładzie.
            Tanio uwiniemy się z tym rozwojem ruchu lotniczego, bo już mamy najważniejsze – lotnisko. Trzeba je tylko dostosować do wymogów. I co tu konsultować z Ekspertem ze Studia, który pomiędzy trzecim a czwartym śniadaniem wytłuścił sobie jakieś budżety na budowę lotnisk? A może i lotniskowców…

          • @munchausen @absurd
            No to wywołaliście do tablicy magistrackiego klakiera a on jak zawsze zrobił potop. Ale pomimo wylania wody o kubaturze stadionu miejskiego nie przykrył braku argumentów za miejskim finansowaniem lotniska. W czasach kiedy szefowie zagranicznych korporacji podejmują decyzje o otwieraniu albo zamykaniu firm na świecie nie ruszając się z własnego biura, dziadowskie lotnisko w jakichś Pierdzigliwicach nikogo nie interesuje. Oni zresztą nie latają zabawkami dla amatorów aviacji, tylko odrzutowymi salonkami, dla których gliwicka łąka jest za mała i za blisko domów mieszkalnych. Mogą wysłać w podróż jakiegoś podległego ampułę ale nie prywatnym odrzutowcem. Katowice nie potrzebują takiego wodotrysku ale gliwickich nuworyszy swędzi miejska kasa na zaspokojenie swoich kompleksów. To tylko potwierdza opinie o tym, że gliwickie władze oderwały się od rzeczywistości i coraz bardziej szkodzą mieszkańcom.

          • miejsca pracy w zakładach na strefie, masz swój argument. czemu wy ludzie nie potraficie myśleć komplekowo tylko klapki na oczach i w kółko jeden, wyświechtany i nieprzemyślany argument???

  • Mogłeś wytrzymać troszkę dłużej i napisać po meczu.Byłby większy odlot”lekkich samolocików jak z bajki”.To mi się podobało.

    • Widzisz związek tych tematów ze względu na porośnięty trawą prostokąt? Przyziemne.

      • W powietrzu podczas lotu,każdy marzy o sprawach przyziemnych.Wierz mi.A dzisiaj na meczu dwa”lekkie samolociki”wleciały do „siatkowych hangarów”.I to nie z bajki.

  • Tramwaj w Gliwicach miał ponad 100 lat i też nie wytrzymał próby czasu. Lotnisko dla hobbystów zaorać, rozparcelować i pobudować osiedla mieszkaniowe albo urządzić tereny rekreacyjne, siłownie dla kiboli. Blisko jest wysypisko śmieci czyli sąsiedztwo w sam raz. Gliwice nie potrzebują lotniska.

  • Dla mało kumatych: Aby lotnisko na siebie zarobiło, a inwestycje rozbudowy zwróciły się w rozsądnym czasie to musi być bardzo duży ruch statków powietrznych na tym lotnisku (lotnisko musi przyjmować dużą ilość statków powietrznych). Jeżeli generowany ruch ma być „okazjonalny” jak zapewniają władze Gliwic to albo bilety będą BARDZO, BARDZO DROGIE albo ktoś tu z kogoś robi wała…?

    • Kolego jakie bilety, o czym ty piszesz??? hehe…
      Nie rozumiesz różnicy między lotniskiem dla GA (lotnictwa ogólnego), na które rynek w Polsce jest ogromny, a dużymi lotniskami kontrolowanymi, których rynek jest juz totalnie zapchany. Poczytaj troszkę na ten temat, ale zagranicznych opracowań (o ile znasz jakikolwiek obcy język), bo w Polsce to lotnisko będzie po prostu pionierskie. Popieram tę inicjatywę całym sobą.

  • Towarzysze prezydenci znaleźli sobie nowe hobby dla bogaczy i patentują się lotnikami? Nie stać ich na własny pas startowy za własne miliony?

  • I dalej jeszcze myślenie z epoki czerwonoarmistów (u większości komentujących)? Ja wiem: przstawić się jest bardzo ciężko. Niektórym potrzeba na to lat!

    • Nie bolą cię łapy od klaskania? To dopiero jest tradycja z poprzedniej epoki. :D

    • Wymagasz od innych przedstawiania się.A sam „dajesz głos” jako @ ia. Ia ? Dokładnie tak jak to robią osły ia, ia, ia

  • Syndrom „idioty lotniskowego” w byle Pierdziszewie zawitał do nas z Hiszpanii.Wiele tam niepotrzebnych lotnisk pobudowano . 70% na zasadzie wielkomocarstwowych snów włodarzy miast.Unia oczywiście dotacje przyznała.Co pozostało dziś z tych lotnisk ?Oferta sprzedaży za 1 Euro (to nie żart) Jedno lotnisko chińskiego nabywcę znalazło .Reszta czeka.A o co w tym „biznesie „chodziło.Ano o lukratywną sprzedaż działek przed rozbudową otaczających lotnisko.Nie inaczej jak sadzę jest w Gliwicach.Warto sprawdzić czy „działkowiec” Kubit kóz w pobliżu gliwickiego lotniska nie wypasuje ?

  • To jest przykry fakt, że władze nie robią linii autobusowych żeby połączyć dzielnice miasta, centrum przesiadkowe ma być na zadupowie, a dla paru biznesmenów lekką ręką mają miliony na fanaberie. Przecież jest lotnisko w Pyrzowicach i w Katowicach na Muchowcu, a DTŚ jest długo wyczekiwanym cudem, który dał oszczędność czasu w dojazdach do strefy. Ale ciągle jest za daleko? W kabaretowej dolinie krzemowej i na strefie jest dość miejsca i jak potrzebują lotniska to niech sami sobie wybudują.

    • Czy są już pieniądze w budżecie na nową drogę ekspresową z lotniska na strefę? Jak te zapracowane biznesmeny dojadą bez takiej miejskiej średnicówki? Trzeba im zbudować za jakieś pierdyliardy euro, żeby się nie rozmyślili z interesu, który miejscowym da robotę na śmieciówce.

    • LOTNISKO TO NIE ZNACZY TANIE LINIE DO „LĄDYNU” CHODZI TU O COŚ ZUPEŁNIE INNEGO!!!!!!!!!!!!!!!

  • Z tym lotniskiem to więcej niż gruba przesada.Wręcz błaznów parada.Takie lotnisko jest można napisać w Gliwicach-Muchowcu.Przecież z katowickiego lotniska autostradą lub DTŚką do Gliwic raptem 20 minut jazdy.

    • @ Fiodor ! Sorrki za plagiat twojego komentarza.Słowo honoru ,że nie czytałem przed napisaniem własnej opinii na temat tego kolejnego idiotyzmu gliwickiego.

  • Odnoszę dziwne wrażenie iż redakcja z niezrozumiałych dla mnie względów promuje ostatnio pana Petrosa.Gdzie nie kliknąć,jak diabeł z pudełka wyskakuje on.On czyli Petros Tovmasyan.To,że ten pan osiagnał swój życiowy sukces wraz z wyborem do Rady Osiedla Śródmieście nie predysponuje go automatycznie do tytułu gliwickiego guru.Zwłaszcza w sprawach lotnictwa cywilnego-gliwickiego…Rozczarował mnie dobór osób do lotniskowej dyskusji.W niej widziałem eksperta nie byle jakiego.Orędownika ,radnego utrąconego Jarosława Wypycha .Naprawdę ciekaw jestem co ten pan sądzi w sprawie tego projektu.A sadzić (coś)powinien.Ba,psim jego obowiązkiem jest sadzić skoro za nasze podatników pieniądze pan orędownik Wypych poleciał na imprezę lotniczą do Miami.Czyż nie mam racji ?

  • Zanim się pofatygowałem do programu, usiadłem grzecznie przy biurku i zapoznałem się z tematem, nie miałem wcześniej na ten temat zdania i bynajmniej nie zamierzałem być przeciwny na siłę. Naprawdę wystarczy elementarna umiejętność wyszukiwania informacji w Google aby zacząć zadać sobie to bardzo ważne pytanie: Czemu do cholery w całej Polsce jest kryzys małych lotnisk, a w Gliwicach ma być wręcz przeciwnie. Garść linków:

    Czarne chmury nad małymi lotniskami. Państwo nie chce ich dłużej utrzymywać http://forsal.pl/artykuly/888752,czarne-chmury-nad-malymi-lotniskami-panstwo-nie-chce-ich-dluzej-utrzymywac.html

    To koniec małych lotnisk w Polsce? http://innpoland.pl/119841,to-koniec-malych-lotnisk-w-polsce-panstwo-nie-zamierza-do-nich-dalej-doplacac-i-chce-wiekszego-zaangazowania-samorzadow

    Czy w Polsce jest za dużo lotnisk? http://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/czy-w-polsce-jest-za-duzo-lotnisk-53137.html

    W Polsce jest za dużo lotnisk. Wiele z nich może mieć problemy http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/w-polsce-jest-za-duzo-lotnisk-wiele-z-nich,184,0,2044856.html

    W czasie programu starałem się zadawać pytania, które nasuwają się przy nawet bardzo pobieżnym przeglądzie sytuacji. Oczywiście mogę się mylić, ale w przeciwieństwie do kolegów-akolitów, próbuje je przynajmniej publicznie zadawać. Może powinienem się przyzwyczaić ale wciąż przeraża mnie fakt, że władze nie przedstawiły opinii publicznej nawet strzępku uzasadnienia, analizy, nie wiem.. biznes planu? A mimo to, wystarczyło aby wielu, nawet ludzi uważających się za dziennikarzy, zaczęło rozpływać się w zachwycie na tą inwestycją. Podsumowując: przy niczym się nie upieram, domagam się konkretów i mam do tego prawo, sorry chłopcy, to jest inwestycja za pieniądze publiczne, a nie wewnętrzna sprawa dyrektorów ze strefy ekonomicznej, tyle i aż tyle.

    Miłej Niedzieli

    • Nigdzie w moim komentarzu nie ustosunkowałem się negatywnie do przedstawionych przez pana argumentów.Zakwestionowałem jedynie (i aż) całkowitą dyletantów dyskusją w tak istotnej dla miasta sprawie.Zakładam ,że oczywistym dla pana jest dworowanie sobie z postaci byłego radnego Wypycha jako eksperta w tej sprawie.Podobne zdanie jako do eksperta mam co do wypowiadającej się w programie TV Imperium osoby radnego Kubita znającego problematykę lotnictwa.Znajacego ja w skali 1:100 ,czyli „Małego modelarza” Miłej niedzieli.

      • O czym Wy chopy piszecie? Wszystkie wygóglane linki/artykuły opisują porty pasażerskie z regularnymi połączeniami czyli mają się nijak do lotniska w Gliwicach na którym co najwyżej będą lądować awionetki.

        • Czyli regularne lotniska idą na plajtę ale gliwicki kurnik dla modelarzy jest zajebistą inwestycją bo obsłuży 2 osoby miesięcznie?

          • Jeśli uważasz, że je tak uważam to ja uważam, że masz problemy z logicznym myśleniem. Zresztą zobacz moje wyliczenie w komentarzu u góry.

    • Wygrabione naprędce linki dosadnie przekonują, że Ekspert nadal myśli, że za te 19 milionów w Gliwicach ma powstać port lotniczy rozmiarów znanych Ekspertowi z katastroficznych filmów hollywoodzkich.
      Kołowania mastodontów, stadka stewardess, terminal z suwanymi drzwiami i roje turystów z dziećmi all inclusive?
      Nie, nie w Gliwicach. Nasze samorządowe lotnisko nie ma i nie będzie miało nic wspólnego z tymi wskazywanymi w dramatyzujących linkach „małymi lotniskami” w Szczecinie, Rzeszowie czy Zielonej Górze, dzięki którym państwowy PLL LOT chciał konkurować z tanimi liniami.

      • Co nie zmienia faktu, że inwestowanie przez miasto publicznej kasy dla wygody paru osób nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia i nikt nie potrafi takiego przedstawić. Rachunek ekonomiczny będzie niekorzystny dla miasta, a r.e. to jeszcze niedawno był konik Frankiewicza. Tylko ten konik chyba zdechł jak w Janowie Podlaskim i Frankiewicz z kolesiami robi co chce bez oglądania się na innych. Tak samo jak PiS, bo to w gruncie rzeczy jeden pies.

        • miasto jest dobre dla swoich mieszkańców jak mogą znaleźć w nim pracę aby taka praca była konieczni są inwestorzy prywatni aby ci chcieli lokować swoje biznesy w danym mieście musi być dla nich to lokalizacja atrakcyjna z różnych względów, takie lotnisko głownie z powodu możliwości lotów cargo będzie dla inwestorów bardzo atrakcyjne

    • Ciemnogród reprezentują ludzie, którym się wydaje, że o miejskości decydują setki tysięcy samochodów przejeżdżające przez centrum, serpentyny dróg i lotnisko. Ci sami ludzie uważają, że kultura to mecz piłki nożnej i osiedlowy festyn pod kościołem i nic więcej im nie jest potrzebne. Nawet nie wiedzą jak bardzo się mylą, no ale niedawno przyjechali ze wsi na Polibudę i złapali Boga za nogi czyli etat w Gliwicach. Teraz zachłyśnięci „miejskością” cieszą się z każdej głupoty, która pozwoli im pochwalić się przed wiejską społecznością, z której się wywodzą, do jakiego wspaniałego świata awansowali. Żałosne.

      • Czyli nie należy zmienić zarastającego koniczyną lotniska w użyteczną część infrastruktury miejskiej, żeby nie narazić się na podejrzenie o zachłyśnięcie miejskością? A próbował Pan wydać swoje tezy drukiem?

        • Proszę mi zwyczajnie przedstawić podobne modele biznesowe w Polsce. Nawet nie takie co przyniosły sukces, ale po prostu drugie takie podobne samofinansujące się mikro lotnisko.

          • Ono się teraz samofinansuje od krążących nad nim motolotni, szybowców i spacerowiczów z psami?
            Ożywienie tego degradującego się terenu i włączenie do użytecznej, nowoczesnej infrastruktury jest inwestycją. Ma podnieść konkurencyjność miasta, wskazać potencjalnym inwestorom kolejny atut,
            a już obecnemu tu biznesowi stworzyć nowe możliwości.
            Turystyczno-wypoczynkowe miasto Żywiec sprowadzi owce na zarastające chaszczami stoki Grójca.
            Przemysłowe miasto Gliwice rozkręci mały ruch lotniczy na leżącej odłogiem połaci o funkcji lotniska.
            Miasta logicznej troski.

          • Byłam niedawno w słoneczną niedzielę na lotnisku. Dużo ludzi, na rowerach, rolkach, część siedzi na trawie, czyta książki, itd. Poniekąd to lotnisko (i tereny wokół niego) spełniają funkcję parku. Podobną funkcję spełnia droga serwisowa wzdłuż autostrady (długi kawałek asfaltu na którym można pojeździć na rowerze czy rolkach).
            Czy plany modernizacji lotniska zakładają ogrodzenie tego terenu drutem kolczastym, czy przeciwnie — dalej będzie można tam przychodzić?

          • Panie Ampuła, ktoś wyżej zauważył, że tramwaj się w Gliwicach nie sprawdził się po 105 latach funkcjonowania. Może z lotniskiem jest podobnie i powinno się zrobić to samo, czyli zlikwidować i zastąpić pierwszym w mieście prawdziwym parkiem miejskim? Albo filią gliwickiej dolinki krzemowej? Zdaje się, że pan był wielkim orędownikiem likwidacji tramwaju. Pan w ogóle jest bezapelacyjnym orędownikiem wszystkich decyzji podejmowanych w Urzędzie Miejskim. Mam wierzyć, że tym razem chwali pan inwestowanie publicznych pieniędzy w niepotrzebne mieszkańcom lotnisko z innych powodów niż zagadkowa atencja, którą darzy pan miejskie władze? Jak już pan naprawdę chce miejskości, to powinien pan walczyć o chwaloną przynajmniej w Polsce komunikację zbiorową, o mądrą infrastrukturę rowerową i wypożyczalnie rowerów, o nowoczesny budynek w centrum, w którym da się zrobić teatr i koncert dla 500-3000 osób, bibliotekę, w której dzieje się więcej niż tylko wymiana książek, o zamknięcie starówki, żeby powstawały kulturalne lokale z szerszą ofertą niż placki, zapiekanki i lanie wódki i piwa… Do filharmonii, która otworzyła się na inne gatunki niż klasyka możemy pojechać do Katowic, których Gliwice nigdy nie dościgną lotniskiem dla wybranych ani halą Gliwice. Można wymieniać do rana a pan i znajomi i tak nie zrozumiecie o co chodzi. Żebyście zrozumieli, trzeba by was najpierw wychować i wykształcić. Na stadionie i w gliwickich kuflotekach tego nie da się zrobić, a szkoły i nawet przedszkola opanowała już kibicowska i prymitywna konsumpcjonistyczna wersja „miejskości” dla chama.
            Po prostu w Gliwicach „gorszy pieniądz wypiera lepszy” i to będzie trwało dokąd u władzy w Gliwicach będą trwać ludzie ograniczeni chłopskimi kompleksami z nadmiarem władzy. Dlatego najważniejszych decyzji dla prawdziwego rozwoju miasta nie podejmujecie w oparciu o opinie i życzenia mieszkańców, tylko w stylu carskiego samodzierżawia. W polskich miastach aspirujących do zachodniej a nie wschodniej Europy wygląda to inaczej.

          • Przecież takich nie ma i jedno co może pokazać ci apuła to poddańczą służalczość wobec Naczelnego Lotnika Gliwic.

  • Swego czasu pewien biznesmen w Bornym Sulimowie uruchomił własne prywatne lotnisko nie czekając na prezent gminy z funduszy podatnika

  • do Martyna
    (Redakcjo zróbcie coś z drzewem odpowiedzi, bo ruch wzmożyliście i nędza tego modelu wyłazi)

    Nie potrafisz sobie odpowiedzieć, czy lotnisko jest miejscem do romantycznych spacerów, wypasu króliczków, wietrzenia obuwia przez biegaczy i emerytek poprawiających sobie krążenie ściskaniem nordyckiego sprzętu w dłoni? Może mała podpowiedź: basen Olimpijczyk nie jest miejscem na robienie przepierek, moczenie odcisków, gotowanie na parze i gaszenie wapna.

    • Szanowna Redakcjo ! Powołam się na zasady publikacji komentarzy zaprezentowanych przez redakcje powyżej.Chodzi o mi komentarze nie na temat.Proszę więc o skasowanie komentarzy portalowego ******* Ampuły

    • Ampuła – ty jesteś po prostu zacietrzewiony i głupi. Na Sikorniku ani Trynku nie ma parku, ludzie przychodzą spędzić niedzielne popołudnie na lotnisko/błonia przy lotnisku. Motolotnie i spadochroniarze są jakąś tam atrakcją dla dzieciaków, asfalt dla rolkarzy. Ale ponieważ obok tych zielonych terenów stoi wiata, którą chciałbyś wyremontować i umieścić na niej napis „Port Lotniczy Gliwice” wszystkich tych ludzi najchętniej wysłałbyś do gazu bo nie pasują do twojej wspaniałej koncepcji.

      • Inwektywy i modne bzdury o wysyłaniu do gazu. Maskują brak odwagi, żeby przyznać, że lotnisko nie jest parkiem, skwerem, pastwiskiem ani nawet „terenem zielonym” czy błoniami. Może być atrakcją dla dzieciaków, które stoją za płotem i mają co podziwiać na płycie i w powietrzu. Niestety, bez możliwości puszczania latawców.

        • Zadałam konkretne pytanie — czy w związku z planowaną inwestycją lotnisko będzie ogrodzone, i czy mieszkańcy którzy teraz lubią tam przychodzić będą nadal mogli to robić. W odpowiedzi zacząłeś się nabijać z emerytek spacerujących z kijkami.
          Widać, że im bardziej dopominamy się o argumenty za lotniskiem, tym bardziej tych argumentów brakuje. Na innym portalu jest wywiad z gostkiem z ratusza, który baja o tym, że towary trzeba szybko dostarczać i tych towarów coraz więcej produkuje się w Gliwicach. Ciekawa jestem, czy chodzi o dostarczenie awionetką kafelek, czy nowego modelu opla?

          • Po przywróceniu ruchu lotnisko musi być ogrodzone, a zakaz wstępu i przebywania kategoryczny i do bolesnego odpokutowania. Ciągle mylicie pastwisko, błoń i łąkę z lotniskiem. Lądująca awionetka ma sprytnie manewrować, żeby nie zaczepić o trwałą emerytki spacerującej z nordykiem w dłoni po pasie albo uniknąć kolizji z grillem obsiadłym biesiadującymi podczas urodzinach szwagra?

          • Martyna, a jak myślisz?? Oczywiście. że lotnisko będzie ogrodzone lub jego znaczna część. I Oczywiste jest, że ludzie nie będą mogli się szwendać beztrosko po lotnisku.

      • z trynku rzut beretem do parku chrobrego, no ale trzeba się przejść a na spacer się idzie siedzieć na ławce???

    • „…(Redakcjo zróbcie coś z drzewem odpowiedzi, bo ruch wzmożyliście i nędza tego modelu wyłazi)”
      Tu się trzeba z Ampułą zgodzić

  • po pierwsze dajcie sobie spokój z tymi talerzykami i jednej delicji na nich bo wygląda to śmiesznie w końcu to nie jest program kulinarny tylko ma się w nim rozmawiać, szklanka wody wystarczy. po drugie wpadacie w ton smerfa marudy, wszystko na nie, to już nie są rozważania i obiektywne ujęcie wszystkich aspektów tylko notoryczne narzekanie na wszystko. do meritum lotnisko dla małego cargo dla strefy, magazynów logistycznych które są w mieście jak i w okół to jest korzystna oferta i dogodna możliwość, ruch awionetek z rekinami biznesu wydaje mi się być bardzo marginalną funkcją. pytanie czy miasto ma na tym zarabiać bezpośrednio z ruchu lotniczego czy po przez fakt przyciągnięcia inwestorów, zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej miasta, przyciągnięciem inwestorów, tym samym zwiększenie ilości miejsc pracy. brak możliwości wykorzystania środków unijnych jest dużym minusem planu tej inwestycji. centrum przesiadkowe jest nie tyle ułatwieniem życia podróżnym co koniecznością, plac piastów jest już za mały i za ciasny a rozstrzelenie wszelakiego transportu na dużej powierzchni uciążliwe. czy w tej kwestii są potrzebne konsultacje społeczne – nie wydaje mi się, nie ma to wpływu na pogorszenie jakości życia, spełnia to funkcję społeczną miasta. co oznacza zarzut, że konsultacje jeżeli miałyby być to ,żeby były inne niż przy sprawie podium. przez tydzień można było oddawać głos w każdym większym sklepie a ludzie i tak to mieli w d, takie mamy społeczeństwo zaangażowane.władza została usankcjonowana w powszechnych i legalnych wyborach, ma mandat do podejmowania tego typu decyzji. no i ostatnia sprawa czyli monitoring, stawanie okoniem w tej sprawie jest dla mnie już zupełnie niezrozumiałe, jak ktoś nie ma nic na sumieniu ani do ukrycia to nie wiem czego ma się bać. jeżeli źle parkuje, przejeżdża czy przechodzi na czerwonym świetle itd to należy mu się mandat i jeżeli zostanie to uczynione poprzez monitoring nie widzę w tym nic zdrożnego, może nauczy się, że przepisy są po to aby ich przestrzegać. oczywiście najważniejszą funkcją monitoringu jest prewencja i szybkie reagowanie na sytuacje zapalne.