Pierwsze oceny DTŚ. Pomysły na trasy rowerowe. Nowy dworzec: „Super, „kolosalna różnica”. POD PRASĄ (3)

Ścieżki rowerowe i remont dworca PKP to główne tematy najnowszego odcinka „Pod Prasą”. Uczestnicy programu nie mogli jednak nie wspomnieć o najważniejszej, oddanej kilka dni temu do użytku inwestycji, śródmiejskim odcinku Drogowej Trasy Średnicowej.

„DTŚ to najlepsza rzecz, jaka mogła się przytrafić Gliwicom” – ocenia Maria Olecha-Lisiecka (Dziennik Zachodni). Mniej entuzjastyczna była Małgorzata Lichecka (Nowiny Gliwickie): „Smuci mnie sprawa architektury nadtunelowej. Niedopracowania i kompletnie nietrafiona czeka na poprawę, którą zapowiada Urząd Miejski”.

Przyczynkiem do dyskusji o drogach rowerowych w Gliwicach był krótki wywiad Andrzeja Pareckiego z Gliwickiej Rady Rowerowej. Zapytany o rozwiązania, które można wprowadzić w miarę szybko, wymienia m.in. pasy rowerowe na niektórych ulicach.
„Na przykład wytyczenie pasów rowerowych na ulicy Zwycięstwa, która jest szeroką ulicą, na ulicy Piwnej czy Daszyńskiego. Te ulice są na tyle szerokie, że nie trzeba budować odrębnej drogi dla rowerów łączonej z chodnikiem.”.
Dlaczego takie pomysły nie są wdrażane? „Miasto niechętnie konsultuje nie tylko projekty rowerowe, ale w ogóle niechętnie rozmawia ze środowiskiem” – dodaje Parecki.
„Mamy tu pewien paradoks. Zastępca prezydenta Miasta, Piotr Wieczorek jest zapalonym rowerzystą, zjeździł Europę na rowerze, a podczas rozmowy o drogach rowerowych prezentuje zupełnie odmienny pogląd, co mnie absolutnie dziwi” – zauważa Małgorzata Lichecka.

Po części „pozytywek”, czyli wybranych pozytywnych informacji z Gliwic, dziennikarze komentowali metamorfozę gliwickiego dworca i peronów.
„Różnica jest kolosalna, teraz można będzie naprawdę powiedzieć, że to wizytówka Gliwic” – chwali Maria Olecha-Lisiecka. „Spodobał mi się niedawny wpis radnego Wygody, który wracał z Wrocławia pociagiem, a gdy wjechał na peron był dumny jak… paw” – przypomina Jarosław Sołtysek (Radio Centrum Gliwice).

W programie udział wzięli: Małgorzata Lichecka (Nowiny Gliwickie), Maria Olecha-Lisiecka (Dziennik Zachodni), Jarosław Sołtysek (Radio Centrum Gliwice), Michał Szewczyk (Gazeta Miejska/24gliwice.pl) Realizacja/produkcja: Marcin Fabrykowski, Łukasz Gawin, Jacek Kowiński.

POD PRASĄ to program, w którym gliwiccy dziennikarze i komentatorzy dyskutują o bieżących wydarzeniach w Gliwicach. POD PRASĄ jest wspólnym projektem Nowin Gliwickich i Gazety Miejskiej/portalu 24GLIWICE.pl, z założenia otwartym na inne, niezależne media w Gliwicach, zarówno te tradycyjne, jak też społecznościowe.

Pierwsze dni z DTŚ (od 0:46)
Andrzej Parecki – Gliwicka Rada Rowerowa (od 8:24)
O rowerach i ścieżkach rowerowych w Gliwicach (od 10:04)
Pozytywki (od 20:32)
Remont dworca PKP (od 24:04)

komentarzy 67

  • Ruch na dtś w centrum jest niewielki i można się zastanawiać nad sensem wydania miliardów zł na drogę, która bezpowrotnie oszpeciła miasto, a wcale nie poprawiła sytuacji na innych ulicach. Różni eksperci i komentatorzy zapowiadali to od dawna ale nikt nie chciał słuchać, bo rzekomo dziesiątki tysięcy gliwiczan codziennie chce szybko dojechać do Ikea i SCC. Rozpacz, ale kobiety są zachwycone, bo wreszcie mogą swobodnie rozmawiać przez telefon podczas jazdy prostą drogą bez skrzyżowań, rowerzystów i przejść dla pieszych.

  • Park Chopina stracił urok. Od otwarcia DTŚ w parku słychać ciągły hałas samochodów. Brawo ****

  • Wesołych Świąt wszystkim a skoro DTŚka jest taka świetna to proponuję zamieszkać koło niej wszędzie takie drogi toni się za miastami a nie w środku żeby przejść z jednej strony na drugą trzeba robić kilometry tego nie brano pod uwagę najważniejszy był tunel bo Katowice mają to u nas też musi być ale na zdrowie ludzi się nie patrzy w Gliwicach spaliny dobra rzecz :)

      • Jak już wszyscy się wyprowadzą, to co ciekawego i dla kogo zbudujecie wzdłuż wspaniałej dtś-ki? Hale magazynowe z blachy, przeładownie dla tirów, czy parkingi z żużlu? :)

        • Może jest szansa, że normalni ludzie tam zamieszkają. A nie wieczni malkontenci.
          A jak Wam przeszkadza ruch samochodów w centrum miasta to proponuję wyprowadzkę na wieś.
          Tam ewentualnie będzie można opieprzyć krowę, że za głośno żuje trawę.

          • Możesz się tam wprowadzić, na co czekasz! Wiele mieszkań jest do wzięcia od zaraz, nic tylko wybierać i się wprowadzać a potem cieszyć się widokiem na ekrany, ciągłym hałasem i spalinami. No i dzielnice przy dtś są wyjątkowo atrakcyjne.

      • Tytułem „przypomnienia” :
        ja każę,
        ty każesz,
        on, ona, ono każe,
        my każemy,
        wy każecie
        oni, one każą – to od „kazać”
        oraz:
        ja karzę,
        ty karzesz,
        on, ona, ono karze
        my karzemy,
        wy karzecie,
        oni, one karzą – to od „karać”
        czyli : … kto ci tam każe mieszkać …
        ale mogłoby być : … kto karząc, każe ci tam mieszkać … lub kto karze, każąc ci tam mieszkać … itp , itd … polski to taki piękny język i aż się prosi by z jego uroków w pełni korzystać …

  • DTŚ to sukces stulecia. Jedna pani (nie z Gliwic) ma wygodny dojazd do Sosnowca.

    • A razem z innymi oryginalnalsami nadającymi ton mogła zamieszkać na słynnym skrzyżowaniu autostrad. Szerokie szybkie drogi za oknem i blisko duma prezydenta – centrum handlowe z wielkim parkingiem gratis. Same zalety, a robiący kariery i kasę gliwiczanie nie chcą się tam budować? Ciekawe dlaczego TBS-y i deweloperzy nie budują w pobliżu super osiedli dla nowej zadowolonej klasy zadłużonych na całe życie? Taka świetna lokalizacja się marnuje! :D

  • Taplarscy uważajo, że drogi powinny być gdzieś hen, hen za lasem, a jeszcze lepij, psiamać, to za bagniskiem.
    Do takiej drogi trza by było tyle iść i iść, żeby się wszystkim odniechciało już za samo obejście wyłazić. I wtedy jest droga, i jej nima. Jest, bo ludziska mówio, że jest. Nima, bo nie widzielim.

  • Rowerzyści niech zaczną płacić podatek drogowy na równi z kierowcami samochodów! Następnie mogą się upominać o szczegulne uprawnia na ulicach!

    • Jak można tak pisać? Rowerzyści chcą mieć możliwość krytykowania, wyrażania własnych rowerowych przemyśleń i marzeń, ale niby dlaczego mieliby zostać obciążeni jakimiś kosztami? Co to, to nie.

      • rowerzyści i piesi na wszystkie drogi zrzucają się w takim samym stopniu co kierowcy. różni ich od kierowców to, że nie trują, nie brudzą, nie hałasują i nie atakują ich agresywne drzewa.

    • A musi ciągnąć nieprzerwany sznur ciężarówek, żeby był hałas? Przejdź się i sprawdź. Możesz też posiedzieć w korytarzu wiatru na nowym cudownym „zielonym skwerze” z betonu. Ale najlepiej podziwiać Gliwice z samochodu – wtedy najmniej widać i można sobie wmawiać, że jest coraz piękniej.

      • Masz racje grunt ze Pan Frankiewicz zadowolony że autostradę i skrót dla ciężarówek biegnie przez centrum jeżdżę ciężarówką ale uważam że była to głupota

      • ekrany już są zielone i słabo tłumią hałas, a żółte albo czerwone nie tłumią hałasu wcale, dlatego czekamy na liście? debeściak z ciebie i nic dziwnego, że miłujesz beton i asfalt.

  • W parku robiliśmy badania natężenia hałasu nie zwiększył się ani o 1dcb dlatego nie wiem o co tyle hałasu

    • Hałas w parku jest niemiłosierny.Ani spokojnie piwo wypić,ani pomedytować lub pokopulować.

    • ….no to już widzę wiarygodność tych badań jak ty nawet nie znasz jednostki – co to ma niby być „dcb” ???
      Czym żeście to mierzyli ? Miarką krawiecką ?

      • Nam w czasie pomiarów hałasu termometrem rtęciowym wyszło ,ze jest ciszej.

      • Ależ jesteś nieuk, przecież jednostka dcb zostanie już niebawem wciągnięta do układu miar. To jest 1deimbecyl.

    • Chyba telefonem komórkowym.
      Jakbyście robili sensowne badania, to wiedzielibyście, że decybel oznacza się [dB]

  • Mnie tam walą korki na ulicach, ja teraz do pracy dojeżdżam dtś skracając czas dojazdu z 25min do 10 min. Nie muszę jechać przez centrum i już jedno auto mniej na ulicach :)

  • A jaka to właściwie jest droga, w Gliwicach nówka-ok od Zabrza kocie łby jak bym jechał na koniu ,w Chorzowie dziury jak za komuny i czym tu się chwalić jedna wielka kaszana i jeszcze jak dobra droga to ograniczenie do 70 jak kaszana to 100.

    • Czyli minus to ktoś się z tym nie zgadza to proszę o komentarz a nie jak te oszołomy z wiadomej partii nie wydrukujemy i nie będzie ważne.

  • Nie mogę się nadziwić opowieści pani Licheckiej o rowerowych podbojach Europy pana Wieczorka. Z jego dzisiejszego stanowiska wynika, że jak chcemy pojeździć na rowerach, to mamy to robić w Europie, do której Gliwice, jak rozumiem, nie przynależą? Bo tak zrobił vice prezydent Wieczorek? A kiedy to było, jeśli w ogóle było? Jak go widzę przy piwie, to nie wierzę, że potrafi zrobić podjazd na rowerze. Raczej samochodem woziła go żona na krótkie trasy z górki i odbierała na mecie. Tak samo było kilka lat temu podczas przejazdu w Gliwicach, kiedy na krótką rowerową przejażdżkę jego i rower przywiozła żona samochodem chociaż trudnych stromizn tu nie uświadczycie. Do domu też wrócili autem. Coś mi europejskie eskapady pana Wieczorka pachną stacjonarnym rowerem bez obciążenia korbowodu w sypialni z pokazem slajdów z europejskich szlaków rowerowych. Mentalność rowerzysty tak się nie zmienia, czyli albo pan Wieczorek wciska kit, albo ciężko zachorował.

  • DTŚ Super skraca czas no i km. dojazdu do pracy. Tylko jest jeden mankament wyjazd z tunelu koło G.C.H.na ul. Dworcową są dwa pasy-1 na lewo i 2 na wprost i w prawo rano stałem tam ok 18 min. nie szło wyjechać czujnik żle ustawiony dopiero stojący za mną samochód po 10 min. ustawił się na 2 pasie i musiał się cofać 2 razy -uruchomił czujnik.Bo inaczej nie szło. To jest do poprawienia.Bo w naszym przypadku jeżeli tam stanie 1,2 samochody na prawym pasie to nie ruszysz,nie wiem jak jest ok 14;oo jeżeli jest większa liczba na 2 pasach to może działa poprawnie.

  • Czy „betonowa kostka” znajdzie swoje miejsce przed Urzędem Miejskim ?

  • Na wsi każdy ma własny pojazd spalinowy bo na wsi nie ma autobusu ani tramwaju. Każda wieś musi mieć szeroką drogę do miasta, żeby wieśniacy mogli czasem zakosztować cywilizacji. W Gliwicach już prawie każdy ma samochód i jest już szeroka droga, którą może pojechać do miasta, żeby zobaczyć co to cywilizacja. Sołtysowi Gliwic należą się brawa, pół litra żytniej i pęto kiełbasy.
    A jak dobrze poogląda miasto, to może zrobi wiejski tramwaj konny z dworca na rynek i z powrotem. Trzeba świat doganiać. A co!

  • Dziękujemy za rzeczową dyskusję :-). Pozwolimy sobie doprecyzować kilka rzeczy:
    1. Dziennik Zachodni – istnieje koncepcja wypożyczalni i tras na terenie całego GZM (szczegóły tu: http://www.gzm.org.pl/s,72.htm).
    2. Radio Centrum Gliwice – są osoby, które jeżdżą z własnego wyboru również w styczniu – do pracy i rekreacyjnie. Może nie są to tłumy w Gliwicach, ale takich osób wcale nie jest tak mało. Co do radykalizacji działań – temat na dłuższą dyskusję. Wiemy, jak to bywa z aktywnością społeczną w Gliwicach. Staramy się być rzecznikiem wszystkich i podejmować interwencje, ale trzeba jeszcze wyjść z domu :-)
    3. Nowiny Gliwickie – dziękujemy za miłe słowa. Po Gliwicach nie jeździ się bezpiecznie. Jest część osób, które się nie boją, ale sporo osób odczuwa strach przed wyjechaniem na ulicę, więc infrastruktura wydzielona jest jak najbardziej potrzebna. Stojaki są umieszczane dosyć przypadkowo. Np. pod ważnymi instytucjami typu ZUS, NFZ, nie ma ani jednego stojaka. Chwała, że jest pod UM.
    4. Portal Gliwice 24gliwice.pl – trasa do Sośnicy będzie gotowa w przyszłym roku. Z pozytywów: długi odcinek, z negatywów: niekonsultowana, kostka i niewyrównane wjazdy na Kujawskiej (przecież jest, to po co poprawiać), przerwy typu brak przejazdu na Zwycięstwa i w wielu miejscach różniąca się od koncepcji.
    5. Całościowo – zwiększenie liczby rowerzystów i ich udziału w ruchu jest zawsze uzależnione od powstałej infrastruktury. Powstaje nowa droga dla rowerów – pojawiają się na niej ludzi. Tu jest odwrotny trend niż z samochodami – wraz z pogarszającą się komunikacją miejską i rowerową coraz więcej osób wybiera samochód nawet na krótkie odległości, gdzie szybszy byłby np. rower, ale wymaga to przełamania strachu przed jazdą po ulicy.

    • Przedwojenni Wizjonerzy zrobili wydzielony chodnik równoległy do ul. Daszyńskiego, idący od Cegielni Ostropa, aż do Sośnicowic.

      Powojenni gospodarze (celowo z małej), spoczęli na laurach, niestety nie na swoich i uznali, że to dla gliwickich poddanych to wystarczy.

      Niestety, „drodzy gospodarze miasta Gliwice”, to nam nie wystarczy. Czy Gliwicka Rada Rowerowa dostrzegła to o czym piszę ?

    • Mając pełne oświetlenie 50 lumenów tył, 300 przód i tak zostałem już w Gliwicach dwukrotnie potrącony z winy kierującego samochodem. W Gliwicach (i nie tylko) po ulicach w godzinach szczytowego ruchu miejskiego strach się poruszać, ścieżki rowerowe przygotowane – być może pod MTB (kostka, szutry, jakieś wyboiste błotniste przecinki oznaczone jako droga dla rowerów … i kawałek asfaltu na Bojkowskiej) ale już nie pod rower szosowy, którym w takim układzie siłą rzeczy muszę wdrożyć się w Gliwice w ruch miejski – takie drobne podsumowanie do całej wypowiedzi. Mam nadzieję, że rozwój infrastruktury rowerowej w mieście, które nie tylko chwali się najszybszym rozwojem w aglomeracji śląskiej ale i takim miastem jak obserwuję jest to tylko kwestia niedalekiej przyszłości i czysto zdroworozsądkowej polityki decydentów.

  • DTŚ to nic innego jak trzecia autostrada w mieście. A co z miastem dla pieszych? Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że ten obszar miasta wygląda koszmarnie. Niestety za dobra wizytówka dla miasta to nie jest… Ale tak to jest, kiedy nie ma się pomysłu na miasto. Co powie Pan Frankiewicz na to, że stale ubywa mu ludzi z miasta?

  • Ktoś z ratuszowych tumaników stwierdził iż poziom hałasu w parku Chopina się nie zmienił.Wczoraj byłem w tym parku podziwiać kwitnące krokusy (POLECAM) Było pięknie gdyby nie hałas dobiegający od DTŚki.Ruch był mały,wiadomo świeta.Czyli co zasadnym będzie ratuszowego tumanika nazwać tumanem ? Można tak zrobić tyle,ze w parku ciszej nie będzie.

    • Zgadzam się absolutnie,a do tego straszne wycie wentylatorów przy wlotach do tunelu……współczuję wszystkim,którzy muszą pracować i mieszkać przy tej DTŚ-ce

  • Jeżeli wziąć pod uwagę, że na terenie, który zajęła DTŚ, można było wybudować tysiące mieszkań bez kopcących pieców oraz wykorzystać teren na małe parki z gastronomią, placami zabaw i drogami rowerowymi przy mini osiedlach, to widać, że dokonał się istny mord na mieście przy akceptacji niezdających sobie sprawy z konsekwencji władz i otumanionych mieszkańców. Tyle cennego gruntu we władaniu miasta, który mógł posłużyć dla rozwijania wielkomiejskości Gliwic oddano za darmo z wielomilionową dopłatą z budżetu pod asfaltowo-betonowy koszmar, który nie służy mieszkańcom centrum i właściwie trudno powiedzieć komu, tylko tranzytowym podróżnikom. Ta decyzja zapisze się w historii miasta i regionu, jako druga najgłupsza decyzja stulecia, zaraz po likwidacji linii tramwajowej, podjęta przez ludzi władzy bez kompetencji i dobrego pomysłu na rozwój Gliwic. Starych ludzi, którzy mentalnie trwają w czasach PRL-u, kiedy to interes władz decydował o losach poddanych. Miasto, które słynie w Europie z najbrudniejszego powietrza powinno zadbać o zdrowotny interes wszystkich mieszkańców, a nie o dyskusyjną korzyść niektórych w łatwości przemieszczania się samochodami, która przy okazji drastycznie okaleczyła miasto i będzie mieć długofalowo niekorzystny wpływ na zdrowie gliwiczan i rozwój miasta. Był taki czas, kiedy gliwiczanie nie mogli się doczekać nowego centrum handlowego na miejscu huty. Nie udało się. I co? Ktoś z tego powodu umarł, stracił pracę, chęć do życia? Nic się nie stało, oprócz tego, że obnażono nieatrakcyjność miasta i brak potencjału nabywczego gliwiczan. Gdyby gliwiczanie cokolwiek znaczyli, to dobre marki już by tu były. Ba, nawet tanie sieciówki wysyłałyby do Gliwic produkty Premium. A nie robią tego, bo mają gliwiczan za… sami wiecie, dlaczego ubieracie się w używaną odzież i w najtańszych sieciówach podczas wyprzedaży.
    Czy w takich okolicznościach warto rozmawiać o wydzielonych drogach dla rowerzystów i o wypożyczalniach rowerów? Na pewno tak. Ale może najpierw gliwiczanie powinni ustalić priorytety? Od czego zacząć? Czy od tras rowerowych w smogu, czy od radykalnych działań na rzecz poprawy jakości powietrza, którym wszyscy oddychają? W społeczności, której wmówiono, że zbiorkom jest dla życiowych nieudaczników to może być kłopot. Na początku lat 90-tych jedna z gliwickich undergroundowych kapel rockowych śpiewała o gliwickim powietrzu, które można zobaczyć, dotknąć i pokroić. Wtedy jeszcze działała koksownia i ciężki przemysł, który truł nas dzięki polityce państwa. Dziś może już nie da się gliwickiego powietrza kroić nożem ale ciągle można je dotknąć i zobaczyć chociaż nie jest to przyjemny i zdrowy zapach. To też dzieje się dzięki polityce władz, tyle że naszych własnych, pochodzących z wolnych wyborów, które trujący przemysł zamieniły na samochodowy i przez 25 lat nic nie zrobiły w kwestii przydomowych trucicieli. Ponad 5-letni pokaz buty i braku kompetencji władz miasta to wielki remont ulic starówki za 50 mln bez przyłączenia trujących kamienic do CO!!! I media gliwickie piszą, że to jest sukces!
    Więc stare zmurszałe kamienice będą truć i brudzić przez następnych x-lat, bo bez pytań i wątpliwości zapłaciliśmy za to bez sprzeciwu, chociaż po drodze było widać, że to jest inwestycja na ciemno, bez planu. Nikt się nie sprzeciwił i nie zapytał o kwity. Media milczały. Wtedy na jakimś blogu przeczytałem tekst pełen złości i wyzbyty z politycznej poprawności, zgryźliwie komentujący gliwickie normy, który miał w zasadzie jeden przekaz: autor twierdził, że to miasto jest „pojebane”, czyli chore, zupełnie zepsute głupotą, dlatego nic z dobrego dla ludzi w nim nie powstanie. Wtedy tam go cenzurowano i ostro krytykowano. Dziś tamten blog prawie nie żyje ale można przeczytać nowe komentarze w stylu ówcześnie cenzurowanego i krytykowanego mieszkańca. Po czasie dojrzeli, czy zgłupieli jak on? Faktem jest, że już nie są cenzurowani.
    Czy naprawdę po ćwierć wieku nie stać nas na nowy rozdział i nowych ludzi u steru, którzy wreszcie zrobią coś dla nas wszystkich, zamiast dla wybranych, świetnie ustawionych przy korycie znajomych zdziadziałego prezydenta, który stał się ich marionetką i od dawna nie rozumie jak powinno wyglądać miasto w XXI wieku? Przecież nikt nam nie wmówi, że dziadzio Jarzębowski ma jakiś inny plan na Gliwice niż przetrwać przy Frankiewiczu wmawiając ludziom, że ciemnota jest fajna, a jedyne drzewo niezagrażające kierowcom, to posadzony przez niego dąb na skwerze za magistratem, który podlega wyjątkowej ochronie i jest monitorowany przez kamery 24 godziny na dobę i regularnie podlewany przez MZUK nawet wtedy, kiedy cały skwer wysycha z braku wody. A rowery pod UM nie są chronione. Pamiętajcie, że mowa o skwerze, w którym „utopiono” milion zł, żeby wkopać w ziemię system nawadniania zieleni, który nigdy niczego nie nawodnił i nie wiadomo, czy w ogóle istnieje. Ale to gliwickich dziennikarzy nie interesowało. W zasadzie to nie interesuje ich nic, co mogłoby strącić sitwę Frankiewicza z piedestału. Czytelników też nie interesuje i dzięki temu „cyrk przyszłość jest tu” kręci się jak dziecięcy bąk, a jego miarowe budzenie usypia obywatelską czujność.
    Mamy drugi po Katowicach budżet, a Gliwice wyglądają jak wojenny uchodźca z Syrii z foliową reklamówką w jednej i drogim gadżetem w drugiej garści do komunikowania się ze światem. Jeśli jeszcze nie zgłupiałeś, to zastanów się, gdzie zmierzają Gliwice i masz w rękach.

    • Dałem ci plusa ale proszę następnym razem zamień @ Czeski film na film krótkometrażowy

    • Miniosiedla, małe parki z jeszcze mniejszą gastronomią, pieski mikrych ras robiące mikrokupy pod karłowatymi drzewkami, malusi mieszkańcy podróżujący jedyną linią tramwajkową rozmiarów sznurowadła lub kręcący pedałkami małych rowerków… To jest wizja Gliwic, jako miasta XXI wieku. Oczyma Guliwera.

  • Dziwnym trafem nie można było „podzielić” szeroki chodnika aby wytyczyć ścieżkę rowerową, jednak gdy tworzono strefy płatnego parkowania to już tego problemu nie było i mnóstwo chodników zostało zwężonych na miejsca parkingowe :(

  • Pamietajmyh, ze Frankiewicz odmowil zwrocenia sie do DTS o wybudowanie sciezki rowerowej wzdluz DTS!

  • „Czeski film”…jednak nie jest nas tak mało , mam na myśli tych którym się od dawna już nie podoba to co się wyprawia w naszym mieście.Zgadzam się w całości z Tobą jeżeli chodzi o utopione pieniądze w różnych „pomylonych”projektach,o panujących nam łaskawie nie chcę się już wypowiadać (bo tu jakąś kulturę trzeba zachować).Ale fakt, nawet zamiast „….dolonego” PODIUM można było podłączyć (lub przynajmniej zacząć) kamienice do ciepłowni itd. i tu na pewno dostaliby dofinansowanie………wszystko schodzi na psy , najgorzej jak rządzący ludzie są ludźmi chorymi z chorymi ambicjami i wybujałym EGO!!!