Prawie połowa Polaków nie zna żadnego języka obcego

Znajomość języka obcego, to umiejętność, która daje wiele możliwości. Z raportu TNS z 2015 wynika, że 44% Polaków nie zna żadnego języka obcego, 38% zna jeden, tylko 3% posługuje się trzema lub czterema.

Najbardziej popularnym językiem w naszym kraju jest angielski, jego znajomość deklaruje 64% badanych. Na przestrzeni 15 lat odsetek znających ten język wzrósł o 21 pkt. proc. Na kolejnych miejscach znalazły się języki: rosyjski i niemiecki. W porównaniu z rokiem 2000 odsetek badanych deklarujących ich znajomość widocznie zmalał. W przypadku rosyjskiego jest to spadek o 28 pkt. proc., a niemieckiego – 7 pkt. proc.

Najczęściej używane języki na świecie

Jak podaje portal ef.pl, językiem urzędowym, którym posługuje się największa liczba ludzi na świecie jest chiński/mandaryński (ponad 955 milionów). Mandaryński należy do rodziny językowej chińskiego i jest używany w Chinach, Tajwanie i Singapurze. Na drugim miejscu znalazł się hiszpański (405 milionów ludzi), który jest uznany za język ojczysty w 30 krajach. Dla 360 milionów osób, językiem urzędowym jest angielski. Na kolejnych miejscach uplasowały się: hindi (ponad 310 milionów ludzi) i arabski (295 milionów).

Języki przyszłości

Coraz bardziej popularnym językiem obcym, który liczy się na rynku pracy jest chiński. W Polsce znajomość tego azjatyckiego języka jest nadal nowością, ale na zachodzie rośnie grono specjalistów szczególnie z branży IT, którzy posługują się chińskim.

Rokującym językiem, który już niebawem może przydać się na rynku pracy jest hindi. Wszystko przez silną gospodarkę tego kraju, która coraz bardziej wpływa na globalny rynek.

Na wzrost zarobków może wpłynąć również znajomość języków skandynawskich: szwedzkiego, norweskiego i duńskiego. Europejskim krajem, który posiada najwyższy wskaźnik dobrobytu jest Norwegia, dlatego coraz więcej polskich firm wybiera ten kraj jako partnera biznesowego

Zawód: tłumacz

Osoby, które mają predyspozycje do nauki języków obcych, z powodzeniem mogą wykorzystać swoje umiejętności na rynku pracy. W zależności od doświadczenia tłumacz może zarabiać 3-6 tys. brutto miesięcznie. Najbardziej pożądanymi pracownikami są osoby wykonujące tłumaczenia z wąskich dziedzin: medycyny, prawa.

Portal nf.pl podaje, że w Polsce istnieje ponad 60 tys. firm translatorskich. Przykładem może być Centrum Tłumaczeń z Warszawy, które oferuje przekłady w ponad 40 językach. Każdy tłumacz tekstów, który współpracuje z Centrum, poza znajomością języka, posiada wiedzę branżową, dzięki której tłumaczenia zachowują wyrażenia i słownictwo specjalistyczne. W ofercie firmy dostępne są translacje specjalistyczne, przysięgłe i tzw. pisemne. Kontakt z Centrum może się odbywać wyłącznie drogą internetową, co pozwala zaoszczędzić czas i ułatwia cały proces obsługi klienta.

Komentarze

avatar
3000
Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
ers
ers

Jeszcze należy sprawdzić procent Polaków znający poprawną polszczyznę. Podejrzewam, że w dobie komunikacji obrazkowej przez smartfony wyniki będą zastraszające.

Ja
Ja

No,a jak wyjedzie taki delikwent do pracyza granicą to jest wielki lament, że go oszukali, wykorzystali.I ból d888y bo dogadać i zrozumieć się nie może.

w. babel
w. babel

„Kontakt z Centrum może się odbywać wyłącznie drogą internetową…”
Może w przypadku takiej usługi spoko, ale w przypadku innych np zakupów, gdy widzę taki tekst okraszony brakiem adresu stacjonarnego to skreślam firmę na starcie.
Może kiedyś ludzkość wróci do podstaw, gdy mówiła jednym językiem.

Graff von Moltke
Graff von Moltke

Te dane nie zadziwiają.Słowianie są wyjątkowo odporni na nauki języków obcych

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Graff von Moltke. Problemu za to nie mają Niemcy z nowymi imigrantami. Niemieckiego nie nauczą się bo są kompletnymi analfabetami, z dużym naciskiem na anal.

Połowa korby
Połowa korby

Ten anal się ci chyba śni , prawicowy patałachu . Wraz z błękitnookim śniadym Ahmedem Von Klopke.
Fabetę masz zapewne na co dzień

AMF
AMF

Statystyka albo morda w kubeł!

Sebastian
Sebastian

„na zachodzie rośnie grono specjalistów szczególnie z branży IT, którzy posługują się chińskim”
To pisał ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o tym, o czym pisze. Nauka chińskiego jest raczej zupełnie bez sensu. Ilość dialektów chińskiego i różnice między nimi są tak duże, że nawet jeśli ktoś posługuje się chińskim stosunkowo biegle i dogada się Pekinie, to już w Szanghaju nie jest to takie pewne.
Po drugie cała terminologia informatyczna jest w języku angielskim: kto pracuje w IT zna angielski – inaczej nie ma tam czego szukać.
Informacja jest więc zupełnie z kosmosu.

Gabi621
Gabi621

Spadek rosyjskiego o 28% – to efekt wymierania pokoleń, które zmuszane były administracyjnie do jego nauki.
Dzisiaj stał się zbędnym, a jego miejsce zajął angielski, który w czasie okupacji radzieckiej przez 45 powojennej
Socjalistycznej Republiki Polski był w zasadzie dostępny dla „resortowych dzieci”.

Urko
Urko

Coż. Ładne wytłumaczenie dla własnego nieuctwa ….

Sebastian
Sebastian

Tak tak, oczywiście. W takich Gliwicach rodziły się na przykład same resortowe dzieci, bo w każdym LO można było uczyć się angielskiego.

Połowa Korby
Połowa Korby

Te ok. 45 % niemot to zapewne wyborcy jednej słusznej partii…. Tylko „500+” potrafią napisać we wszystkich językach :-)

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

pincet…..pińcet….pjęset….. …to jak się to w końcu pisze…

Połowa korby
Połowa korby

Cyframi :-)

mic
mic

ja znam 3 języki kaczy , byczy i indyczy kto pogada…..

bogumił
bogumił

Znam ludzi, którzy znają angielski albo inne obce języki. Tyle, że nie mają w żadnym języku nic mądrego do powiedzenia. Poza tym, ja się nigdzie nie wybieram, więc dlaczego miałbym uczyć się języków obcych? W tym czasie mogę robić coś bardziej pożytecznego.

Urko
Urko

Właśnie. Ci wszyscy , którzy przyjeżdżają do Polski , powinni obligatoryjnie uczyć się języka polskiego i na przejściu granicznym przechodzić 2 godzinne testy z jego znajomości . Chociażby po to , aby mieć świadomość, iż zapracowany Bogumił znaczy : „miły Bogu ” a nie : „wysr..ny przez żubra „

book
book

Podsumujmy. Z książek czytasz tylko Biblię a właściwie to nie czytasz tylko słuchasz jak cytują fragmenty w kościele, wiedza o kosmosie to dyrdymały, znajomość historii i geografii do niczego nie jest potrzebna, domyślam się, że muzyki również nie słuchasz a jedyny twój kontakt ze sztuką to krasnale w ogrodzie.
Umberto Eco stwierdził – „Kto czyta książki, żyje podwójnie”
Ty nie żyjesz a wegetujesz. Żal mi cię człowieku.

Zygfryd Zapała
Zygfryd Zapała

W dzisiejszych czasach to trzeba w naszym kraju uczyć się języka banderowców niestety..

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Aleś ty mądry !
A jaki przystojny !