Promocja Gliwic, a może rozrzutność urzędników? Czy Miasto powinno pytać gliwiczan o Centrum Przesiadkowe? POD PRASĄ (5)

25 tysięcy złotych za 1000 egzemplarzy albumu o DTŚ, 250 tysięcy złotych na współpracę ze specem od wizerunku, blisko 70 tysięcy na pamiątkowe pióra.

W Pod prasą zastanawiamy się czy działania promocyjne Miasta są przemyślaną strategią czy tylko rozrzutnością urzędników. Razem z naszymi gośćmi dyskutujemy też o inwestycji, która istotnie zmieni tereny wokół dworca PKP. Czy mieszkańcom, a więc przyszłym uzytkownikom należą się szerokie konsultacje w sprawie planowanego Centrum Przesiadkowego.

W programie udział wzięli: Paweł Harlender (OSOM Gliwice), Małgorzata Lichecka (Nowiny Gliwickie), Jarosław Sołtysek (Radio Centrum Gliwice), Michał Szewczyk (Gazeta Miejska/24gliwice.pl) Realizacja/produkcja: Marcin Fabrykowski, Łukasz Gawin, Jacek Kowiński.

POD PRASĄ to program, w którym gliwiccy dziennikarze i komentatorzy dyskutują o bieżących wydarzeniach w Gliwicach. POD PRASĄ jest wspólnym projektem Nowin Gliwickich i Gazety Miejskiej/portalu 24GLIWICE.pl, z założenia otwartym na inne, niezależne media w Gliwicach, zarówno te tradycyjne, jak też społecznościowe.
Program dostępny jest na m.in. kanałach YouTube i profilach Facebook wybranych gliwickich mediów. POD PRASĄ emitowane jest również od poniedziałku do piątku o godzinie 19.00 na platformie UPC (kanał 393).

Promocja Miasta czy rozrzutność? (od 0:44)
Pozytywki (od 9:50)
Centrum Przesiadkowe bez prawdziwych konsultacji (od 13:03)

Sortuj wątki:   od najnowszych | chronologicznie | najwyżej ocenione
Man
Man

Album Kosińskiego (znanego ***** prezydenta) to skandal, za który ktoś powinien dostać wyrok.
D. Dusza – kompozytor, autor tekstów, gitarzysta (nie basista).
“Destynacje” – kolejny potworek językowy przywleczony z biur podróży. Dla dziennikarza kompromitujące.
Tak dla Centrum Przesiadkowego ale z jakiego powodu akurat w tym miejscu za dworcem PKP pośród baraków i ruder, a nie na Pl. Piastów?
Tak dla prawdziwych konsultacji społecznych w różnych kwestiach. Tylko po co takie kłopot Frankiewiczowi, który nie musi zabiegać o głosy wyborców, bo ciemnota i uczepieni koryta i tak go wybierają?

archiv produktion
archiv produktion

Brawo, dodam, że Darek Dusza oprócz koneksji towarzyskich nie miał nic wspólnego z kapelą R.A.P, która powstała na zgliszczach Śmierci Klinicznej, tak jak jego następny zespół Absurd. Potem były coraz słabsze kapele: Darmozjady, Chuligani, a ostatnio zupełnie anachroniczne DiM i Redakcja. Od lat znacznie większe sukcesy osiąga w wędkarstwie i może byłoby lepiej dla muzyki, gdyby trzymał się wędki.
A “gliwicka scena offowa” pana redaktora Sołtyska, to był G.A.S – Gliwicka Scena Alternatywna i została wymyślona przez lidera punkowej Brzytwy Ojca.
To ładnie, że interesujemy się kulturą ale chcielibyśmy też chwalić dobre dziennikarstwo. Nie było szansy.

Anonimowo
Anonimowo

Posypuję głowę popiołem i zapraszam na konsultacje w miejscu wskazanym przez archiv produktion. Będę wdzięczny. Proszę o kontakt: radio.centrum.gliwice@gmail.com

archiv produktion
archiv produktion
Nie ma za co. Następnym razem miło będzie usłyszeć, że gadający się przygotował. Tylko tyle. Nie rozumiem, co jeszcze miałoby być przedmiotem konsultacji, bo te w poruszonym przez pana temacie, jak rozumiem, już odbyliśmy. Wujek Google może pomóc ale w tej kwestii zderzy się pan z nielicznymi tekstami, które trudno uznać za rzetelne. Niestety, Gliwicom zabrakło archiwisty, który by chciał tamto zderzenie posępnej rzeczywistości i buntu “kolorowych” gówniarzy zebrać i wiarygodnie opisać. Inne miasta tego doczekały, Gliwice nie, chociaż wtedy były jednym z najważniejszych punktów na mapie Polski, gdzie studencki klub Gwarek był gospodarzem najgłośniejszych koncertów przeciw komunie na całym… Czytaj więcej »
Wójt
Wójt

A kto bogatemu zabroni ? Kolejny raz przy ostatnich wyborach “Suchy” zrobił Was gliwiczanie w konia twarzą z fotoszopu zawieszoną w gliwickich autobusach,czytaniem bajki dla dzieci,wmawianiem wam,ze “nie rozumiecie tematu”Skoro daliście się kolejny raz nabrać na te gierki pana.Klękajcie na kolana.

matrix
matrix

przy takiej znieczulicy mieszkańców tego miasta i braku zaangażowania w sprawy miasta (oprócz narzekania – tutaj frekwencja jest pewnie na poziomie tej z Korei Północnej) jakiekolwiek konsultacje są bez sensu bo będą niereprezentatywne.
Oczywistym jest, że weźmie w nich udział garstka zaangażowanych oponentów władzy i druga strona w celach samoobrony więc sprawa jest przesądzona – władza ma narzędzia….
Bez zaangażowania mieszkańców nic nie da się zmienić, a prawdziwe konsultacje, których wyniki zostaną uwzględnione to marzenie….

..tak na koniec te “destynacje” – błagam, nie używajcie tego wygibasa językowego, jest paskudny jak psia ku..

DS
DS

A ja dzisiaj o komentatorach.
Wychowałem się w szkole starannego dbania o język ojczysty.
Ale wszystko się zmienia, a znak naszych czasów czyli komunikacja elektroniczna – upraszcza i skraca.
Więc jak słyszę w dobie internetu purystów językowych to myślę – rany, dinozaury.
“Destynacje” to słowo, które wprowadziła branża turystyczna, przyjęło się, jest teraz częścią języka polskiego.
Tu zostało użyte w kontekście podróży.
I co Państwo proponują w zamian – “miejsce”? Polecimy w atrakcyjne miejsce?
A na miejscu piloci pomogą wybrać dodatkowe wycieczki w kilka miejsc?
Grupa może wybrać hotel w dogodnym miejscu w Afryce, ale posiadamy odpowiadające miejsca w Brazylii?
No co tam puryści zaproponują w zamian?

WOPR
WOPR

@ DS Marudzisz.Ciesz się ,że dyskutujący nie użyli terminu akwen wodny.Często jest stosowany nawet przez “detektora historii”

matrix
matrix

to bardzo dobrze, że język się zmienia – oznacza, że ciągle żyje, jak i my nim włądający – oby jak najdłużej.
Nie oznacza jednak, że musimy “kupować” wszelkie dziwactwa typu desty…. aż palce bolą ja się to pisze.
Swego czasu ktoś wymyślił zasieb i odsieb – tenisiści wiedzą o co chodzi – i na szczęście się nie przyjęło.
Jeżeli brakuje nam jednego słowa opisującego cel naszej podróży, to jak najbardziej jestem za poszukiwaniem takiego określenia.
Nie kupuje jednak angielskiej karykatury branżowej.

DS
DS
A teraz do rzeczy. Póki co – jeszcze żyjemy w demokracji. W tym ustroju obywatele wybierają swoich przedstawicieli do różnych organów władzy. My mieszkańcy wybraliśmy radnych Gliwic (i prezydenta). Co oznacza, że mają nas reprezentować – i to w każdej sprawie. Redaktorzy rozpędzili się w dziwny sposób w kierunku tezy “wszystko ma być konsultowane”. To jest bzdura. Zwłaszcza w takim mieście jak Gliwice. Nie widziałem wydawnictwa pana Kosińskiego (i nie chcę go oglądać), nie wiem na ile jego praca za 10 tysięcy polegała na przepisaniu hejtów na przeciwników DTŚ. Ale jest tradycją lokalnych, gliwickich lobby, blokowanie wszystkiego, co psuło by… Czytaj więcej »
Anonimowo
Anonimowo

Brawo, 100% celności.

nie, bo tak
nie, bo tak
Ech, ten nieudatnie skrywany sentyment do czasów, kiedy urzędnik robił co chciał, bez oglądania się na obywateli. To były czasy, kiedy jedną decyzją tępego urzędasa decydowano o losach tysięcy ludzi i przyrody. To był PRL. Ale jak się komuś nie podoba demokracja, to zawsze znajdzie swoje miejsce w takich dyktaturach jak Rosja i Chiny. W wersji deluxe mogą być Emiraty Arabskie. Wystarczy dostać etat w tamtejszym urzędzie i żaden obywatel nawet nie śmie głośno krytykować a już wcale protestować przeciw światłym decyzjom kasty urzędników. Bo tam nie ma obywateli. Tam jest wymarzona kraina dla sfrustrowanych demokracją urzędniczych popychadeł i karierowiczów… Czytaj więcej »
Anonimowo
Anonimowo

Destination to przeznaczenie, cel. mamy wiec odpowiednie słowo w jezyku ojczystym nie trzeba zapozyczac i spalszczac angielskiego slowka.

san
san

…”spalszczać…” łomatko…!

wo
wo

A przed wtargnięciem do j. polskiego trupio brzmiącej “destynacji”, jak określało się cel podróży? Pytanie jest podchwytliwe ale DS na pewno da sobie radę.

DS
DS

WO – coś znajdę, ale nie obrażaj mnie sformułowaniem “da radę” :)

mieszkanieccx
mieszkanieccx

Frankiewicz “pyta” mieszkancow tylko pro forma. On i tak robi zawsze to co chce, nie liczac sie z mieszkancami. Przykladem miedzy innymi Podium i DTS.

Anonimowo
Anonimowo

Mieszkancy sa pytani w wyborach, zadecydowali i jest tak jak chcieli. Banalnie proste.

Ampuła
Ampuła

W narodzie przekupnych veciarzy, sobiepanów na zagrodzie, świętoszkowatych warchołów, bezinteresownych zawistników i nałogowych pieniaczy “konsultacje społeczne” są jak drażnienie wykałaczką krokodyla chorego na wściekliznę.

Anonimowo
Anonimowo

Acha

aa
aa

panu już dziękujemy

mieszkaniec
mieszkaniec

O tak! chcemy funkcjonalnego rozwiązania.

johny
johny

czy ja coś przeoczyłem? nie było publicznej prezentacji projektu centrum przesiadkowego?

Agent śpioch
Agent śpioch

Przeoczyłeś .Była.Zajrzyj do redakcyjnych materiałów archiwalnych

wrzos
wrzos

Ludzie!! Kolejny raz miejscowa wladza robi co chce, a wy bardzo ” merytorycznie” o j. polski sie klocicie. To chyba nie to forum.
Zadnych innych uwag? pomyslow? A moze wladza,ktora lekka raczka wydaje 70tys na piora moglaby by wydac choc czesc tej kasy na badanie skutecznosc docierania do mieszkancow. W koncu na jakiegos socjaloga tez ciezka kasa idzie z miejskich funduszy czyli z naszych pieniedzy.
Sprawa lip udowodnila,ze mieszkancy nie sa obojetni, potrafia sie zorganizowac i bronic przed urzednicza niefrasobliwoscia.
Pozostaje wiec pytanie jak dotrzec do mieszkancow?

Anonimowo
Anonimowo

dobrze żarło ale zdechło, “pod prasą” zamieniło się w jedno wielkie utyskiwanie, lament i czepianie się, wypisz wymaluj odbicie tego forum. jestem zawiedziony postawą “wszystko na nie” prezentowaną w każdym odcinku, obiektywizmu za grosz, nie wiem czy prywatne opinie pani L, negatywne pod każdym względem są interesujące dla ogółu.

Agnieszka Batóg

miasto jak miasto, swoje zdanie mam, ale na pewno media rozwijaja nam sie fantastycznie!

Pond
Pond

Miasto, jak miasto? To już nie najpiękniejsze, już nie kochane? Drugs don’t work?

Artur Paniol

Po co gliwiczanom centrum przesiadkowe??? Z autobusu na autobus? Zabrze ma dworzec autobusowy Bytom Katowice ale tam są tramwaje a tu nic nie ma. Pociągami jeżdżą nieliczni.

ja
ja

No więc chodzi o to, żeby komunikacją publiczną zaczęła jeździć większość.

Andrzej Urban

Ja miałbym pytanie czy zbudujemy to centrum z zysku jaki miasto wypracuje?
Czy raczej bedziemy mieć deficyt budżetowy i zaciągniemy kolejne kredyty.
Jako miasto mamy swietne wyniki finansowe i dziwnym trafem widze deficyt ponad 200 mln to by oznaczało w okolicach mln na każdy dzień pracujacy.
Wiec jesli mamy wizje to powinny one kiedyś sie zwracać.
Gospodarujmy tak finansami aby nie realizować ich z kredytów długoterminowych a skupmy sie na kolejnych miejscach pracy i terenach mieszkaniowych.

alf
alf

Bardzo chciałbym poznać szczegóły tego projektu centrum przesiadkowego.

ja234
ja234

Oczywiście, że rozrzutność. No, ale wiele nie trzeba by co poniektórzy uwierzyli, że żyją w superaśnym mieście sukcesu tyłem do przodu.
Stąd późniejsze “wywyższanie się” i wysokie mniemanie o sobie.

wpDiscuz