W jednej z nowych automatycznych toalet znaleziono zwłoki. Drzwi były zablokowane od środka

Pracownik obsługi miejskich szaletów, który rano przyszedł do punktu na Jana Pawła II, zawiadomił policję o podejrzeniu, iż w kabinie może znajdować się martwa osoba.

Niespełna miesiąc minął od uruchomieniu publicznych toalet, a wewnątrz jednej z nich odkryto zwłoki mężczyzny. Na miejscu zjawiła się policja i straż pożarna. Żeby dostać się do środka trzeba było wyważyć zamknięte od wewnątrz drzwi do kabiny.

W powyższej sprawie wszczęto postępowanie, które pozwoli ustalić tożsamość denata oraz przyczyny jego śmierci

– informuje nadkomisarz Marek Słomski z gliwickiej KMP.

Wstępnie nie ujawniono śladów wskazujących na to, by do zgonu przyczyniły się osoby trzecie.

komentarzy 67

    • kobieto nie trzeba Nostradamusem żeby przewidzieć że w takim kibelku może dojść do gwałtu można zniszczyć sanitariaty zabrudzić je i przeróżne rzeczy których nie zrobisz jak ktoś tego pilnuje więc się nie wymądrzaj kolejna pani mądralińska

      • Musicie kobiety zawsze tak fochac? Bo ta ma inne zdanie niz ja..? Poczytajcie sobie wasze komentarze i idzcie prosze po rozum do glowy. Jak sie to tak czyta to ma sie ochote i Pani „nostradamus” i Pani „madralinskiej” jednego klapsa na ocucenie przekazac.

        W kiblu czy na lace, co za roznica. Czlowiek nie zyje i bedzie tez pewnie wiadomo dlaczego, wiec te spory sa zbyteczne.

    • Barbara Kuśnierczyk Do gwałtu może dojść w parku, w ciemnej uliczce, można zniszczyć ławki, zabrudzić je i zrobić przeróżne rzeczy, których nie zrobisz , jak ktoś pilnuje, a więc nie ucz mnie pani mądralińska Nostradamus 2.

  • Umrzeć w miejskim s**czu klasy lux.Bezcenne.Ciekawe czy rodzina pozwie miasto o odszkodowanie za śmiertelne ****.

  • czyli czliowiek „**** sie na smierc”.
    Tak czy siak – przykre i jak widac niebezpieczne.
    Moze poczul sie gorzej ale automat mu nie pomogl…?
    Moze sie zatrzasnal i nie umial wyjsc przez caly weeknd ?
    Dramat
    Babcia klozetowa jednak jest potrzebna.

  • W sumie te drzwi powinny się otwierać automatycznie po jakimś czasie, np. po godzinie. Może jakby następny klient mógł otworzyć drzwi to mężczyzna by jeszcze żył.

        • Na stronie Nowin Gliwickich napisano, że to prawdopodobnie to bezdomny i że drzwi były zaryglowane od środka. Można więc przypuszczać, że ten Pan sam sobie te drzwi czymś zablokował żeby się nie otwierały co 15 minut bo sobie chciał pospać.

      • Drzwi się nie odryglowały choć teoretycznie miały się otworzyć.
        Nie wierzyłbym w to co piszą na stronie mzuku. Ktoś gdzieś zawalił i powinien beknąć.
        Rodzinie zmarłego, sugerowałbym przeciągnąć urzędasów po sądach.

        • Mnie się wydaje, że sprawę Ktoś chce zatuszować. Cisza w Aktualnosciach, a jak przechodzilam o 9.15, to stał już tam tylko radiowóz. Zazwyczaj 2 godziny czeka się na prokuratora, a tu szybciutko „posprzątano”. Te szalety to skandal i wyrzucone w błoto pieniadze. Podobnie jak podium, choć z jego powodu nikt jeszcze nie zginął.

      • TO PROSTACKIE KŁAMSTWO ! ODRYGLUJA SIĘ,że przed upływem 15 minut PODNIESIESZ d***.Jeśli nie podniesiesz dalej sa ZARYGLOWANE zegar nalicza kolejnych 15 minut za które należy zapłacić kolejną złotówkę oczywiście jeśli skończysz załatwianie swojej potrzeby.I tak dalej.Wniosek jest prosty.Człowiek zasłabł,zmarł w ciągu pierwszych 15 minut.CZAS NALICZAŁ kolejne minuty rachunek nie był (bo nie mógł być )przez denata uregulowany więc znajdował się żywy lub nieprzytomny w swoistej ŚMIERTELNEJ PUŁAPCE.

        • Winno być .ODRYGLUJA SIĘ pod warunkiem,że przed upływem zapłaconych pierwszych 15 minut PODNIESIESZ d***

        • Czyli, że jak siedzisz dłużej niż 15 minut i naliczy Ci kolejną złotówkę a ty nie masz więcej drobnych na uregulowanie rachunku to już nie wyjdziesz?!?
          Pytam, bo nigdy nie byłem, a nie chciałbym się znaleźć w śmiertelnej/śmierdzącej pułapce.

        • @Analityk, wyluzuj człowieku. Nie podniecaj się tak. Z tego co piszesz wynika, że cale to automatyczne odryglowywanie jest do kitu i należy to zmienić zasadę otwierania drzwi np. wprowadzić przycisk awaryjny czy coś.
          Ewidentnie widać, że sposób funkcjonowania tego mechanizmu jest wadliwy.
          W związku z tym, ktoś powinien beknąć za to.

          • Rozumujesz tyłem do przodu i na wstecznym.Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz postaraj się zrozumieć o czym (bez napalania się)pisałem.A pisałem o zasadach funkcjonowania tych toalet.

      • Można jeśli zakończysz „sprawę” Biedak nie był w stanie (zasłabnięcie lub zgon) w czasie 15 minut opuścić przybytku więc do czasu uregulowania rosnącego co 15 minut rachunku drzwi były zamknięte.Na zewnątrz paliło się czerwone swiatełko.

    • Może ktoś powie, jak działa cała automatyka w przypadku zaniku zasilania elektrycznego tego przybytku. Może błędnie połączono uziemienie bezpieczeństwa i nastąpiło porażenie? Dlaczego przez wiele miesięcy nie przyłączano energii elektrycznej?

      • W przypadku wyłączenia prądu, kiedy jesteś w środku jedynym ratunkiem będzie wezwanie pomocy przez telefon komórkowy. Ciemność nie przeszkodzi w rozmowie. Oczywiście pod warunkiem posiadania telefonu.

  • No to urzędasy mają poważny problem. Problem, który może skutkować likwidacją wypasionych kibli jako potencjalnie zagrażających życiu.

    Nie każdy umie obsługiwać te techniczne przestrzelone bajery. Wystarczyłby elegancki zwykły, czysty kibel.

    • Do czasu kiedy ktoś przebywa wewnątrz na zewnątrz pali się czerwone światło a urządzenie monet nie przyjmuje.

  • W życiu nie skorzystam z tych „przybytków”. Nie dosyć, że syf, to w dodatku automat nie udzieli, ani nie
    wezwie pomocy w razie potrzeby.

    • Zgodnie z hasłem ratuszowym…………Gliwice przyszłość jest tu……………Jak się okazało nie dla każdego

  • Kolejny minus takiego typu toalet,nie dość,że duża kasa wyrzucona w błoto to przy poprzedniej formie z obsługą pewnie by nie doszło do takiego incydentu,bo ktoś mógłby zareagować,wezwać pogotowie i uratować człowiekowi życie…teraz po czasie wychodzi „geniusz” nie przemyślanych projektów i ich realizacji…ktoś za to powinien dostać nagrodę „Jobla” i zmianę na własny koszt tych toalet na poprzednią formę z całodobowa obsługą…powtarzam po raz enty,pieniądze wyrzucone w błoto i w dodatku niebezpieczeństwo dla ludzi chorych i przechowalnia dla bezdomnych,narkomanów itp ludzi…niech ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i zrobi z tym porządek,bo te inwestycje w większości zaczynają wyglądać na działania celowe i niegospodarność w dodatku szkodzą ludziom i wszystko utrudniają…

    • dziwne , bo w innych krajach i miastach toalety takie funkcjonują i nie ma z nimi problemów. Nie uważam że to kasa wywalona w błoto. Świat się rozwija mechanizacja niektórych procesów zastępuje słabo płatne stanowiska.

      • Czy masz dane z innych krajów o zasłabnięciach czy zgonach w tego typu toaletach.Nie masz.wiec skad wiesz,ze problemów nie ma

      • Na zachodzie to się sprawdza, bo każdy klozet jest monitorowany.A w Gliwicach pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. Jeżeli taki luksus się robi w zadłużonym miescie to trzeba zapewnić bezpieczenstwo. Ciekawe czy Frankiewicz korzysta z takich szaletow…0

      • jesali tak uwazasz to jak sie to ma do nastolatki ktora mechanizm takiej toalety okaleczyl?sprawa sprzed kilku mcy ktora zostala naglosniona przez oburzonych rodzicow a ile takich spraw nie wyszlo na jaw?

    • Wysoki jednorazowy koszt,syf w środku,tylko dla jednej osoby,utrata pracy przez osoby,które kiedyś dbały o czystość,usterki,jak jest więcej ludzi w potrzebie to robi się problem …mam jeszcze wymieniać??? Mogła być przynajmniej trochę większa i trochę tańsza(koszt budowy) jak są przy drogach w wielu krajach europy tzw zachodniej tzn przynajmniej 3-4 kabiny i więcej,w tym jedna dla osób niepełnosprawnych,więcej miejsca,umywalki,lustra itp rzeczy i ktoś kto by się tym zajmował,bo na polskie warunki i kulturę ktoś musi o to dbać na bieżąco do puki ludzie się nie nauczą i nie przyzwyczają…a nie marmurowy klocek jednoosobowy (choć to pewnie nie prawdziwy marmur,ale ma sprawiać takie wrażenie) ,a tu jest potrzebna funkcjonalność,a nie przepych i dawanie zarobić komuś kasę byle tylko wydać na siłę publiczne pieniądze i nie liczyć się z dobrem ogółu…należy zejść na ziemię i nie dawać egzystować cwaniakom i dorobkiewiczom co robią to na nasz koszt,drenując nasz budżet przez durne projekty i nie do końca przemyślane…

      • W zupełności wystarczyłby kontener z kilkoma stanowiskami np. z fabryki mikołowskiej. Budowane w architekturze otoczenia w cenie 10-krotnie niższej (od wybranych przez decydentów gliwickich) i w 100% bezpieczne.

  • opo 8.15 przyjechali strazacy na sygnale i chcieli ciąć zawiasy piłą ,przeciez powinien byc do tej toalety i kluczyk w srodku i zapasowe u uzytkownika tj mzuim czy inna firma która jest włascicielem tych toalet ,juz jest pogłoska ze zabito tam kogoś -jogi

  • Chciałem zaznaczyć, że podobna toaleta funkcjonuje pod radiostacją od kilku lat i nigdy nikt w niej nie umarł. Każdy wychodzi żywy i o czasie.

  • Grubsza sprawa. Drzwi w takich toaletach muszą samoczynnie odryglować się lub otworzyć po upływie określonego czasu. Jest to wymagane ze względów bezpieczeństwa. W kontekście opisanej sytuacji, jeśli zawiodła technika, to równie dobrze ktoś mógł zejść na zawał ze strachu, uwięziony w betonowym bunkrze.

  • – Haloo… No haloooo…
    – Słucham pana, tu Brązowa Linia Wsparcia, rozmowa jest nagrywana w trosce o…
    – No nareszcie, ile można czekać, dlaczego nie odbieracie?!
    – Odbieram proszę pana, odbieram ale są też inne telefony… Słucham pana
    – No niech pani powie jak wyjść stąd!
    – Chce pan opuścić toaletę, ale nie jest to możliwe? Czyli automat nie zadziałał?
    – Wyjść nie mogę, mówię przecież pani… Jak to się otwiera, cholery można dostać
    – Drzwi otwierają się automatycznie lub na po naci…
    – No nie otwierają się automatycznie w ogóle, nie ma nawet szpary żadnej, okna
    – Rozumiem pana, to przykra sytuacja, może spróbujmy od początku…
    – Ja skończyłem i chcę wyjść a pani mi że od początku? Co mam niby zrobić?
    – Powtarzam, że doskonale pana rozumiem, spieszy się panu a mechanizm nie działa
    – Mechanizm? Może, nie wiem. Coś nie działa, bo tu jestem zamknięty
    – Oczywiście, to przykra sytuacja także dla nas… Spróbujmy razem pomóc panu
    – No tylko szybko, niech pani kogoś przysyła do naprawy czy coś, ile to potrwa?
    – Yyy… Napraw, regulacji i przeglądów dokonujemy zasadniczo nocą…
    – …
    – Nasza wyspecjalizowane brygada obsługi toalet automatycznych pracuje od 2 do 6 rano
    – Co? Nie no, co mnie to interesuje, kiedy pracują! Mam na nich czekać?! Chyba pani…
    – Ależ oczywiście, absolutnie… Tu się nie zrozumieliśmy. chociaż już mi się wydawało, że…
    – Ja też chcę pracować! Musze wrócić do pracy, a siedzę w wuce, pani mnie słyszy?
    – …wydawało mi się, że następuje między nami taka nić porozumienia…
    – Przepraszam, a gdzie ja się, nooo w ogóle dodzwoniłem? Gdzie ja jestem… Co ja…
    – Na Brązową Linię Wsparcia, skoro korzysta pan z tej brązowej słuchawki na ścianie…
    – No tak, mam słuchawkę… Brązowa jest…Jest… Czy ktoś może mnie wypu…
    – Prawda, że coś brązowego, ciepłego, obłego w dłoni… Działa uspokajająco?
    – …
    – Widzi pan, jednak sama słuchawka to nie wszystko… W trosce o klientów…
    -…
    – Ja robiłam kurs Babć Klozetowych Online i szkolenie Czysta Pomocna Ręka
    -…
    – Mąż się śmiał, że to takie „podaj łapę”, ale ze szczotką do muszli… Haha…
    -…
    – Aaa, takie dokuczajki od męża, no nie narzekam, jest bardzo za dziećmi, wie pan
    -…
    – Pracuje w Bumarze, na pilniku cyfrowym czy coś takiego, tak mówił…
    -…
    – Ale kierownika to ma, że powiem panu szczerze, takiego no, że, że…
    -…
    – Że szkoda mówić… Aha i wąsa ma to się zapisał do związków… Znaczy mąż…
    -…
    – Mój mąż, Krystian, nie kierownik, szuja jedna… Szkodzi jak może… A mój…
    -…
    – Mój kierownik to jest w porządku. On mi zawsze mówi „Edyta, ty nie gadaj…
    -…
    – …za długo, ludzi szlag trafia skoro dzwonią do nas…”

    • -… no tak mi mówi kierownik… I jeszcze „Edyta, ty nie rozgaduj się, ale instruuj…”
      -…
      – Bardzo fajny, mówię panu. Coś tam Jadźka mówiła, ze niby żona go… Halo
      – …
      – Halooo, proszę pana… Co pan nic nie odpowiada tak? Haloo…
      -…
      – Proszę pana! Czy pan mnie słyszy! Halooo!
      – Taaa, a cooo… Ja chciałem eee… Chcia… Co to za głosy, co za…
      – No jest pan, w takim razie rozwiążemy teraz razem nasz problem, pana
      – Aaaa coo… eee… Kto, ktooo mówi… Gdzie ja…
      – Ja to mówię… Niech pan mnie teraz posłucha: uruchomimy wspólnie program
      – Yyy… eee…
      – …program wyjścia z sytuacji, w której pan się zamknął, to znaczy mechanizm
      -…
      – Skoro nie zadział za pierwszym razem, należy dostarczyć impuls wtórny
      -…
      – Rozumie pan? Powtórzymy i dojdziemy do szczęśliwego otwarcia, tak?
      – Grhhh… eeeghh…
      – Słyszę, że już pan zaczyna, jakby we właściwym kierunku… Tak?
      -Yyych, yyy… Grhhh… Pffff…
      – Ładnie… Jak pan ukończy czynność, proszę normalnie kontynuować
      – Grhhh… Hrrrr…
      – …Czyli gacie wciągamy, rączki myjemy, haha… No jak tam? Umył pan?
      – Hrrr… Bzzzzffff…yyy…
      – Czyli mamy cykl powtórny za sobą, tak? No to teraz otwiera się nasz sezam
      – Pfff… Pffff…Ghrrr…
      – Otwarł się? Haloo… Niech pan potwierdzi, że się otwarły, nim pan wyjdzie…
      – Ghrrr… Eeee… A cooo… Cccooo… Cooo za…
      – A jest pan… Czyli nie otwarły się jednak… Może pan spróbuje trzeci raz?
      -…
      – Pan się zraża… A ja rekordzistę uwolniłam… Sześć wypróżnień i wyszedł
      – Grrhhhh… Pfff…
      – Zadziałało i wyszedł. Otwarły się, wrócił do rodziny, normalnie… Więc warto
      – Hrrr… Ghrrr…
      – No to co robimy, bo ja wie pan, kończę zmianę za pół godziny…

  • Aż dziw bierze ,że do tego czasu ratusz nie wymyślił dla któregoś ze krewnych i znajomych królika posady srajmistrza.Dobrze opłacanej posady.Do czynności służbowych srajmistrza należeć będzie w czasie obchodu pukanie w drzwi zajętych miejskich kibli.Pytanie o samopoczucie oraz życzenie spokojnego i bezstresowego s**nia

  • A ja się pytam, czemu tam jeszcze nie palą się znicze?! To nasz za**any denat jest gorszy niż ten, co w Sylwestra umarł pod knajpą z kebabami? Gliwiczanie do dzieła!

Skomentuj