Wsiadamy na rower i jedziemy… nową trasą z centrum do Ligoty. Wrażenia? Sami zobaczcie

Budowa trasy dla rowerów, która docelowo poprowadzi z centrum do granicy z Zabrzem ciągle trwa. Część odcinków nie jest jeszcze oddana do użytku, ale spróbowaliśmy przejechać tam gdzie jest to już możliwe.

Cieszy, i to BARDZO sam fakt powstania takiej trasy. Martwią natomiast błędy, których nie udało się uniknąć, takie jak poprowadzenia trasy schodami czy konieczność wielokrotnego zatrzymywania się i korzystania z przycisków na skrzyżowaniach. Wątpliwości może budzić też brak oddzielenia ruchu pieszego od rowerowego na odcinkach w centrum.

Na filmie uwieczniliśmy dojazd rowerem miejskim od centrum (tzw. mostek miłości) do granicy dzielnicy Ligota Zabrska.

Przypomnijmy – planowo budowany odcinek miał być gotowy w lipcu 2017. Cała trasa o długości 7,5 km biegnie od ulicy Leona Berbeckiego, wzdłuż Wybrzeża Armii Krajowej, aleją Przyjaźni, ulicą Kłodnicką, Konarskiego, Akademicką, Panewnicką, Kujawską, następnie istniejącym obecnie fragmentem ścieżki, który przebiega ulicami: Jesienną, Wiślaną, Wschodnią, aż do parku Powstańców Śląskich, gdzie połączy się z siecią zabrzańskich dróg rowerowych. Łączny koszt budowy drogi wyniesie 2,3 miliona zł.

Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
wert
wert

Ciekawi mnie czy kiedykolwiek ktoś w tym mieście bedzie ponosił odpowiedzialność za fuszerki i opóźnienia. Czy doczekam tego za swojego życia…

tom
tom

a sama Aleja Przyjaźni obskurna, a sam trakt pieszo-rowerowy no cóż nie powala, chyba trzeba przywyknąć do bylejakości minimalizmu

Fene
Fene

Przywyknąć? A niby z jakiej racji? Przez taką postawę – w stylu, no, kurcze, fuszerkę widać gołym okiem, ale trudno, stało się i tyle” powstają właśnie takie fuszerki i końca ich nie widać, bo lepiej ponarzekać w internecie, nazwać rzeczy po imieniu, ale żeby zrobić to stojąc twarzą w twarz z osobą odpowiedzialną, to już – „nie mam czasu, nie ma sensu, po co”.
Jak długo ludzie będą tylko narzekać, nic się nie zmieni. Co znaczy, że za ten stan fuszerki, jesteśmy odpowiedzialni też my – jeśli ją zignorujemy i machniemy ręką.

asd
asd

Osobą odpowiedzialną jest prezydent, który z mocy ustawy jest zarządcą dróg miejskich. Tyle że on akurat nikogo słuchać nie zamierza, a już tym bardziej nie mieszkańców, których uważa za zlo konieczne i wielokrotnie udowadniał, ze ma ich głęboko gdzieś.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

Do piszących artykuł i podających dalej bzdury urzędnicze : cyt:” ….Cała trasa o długości 7,5 km biegnie od ulicy Leona Berbeckiego, wzdłuż Wybrzeża Armii Krajowej, aleją Przyjaźni, ulicą Kłodnicką, Konarskiego…”.
Proszę podać który odcinek znajduje się na ul. Kłodnickiej? – ja takiego nie widzę.

Bercik
Bercik

Film zaczyna się (0:05 s) od przejazdu przez ul. Kłodnicką właśnie.
Dziękuję, dobranoc.

Hubert Cumberdale

poziom absurdów (schody, przejścia przez które trzeba przeprowadzać rower, czerwone dla rowerów, przy automatycznym zielonym dla pieszych itd) jest budujący. ciekawe, czy odpowiedzialni za ten cud techniki mają w domu rowery. szanuję tę inicjatywę.

marek
marek

Dodaj do tego znaki drogowe i słupki „wyrastające” na drodze rowerzysty, wystające studzienki czy nagłe przeszkody w postaci krawężnika (np. 2:39, granica między chodnikiem a drogą rowerową). Na zachodzie za takie błędy kierownik budowy przyplaciłby stanowiskiem, a umowa z wykonawcą zostałaby rozwiązana. W Polsce takie fuszerki to norma, winnych nigdy nie ma. Polska kultura bylejakości.

Krystyna
Krystyna

Jechałam dzisiaj tą trasą od Podium do Politechniki, fakt każde zakończenie odcinka między chodnikiem jest podwyższone,nie można było /skoro nowa droga/ zrobic delikatnego spadu!!!! jak na wózki.Nie żeby nie dać rady, ale komfort jazdy już nie ten.A co z tymi schodami koło Ruin Starego Teatru.Rower pod pachę i w dół????

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Krystyna: Pojedź w przeciwnym kierunku. Będzie rower pod pachę i do góry. To jest dopiero „ścieżka rowerowa”.

Basia Jaskierska

Wolę jechać ulicą z samochodami niż co chwilę schodzić z roweru.

Urko
Urko

To nie jest scieżka „rowerowa ” . Przynajmniej nie w centrum . To po prostu odnowiony trakt pieszo – rowerowy . Rzuca się w oczy brak oznaczeń , ” kędy w zasadzie ten trakt bieg swój prowadzi ” . Jest to o tyle fajne , że oglądając film , czułem się jakbym w Tomb Raidera I” grał :-)

Łukasz
Łukasz

Według mnie, a nie jestem budowlańcem więc mogę się mylić, krawężniki na skrzyżowaniach są zbyt wysokie, a chyba powinno się wjeżdżać na nie płynnie. Powoduje to uszkodzenia kół, szczególnie jeśli nie ma się amortyzatorów. Również jest ot uciążliwe np. dla rolkarzy, ludzi na wózkach, ludzi z wózkami dziecięcymi itp.

Gliwice
Gliwice

Czyli z Twojej wypowiedzi wynika że rowery w latach 70-80 albo miały amortyzatory albo uszkodzone koła…..

Glik
Glik

Może się mylę ale trasa jeszcze nie oddana do użytku (na filmie widać znaki zakazu i postawione płoty) ale nie zmienia to faktu że to totalny bubel. Prowadzenie trasy po schodach, wąskimi chodnikami gdzie jest ciężko minąć się rowerzyście z pieszym. Mam nadzieję że jak w końcu oddadzą trasę to naprawią chodniki które uszkodzili tworząc trasę.

Stefan
Stefan

Cudo ! Fucha w najlepszym wydaniu . Tych fachowcow , co to robia , to amatorzy !!

Michał Kocur

Niby fajnie osobne przejście dla rowerów, ale przepisy mówią że powinno wtedy być automatyczne wykrywanie rowerzysty tak jak mają samochody, no i nie powinno być przycisku… A schody na zwycięstwa to już „kretynski” pomysł

Łukasz Suś

No wczoraj jadąc ulicą na rowerze to przeczekalem z 5 minut na czerwonym, a jak auto zblizalo sie pod sygnalizacje to juz zielone. W tym centrum sterowania ruchem w GLI to powinny cos z tym zrobic…

Michał Kocur

Panie Jerzy nie o to chodzi ale widać na filmiku że pieszy miał zielone, a rowerzysta czerwone chyba coś nie tak

Jerzy Kozioł

Łukasz Suś tak zakazać ruchu samochodowego i wtedy byś zapiedzielał jak ta lala

Andrzej Parecki

Jedziemy z Gliwicka Rada Rowerowa 17 sierpnia przetestować, ale dzięki za ładna nagranie – przynajmniej będę wiedział, żeby omijać :-)

ed442244
ed442244

Przydała by się jeszcze Gliwicka Rada Samochodowa.

GRS
GRS

Taka już jest – to władze naszego miasta. Dodatkowego wsparcia nie trzeba.

K...
K...

Ul. Akademicka dlaczego droga rowerowa jest po lewej stronie a pieszych z dziećmi zamyka się w środku pomiędzy rowerzystami a autami. Wyjście z lodowiska pasy dla ludzi bo jest droga rowerowa. Aby przejść do parku przez drogę rowerowa – to jest głupie rozwiązanie szczególnie dla rodziców z dziecmi. Albo wbiegnie pod rower z jednej strony albo pod samochód. Z drugiej. Droga rowerowa powinna być od strony ulicy tak aby piesi bez problemów wchodziło do parku i nie szli tak blisko ulicy i rowerów!

Kasia Wyszkoni

Co za debil jełop to projektowal. Ide z dziećmi w kierunku lodowiska i z jednej strony ulica z drugiej droga rowerowa. Nie można było puścić chodnika przy lodowisku parku tak aby co chwila nie wchodzić na drogę rowerowa? Teraz chodnik jest na środku i aby przejść do parku do lodowiska trzeba cały czas wchodzić na drogę rowerową. Boje się o dzieci. Ktoś kto to projektowal nie ma dzieci i nie jeździ na rowerze istny debilizm.

Basia Jaskierska

Tak się zastanawiam: skoro rowerzystom nie wolno jeździć po chodniku to dlaczego po ścieżce rowerowej dopuszcza się ruch pieszych?….. Taka zagwozdka z rana

Andrzej Parecki

Ruch pieszy jest dopuszczony w sytuacji, gdy jest wytyczona tylko droga dla rowerów i w danym miejscu nie ma chodnika. Na al. Przyjaźni jest ciąg pieszo-rowerowy, czyli miejsce o ruchu mieszanym z pierwszeństwem pieszego.

Jerzy Kozioł

ale te „święte krówki” to wy rowerzyści czy może piesi którzy od zawsze mieli tam chodnik do spacerowania.

Sylwia Kol

Panie Jerzy, skoro miasto zdecydowalo się udostępnić chodnik również rowerzystom, to piesi powinni się do tego stosować. To tak jak z pierwszenstwem przejazdu. Czasami zmienią organizację ruchu i pozniej tłumaczenie przy zdarzeniu drogowym, ze jeżdżę tędy od lat i zawsze miałem tutaj pierwszeństwo. To ze coś było „zawsze”, nie oznacza ze na zawsze zostanie niezmienione. Pozdrawiam :)

Tomek Halman

jesli sciezka jest tylko dla rowerów to się nie dopuszcza…sami się dopuszczają, prawdopodobnie tylko po pierwszym potrąceniu nauczą się poprawnosci.

Basia Jaskierska

Mnie chodziło bardziej o takie rozwiązanie jak jest na Al. Przyjaźni – nie ma wyznaczonego osobnego pasa tak jak na Akademickiej i potem pałętają się pod kołami święte krówki. A jak na pasie roweru dostanie strzał to sam sobie winien.

Basia Jaskierska

Piesi, którzy mimo tego, ze miasto udostępnia trasy rowerzystom mają to w nosie i traktują ich jak zło konieczne.

marek
marek

Bo to nie droga rowerowa, tylko ciąg pieszo-rowerowy. W dodatku taki, gdzie decyzją urzędników ruch pieszych i rowerzystów nie został oddzielony, chociaz nie jest to bezpieczne ani dla jednych, ani dla drugich. I mimo że było to powszechnie krytykowane, to urzędnicy i tak zrobili po swojemu nie słuchając nikogo.

Tomasz Mihal
Z praktyki wiem,że jak nie ma innego sposobu to można jechać po chodniku,bardzo wolno rowerem tak,by nie stwarzać zagrożenia dla pieszych i uważać na to,że pieszy ma zawsze pierwszeństwo i czasem trzeba się zatrzymać,albo zwolnić bardziej czy zjechać mu z drogi…jak ktoś pędzi jak wariat i stwarza zagrożenie to niech tak szaleje po ulicach ,aż do pierwszego dzwonu z jakimś autem…wystarczy czasem zaobserwować jak rodzic/rodzice jadą powoli po chodnikach ze swoją pociechą.pociechami na miej uczęszczanych chodnikach,wtedy jak się kończą ścieżki rowerowe i nie ma innego rozwiązania i z nich brać przykład w ostrożnej jedzie…chcesz szaleć jedź za miasto są polne… Czytaj więcej »
Gliwicka Rada Rowerowa

Tomasz, to z praktyki źle wiesz i łamiesz prawo.

Ampuła
Ampuła

Użyteczność gospodarcza – praktycznie zerowa. Znaczenie rekreacyjne – głęboko wypaczone, bo w mocno zindustrializowanym, nasyconym spalinami, smogiem i pyłem otoczeniu. Znaczenie sportowe – żadne, bo wskazanych przeszkód na trasie nie można uznać za zorganizowane i przemyślane. Walory widokowe i krajoznawcze – wątpliwe, bo atrakcje są niedostrzegalne, choc może jeszcze nieoznaczone. „Łączność z zabrzańską siecią dróg rowerowych” – atrakcyjna tylko dla chętnych zakosztowania spalin, smogów i pyłów miałowych wyprodukowanych poza Gliwicami. Te 7,5 kilometra schorowanej fanaberii nie podoba się nawet tym, którzy wymusili jej wytyczenie.

Zbigniew Wielgosz

Krawężniki co chwilę, światła, przejścia dla pieszych w wersji „z buta”, brak wydzielonych pasów dla rowerzystów (będą ciągle konflikty z pieszymi). To wszystko składa się na obraz podejścia do tematu UM. Nie korzystałem, nie korzystam i nie będę korzystał ze ścieżek w Gliwicach.

Kajetan
Kajetan

Przynajmniej można sobie wyrobić w sobie charakter po takiej trasie

pedro
pedro

Co za marudery..takich tras by nie jedne miasto chcialo miec, kiedys nie bylo ulic i tras rowerowych i bylo dobrze nikt nie nazekal , teraz tylko biedolocie , ja jestem bardzo zadowolony co teraz w Gliwicach powstalo , nie jeden kraj by chcial miec taka infrastrukture…szkoda ze nie mieszkam juz w Gliwicach, piekne miasto.Gliwiczanie powinni byc szczesliwi ze mieszkaja w takim pieknym miesci.$$$$$$

Anonim
Anonim

w Gliwicach nie dogodzisz, jeden chce tylko ścieżek dla rowerów, drugi chce żeby te ścieżki były szutrowe a trzeci chce żeby ścieżki były bliżej drogi itd… ludzie ważne, że coś w końcu robią w tym temacie, ja osobiście i tak drogami będę jechał chyba, że będzie gdzieś znak B-9 w innym przypadku jadę jak chce, najszybciej czyli drogami publicznymi… i jeszcze jedno, Gliwice to nie metropolia, to podrzędne miasto i wbijcie sobie do tych gliwickich łbów! zwykłe, coraz mniejsze miasto! cieszcie się z tego co macie, bo macie chyba za dużo

stary rowerzysta
stary rowerzysta

Jedyną ścieżka rowerową w Gliwicach z prawdziwego zdarzenia jest trasa wokół hali Bankrut. Nie muszę dodawać, że te kilka kilometrów stawia nas na równi z wioskami powiatu

marek
marek

Jedyną trasą rowerową spełniającą wszystkie normy jest droga techniczna obok A4 udostępniona rowerzystom przez GDDKiA

jeżyk
jeżyk

w Smolnicy zrobili lepszą drogę rowerową niż ta z centrum, w dodatku koszt na pewno był niższy bo nie korzystali z super hiper technologii przyszłości i nie wyłożyli jej plastykowymi skrzynkami na owoce

rrolch
rrolch

a jak się sprawdza eksperymentalna nawierzchnia wykonana z odwróconych czarnych skrzynek po owocach?

Anonim
Anonim

Fatalnie, pewnie dlatego już na innych odcinkach wylali asfalt, najbrzydszy to odcinek pomiędzy dworcowa a zwycięstwa

Ampuła
Ampuła

Tak samo dobrze, jak pościel utkana z łańcuchów rowerowych.

Kajetan
Kajetan

Poza tym szkoda ze ta aleja przyjaźni jest tak obskurna przecież jakby ta alejkę ładnie zrobiono to pewnie tłumy ludzi korzystało z uroków tej alejki. W Rybniku bardziej dbają o takie miejsca

koszmar
koszmar

Wszędzie bardziej dbają o takie miejsca. Jak się obejrzy stare zdjęcia tego miejsca to aż się nóż w kieszeni otwiera widząc stan obecny. Rozpacz.

andy
andy

Nalegam aby rowerzyści mięli ubezpieczenie na wypadek potrącenia, zarysowania i w ogóle wypadków!!!
Jak mam zatrzymać rowerzystę większego ode mnie w przypadku szkody, gdy na przykład nie chce mu się ze mną rozmawiać ? Musiałbym go poczęstować gazem lub pałka teleskopową aby go zatrzymać do czasu przyjazdu policji (4h). a tego mi nie można…Więc jak go mam zatrzymać gdy wyrządzi mi szkodę?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

lorl
lorl

A jak w tym zatrzymaniu pomoże ci fakt, że rowerzysta będzie ubezpieczony?

Radek
Radek

Na pewno cieszy fakt, że trasa jest asfaltowa a nie z kostki ;)

Hychyc
Hychyc

Za słabo walił w te czujki dotykowe. Następnym razem może nogą? Poważnie, ktoś jeszcze myśli, że im mocniej pacnie, tym szybciej się włączy?

Tomasz Mihal

Po czasie zastanawiają mnie też te słupki na środku tej drogi rowerowej w niektórych miejscach i co będzie jak będą miały tam przejechać jakieś samochody służb miejskich,karetki,straż,policja (jakby się coś stało lub kogoś mieli by gonić) o służbach oczyszczania miasta nie wspomnę,ale co tam będzie brud,syf i znowu logistyka do de…komuś by się tu przydały w naszym mieście jakieś szkolenia z logistyki itp rzeczy…szkoda gadać…

Anonim
Anonim

ostatnio, zanim skieruje się na moją wieś objeżdżam troch po Gliwicach kaemów, kieruje się właśnie na okolice hali Gliwice, Ligotę, park Chrobrego, Akademicka, Kujawska… fajne miejsca na jeżdżenie, puki co ruch jest tam niewielki no i dodatkowo są tam ścieżki rowerowe z prawdziwego zdarzenia. Ogólnie polecam można spokojnie 10-20km zrobić jeżdżąc tam po okolicy

heli1b
heli1b

Co to jest ścieżka rowerowa z prawdziwego zdarzenia? Dla mnie taką była ta nieistniejąca już, szutrowa wzdłuż Portowej zanim powstała DTŚ. Moje opony i ja nienawidzimy asfaltu ani betonu. Kochamy ubity żwir, szuter, ziemię i dla mnie takie ścieżki są ścieżkami z prawdziwego zdarzenia.

Gabi621
Gabi621

Nie lubię tej dzielnicy i cieszę się, że nie muszę tam jeździć ani rowerem, ani autem.

wpDiscuz