35 lat temu ulica Kościuszki stała się plenerem filmowym dla ekipy realizującej sensacyjno-polityczną produkcję. Znane nazwiska, popularni aktorzy, udająca Szwajcarię ulica zamykana dla ruchu w czasie kręcenia zdjęć, wszystko to było w Gliwicach niemałym wydarzeniem.

Film, który premierę miał w 1984 roku, nosi tytuł „Ultimatum”. Wystąpili w nim m.in. Leon Niemczyk i Krzysztof Kiersznowski.
Akcję oparto na autentycznych wydarzeniach z 1982 roku w Bernie. Wtedy to czterech Polaków sterroryzowało personel i zajęło polską ambasadę, żądając początkowo odwołania stanu wojennego w PRL.


W filmie, oprócz znanych polskich aktorów, pojawili się statyści, w tym także gliwiczanin, który udostępnił nam widoczną wyżej fotografię. Wykonano ją na planie zdjęciowym w październiku 1983 roku.

Film wyreżyserował Janusz Kidawa, scenariusz napisał Jerzy Janicki. Całość dostępna jest w serwisie youtube.com. Ulicę Kościuszki można zobaczyć m.in. w 29m 46s filmu.

Pojawienie się ekipy filmowej w mieście, wraz ze znanymi z dużego ekranu aktorami, wywołało wśród mieszkańców spore zainteresowanie.

– Pamiętam, że przejeżdżałem nieopodal planu zdjęciowego. Ulica Kościuszki była wtedy zamknięta. Dookoła miejsca, gdzie kręcono film, zgromadziły się tłumy ludzi. Takiej sensacji w Gliwicach dawno nie było

– wspomina gliwiczanin.

screen „Ultimatum”

Produkcja w 1984 roku była nominowana do nagrody filmowej Złote Lwy, której jednak ostatecznie nie zdobyła. Film wyróżniono w Karlovych Varach (MFF)- nagrodą Związku Artystów Dramatycznych

(żms)

Komentarze

avatar
3000
Sortuj wątki:   od najnowszych   |  chronologicznie  |  najwyżej ocenione
DKF \"Iksik\"
DKF \"Iksik\"

Stare dzieje.Mało kto zna.Mało kto pamięta.Osobiście interesuje mnie kinematografia inna.Ta współczesna dotowana przez Frankiewicza.Pytam.Jaki jest los wiekopomnego dzieła filmowego kręconego nie tak dawno na gliwickiej starówce ? Czy aktor Kalus jako generał policyjny polskim został kandydatem do Oskara ? O promocji Gliwic w USA nawet nie wspomnę

tb
tb
Pamiętam :) Plan zdjęciowy przecinał moją drogę ze szkoły do domu (wczesna podstawówka), więc siłą rzeczy bywałem tam regularnie :) Odmalowano i oznakowano jako ambasada przedszkole, zamontowano wielkie billboardy reklamowe, wypożyczono od zamożnych Gliwiczan zachodnie samochody. Pojawiły się szwajcarskie znaki drogowe i oznaczenia ulic. Dla młodego obywatela PRL takie stężenie „zachodu” w jednym miejscu zapierało dech, więc nic dziwnego, że gromadziły się tłumy gapiów. Każdy chciał choć przez chwilę poprzebywać w „zachodnim kraju” :) Milicjanci pilnowali, żeby gapie nie kręcili się po planie. Zablokowano bramkami wjazdy z Sobieskiego, Malinowskiego, Długosza i oczywiście Kościuszki. Helikopter gdy nie latał, stacjonował na pl.… Czytaj więcej »
SS
SS

Pamiętam helikopter na placu grunwaldzkim ale nie sądziłem, że to miało coś wspólnego z kręceniem filmu.
Miałem wtedy siedem lat.

miro
miro

A czerwona budka telefoniczna?:)

Na terenie aeroklubu też były kręcone sceny do filmu – „Biała wizytówka” z B. Lindą.

PamiętamMieszałam na sąsiadującej ul.Chopina i z podwórka biegaliśmy się przyglądać

A co Wy na to jak Wam powiem,że…”strzelałem ” z okna przedszkola-ambasady do tego helikoptera! ;-) Bylem statystą -fotoreporterem. Przyleciał helikopter ,ale …zabrakło aktora, wiec wzięli mnie o podobnej posturze,naciągnęli pończochę na łeb,dali kałacha i…jaaazda! ;-)

barbakan
barbakan

Strzelałeś z „ostrej” :-) ??? Babcia mieszkała na Malinowskiego. Po kręceniu filmu na rynnie przez długie lata był ślad po ostrzale.

Byłam wtedy w tym przedszkolu. Wszystkie dzieciaki do okna przyklejone były ☺ A nad głowami helikopter latał.

Mniej więcej w tych samych latach kręcili jeszcze jeden film ale niestety nie mam pojęcia jaki tytuł. Historyczny o II wojnie światowej. Wszystko miało miejsce na Ziemowita w ówczesnej podstawówce nr 4. Pamiętam jak zrobili siedzibę z naszej szkoły wojsk niemieckich, statystów w mundurach niemieckich, samochody z tamtych czasów. Straszne uczucie atmosfery tamtych lat no i ten język niemiecki ogromne i jakże niesympatyczne wrażenie

Marek
Marek

„Blisko coraz bliżej”

Lilianna pokora
Lilianna pokora

Blisko coraz blizej.Tez krecono go z rozmachem jak na tamte lata.Mielismy rozrywke przygladajac sie temu.

Oj pamiętam. Załapałam się na statystkę w tym filmie. Siedzieliśmy w dzisiajszym teatralnym w oczekiwaniu na swoją scenę razem z aktorami. Wtedy to był wielki świat dla nas. Na planie filmowym kilka minut ale płacili za gotowość za każdy dzień filmowy. Fajna przygoda i jeszcze do tego niezła kasa.

par excellence
par excellence

Niedawno kręcono inny film na starówce i też zebrały się tłumy bo Gliwice to prowincjonalna dziura bez atrakcji. O jednym i drugim filmie nikt już nie pamięta bo też nie ma o czym.

tb
tb

„Dziura” znajduje się przede wszystkim w głowach wiecznych malkontentów. W każdym miejscu można znaleźć, lub zorganizować atrakcje. Tylko trzeba działać, a nie siedzieć i narzekać, że inni nie działają.

Dario
Dario

@tb
100 procent racji.
Gliwickie komentatory, którzy w każdej informacji na tym portalu zrobią miazgę.

par excellence
par excellence

Masz chamie tupet! Proponujesz mieszkańcom, żeby sami sobie organizowali atrakcje w mieście? Z tego powodu ludzie uciekają z Gliwic, bo takie „myślenie” panuje w Urzędzie Miejskim, bo tam jeszcze nie dotarła wiedza o tym czym jest miasto.

Pamiętam mieszkałam obok

Moje przedszkole

Pamiętam chodziłam tam wtedy do zerówki

gość
gość

Pamiętam chodziłam wtedy do meliny po alkohol

gość
gość

A ja już nic nie pamiętam, pewnie przez ten alkohol

Pamietam tylko jak krecili fim o napadzie na radiostacje Gliwicka kolo Haus Oberschliesen to bylo wydarzenie.Lata 70.

Oczywiście, że pamiętam, urywało się z lekcji aby zobaczyć jak kręcą.

Helikopter lądował na pl. Grunwaldzkim, tam gdzie teraz jest boisko do kosza -wszystkie chłopaki z bloku były obowiązkowo

Wojtek Granica, syn znanego gliwickiego szlifierza krysztalow uzyczyl do zdjec filmowych swoje groszkowe BMW to byla bryka na tamte czasy

ja234
ja234

Pod względem wyglądu ulic, niewiele się zmieniło przez te 35 lat. Dalej jest prowincjonalnie, po wiejsku, na wstecznym.

gość
gość

To wyjdź czasem na zewnątrz-Gliwice i świat się zmienili uwierz mi…..

Mój najmłodszy syn chodził do tego przedszkola ,32 lata temu .

Nie ,ale pamiętam nagrywane sceny w Sądzie Rejonowym z filmu ,,Blisko,coraz bliżej,,

Pamietam zamknieta ulice i tablice „ambasady” na ścianie budynku…

Byłam wtedy w Hufcu obok jak „wybuchła”

Chodziłem do tego przedszkola w wakacje, bo to było na ten czas przedszkole zbiorcze.

Chodziłem do tego przedszkola jako dzieciak (nie do tego,które widać na fotce,tylko do tego z którego jest robione zdjęcie)…Ten film to chyba „Ultimatum” i można go chyba jeszcze zobaczyć na You Tube…Jak wracało się wieczorem z basenu na Jasnej to coś się działo na Kościuszki…były czasem problemy z przejściem…stały tam różne fajne auta-jak na tamte czasy-i było dużo ludzi/gapiów…Tyle pamiętam :-) Filmu nie będę streszczał,bo każdy może go zobaczyć sam :-) Była to polska ambasada,albo konsulat chyba w Szwajcarii,w Bernie i zajęło ją kilku typków co udawali polskich patriotów…