Strach i obawa przed utratą pracy – tak zdaniem dużej części pracowników wygląda codzienna praca w Muzeum w Gliwicach. W ostatnich tygodniach dyrekcja zmieniła regulamin i rozpoczęła przekształcenia w placówce.

Zdaniem muzealników to akcja odwetowa za pismo, w którym skarżą się na sposób pracy kierowniczki Działu Edukacji. Ona sama odpiera zarzuty, podobnie jak dyrekcja placówki. Po teatrze i szpitalu miejskim, to trzeci konflikt pracowniczy na przestrzeni półtora roku w zarządzanej przez Miasto instytucji.

Na początku października, pod pismem do dyrekcji Muzeum podpisało się trzynastu pracowników z wieloletnim doświadczeniem (w tym kierownicy większości działów placówki), ale jak mówią, ich zastrzeżenia popiera “większość zatrudnionych w Muzeum”.

– Sposób postponowania pracowników podległych i niepodległych w rażący sposób zakłóca porządek i spokój w miejscu pracy – wskazują w piśmie.

W rozmowie redakcją 24gliwice, lista zarzutów wobec kierowniczki konkretyzuje się. Muzealnicy wyliczają: telefonowanie do pracowników w dniach i godzinach wolnych od pracy, podnoszenie głosu, używanie wulgaryzmów w rozmowach z pracownikami, wprowadzanie nerwowej i nieprzyjaznej atmosfery pracy, brak poszanowania osobistych praw autorskich innych pracowników czy niestaranne promowanie projektów innych pracowników. Sugerują też, że kierowniczka jest faworyzowana przez dyrekcję.

– Do momentu otrzymania pisma zawarte w nim zarzuty nie były przez pracowników formułowane pod moim adresem – komentuje zarzuty główna zainteresowana. – Obecna sytuacja to próba zaszczucia mnie za pośrednictwem prasy i mam obawy, że to zmowa niechętnych mi ludzi, nie oceniających mnie w sposób obiektywny i profesjonalny, tylko kierujący się trudnymi do zrozumienia emocjami – komentuje.

Nim sprawa trafiła do mediów, w Muzeum na prośbę kierownik, odbyło się spotkanie z sygnatariuszami pisma. Choć muzealnicy wolą mówić o “przesłuchaniu”.

– Do tej pory nie otrzymaliśmy protokołów z tych spotkań, większość z nas była wezwana z godziny na godzinę, nie mieliśmy nawet czasu się przygotować – mówi jeden z pracowników.

Dyrekcja udzieliła kierowniczce kary porządkowej, ale pozytywną opinię na jej temat wydała działająca przy Muzeum Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność. Sprawa jednak szybko znalazła swój dalszy ciąg.

“TO AKCJA ODWETOWA”

W niestabilnej i targanej walką o dotacje sferze gliwickiej kultury, Muzeum uchodziło do tej pory za oazę spokoju, placówka miała dobrą prasę, często sięgała po liczne wyróżnienia, a ze swoją identyfikacją wizualną (logo, projekty graficzne) była wręcz w awangardzie względem innych miejskich placówek. Spór między pracownikami być może miał szansę na stłumienie jeszcze w zarodku, gdyby nie reakcja dyrekcji, która przez pracowników nazywana jest rewanżem, eskalacją konfliktu czy wprost – represjami.

– Nie wszystko układało się idealnie, ale to co wydarzyło się i nadal dzieje się po złożeniu pisma do dyrekcji to zwrot o 180 stopni i zaplanowana akcja odwetowa

– mówią pracownicy.

Z początkiem listopada pracę traci kierownik działu Radiostacji. Nie zostaje z nim przedłużona umowa (oficjalnie dlatego, że o owe przedłużenie nie wystąpił). 4 grudnia zarządzeniem prezydenta (podpisanym m.in. przez wiceprezydenta Krystiana Tomalę) zmieniony zostaje regulamin organizacyjny placówki.
– W muzeum mogą być tworzone i likwidowane stanowiska pracy – to jeden z nowych punktów dokumentu.

Pojawia się też wzmianka nadająca dyrektorowi prawo do łączenia i dzielenia stanowisk pracy oraz wskazanie, że praca wykonywana na stanowiskach pracy “może być zastępowana zakupem usług zewnętrznych”. Z wykazu działów znika Biblioteka oraz Dział Realizacji Projektów. Pracujący tam specjaliści nie zostają jednak poinformowani o zmianach. Kilka dni później zwolniony zostaje jeden z pracowników Działu Archeologii, zapada też decyzja o przeniesieniu zbiorów muzealnej biblioteki do zasobów Miejskiej Biblioteki Publicznej.

– Bibliotekę w Muzeum założono jeszcze okresie przedwojennym, jej przeniesienie utrudni, a wręcz uniemożliwi pracę w zakresie opracowywania zbiorów czy realizacji projektów badawczych. To działanie na szkodę instytucji – mówią muzealnicy. – Po tych zmianach, to jasne, że boimy się dalszej likwidacji stanowisk pracy i ograniczenia etatów do osób bezpośrednio odpowiedzialnych za zbiory. Problem w tym, że o tej reorganizacji nawet nie możemy z nikim porozmawiać, dyrektor jest nieobecny, nie znamy planów pracy czy strategii działania muzeum – dodają.

Część postanawia szukać pomocy wyżej.

Do Państwowej Inspekcji Pracy skierowane zostały już dwa wnioski, w których autorzy domagają się m.in. przeprowadzenia “anonimowej ankiety wśród pracowników na temat tego czy w muzeum ma miejsce mobbing”.

– Od momentu złożenia pisma osoby, które pismo podpisały są represjonowane przez dyrekcję muzeum – dyrekcja bez informowania pracowników likwiduje stanowiska pracy, nie przedłuża umów o pracę, nie odpowiada na e-maile pracowników, odbiera pracownikom prowadzone projekty, zmienia stanowiska pracy bez informowania kierowników, którym podlegają przenoszeni pracownicy – czytamy w jednym z wniosków.

– Czy w Muzeum w Gliwicach planowana jest dalsza reorganizacja pracy, która może wiązać się ze zwolnieniami pracowników? – pytamy dyrekcję Muzeum.

– W Muzeum w Gliwicach, podobnie jak w każdym innym zakładzie pracy, z uzasadnionych powodów dokonuje się również takich zmian organizacyjnych, które wiążą się zarówno z zatrudnianiem jak i zwalnianiem pracowników – odpowiadają Grzegorz Krawczyk i Beata Badura-Wituła, dyrektor i zastępca dyrektora Muzeum w Gliwicach (formalnie Grzegorz Krawczyk, w Muzeum jest dyrektorem urlopowanym i pełni funkcję konsultanta do spraw programowych, a stanowisko kierownicze pełni w Teatrze Miejskim).

– Zwalnia się młodych mieszkańców Gliwic, którzy są uzdolnieni (np. autora dwóch komiksów o Gliwicach albo archeologa, który prowadził dynamiczne badania w najbliższym terenie), zmusza ich do szukania pracy poza Gliwicami, a w zamian zatrudniani są ludzie spoza miasta

– komentują sygnatariusze pisma do dyrekcji.

DWA LATA, TRZY KONFLIKTY

Konflikt w Muzeum to trzeci spór pracowniczy w Gliwicach na przestrzeni ostatnich lat. Pierwsze ognisko zapalne zapłonęło wiosną 2016 roku. Pod hasłem restrukturyzacji, wygaszono działalność Gliwickiego Teatru Muzycznego, a w jego miejsce powstał nowy, ukierunkowany na innego odbiorcę Teatr Miejski w Gliwicach. Mimo fali protestów i największej petycji w historii Gliwic (10,5 tysiąca podpisów) swoją przygodę ze sceną “Operetki” zakończyło wówczas kilkudziesięciu artystów i muzyków. Zmiany oficjalnie miały urentownić działalność placówki. O wypracowanej przez lata marce, urzędnicy albo nie mówili wcale, albo starali się ją deprecjonować.

Wiosną tego roku, wybuchła afera w Szpitalu Miejskim nr 4. Po złożeniu kolejnych wypowiedzeń przez lekarzy skarżących się na warunki pracy i przede wszystkim sposób zarządzania jednostką, na chwilę przestał funkcjonować oddział chirurgii ogólnej (wcześniej zawieszono funkcjonowanie oddziału chirurgii dziecięcej). Sytuacja w placówce nadal jest daleka od stabilnej.

Zmiany w Teatrze i w służbie zdrowia miały wspólny charakter – wynikały z góry założonego planu realizowanego pod auspicjami Magistratu. Działania urzędników zrodziły wewnętrzne napięcia. W przypadku Muzeum kierunek jest odwrotny – to konflikt w sercu placówki zrodził głębsze reformy w samej jej strukturze. Najbliższe miesiące pokażą czy ta droga będzie kontynuowana.
Michał Szewczyk

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
qwerty
qwerty

Tak jak wygaszono GTM tak teraz będzie z Muzeum. Nie żal mi WAS. Jak trzeba było bronic GTMu to muzycy i tancerze stali z garstka ludzi na rynku. Gdzie wtedy byliście? Od dwóch lat pracuje poza tym beznadziejnym miastem. Miastem gdzie kultura jest powoli wygaszana. Miastem gdzie młodzi ludzie zderzają się z urzędniczym betonem. Gdzie nie ma pracy dla zdolnych tylko dla znajomych królika. Jak słyszę, ze Krawczyk to wspaniały menadżer to śmiać mi się chce. Jaki menadżer? Chyba likwidator :)

Olga
Olga

Wy stare pierdasy z UM zwani Rajcami, proponuję, abyście wybudowali nam w zamian 12 pomników Powstań Polskich…. zamiast do muzeum, czy operetki będziemy spacerować od pomnika to pomnika ;-) A w Willi CARO zrobić wystawę stałą gliwickich Cichociemnych z AK (w końcu to wasi ojcowie i dziadkowie) i partyzantów z podgliwickich lasów….. a później wprowadzić obowiązek we wszystkich gliwickich szkołach odwiedzania muzeum raz w miesiącu (żeby kasa się zgadzała – rodzice zapłacą). Oczywiści dzieciaki idac do muzeum będą musiały zaliczyć wszystkie 12 pomników i złożyć pod nimi wieńce i zapalić znicze….

qwerty
qwerty

Olga nie zapominaj o zganianych uczniach pobliskich szkól na spektakle do teatru byle by się kasa zgadzała ;) Teatr muis mieć jakiegoś widza co nie? A że innych nie ma to się nie wybrzydza :)

KKK
KKK

Akurat na pomnik idzie kasa z funduszy prywatnych i zbiórki więc argument nietrafiony…

Nem
Nem

Nie żartuj… to takie gadanie…. rozumiem, ze sponsorzy pomnika będą go w czynie spolecznym czyścić z golebich odchodow…

Ampuła
Ampuła

Jak zbiorą 50.000 zł to będzie sukces. Połowę z tej kwoty zresztą pewnie wydadzą na świętowanie zamknięcia zbiórki.
Opublikują kronikę, nakręcą film, zmontują stronę wuwuwu, Potem wyciągną łapę do Urzędu. Z pismem. Po bardzo brakująca resztę kasy. Bo skoro radni łapy podnieśli “za”, to niech teraz wygarną pieniądze z budżetu miasta. Inaczej kloca się na Kraku nie postawi. A to się skandalizująco nagłośni, że rada to zaprzańcy luterscy, zdrajcy z KGB , szargacze pamięci, islamiści zakamuflowani, mordercy nienarodzonych wyklętych etc. Za te pozostałe 25.000 ze zbiórki. Plan ten działa zawsze i wszędzie. Taki kraj.

Marcin
Marcin

Faktycznie, czego ten gość dotknie, to od razu to zlikwiduje.

stamtąd
stamtąd
Do drogiego (drogiej) qwerty. Jeśli jesteś naprawdę byłym artystą GTM-u to jesteś podwójną ofiarą Krawczyka. Raz że zostałeś zwolniony, a dwa że działasz ściśle wg wprowadzonej prze Krawczyka i w teatrze i w muzeum zasady “dziel i rządź!” O!, jakże Krawczyk cieszył się i cieszy z tego że ludzie z teatru nie cierpią muzealników. Dlatego wydał polecenie służbowe aby pracownicy muzeum pracowali przy wystawie o historii operetki, ale jako personel wykonawczy, przecież wiadomo że gwiazdami i mózgami tej wystawy byli panowie Mikołajczyk i Krawczyk. Nalatujesz na muzealników, ale przeczytaj dokładnie – to jest grupa kilkunastu ludzi z muzeum, głównie kustoszy,… Czytaj więcej »
Qwerty
Qwerty

Do stamtąd. Pudło :) ani z byłym GTm ami z muzeum nie byłem zwiazany:) Jednak miałem okazję poznać kuluary pracy w tych instytucjach. Tak fatalnej atmosfery, tak popsutego wewnątrz zespołu jak w muzeum nigdzie nie spotkałem. Nawet w obliczu takiego kryzysu nie wszyscy podpisali się pod pismem. Inna była sytuacja w teatrze. Tam była pełna solidarność. Dlatego nie jest mi was żal. Nie wszyscy pracownicy muzeum musieli być tego dnia kiedy odbywał się protest być w pracy. Na proteście nikogo z załogi muzeum nie widziałem.

stamtąd
stamtąd

Doprawdy? Tak wiele szczegółów poznałeś nie będąc pracownikiem? No to poznałeś to powierzchownie. Pewno z relacji. A relacje są jednostronne. I tak dobrze wiesz, kto musiał być a kto nie wówczas w pracy? A znasz w ogóle wszystkich? Przyjdź do nas, oprowadzimy Cię po muzeum, opowiemy Ci o tym co robimy, a czego nie widać na zewnątrz i poczęstujemy kawą (bez arszeniku).

Qwerty
Qwerty

:) nie dziękuję, obejdę się ze smakiem :) A za wycieczkę dziękuję, wolę od tego toksycznego miejsca trzymać się daleko :) I nie drąż skąd tyle wiem :) Właśnie robię sobie porcje popcornu i z satysfakcją patrzę jak się miotacie i lecicie :)

my
my

No i po tym ostatnim poście już wiemy kim jesteś:-)

qwerty
qwerty

Nie wiecie :)

Ampuła
Ampuła

Czy w konflikcie kustoszów z garderobianym brać się będzie jeńców?
Oto jest pytanie…

...
...

Słowa klucz to tradycyjnie “Grzegorz Krawczyk”…
Zupełnie inną kwestią jest stałe ograniczanie finansowania kultury przez miasto.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@… Dyrektor Muzeum w Gliwicach szczycił się nagrodą: Pracodawca Przyjazny Pracownikom link tutaj: http://www.muzeum.gliwice.pl/dyrektor-muzeum-w-gliwicach-grzegorz-krawczyk-uhonorowany/. Widocznie był zbyt przyjazny dla kierowniczki która zamiast kierować się rozumem kieruje się emocjami i efekt widać. Osobiście jestem zdania że kobiety na stanowiskach kierowniczych przeobrażają się w jakieś potwory, kierują się najgorszymi emocjami. Wypływa z nich zawiść i złośliwość nie wspomnę o karuzeli nastrojów przed, w trakcie i po okresie.

Xsenofob
Xsenofob

Trzeba przewietrzyć :
– najpierw władze miasta
– potem faHofcóf zarządzających kulturą

Wredotka
Wredotka

Ciało psuje się od głowy. Szmery o gorących romansach i ustawionych krzesełkach.
Przeprowadzić audyt, a jak nie to od 10 os. możliwy jest pozew zbiorowy.

zxc
zxc

myślę, że byłoby więcej niż 10 ;) No i uchyl rąbka o tych gorących romansach, bo robi się ciekawie :)

xyz
xyz

**********

—-
MOD: Komentarz usunięty na pisemne żądanie osoby zainteresowanej.

Michael Scott
Michael Scott

*********
—-
MOD: Komentarz usunięty na pisemne żądanie osoby zainteresowanej.

Michael Scott
Michael Scott

Drogie “osoby zainteresowane”, czy naprawdę sądzicie, że usuwanie komentarzy sprawi, że wiedza o Waszych “osiągnięciach” nagle zniknie z powszechnej świadomości Gliwiczan? :)

xxx
xxx

W ogóle tego nie rozumiem, jeśli pani kierowniczka od upowszechniania ma w swojej karierze pracę w liceum platycznym na ul. Barlickiego, to dlaczego się tego wstydzi? Ludzie ją chyba pamiętają?

zebra_z_gliwic
zebra_z_gliwic

Prawda w oczy kole ;)

ja234
ja234

“Osoby zainteresowane” boją się prawdy.
Pudrowanie nic nie da, masa ludzi już poznała prawdę o pracy w glajwickim muzeum.

Aga
Aga

A myślałam, że tak to tylko w gliwickiej oświacie

Analityk
Analityk

Ten cały Krawczyk jest moim kandydatem na kolejnego prezesa klubu szemranego Piast Gliwice. …..Temat rozwinę na życzenie innych komentujących,choć uważam że takiej potrzeby nie będzie.Gliwicka kultura a o niej tu mowa grupuje innych czytelników niż bandyterka w szalikach strzlająca racami w dzieci.

Qwerty
Qwerty

A co szykują mu trzeci etat?

Hmmm_
Hmmm_

Jak już to czwarty, bo przy programie hali “Podium” też coś dłubie, na pewno za dodatkową kasę, a jeśli nie za kasę, to przykre, ale trzeba odwalić pańszczyznę, w końcu dostał dwa stanowiska bez konkursów.

grzegorz
grzegorz

W tych Gliwicach jest coraz gorzej. Czytając te ostatnie artykuły nachodzi mnie tylko jedna myśl, czyli wyprowadzki się z tego miasta. Tylko nie piszcie, że nic mnie tu nie trzyma, bo 20 lat temu kupiłem własnościowe mieszkanie i liczyłem na to, że będzie tu coraz lepiej jednak się myliłem.

idiokracja
idiokracja

Niech ci się nie wydaje, że gdzie indziej jest lepiej (przerobiłem to ale do Gliwic nie wróciłem). Jest podobnie a czym mniejsza piaskownica tym ważniejsi są kolesie zgrabkami i wiaderkiem.

Gliwiczanin
Gliwiczanin

@grzegorz
Wejdz na portal sprzedazy mieszkan i problem masz rozwiazany-nic Cie tu nie trzyma:)

imię jego dk44
imię jego dk44

Trawa za płotem sąsiada zawsze wygląda na bardziej zieloną od tej własnej

Observer
Observer

Wyjazd to najlepsza decyzja z możliwych. Z roku na rok ubywa mieszkańców w tym mieście. W weekend ono pustoszeje. Coraz mniej jjest ono w ogóle w stanie zaoferować. Wyprowadzając się z tego miasta można zyskać. Mówi to wiele osób, które przed laty opuściły Gliwice. O powrocie nie marzą.

A co
A co

Jeśli w Gliwicach coś znika sprawka to bezkonkursowego dyrektora Karwczyka.O ! nawet mi się “rymło”

krzysztof
krzysztof

Dawno , dawno temu był czas zasadzić solidnego kopa urzędasom , lecz cóż gały się otwierają poniewczasie – jak Wam się krzywda dzieje……….Może lud gliwicki się wreszcie obudzi z letargu i złudzeń.

Urko
Urko

Z artykułu wynika jedno : “Źle się dzieje w państwie duńskim ” . Na ile to efekt hasła rzuconego przez Zygmunta F . :” Zbierać kasę , ratować halę ” a na ile braku panowania nad czymkolwiek przez UM w Gliwicach , to zagadka ostatnich 4 lat.
Tak mi się przy okazji nasunęło . Umiejętność panowania nad kilkoma całkowicie różnymi aspektami zawodowymi to cecha ludzi wybitnie zdolnych. Czy Grzegorz Krwaczyk do nich należy ? Hmmmm…… …

Były Pracownik
Były Pracownik

Miałam przyjemność pracować w tym miejscu. I powiem tak. Pan Dyrektor wykazał się tchórzostwem. Po tym, jak zapytałam o podwyżkę, zostałam cichaczem zastąpiona przez kogoś innego. I tym samym, pozbawiona pracy z dnia na dzień… Nadal mam żal….

:)
:)

I pewnie z dnia na dzień. Nic pani nie wiedziała, że jest pani zwalniana? To częsta taktyka tego pracodawcy. Przykre było obserwować takie działania.

Były Pracownik
Były Pracownik

Nic nie wiedziałam. Wcześniej było info z sekretariatu, że przygotowano dla mnie umowę (na starych warunkach). Także żal pozostanie, mimo, że minęło już ponad 4 lata.

:]
:]

Przykre. Najgorsze, że jedna z największych plotkar roznosila te wiadomości po muzeum, a sam zainteresowany dowiadywal się na samym końcu. Nóż w plecy i tyle.

Były Pracownik
Były Pracownik

Mam wrażenie, że jest Pani/Pan zaznajomiona/y ze sprawą.

Olek
Olek

Święta prawda młodzi wykształceni zdolni ludzie z Gliwic musza szukać pracy poza Gliwicami albo zająć jakimiś innymi zajęciami .Znajoma podczas poszukiwania pracy dostaje pytanie dlaczego nie szuka pracy w muzeum . bibliotece bądź w innej placówce kulturalnej (wykształcenie wyższe UŚ) mówi ,że no niestety nie ma tam dla niej miejsca ponieważ pracują tam ludzie po administracji ogrodnictwie i fryzjerstwie – znajomkowie . Dotyczy to większość placówek kulturalnych w okolicznych miastach . A niestety miernota po prawie zniszczeniu przedsiębiorstwa dostają intratne stanowiska w UM.

Alina
Alina

Albo ludzie będący na emeryturze zatrudnieni na umowę zleceniu,bo dla dyrekcji taki pracownik jest tańszy;] Trzymają się stołka, zasiedzieli się, nie szkolą się, nie edukują, stagnacja i marazm.Jak to muzeum ma integrować i aktywizować lokalną społeczność, przyciągać do siebie ludzi kiedy jakiekolwiek przejawy chęci zaangażowania ze strony młodych, wykształconych ludzi są równane z ziemią? Wszyscy kogo znam a zajmują się działaniami w sferze kultury działają POZA Gliwicami. Ciekawe dlaczego? :)

Tuziemiec
Tuziemiec

Pominę fakt,że Jarczewski śmieje się od uch do ucha.Pominę ,bo chcę coś napisać o Krawczyku.Zapamietam tego nominowanego bezkonkursowego dyrektora miernego,likwidatora wielkiego z dwóch wystąpień tu na tym portalu.Z jazdy figurowej w kapciach oraz prezentacji nagrody zdobytej dzięki pracy muzealników.To tyle.Wesołych Świąt !

zxc
zxc

no wreszcie!!! Powinni cały pion kierowników wymienić.To prawda, że młodzi ludzie, uzdolnieni, działający lokalnie na rzecz Gliwic nie mogą pracować w muzeum.To chore! Tam nie ma atmosfery sprzyjającej do pracy! Urząd miasta powinien porządnie przewietrzyć tą instytucję. Jeśli tego nie zrobi to pozostaje to zburzyć i zaorać, bo juz nikt nie chce współpracować z tą instytucją.

Barbara
Barbara

A nie uważasz,że to co się dzieje w muzeum, dzieje się za przyzwoleniem magistratu. Więc Twoja sugestia o przewietrzaniu przez Urząd jest co najmniej śmieszna.

zxc
zxc

a kto to może zrobić? My? No tak. Będzie okazja przy wyborach. Jednak elektorat ZF jest zbyt liczny i zrobi wszystko by nie wywalić ich z ciepłych posadek. Tym samym tych wyborów nie wygramy ;]

guy fawkes
guy fawkes

Wpierw należałoby przewietrzyć urząd miejski.

zxc
zxc

niby jak? Jak do urn wyborczych ruszy rodzinki zatrudnionych po tych wszystkich urzędach i kibice miernej drużyny kopaczy. No i jeszcze ci, których kultura w mieście nie obchodzi i są zadowoleni no bo Panie hale podium wybudowali to na pewno jakieś sportowe widowiska będą się odbywać ;] Ah jeszcze pójdą i zagłosują za ZF ci, którzy mówią ” noo ja k ci zle to popatrz no w takim Zabrzu co robią? albo w Bytomiu”. Także tych wyborów nie wygra nikt inny jak ZF

popieram
popieram

trzeba przewietrzyć przede wszystkim calą administracje z wicedyrektorką na czele i emerytowaną przewodniczącą związku która zawsze wspaniale dogadywała się z dyrektorem poza plecami pracownikow a teraz siedzi sobie w muzeum na zleceniach.oni wszyscy plus Krawczyk manipulują resztą pracowników, a tych kustoszy nienawidzą

Ja
Ja

Zauważalne jest, iż we wszystkich zmianach maczał swój podpis pan vice pr.K.Tomal. Pan od czarnej roboty, bez żadnych skrupułów. W końcu nie mieszka w Glajwicach

Lilli
Lilli

Powinni tego dyrektora wyrzucic na zbity pysk.

Anna Szmal

Teatr? Szpital? Muzeum? Czy się przejmujecie? Macie świecidełka na ulicach i kolejną choinkę z okazji katolickiego święta tzw. Bożego Narodzenia to się cieszcie.

Gabi621
Gabi621
imię jego dk44
imię jego dk44

KIedy Pan Andrzej to napisał?

gość
gość

Cóż są jakieś sprzeczności, niejasności, niedopowiedzenia. “Do momentu otrzymania pisma zawarte w nim zarzuty nie były przez pracowników formułowane pod moim adresem – komentuje zarzuty główna zainteresowana.” Pracownicy mają w ręku kopie maili, pism do dyrekcji z zarzutami pod adresem “głównej zainteresowanej”. Pani “główna zainteresowana” chyba zaczyna “topić” dyrektora i dyrektorkę, bo sugeruje że skargi zostały zamiecione pod dywan

rocki
rocki

Tyle lat przy żłobie (ile to?…prawie ćwierć wieku), to klika musi być i to jaka…gigantyczna

gość
gość

przyspawana na amen

Piotr G. Rabiej

Muzeum, to instytucja jak każda inna. Tam też pracują zwykli ludzie i chcą pracować godnie!

Observer
Observer

W mieście przyszłości, wspaniałym technopolis, w którym mamy smród w powietrzu i bród na ulicach, MUZEUM jest instytucją zbędną! Tutaj potrzeba autostrad, blaszanych marketów i taniej pracy na stefie ekonomicznej. Dobrze, że mądrzy ludzie i przezorni wyprowadzają się z tego miasta. Tak szybko, jak tylko mogą. Zmrok zapada w nim dość szybko. MUZEUM jest tylko obciążeniem…

Paweł
Paweł

Chwila, ten gość jest KONSULTANTEM? Co to za “konsultant”, co doradza wywalenie ludzi i biblioteki? Co on książek nie czyta?

Niepoprawny Miłośnik Gliwic
Niepoprawny Miłośnik Gliwic

Niezły bu…l. Dyro ******* Trzyma kierunek jak całość kolesiów z opcji- jak weszli to palili książki, bo niby niemieckie! Ich kontynuator zlikwidował tramwaje! Jego pomazaniec likwiduje bibliotekę. Czas wywalać czerwonych likwidatorów! Precz z łapami od kultury.

ja234
ja234

No więc właśnie, dostali histerii i tyle.
Mają za dużo czasu wolnego w tych muzeach, to tworzą i wymyślają chore układy i układziki a jak im się wymknie spod kontroli to wielka histeria i lament.

z branży
z branży
@ja234: Pracownicy “tego” muzeum nie nudzą się, ponieważ pracują 40 godzin tygodniowo, także w domu, a co jakiś czas w soboty i w niedziele bez ekstra zapłaty. Płaca tych o mniejszym stażu równa sie stawkom z “Biedronki”. Trzyma ich w “tym” muzeum pasja i i żmudne budowanie czegoś od “podstaw”. Kochają Śląsk. Mają gruntowne wykształcenie specjalistyczne, także studia podyplomowe, więc są fachowcami w swojej dziedzinie. Do tego nalezy dołaczyć doświadczenie, którego nie da się zdobyć w 2 lata. Jeśli stracą pracę w “tym” muzeum, pan dyrektor ściągnie wtedy na zasadzie usług zewnętrznych ludzi z Krakowa, którym zapłaci w ostatecznym rozrachunku… Czytaj więcej »
ja234
ja234

@Z branży, wiesz, z tego, że pracują 40 h/tydzień niewiele wynika.Zależy jak EFEKTYWNIE pracują, wydaje mi się ,że efektywnie pracują 3/4 godziny dziennie.
Jeśli rzeczywiście są specjalistami to bez problemu znajdą nową prackę, nie rozumiem tej histerii… no chyba, że uważają, że są do emerytury przyspawani do tego muzeum.
Opis tego czym mogą się zajmować pasuje równie dobrze do politologii, dziennikarstwa, komunikacji społecznej, bibliotekoznastwie.
Co mojej skromnej osoby to powiem, że mam ukończone MBA oraz kilka podyplomówek, czym się zajmuję to moja sprawa.

zebra_z_gliwic
zebra_z_gliwic
Fantastycznie! Gratuluję studiów MBA i kilku podyplomówek. To wspaniałe osiągnięcie, podobnie jak taka szczera skromność – niewielu może się nią szczycić. Zgadzam się z Tobą, żaden z kustoszów nie jest przyspawany do stanowiska i znając schemat działania podobnych instytucji w mieście, zarządzanych w ten sam sposób, każdy z nich od stołka odpadnie. Przykre, ale chyba wszyscy mamy świadomość, że jeśli nic się nie zmieni, to właśnie tak będzie. Nie mam złudzeń, że każdy z nich znajdzie pracę ponownie, być może nie w zawodzie i nie taką, która będzie jednocześnie pasją. Niestety w dyskusji o tym kto jest gdzie przyspawany i… Czytaj więcej »
@MBA
@MBA
Dobrze że szczerze napisałełeś ” WYDAJE MI SIĘ” że efektywnie pracują 3/4 godziny dziennie, bo skąd niby masz to wiedzieć? Ale piszesz, chociaż nie wiesz. Może niech to ten PIP roztrzygnie? A co do “przyspawania” do stołka kustoszy to racja, nie ma gwarancji że mają tam pracować do emerytury, inne muzea chętnie przejmą tych z co najmniej kilkunastuletnim doświadczniem- kustosze już otrzymują nieformalne propozycje przejścia do innych instytucji. Zapomniałeś o jednym: przyspawany do stołka to najbardziej jest Krawczyk i to nie do jednego, ale do dwóch. Dostał w prezencie dwie publiczne instytucje i robi w nich co chce, tak jak… Czytaj więcej »
wesołe
wesołe

Taaa, politolog albo absolwent komunikacji społ. zna się na archeologii, malarstwie,datuje i opisuje zabytki, konserwuje zabytki,dodatkowo wytnie ślepą kiszke jak trza. Ciekawe po co na uczelniach wyższych uczą muzealnictwa. Weź Ty się chłopie (kobieto) ogarnij.

gość
gość

czytam książkę autorstwa pewnego historyka sztuki, wodolejstwo rzadkiej próby

zebra_z_gliwic
zebra_z_gliwic

@ja234 też pracuję najciężej na świecie ;) ale w wolnym czasie, którego mam wiecznie za mało, lubię chodzić do muzeów i innych kulturalnych placówek. A podczas wizyt myśleć, że pracują tam kulturalni ludzie, w miłej i spokojnej atmosferze i żałować, że zamiast naukowej obrałam inną ścieżkę kariery.

szok
szok

Hallo pani kierowniczko! Dlaczego pani publicznie kłamie?? Pisze pani że wcześniej nikt nie skarżył się na pani zachowanie? Przecież są dowody. I to pani uczyła etyki w szkole, a teraz edukuje dzieci w muzeum … Paranoja.

gość
gość

Reorganizacja w święta? Jakie to znamienne, tylko dobrze “przeszkolony” dyrektor tak zrobi. Już raz Krawczyk zwolnił ludzi tuż przed świętami Bożego Narodzenia, 7 lat temu gdy likwidował oddział odlewnictwa w gzucie.Bo przed świętami kobiety lepią pierogi, a prawnicy wyjechali. Jego “chwała”, w euforii odbije w Wigilie siwuchę, a jak go poniesie to i “Podmoskownyje wieciera” zaśpiewa.

zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz

Autora kiczowatych komiksów też bym zwolnił.Zwolnił bym autora kłamstwa dla dzieci czyli bajki o Pszemku chłopcu z Gliwic.Pszemku nie Willibaldzie lub Helmucie.Tego typu rysunkowo -teatrzykowy szajs nie ma nic wspólnego z praca muzealnika.Jest na miejscu w domach Kultury lub Uniwersytetach Trzeciego Wieku

marc
marc

Bajkę “Chłopiec z Gliwic” napisał Krawczyk, zresztą nic więcej nie napisał, tamten gość stworzył zupełnie spoko komiksy dla dzieci, coś poprzekręcałeś.

zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz

Nic nie pokręciłem.Autora komiksów znaj z imienia i nazwiska i dalej twierdzę ,że kreskówkami powinien się zajmować poza godzinami pracy.Co do danych osobowych autora bajtla z Glieiwitz również pomyłki nie popełniłem.Człowiek zwany dyrektorem u mnie nawet na chleb z solą by nie zarobił.Ani w sklepie z antykami ani na targach staroci w Bytomiu lub na Kole.