Gliwiczanie bonifikaty nie dostaną, tymczasem w innych miastach jest ona zasadą. FELIETON NURKA

Życiowe i zawodowe doświadczenie mocno uodporniło mnie na wszelkie urzędowe doniesienia i poglądy formułowane przez naszych lokalnych polityków. Z tajemniczym półuśmiechem na twarzy jestem już w stanie wytrzymać naprawdę wiele niedorzecznych poglądów. Tym jednak razem przekroczono mój próg bólu.

Sesja Rady Miasta odnosząca się do bonifikaty z tytułu jednorazowej opłaty za przekształcenie prawa wieczystego użytkowania gruntów mieszkalnych w prawo własności była mistrzowskim popisem niekompetencji i hipokryzji miłościwie nam panujących samorządowców. Złamałem więc swoje prywatne przyrzeczenie niemieszania się w samorządowe kombinacje i w interesie moich znajomych oraz niemniej licznej rzeszy mieszkańców moich rodzinnych Gliwic, postanowiłem zdekonstruować świeżo zasłyszane farmazony.

Otóż drodzy gliwiczanie, nasz prezydent i część radnych okazują się mieć na temat zasadności bonifikat z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności, całkowicie odrębne zdanie niż wielu całkiem zdrowo myślących i nieźle wykształconych prezydentów i radnych innych miast.

Podczas gdy prezydent Frankiewicz i sprzyjający mu radni uważają, że gliwiczanom bonifikata się nie należy, to w innych miastach bonifikata stała się zasadą.

Sprawa w poszczególnych miastach przedstawia się następująco: 60% bonifikatę rady miejskie udzieliły mieszkańcom Katowic, Sosnowca, Pyskowic, Chorzowa i Zabrza, 75% udzielono mieszkańcom Tychów, 90% mieszańcom Rudy Śląskiej i bratniego Wrocławia, 95% nadmorskiego Gdańska oraz 98% bonifikaty udzielono mieszkańcom stołecznej Warszawy.

Natomiast prezydent Gliwic swoim głosem, głosem swego zastępcy Adama Neumana oraz koalicyjnych radnych, w efekcie głębokiej wielomiesięcznej analizy ustawy sejmowej, uznał, że ustawa jest do bani, a udzielenie mieszkańcom Gliwic bonifikaty za przekształcenie prawa wieczystego użytkowania w prawo własności na gruntach gminy Gliwice byłoby przejawem jawnego pogwałcenia zasad sprawiedliwości. Ten tok rozumowania sprawił, że bonifikata w Gliwicach wynosi dzisiaj okrągłe 0%.

Wśród argumentów przedstawianych na sesji Rady Miasta na plan pierwszy wysuwała się rzekoma troska prezydenta i wtórujących mu radnych o dobro mieszkańców i dbałość o jednolite ich traktowanie.

Z nieco pokrętnych wyjaśnień wynikać miało, że dla dobra wszystkich mieszkańców miasta od każdego wieczystego użytkownika pobranych zostanie pełne 100% należnej opłaty.

W przeciwnym razie zachwiana zostałaby wypracowana z mozołem przez gliwicki samorząd ufność w prawo i sprawiedliwość.

Obserwując od lat w Gliwicach historię zarządzania majątkiem publicznym stwierdzam, że namiętność prezydenta Frankiewicza do równego traktowania mieszkańców wydaje się być pewną nowością.

Podczas gdy przez całe lata lokatorom mieszkań komunalnych udzielana była sroga bonifikata na wykup mieszkań, pozostali gliwiczanie mieszkający w swoich prywatnych domach i mieszkaniach nie mogli liczyć na żadne ulgi ze strony miasta. Gdyby sobie nie kupowali i nie budowali byliby do przodu.

Nie wspomnę już dogłębniej o zawoalowanych ulgach stosowanych przez miasto przy nabywaniu lokali użytkowych przez ich najemców. Przypomnę jedynie, że tego samego prezydenta i wielu tych samych radnych nierówność traktowania podmiotów wówczas zupełnie nie raziła. A z tego co pamiętam w ówczesna niesprawiedliwość przy zbywaniu lokali nie wywołała żadnych rozruchów i niepokojów społecznych w Gliwicach.

Natomiast jeśli chodzi o wieczyste użytkowanie, to przypomnę, że aktualizacja opłaty odbywała się z przemilczanym pomijaniem zasad sprawiedliwości. Do czasu wejścia w życie ustawy likwidującej użytkowanie wieczyste, aktualizacja opłat dokonywana była w mieście w różnym tempie w odniesieniu do różnych nieruchomości. Aby to uprzytomnić polecam prezydentowi i wsłuchanym w jego głos radnym zamówić sobie w urzędzie proste zestawienie zawierające dla wszystkich miejskich nieruchomości stanowiących przedmiot użytkowania wieczystego, daty ostatniej aktualizacji opłaty rocznej, jednostkowe wartości rynkowe nieruchomości stanowiące podstawę aktualizacji oraz przekazać te cenne informacje do szerokiej publicznej wiadomości. Wszystko to powinno dobitnie uprzytomnić mieszkańcom i radnym faktyczną skłonność prezydenta do pojęcia sprawiedliwości.

Aby usprawiedliwić nieco swą gwałtowną reakcję na zorganizowany naszym kosztem festiwal obłudy z udziałem radnych i prezydentów pozwolę sobie w największym skrócie przybliżyć gliwiczanom zagadnienie użytkowania wieczystego gruntów.

Otóż najprostszą, a jednocześnie najczystszą formą władania nieruchomościami jest oczywiście własność. Właściciel nieruchomości zobowiązany jest wnosić podatek od nieruchomości. Podatek taki jest uzależniony od powierzchni i funkcji gruntu oraz powierzchni użytkowej i funkcji zabudowy. Do określenia wysokości podatku od nieruchomości wystarczy umiejętność mnożenia oraz znajomość stawki takiego podatku oraz funkcji i powierzchni gruntu oraz powierzchni użytkowej zabudowy.

Prostota obliczania podatku zwykle nie budzi wątpliwości a dzięki temu nie wywołuje konfliktów. Sytuacja się natomiast nieco komplikuje w przypadku prawa użytkowania wieczystego gruntu. Zgodnie z prawem, właścicielem gruntu oddawanego w wieczyste użytkowanie może być wyłącznie podmiot publiczny – skarb państwa lub samorząd. W świetle przepisów posiadacz prawa wieczystego użytkowania gruntu prócz podatku od nieruchomości zobowiązany jest płacić właścicielowi roczną opłatę z tytułu wieczystego użytkowania gruntu. W przypadku gruntów użytkowanych na cele mieszkaniowe, opłata taka wynosi 1% od wartości rynkowej gruntu.

Obowiązek określania rynkowej wartości gruntu spoczywa rzecz jasna na właścicielu nieruchomości i leży w jego interesie. W końcu to jego wpływy. Proste zasady określania wysokości opłaty rocznej poprzez przemnożenie wartości rynkowej nieruchomości przez banalny 1% okazały się w praktyce dla organów publicznych barierą nie do pokonania. Po dziś dzień użytkownicy wieczyści nie mają dostępu do sprawiedliwego i transparentnego sposobu określania wartości rynkowej nieruchomości na potrzeby określania wysokości opłaty rocznej. Wciąż nie wiadomo komu, kiedy i gdzie zostanie zaktualizowana opłata roczna z tytułu wieczystego użytkowania. Wszystko odbywa się według absolutnego widzimisię urzędników wykonujących rozkazy swoich szefów. Aktualizacja może być dokonana, albo też może nie być dokonana.

Choć mamy tu do czynienia z publicznymi nieruchomościami i świetle prawa wszystko co wiąże się z takimi nieruchomościami może być absolutnie jawne i publicznie dostępne, to takim nie było i nie jest. Próżno szukać na miejskiej witrynie wycen sporządzonych dla tego celu. Wciąż nie ma i nie było publicznie dostępnych wykazów nieruchomości z ich wartościami rynkowymi i prognozowanym terminarzem aktualizacji opłaty. Użytkownicy wieczyści zmuszani są więc do cierpliwego czekania na swój sądny dzień. Nie znają jednak dnia ani godziny.

Warto zauważyć, że panujący bałagan nie jest i nie był powodowany barierami natury prawnej i organizacyjnej.

Bałagan utrzymywany jest w samorządach świadomie, ponieważ ułatwia manipulowanie wartościami rynkowymi przy takich intratnych okolicznościach jak sprzedaż i kupno, odszkodowania i wielu, wielu innych.

Warto mieć na względzie, że przed słynną ustawą sejmową likwidującą prawo wieczystego użytkowania gruntów mieszkalnych, istniejący stan rzeczy zupełnie w niczym nie przeszkadzał dziś lamentującym samorządowcom. Nie deptał ich poczucia sprawiedliwości. Nie monitowali oni o dokonanie raptownych zmian w prawie zapewniających sprawiedliwość, ład i porządek. Pławili się w ówczesnym stanie z zadowoleniem.

Jeśli już ten stan kogoś mierził, to rozjuszanych wieczystych użytkowników. Ci, którym opłaty raptownie podniesiono o kilkaset procent wiedzą o czym piszę. Z różnorodnych względów panujący bałagan był stanem utrzymywanym świadomie i celowo. Do swoistej atrakcyjności nieruchomości publicznych chyba nikogo specjalnie nie trzeba przekonywać zważywszy na coraz częstsze doniesienia medialne dobitnie uprzytamniające, że publiczne nieruchomości to intratny i łakomy kąsek.

Wracając do tematu: w efekcie trwającego stanu rzeczy, proces aktualizacji opłat osiągnął tak rozległy poziom bałaganu, że przez Polskę przetoczyło się całe morze konfliktów i procesów sądowych, których źródłem była aktualizacja opłat z tytułu wieczystego użytkowania.
Samorządowe kolegia odwoławcze rozstrzygające spory w pierwszej instancji pękały w szwach od masowo wnoszonych spraw. W sprawozdaniach tych organów wprowadzono z tego względu odrębną statystykę dla samej aktualizacji.

Ze strony samorządów toczone spory finansowane były ze środków publicznych natomiast użytkownicy wieczyści zmuszeni byli ponosić koszty z własnych kieszeni. Można więc stwierdzić, że podmioty prywatne toczyły spory z przeciwnikiem finansowanym po części z ich pieniędzy. Każdy taki spór wpływał na stopniowe obniżanie poziomu społecznego zaufania do organów samorządowych. Wzmagał się podział na „my” i „oni”.

W tych przykrych okolicznościach nielubiany przez prezydenta Gliwic lecz jakże skuteczny Sejm postanowił zaradzić piętrzącym się problemom, a przy okazji też sprytnie ugrać głosy wyborców. Jednym cięciem zlikwidował użytkowanie wieczyste przekształcając je z mocy ustawy w prawo własności. Sprytny zabieg polegał na tym, że grunty mieszkaniowe oddane w wieczyste użytkowanie stanowią w Polsce w przeważającej części majątek samorządowy. Sejm uchwalając ustawę rozwiązał jątrzący się problem przy pomocy samorządowego majątku. No i w tej sytuacji obraził się na świat nasz wrażliwy prezydent, przekonując do swoich ansów oddanych mu radnych koalicyjnych.

W całej tej politycznej hucpie ukarani zostali Bogu ducha winni gliwiczanie. I wobec zaistniałego stanu rzeczy, na złość babci w Gliwicach żadna bonifikata nie zostanie nikomu udzielona.

Oczywiście do tej powodowanej złością i zawiścią decyzji starano się następnie dorobić na szybko jakieś argumenty. Cały sęk w tym, że nie trzymają się one kupy. Na razie wiadomo tyle tylko, że gliwiczanie dostaną po kieszeni od obrażonego na świat prezydenta.

Podsumowując już, należy szczerze stwierdzić, że projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na udzielanie bonifikaty za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego gruntu w prawo własności nieruchomości został przygotowany przez gliwickich radnych faktycznie bez należytej staranności.

O ile to formalnie możliwe, radni optujący nadal za wprowadzeniem w Gliwicach bonifikaty winni na kolejnej sesji wnieść następny, już bardziej wycyzelowany projekt uchwały. Jeśli i to się im nie powiedzie, to może winni wnosić następne projekty, aż do skutku.

Być może w końcu prezydent i nieprzekonani radni za którymś razem zrozumieją, że bonifikata leży w interesie gliwiczan, a jej udzielenie nie zbezcześci lokalnego poczucia sprawiedliwości.

Wojtek Nurek
rzeczoznawca majątkowy

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
mieszkaniec-juz-nie-gliwic
mieszkaniec-juz-nie-gliwic

wodociągi robią podwyżki za podwyżkami na ścieki, wodę, remondis jeszcze z jedną podwyżką wyskoczy za niedługo za śmieci (bo im brakuje) bo wy jelenie głosujecie na takich ludzi którzy się Frankiewiczowi nie sprzeciwiają. Więc płacić i płakać :) ha ha ha

JAś
JAś

Musi ktoś spłacić kredyt zaciągnięty przez waszego kochanego Frankiewicza sami zeście go wybrali więc teraz nie narzekać przez jego rządy będziemy zadłużeni przez długie lata

Jan
Jan

Yyy teraz każdy by chciał? Przecież na tej stronie większość jest przeciwko rozdawnictwu! Więc płacić całość grzecznie!!

mieszczuch
mieszczuch

Widziały gały na kogo głosowały…..i basta…

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Pan prezydent uzyskał ponad 70% już w pierwszej turze a zatem mieszkańcom bardzo on odpowiada.

Steed
Steed

Zaczynam się poważnie zastanawiać jak to jest możliwe że uzyskał taki wynik!!!

kredo
kredo

Podejrzewasz to co ja?

asdf
asdf

Może ludzie stwierdzili, że jeśli teraz uzyska tak wysoki wynik, to po tej kadencji już sam odpuści? Że będzie się bał ryzykować w kolejnych wyborach gorszego wyniku?
Takie głosowanie na zasadzie “masz ostatni głos, tylko odpuść już potem”.

JAś
JAś

Ale nie wszystkim a Ci co na niego głosowali teraz niech się cieszą a nie narzekają

krzysztof
krzysztof

Jest jeszcze czas aby odwołać wszystkich szkodników miejskich z frankiewiczem na czele i całą radą miejską, Jak trzeba być ślepym i niespełna rozumu ,aby od lat wybierać niemoty -od lat te same osoby w koalicji popierają swojego władcę ,aby nie stracić stanowisk dobrze płatnych w spółeczkach gdzie byle co zrobią, wygrywając przetarg na ciężkie miliony. Gliwice kiedyś a dziś to zgroza – kiedyś miasto uśmiechnięte i przyjazne mieszkańcom ,teraz frankiewiczowy gnój , pożoga i stagnacja,bandę układów mieszkańcy powinni rozliczyć i to jak najszybciej póki jest jeszcze coś do uratowania,bo gdy jeszcze parę lat tych złodziejskich rządów z Gliwic pozostanie totalna… Czytaj więcej »

Steed
Steed

Skoro Gliwiczanie są sadomasochistami i lubią jak się ich rżnie i kantuje to maja jak mają. 70% poparcia ot co. A tutaj zero bonifikat, parkomaty bez możliwości płacenia kartą (które miały wprowadzić mniejszy ruch w centrum – zauważyliście mniejszy ruch??? bo ja nie, poza tym można zamknąć część centrum i ruchu w ogóle nie będzie i to za darmo!!!), podwyżki czynszów w mieszkaniach komunalnych (w Rudzie zamiast podwyżek montują fotowoltanike i planują pompy ciepła żeby nie podwyższać czynszów a zaoszczędzić), bezsensowe inwestycji lub tak wykonane że trzeba przerabiać lub co chwilę naprawiać (park sensoryczny, ronda DK88-902), ciągła współpraca bezpartyjnego prezydenta… Czytaj więcej »

Kazik
Kazik

Dobro i troska o mieszkańców. Śmieszne. To dlaczego jest bonifikata 60% na wykup mieszkań komunalnych gdzie w innych spółdzielniach i……… jej nie ma? MIASTO PRZYSZŁOŚCI TO MOŻE BĘDZIE JAK TEN PAN I JEGO. .. NIE BĘDĄ JUŻ RZĄDZIĆ W GLIWICACH.

ewa
ewa

W spółdzielniach była za przysłowiową 1 złotówkę, dzięki oczywiście rządowym ustawom, inni wcześniej zapłacili całość. Sprawa teraz ma się podobnie, ale pamiętajcie ani rząd ani samorząd nie ma własnych pieniędzy. Pieniądze są spolęczeństwa – jak jednym dają to muszą innym zabrać. I tyle.

Jarosław
Jarosław

jak głosowali komentujący;za Frankiem czy przeciw bo ja głosowałem przeciw bo widzę do czego doprowadzi polityka prowadzona przez obecny ratusz

xxx
xxx

też głosowałem przeciw Fran**, niestety dzięki “większości” gliwiczan przyszło mi więcej płacić ….

hanek mały
hanek mały

To dzięki tej “większości”, która jest zależna finansowo od układu. Ona i jej rodziny, oraz “znajomi królika”, zawsze będą
głosować “za” – bo to ich “być, albo nie”.

LOL
LOL

“(…) następny, już bardziej wycyzelowany projekt uchwały”? Ale kto miałby go wycyzelować? Radni PiS, którzy popierają bonifikatę, nie wyglądają na zdolnych do tego ekspertów. Musieliby wydać trochę pieniędzy na doświadczonych w tej materii specjalistów, którzy przy okazji napisaliby im klarowną argumentację. Jej twarda logika musiałaby zatem wytrącić prezydentowi i koalicyjnym radnym wszystkie absurdalne argumenty jak ten, którym przed głosowaniem zasłoniła się radna Budka. Swoją drogą widać, że radni prezydenta też nie korzystają z fachowej wiedzy, a tylko ze świętego przeświadczenia o jego legendarnej nieomylności. Część Rady Miejskiej w Gliwicach przypomina sektę, w której nie podejmuje się racjonalnych decyzji na podstawie… Czytaj więcej »

lol
lol

Samorządy stworzyły sobie państwa w państwie. Na przykładzie użytkowania wieczystego widać to dość jaskrawo. Jedne dawały korzystne bonifikaty przy przekształcenia, inne znikome. To samo dotyczy bonifikat od opłaty uwłaszczeniowej. Jeden dostanie za przysłowiową złotówkę a inny musi słono bulić. Teraz samorządy chcą jeszcze większej władzy. Warto zapoznać się z ich tezami.

hhh
hhh

No to teraz proponuje zapoznać się z tezami samorządowców. Jedna z nich postuluje zniesienie określania przez państwo maksymalnej kwoty podatku od nieruchomości i aż trudno sobie wyobrazić, jaką stawkę uchwaliłby wasz samorząd.

ja234
ja234

No,radni stwierdzili, że nie będzie bonifikaty…bo nie.Po co mieszkańcom ułatwiać życie,przecież w glajwicach jest zawsze na wstecznym niż w innych miastach.Taka ponoć bogata wioseczka…dużo biedniejsza ruda śląska, zabrze,chorzów… bonifikaty mają dużo wyższą niż miałaby być w glajwicach.Można?można.Da się? da się.
Glajwicki suweren i tak będzie zadowolony,przecież jest hala-porażka i piast porażka, no i “rozwój”…obudźcie się ludzie..(16:40)

hanek mały
hanek mały

Oddać sprawę do Strasburga ! Skoro została zniesiona “dzierżawa wieczysta”, to należy ją znieść całkowicie z urzędu, a chytrym urzędnikom zapłacić “0”

franio
franio

głosowali na geniusza kłodnicy to teraz cichutko siedzieć .
Za podium prezydenta trzeba spłacać kredycik .
Możemy dostać – podwyżki

Adam
Adam

70% moze I tak tylko z 23% frekfencja………wiec w koncu ludzie dupe by mogli ruszyc I to zmienic……mam lrawo wyborcze to glos oddaje……to kazdy tylko nie ZF

Kanciastoporty
Kanciastoporty

Może mi ktoś pomóc? Do kogo moglbym napisać pismo z pytaniem ” dlaczego przy wielokrotnych wizytach w wydziale nieruchomości zapewniano mnie że nie utrace bonifikaty bo będzie dostępna cały rok więc mam wracać do domu i czekać na list”?

AndrzejD
AndrzejD

Panie Nurek Wojtek ( i cała zdziwiona reszta) – na referendum w sprawie budowy Hali Bankrut im. Zygmunta Frankiewicza, byliście ?
Na referendum w sprawie odwołania frankiewicza byliście ? Na wyborach samorządowych byliście ? Nie ?
To teraz mordki w kubeł i grzecznie spłacać pół miliarda PLN kredytu za pomnik frankiewicza
Zupełnie nie rozumiem waszego zdziwienia i pretensji.
Wbijcie sobie do zakutych łbów, że przez najbliższe 30 lat, wszystko na co ma wpływ lokalna władza w Gli. będzie drożało –
– w końcu jakoś musicie spłacić ten kredyt a przecież samorząd nie ma żadnych swoich pieniędzy – ma tylko wasze.

LOL
LOL

Skąd się bierze przekonanie niektórych internautów, że inni krytykujący poczynania władz, jak np. Pan Nurek, nie uczestniczą w referendach i wyborach? Z jakiego powodu np. AndrzejD uważa, że jest jedynym pełnoprawnym krytykiem, a reszta może sobie co najwyżej “mordki w kubeł”? Kiedy AndrzejD i podobni jedyni słuszni krytycy pojmą, że ich apele o “mordki w kubeł” trafiają w próżnię, bo to niegłosujący w wyborach, czyli nieinteresujący się i niekomentujący bieżących wydarzeń, są adresatami ich tyleż płomiennych, co wyświechtanych i kontrproduktywnych rad? Wydawałoby się logiczną konstatacją, że jeżeli ktoś zadaje sobie minimum trudu napisania felietonu, czy krytycznego (a nawet – o… Czytaj więcej »

AndrzejD
AndrzejD

“Skąd się bierze przekonanie (…) że inni krytykujący poczynania władz, jak np. Pan Nurek, nie uczestniczą w referendach i wyborach? ” – z frekwencji w tychże – Odwołanie frankiewicza : frekwencja 11.74%, referendum w sprawie budowy hali: frekwencja” 6% A zatem, skoro frekwencja była tak powalająca, to pozwala to postawić bardzo prawdopodobną tezę że większość zdziwionych i oburzonych – w wyborach nie uczestniczyła. ” Z jakiego powodu np. AndrzejD uważa, że jest jedynym pełnoprawnym krytykiem” – AndrzejD tak nie uważa Wezwanie do włożenia mordki w kubeł, dotyczy tych wszystkich zdziwionych i oburzonych, którzy mieli w pupie przedmiotowe wybory / referenda… Czytaj więcej »

LOL
LOL

Czytanie ze zrozumieniem, to coraz bardziej elitarny (i jak widać zbędny) dar, bo w coraz mniejszym stopniu zasługa polskiej szkoły. Dla wielu logicznie broniąca się odpowiedź na nieskomplikowane pytania bywa jeszcze trudniejsza, co oczywiście jest konsekwencją braku zdolności opisanej wyżej i jeśli nawet posiłkują się procentami, to widać, że robią to w pozbawionej refleksji desperacji. Wszystkie odpowiedzi na absurdalne, głupie i zbędne pytania są w felietonie Pana Nurka, jak i w moim żartobliwym komentarzu, który nie jest akademickim hermetycznym wywodem, a prosto ci podaną na tacy definicją z gatunku tych, na które (o ile zrozumiałeś) się nie odpowiada. Inaczej pracujesz… Czytaj więcej »

Gral
Gral

„Dla wielu logicznie broniąca się odpowiedź na nieskomplikowane pytania bywa jeszcze trudniejsza, co oczywiście jest konsekwencją braku zdolności opisanej wyżej i jeśli nawet posiłkują się procentami, to widać, że robią to w pozbawionej refleksji desperacji. ” to zdanie pokazuje kondycję umysłową twórcy. Z takimi twórcami to nic nie osiągniemy.Szkoda

Anty-narzekacz
Anty-narzekacz

A skąd u Ciebie ta pewność,że krytykujący biorą udział w wyborach i referendach?
Po drugie-większość nie chadza na wybory (spójrz na frekwencję). Obecna władza zdobywa większość czyli zestawiając wyniki wyborów w frekwencją widać,ze niezadowoleni to jedynie PROMIL z którym nikt się nie liczy.
Na koniec-zastanawiam się czy do Ciebie to kiedyś dotrze

Grażynka
Grażynka

Bankrutem jest twój mózg, jeżeli go w ogóle posiadasz…

AndrzejD
AndrzejD

@Grażynka
Straciłaś szansę żeby się nie odzywać

nop
nop

Trudno będzie komuś zaprzeczyć, że ty tym bardziej.

ewa
ewa

Jakie pół miliarda, o czym piszesz? Zajrzyj do danych o budżecie miasta.

xxx
xxx

byłem na wszystkich wymienionych i wszędzie głosowałem przeciw **** …… Niestety, chyba większość gliwiczan ma to w 4 literach i dla “świętego spokoju” głosowali na ****

GOŚĆ
GOŚĆ

a ci co nie byli, to jakby głosowali za.

jeden z tych co nie glosowali
jeden z tych co nie glosowali

A na kogo było tu głosować?
Pytam poważnie?