Był wypadek, zginęły 3 osoby. Teraz w Żernicy wytną ponad setkę drzew? Wniosek policji jednoznaczny

Na wniosek policji na ul. Gliwickiej w Żernicy może dojść do wycinki 107 drzew rosnących w skrajni drogi. Sprawa wzbudziła już spore oburzenie wśród Internautów, a petycję sprzeciwiającą się wycince podpisało ponad 800 osób.

 
Decyzja policji to konsekwencja wypadku z końca ubiegłego roku. Na łuku drogi doszło wówczas do otarcia dwóch samochodów, a kierowca jednego z nich stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo. Zginęły trzy osoby (przeczytaj –> Tragiczny wypadek na łuku drogi. Trzech mężczyzn poniosło śmierć na miejscu).

Na początku tego roku doszło do specjalnego spotkania w miejscu wypadku. Przyczyny zdarzenia analizowali funkcjonariusze policji, specjaliści inżynierii drogowej i drogowcy.

– Główna konkluzja spotkania była jasna: w celu poprawy bezpieczeństwa i usunięcia wysokiego potencjału tragicznych w skutkach wypadków należy wyciąć drzewa rosnące w skrajni drogowej

– informuje oficer prasowy, podinspektor Marek Słomski z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Według policji ulica Gliwicka jest dobrze oznakowana, ma dobrą nawierzchnię i to nie infrastruktura drogowa jest przyczyną kraks, do których dochodzi tu dość często. Jak często? Od 2017 roku był to dwa wypadki i 28 kolizji. 3 osoby zginęły, 3 zostały ranne. W przeszłości ofiar śmiertelnych było jednak więcej.

AUTORKA PETYCJI: TO DZIĘKI DRZEWOM KIEROWCY JADĄ TUTAJ WOLNIEJ

Drzewa na Gliwickiej zostały już oznaczone specjalnymi numerkami. Zdaniem części mieszkańców wyrok już zapadł. Łącznie wyciętych może zostać 107 sztuk.

– Do włodarzy nie docierają argumenty, że właśnie dzięki drzewom na tej trasie większość kierowców jedzie wolno, a zatem bardziej bezpiecznie

– pisze w petycji „Ocal drzewa na trasie Gliwice/Żernica” jej autorka, Katarzyna Pełka-Bura. – Dzięki drzewom użytkownicy drogi są chronieni przed oślepianiem przez pojazdy nadjeżdżające z kierunku przeciwnego, a droga jest ochroniona przed zawiewaniem i zaśnieżaniem – dodaje.

Podobnego zdania są też aktywiści z gliwickiej grupy „Ratujmy Lipy”.

– Każdy wypadek to tragedia, ale to nie drzewa ani żyjące w nich i wokół nich zwierzęta są winne! Winna jest nadmierna prędkość, brak ostrożności czy brawura. Nawet kiedy wypadek jest wynikiem fatalnej awarii, drzewo nie jest bardziej „winne” niż położony przy drodze budynek. A przecież nie wyburzamy domów dlatego, że ktoś mógłby wypaść z drogi i uderzyć w nie! – piszą i zachęcają do wsparcia petycji.

Policja przysłuchuje się tym argumentom, choć na sprawę patrzy inaczej.

– Jestem przekonany, że dla wszystkich oczywistością jest, że drogi, które znajdują się poza obszarem zabudowanym, a wzdłuż których rosną pojedyncze drzewa, w przypadku jakiegokolwiek błędu zbierają śmiertelne żniwo

– mówi podinspektor Marek Słomski i wskazuje, że gdyby nie drzewa, w grudniu zamiast tragedii skończyłoby się na wypadnięciu auta na pobliskie pole.

– Wypadki niejednokrotnie wynikają z nieprzystosowania prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze, tym niemniej drzewa przydrożne mają wpływ na bezpieczeństwo. Podkreślam, że mówimy o terenie niezabudowanym, w miastach sytuacja się odwraca, a drzewo można potraktować jako ochronę pieszego przed potencjalnym potrąceniem przez auto – wskazuje Słomski.

DROGOWCY WPROWADZAJĄ OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI

Wniosek policji trafił kilka tygodni temu na biurko Zarządu Dróg Powiatowych działającym przy Starostwie Powiatowym. Ulica Gliwicka łączy Żernicę z ul. Rybnicką (zamieniając się po wjeździe do Gliwic w ul. Smolnicką) i formalnie leży w obrębie gminy Pilchowice. Dlatego sprawą zajmuje się przede wszystkim ZDP, a nie gliwicki ZDM.

– Zostaliśmy zobligowani do podjęcia dalszych działań mających na celu likwidację źródeł zagrożenia ruchu. Na ten moment nie jesteśmy jednak w stanie określić czy i ile drzew zostanie wyciętych, tym samym oznaczenie drzew w terenie nie jest jednoznaczne z ich wycinką

– informuje Aleksandra Wielgosz z ZDP.

Na razie drogowcy podjęli decyzję, by do końca kwartału wprowadzić na Gliwickiej ograniczenie prędkości wraz z ustawieniem znaków ostrzegających kierujących o rosnących w skrajni drogowej drzewach.

– Zawsze musimy zakładać, że kierowcy mogą zachować się niewłaściwie, np. wymusić pierwszeństwo przejazdu, wykonać zbyt gwałtowny manewr lub nieprawidłowo wyprzedzać – mówi Wielgosz. – Od lat w zakresie strategii zapobiegania wypadkom drogowym w Europie eksperci radzą, żeby droga „wybaczała błędy”, bo nawet drobny błąd kierowcy nie może nieść za sobą tragicznych skutków – podsumowuje.

Dopuszczalna prędkość na Gliwickiej to 90 km/h. Kto jeździ tą drogą wie jednak, że nie brakuje tu kierowców znacznie przekraczających dozwoloną prędkość. Czy nowe ograniczenie prędkości złagodzi zapędy kierowców i przyczyni się tym samym do rezygnacji z wycinki, przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Michał Szewczyk

151 komentarzy
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze