Chcesz zostać żołnierzem? Stanowiska informacyjne WKU pojawią się w dwóch miejscach

fot. px

Kampania „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej” w piątek, 14 sierpnia, zawita do Gliwic. Przedstawiciele Wojskowej Komendy Uzupełnień w Gliwicach będą informować o możliwościach rozpoczęcia „przygody” z mundurem, prezentując ochotnicze formy czynnej służby wojskowej.

W trakcie wydarzenia będzie również można porozmawiać z żołnierzami pełniącymi służbę zawodową, służbę w Wojskach Obrony Terytorialnej jak również z podchorążymi – studentami Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu oraz Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Wszystkich chętnych jak również miłośników wojska, zapraszamy w najbliższy piątek do odwiedzenia naszego stanowiska promocyjnego: w godzinach 09:00 – 12:00 – w Parku Chopina przy Palmiarni Miejskiej, w godzinach 13:00 – 16:00 – na terenie Kąpieliska Leśnego przy ul. Toszeckiej – zachęca Wojskowa Komenda Uzupełnień w Gliwicach.


(żms)/WKU Gliwice
fot. px

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Urko

Za czasów mojej młodości krążyło takie powiedzenie ; “Lepiej mieć stosunek z jeżem niż 2 lata być żołnierzem”
A wspominając dyskusję z pewnym panem pułkownikiem sprzed 7-8 miesięcy , będąc obecnie w wojsku zacząłbym szukać na poligonie jeża. BTW . Umieszczając słowo “przygoda” w cudzysłowie , w podtytule artykułu jego autor , wykazał się, moim zdaniem, ogromną dawką ironii a nawet szyderstwa . Ogrom sympatii .

Patriotyzm już niemodny

Rozumiem, że nie byłeś w wojsku. Skoro jako pierwszy byś wiał w przypadku wybuchu wojny, o który jak pokazuje życie wcale nie jest tak trudno, nie powinieneś drwić z tych, którzy za ciebie będą bronić twojej rodziny i twojego domu.
Wiesz, ja odsłużyłem swoje, jeszcze wtedy przymusowo, ale jestem dumny z tego, że chociaż przez te 2 lata byłem żołnierzem.
PS.
Ja znam inne powiedzenie:
“Żeby w życiu c**ą nie być, trzeba najpierw wojsko przeżyć”

Jest faja

Tak, to charakterystyczne. Są ludzie którzy tak mało znaczą, którzy tak mało później w życiu osiągnęli, że wspominają zasadniczą służbę jako coś pozytywnego, ba, nawet czasem najlepszego co im się w życiu zdarzyło. Współczuję, tak naprawdę to smutne, ale każdy jest kowalem swojego losu.
PS. Odbyłem zasadniczą służbę, co uważam za najbardziej zmarnowany czas w życiu i poznałem wtedy sporo takich jak ty. Prości ludzie, dla których to było jak schwytanie pana boga za nogi.

Patriotyzm już niemodny

Ja też tam poznałem sporo takich jak ty. Smęcących w kółko, jak to marnują czas, zamiast go wykorzystać. Płaczących do samego końca, że znowu mielony, że im za ciepło, że im za zimno, że im za mokro albo za sucho. Całe szczęście, że wojsko się takich pozbyło i zatrudnia tych, którzy się do tego nadają. Nie jest dobrze, gdy do armii trafiają cieniasy. To bardzo zaniża to jej wartość.

Urko

@Patriotyzm już niemodny. Oczywiście, że nie byłem . W czasie, gdy ty dzielnie stawałeś się “prawdziwym mężczyzną i obrońcą ojczyzny” , ja zapewne byłem na studiach imprezując i zarywając panny. Jeśli było to po 1989 r. w czasie , gdy ty latem krwawym potem zraszałeś “chabry z poligonu” ja miałem pierwsze zawodowe praktyki wakacyjne w Niemczech, w Holandii a potem w USA. Sorry . Wynika mi z tego, że to ja wygrałem ten czas. A co do szczytnego obowiązku obrony tego kraju. Przeczytaj sobie “Sprawy Polaków” Osmańczyka. Może zrozumiesz, dlaczego na pierwszą wieść o wojnie , ewakuuję się z Bulandy… Czytaj więcej »

Patriotyzm już niemodny

Z historii twoich wypocin wynika, że bardzo się tu męczysz. Więc nie do końca mnie przekonałeś o tym “wygranym czasie”. Gdyby te “zawodowe praktyki wakacyjne” nie poszły psu w żopu najprawdopodobniej byś tu nie stękał. A stękasz.

Urko

Ohhh…. Mój ty dzielny żołnierzyku Raczej się nabijam. Z takich szwejów jak ty. Dla których najpiękniejszym wspomnieniem z młodości jest nagroda za szorowanie kibli na rewirze w postaci wyszywanej chusty z gołą babką z mieczem i pomponem na czubku oraz możliwość zawycia z innym prymitywami “Gozinaaaaa pionta , minut czydzieściiiii ” gdzieś na peronie. Chusta pewnie do dzisiaj wisi gdzieś u ciebie w gablotce jako symbol największego twojego sukcesu życiowego ….

Za mundurem panny ...

Co oni z tym zarywaniem panien? “Nie byłem w wojsku, ale nie, nie jestem mamlasem, bo w tym czasie zarywałem panny” bla, bla, bla..
Znamienne.
Tak, jakby wojsko przeszkadzało w imprezowaniu i “zarywaniu panien”. Wojsko to nie seminarium. Nawet w tym pomaga :)

Urko

Oczywiście, że wojsko nawet pomagało w “zarywaniu panien” .Przecież “za mundurem panny sznurem”. Głownie te 50 letnie i za 1/3 tzw . żołdu

Ampuła

Na zdjęcie patrz!
Jak można dziś marzyć o “zarwaniu” normalnej panny w takim wystroju militarnego pajaca?! Ten berecik, szyfonowa apaszka, czytanka z wyszywanek i nożyk na rurce.
W kadrze nie zmieściła się szabelka i kuń, co łeb ma w wiadrze z łowsem.
Niestety, teraz już nie tylko na filmach, ale i w robocie w polu czy na przystanku elektrycznego pekaesu, pannę Polkę może minąć kolumna hojnie obdarzonych w nieziemski sprzęt amerykańskich żołdaków w wypasionych na maksa furach.
Ten w beretce, to pewnie wartownik zaciągnięty pod figurę JanaPapyBisa w katedrze.
Tam będzie miał okazję zapoznać pannę.
Oazową brzydulę, o ile akurat będzie porzucona przez wikarego z gitarrą.

Tracisz formę

No nareszcie. Długo to trwało zanim coś skompilowałeś w jednym z twoich ulubionych, ciążących ci tematów. Ale jak na taki długi czas, to tak średnio wyszło. Widać, że pisane na siłę.
W takich przypadkach, czyli gdy się nie ma chwilowo pomysłu, pomaga wyszkolenie. Rutyna i automatyzm czasami wyręczają, gdy trzeba stanąć na wysokości zadania a weny brak. Wszystkie te rzeczy zdobędziesz w wojsku. Przebiegniesz parę km w pełnym oporządzeniu, opróżnisz seriami kilka magazynków, przejedziesz się porządną terenową bryką przeznaczoną do jazdy w terenie, pooddychasz świeżym powietrzem i zaraz wena wróci.

AndrzejD

@Tracisz formę
Normalnie jesteś Rambo i Terminator w jednym !

Kpisz sobie?

“Na zdjęcie patrz!
Jak można dziś marzyć o “zarwaniu” normalnej panny w takim wystroju militarnego pajaca?!”

Natchniony twoim spostrzeżeniem wpisałem w oknie wyszukiwarki słowo “kibic” i nacisnąłem ENTER / pokaż grafikę
Że użyję wojskowego terminu – strzeliłeś sobie w stopę żołnierzu.

AndrzejD

“… i zatrudnia tych, którzy się do tego nadają.”
Tak – do wojska nadają się jedynie jednostki nie wykazujące zbyt skomplikowanych procesów myślowych a jedynie ślepo wykonujące rozkazy. Przyda się też nieco genetycznego sq…..syństwa i sadyzmu.

kolik

Znałem takich w wojsku jak ty. Beczenie w poduche i stękanie na każdym kroku. No ale jak wyszedł to jaki on był bochater!

AndrzejD

@Patriotyzm.
Jak to mówią – “jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki”
W czasie jak ciebie czołgali to ja świetnie się bawiłem z fajnymi koleżankami – i też jestem z tego dumny :)

por. Koleżanka

Każdy ma jakiś swój system wartości, z którego jest dumny. Twój to zabawa z koleżankami, domyślam się, że w klasy albo dwa ognie. Mój jest nieco inny.
P.S.
Czołganie jest głównie na początku, żeby odsiać ziarna od plew.

Tymon

Mam jedynie nadzieję, że wstąpiłaś do wojska by chwili próby zabijać dla ojczyzny, a nie ginąć za nią. Bo wg mnie takie jest powołanie żołnierza, by wróg na samą myśl o ataku miał że tak powiem pełne gacie. I jak ktoś wcześniej wspomniał…tak żołnierz powinien mieć trochę dzikich instynktów

Urko

No. I zgodnie z “Paragrafem 22” zostawały same plewy …

Kpisz sobie?

Jako, że masz podwójne obywatelstwo pociesza mnie fakt, że Bundeswehra też ma takich Urków, chociaż nie, nie pociesza, bo to nasi sojusznicy teraz są.
Nie pociesza mnie też fakt, że Rosja takich Urków nie ma.

Urko

Mierz pan siły na zamiary . Rosja ? Z `tymi erzatzami żołnierzy z WOT-u? Pod dowództwem podróbek generałów po nominacjach po partyjnej linii ? Ciesz się pan, że Łotwa , Boliwia albo Andora takich jak ja nie mają

AndrzejD

…było jeszcze – “Lepiej wujem walić w sosnę niż do wojska iść na wiosnę” :)
Współczuję tym którym nie udało się wywinąć z tego “patriotycznego obowiązku obrony ojczyzny” za czasów przymusowego poboru. To była największa patologia społeczna ( zwłaszcza w latach 80-tych)
Że wojo to była “szkoła życia” mogą twierdzić jedynie typy z osobowością psychopatyczną albo z extremalnie niską samooceną.

Najśmieszniejsze jest to, że

najwięcej do powiedzenia w tej kwestii mają ci którzy w wojsku nie byli a cała ich wiedza to “Kroll” i “Samowolka”.
Ale ja to rozumiem. Świadomość “stchórzenia” kładzie się cieniem na psychice i ciąży jak niezdany egzamin. Jedyne co wtedy pozostaje to wmawiać sobie i innym, że to nic nie znaczy.

AndrzejD

…@Najśmieszniejsze/….
…no normalnie nie mogę spać po nocach że zamiast pójść pokornie do wojska na dwa lata, poszedłem na studia. Jak żyć ? Jak żyć ?!

Żoliborska kanalia

Zostań żołnierzem WOT. Nadmiar energii będziesz mógł rozładować pałując demonstrantów przebrany za policjanta.

(Tovmasyan: do minusowania, już!)

Tymon

Cóż nie tak dawno do AWL we Wrocławiu potrafiło być 2000 kandydatów na 20 i brali tylko plecaków (za czasów Tusków ). Także chichot historii, zresztą akurat ta uczelnia po paru samobójstwach i skandalach (za czasów dobrej zmiany ) nie ma najlepszej opini…

Obserwujący

Zostać żołnierzem w pisowskim państwie?czysty nonsens.Tylko dla pasjonatów poniżania i pomiatania.
#nośmaseczkę

Ampuła

Dwa komponenty prezentacji “Zostań Popychadłem Żołdaka z Ameryki” są pewne: obecność niewidzialnego czołga z OBRUM w pilśniowo-brezentowym kamuflażu oraz Uroczyście Tradycyjna Grochówka na Niezłomnych Kościach Bohaterów Oręża.