“Córka” rozpaczliwie prosiła o pomoc, 88-latka przekazała pieniądze. Kolejna ofiara oszustów

W centrum Gliwic oszukano i okradziono 88-latkę. Mechanizm przestępstwa jest już prawie wszystkim znany. Silne emocje, w słuchawce głos córki, która miała wypadek, pilna potrzeba wykupienia się z win, prośba o pieniądze.

W tej sytuacji zastanowiło jeszcze jedno: reakcja, a właściwie jej brak, sąsiadów, do których staruszka udała się, by pożyczyć gotówkę…

Nieustalona dotąd sprawczyni, działając z co najmniej jeszcze jedną osobą, wyłudziła pieniądze od 88-letniej gliwiczanki. Zdarzenie miało miejsce we wtorek. Przekonała starszą panią, że jest jej córką i właśnie miała wypadek.

Staruszka przekazała posłańcowi gotówkę, po czym, po brakującą kwotę, udała się do sąsiadów, ludzi w średnim wieku.

Sąsiad co prawda zainteresował się, czemu 88-latka chce pożyczyć pieniądze i przestrzegł przed oszustami, ale ta nie chciała wyjawić, na co potrzebuje gotówki.

Z kolei druga sąsiadka pożyczyła bez pytania o powody. „Kurier” przybył ponownie, odebrał drugą kopertę i odszedł w nieustalonym kierunku.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Wydział do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Gliwicach.
Policja po raz kolejny apeluje do dzieci i wnuków osób starszych (szczególnie abonentów telefonów stacjonarnych), by porozmawiali z seniorami o metodach działania oszustów. Należy przestrzec, że nigdy, pod żadnym pozorem, nie można wydawać pieniędzy osobom trzecim!

9
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Beton
Beton

Czujni sąsiedzi to bezcenny skarb. Tutaj czujność częściowo była, ale zabrakło reakcji. Pani, która pożyczyła pieniądze staruszce teraz ich już nie zobaczy, a jeszcze powinna dostać kopa za brak wcześniej wspomnianej czujności. Utrata gotówki powinna otrzeźwić ją na przyszłość.
O tym co należy się oszustom organizującym taki proceder nie będę pisał, bo to są krwawe sceny.

Andrzej
Andrzej

Zastanowienie budzi w tych przypadkach fakt w jaki sposób oszuści z łatwością zdobywają numery telefonów swych potencjalnych ofiar a jeśli chcemy ich namierzyć to wystarczy sprawdzić bilingi tych rozmów bo nie sądzę aby korzystali jednorazowo z kart w swoich telefonach a ujęcie takich dowcipnisiów nie jest niemożliwe.Ciekawe co ma do powiedzenia policja w tym temacie.

Ampuła
Ampuła

Dla niepoznaki śledczej podano, że chodzi o “centrum”. Jednak okoliczności wskazują, że dramat rozegrał się w pejzażu Bojkowa. Wiejska, izolowana społeczność, długo pozostająca poza sferą elektryfikacji, wykształciła specyficzne obyczaje. Gromadzono się w oszczędnościowym półmroku jednej świecy, a po zapadnięciu ciemności – w korelacji ze spożyciem bimbru – rozluźnienie moralne pozwalało na powstawanie spontanicznych konfiguracji. Wiadome poczynania owocowały obficie a przypadkowo. Świadome macierzyństwo i nieświadome ojcostwo. Oraz na odwrót. W konsekwencji nikt w Bojkowie nie przywiązywał wagi do koloru dziecięcych włosów, dziedzicznego kształtu podbródka czy postury po tacie. Kurdupel wychowywał dziewczę dwumetrowe. Para świńskich blondynów kołysała czarniawe bliźnięta. Ojcowie nie rozpoznawali… Czytaj więcej »

Tybylec
Tybylec

Ampuła ,jak zawsze chrzanisz od rzeczy.

AndrzejD
AndrzejD

Ampule obili ryja w Bojkowie, więc musi tutaj odreagować. …widać że mocno oberwał.
Ale należało mu się.

ja234
ja234

No cóż, skoro staruchy dają się kroić to ich problem.

Borys
Borys

Problemem są ci, którzy kroją. Powinno się ich zutylizować jak śmieci.

KV
KV

Masz jeszcze rodziców.? Gdyby im się to przydarzyło też byś im tak powiedział? O staruchach? A może nigdy ni miałeś rodziców. I jesteś pewien, że jak będziesz miał 90- tkę – obyś żył wiecznie i miał pieniądze – to nie będziesz otępiały i tobie się to nie przydarzy?

gość
gość

Za to ja234 daje po sobie jeździć jak na łysej kobyle