Czy zmiany na głównej ulicy Gliwic można zaplanować bez jej użytkowników?

Paweł Jaworski, Urbanista
Paweł Harlender, Architekt Krajobrazu


Dlaczego warto przyjrzeć się właśnie ul. Zwycięstwa w Gliwicach? To najważniejsza przestrzeń publiczna w mieście, łącząca główny dworzec kolejowy i rynek staromiejski, czyli typowe XIX-wieczne rozwiązanie urbanistyczne, z którym mamy do czynienia również w innych miejscowościach w Polsce.

To teren istotny dla mieszkańców, przedsiębiorców lokalnych i władz samorządowych, które utrzymują (nigdy niezrealizowaną) wizję przekształcenia tej ulicy w deptak. To wreszcie obszar kształtowany bez ogólnej wizji zmian przez pojedyncze decyzje inwestycyjne jak ustawienie latarni oraz tablic informujących o dostępności miejsc postojowych. Polska urbanistyka w pigułce.

Uniwersalny charakter ma również najnowsza historia ul. Zwycięstwa. W sąsiedztwie tego terenu ponad dekadę temu pojawiła się galeria handlowa, co doprowadziło do upadku sklepów i restauracji na głównym trakcie centrum – ich miejsce zajęły najpierw banki, a potem apteki. Nad tym procesem samorząd nie mógł sprawować żadnej kontroli, gdyż wcześniej wyprzedał lokale położone w parterach kamienic. Na koniec do śródmieścia doprowadzano trasę średnicową, przez co samochody – wypierające pieszych – stały się głównym „użytkownikiem” tego obszaru.

Znajome wydają się ponadto próby zmiany opisanej powyżej sytuacji: poszczególne odcinki ulicy są obecnie projektowane w osobnych procedurach, a kwestie transportowe i urbanistyczne są traktowane niezależnie. Na każdej koncepcji swoje piętno odciska sposób przygotowania – w oderwaniu od szerszego kontekstu miejskiego oraz spraw ekonomicznych i społecznych, a także sposób wdrożenia – wycinkowo, bez koordynacji i bez zaangażowania innych podmiotów niż samorząd. To, co w założeniu miało być rewitalizacją, zamienia się więc w zwykły remont.

W jaki sposób zmieniała się ul. Zwycięstwa i jej otoczenie?

Do końca XIX w. najważniejszą arterią pruskich Gliwic była ul. Dworcowa, jednak zaczęła szybko tracić znaczenie na rzecz wytyczonej w latach 80. równoległej ul. Wilhelma (Zwycięstwa). Przy nowym trakcie pojawiały się kolejne kamienice mieszczańskie, największy w regionie hotel i dom handlowy, a na jego zamknięciu od północy – nowy dworzec kolejowy. Założenie urbanistyczne rozwijano, dlatego ulicę przecięto dwiema równoległymi osiami urbanistycznymi. W latach 30. XX w. zamknięto dla żeglugi Kanał Kłodnicki, który po przejęciu miasta przez Polskę zlikwidowano (obecnie jest to teren Drogowej Trasy Średnicowej). W latach 70. w jego sąsiedztwie zaczęto budowę późnomodernistycznego założenia Gliwickiego Centrum Handlowego, ukończonego dopiero kilka lat temu po adaptacji konstrukcji zwanej przez mieszkańców Szkieletorem.

W późniejszym okresie znaczącej transformacji funkcjonalnej uległo otoczenie ul. Zwycięstwa. W wyniku restrukturyzacji przemysłu zamknięto i zlikwidowano Hutę Gliwice oraz znacząco ograniczono funkcjonowanie Fabryki Drutu Gliwice. W 2007 r. otwarto pierwszą galerię handlową, natomiast druga, planowana na nieruchomości pohutniczej, nigdy nie powstała ze względu na bankructwo inwestora. Teren wspomnianej fabryki miał się przekształcić w obszar wielofunkcyjny, łączący obiekty kulturalne i biurowe, ale będzie w całości komercyjny.

Odmienił się także charakter transportowy śródmieścia. Pierwszą radykalną decyzją była likwidacja sieci połączeń tramwajowych w całych Gliwicach w 2009 r., argumentowana względami ekonomicznymi. Druga decyzja, która jeszcze nie została zakończona inwestycją, dotyczyła realizacji węzła przesiadkowego przy dworcu kolejowym. Pracę nad tym tematem zainaugurowała koncepcja urbanistyczna dla terenów położonych po obu stronach linii kolejowej, sporządzona w 2011 r. Projekt zakładał, że węzeł powstanie w zachodniej części pl. Dworcowego, wieńczącego ul. Zwycięstwa, natomiast jego centralna część będzie służyła ruchowi pieszemu, a wschodnia – samochodowemu. Wspomniany trakt miał być deptakiem, łączącym węzeł ze Starym Miastem.

Prace związane z przebudową dworca kolejowego, realizowane w odrębnym procesie, sfinalizowano w 2015 r. Równocześnie samorząd pracował nad kolejną, drugą już koncepcją dla jego otoczenia. Węzeł przesiadkowy przesunięto na drugą stronę torów kolejowych, co pozwoliło wydzielić większą przestrzeń dla pieszych na pl. Dworcowym. Niejako w zamian wprowadzono inne rozwiązanie utrudniające ruch osób niezmotoryzowanych – przejście podziemne w osi ul. Zwycięstwa. Opisaną wizję urbanistyczną samorząd przedstawił mieszkańcom do dyskusji w zredukowanej do minimum i przez to zaskakującej formie: wizualizacji trzech wariantów zadaszenia peronów autobusowych w obrębie węzła i umeblowania pl. Dworcowego. Urzędnicy nie pytali natomiast o zasadnicze idee funkcjonalne i transportowe, a zebrane uwagi rozpatrywali w sposób nieprzejrzysty. W związku z tym Ośrodek Studiów o Mieście Gliwice przedstawił autorską analizę rozwiązań i zwrócił uwagę na szereg błędów. Władze miejskie zamówiły koreferat i wprowadziły poprawki, wyłoniły wykonawcę projektu budowlanego, jednak ostatecznie zerwały z nim umowę i przekazały zlecenie lokalnej firmie. Prace prowadzone są teraz w pośpiechu ze względu na harmonogram pozyskiwania środków unijnych.

Zmiany komunikacyjne wpłynęły też w inny sposób na ul. Zwycięstwa: w trakcie opóźnionej o prawie pół wieku realizacji Drogowej Trasy Średnicowej najpopularniejsze wśród mieszkańców targowisko, położone po obu stronach głównego traktu centrum, zastąpione zostało przez skwer i parking. Później charakterystyczne lampy podwieszane nad jezdnią zamieniono na latarnie stojące na chodnikach, a obok nich zamontowano tablice elektroniczne, wyświetlające informacje o dostępności miejsc postojowych na ulicach poprzecznych. Nowe elementy realizowano bez pomysłu na to, jak ulica jako całość ma działać i wyglądać.

Jaki jest cel przekształceń w przestrzeni ul. Zwycięstwa?

Ul. Zwycięstwa ma obecnie prosty przekrój: jedną szeroką jezdnię z pozostałościami torowiska i obustronne chodniki, a także bardzo skromne wyposażenie; obowiązuje na niej zakaz parkowania z wyłączeniami dla dostaw. Jak wynika z badań komunikacyjnych, prowadzi ruch lokalny i tranzytowy, ale pojawiają się na niej także pojazdy osób błądzących, np. pacjentów znanego w całej Polsce instytutu onkologicznego. W raporcie z tych analiz jej stan oceniany jest jako pozytywny.

Inne spojrzenie na tę sprawę prezentują lokalne organizacje pozarządowe. Ośrodek Studiów o Mieście Gliwice i Gliwicka Rada Rowerowa przeprowadziły w 2017 r. obserwacje i wywiady, z których wynika, że w przestrzeni dominuje ruch samochodowy, jego organizacja sprzyja nielegalnemu parkowaniu, a braki w zakresie małej architektury ograniczają możliwości korzystania z tej ważnej przestrzeni publicznej. Zaprezentowaną diagnozę potwierdzają, poszerzają i pogłębiają kolejne badania, wykonane przez Ośrodek w 2018 r. Dowodzą, że najważniejszą funkcją ulicy jest transport, jednak jest ona bezpieczna i wygodna wyłącznie dla kierowców i pieszych, ale już nie dla rowerzystów, rodziców z wózkami i samych dzieci. Jej największymi deficytami – poza nadmierną ilością samochodów – jest brak zieleni i chaos reklamowy. Stan ten wymaga zmiany: ulica powinna w przyszłości przekształcić się w deptak lub inne miejsce o ruchu uspokojonym, w którym obecne są drzewa, ogródki kawiarniane, estetyczne witryny i szyldy.

Taką właśnie wizję wspomniane organizacje chciały przedstawić mieszkańcom miasta do dyskusji. W kwietniu 2017 r., w ramach projektu „Żywa Ulica”, realizowanego równocześnie w Gliwicach, Krakowie i Warszawie przez Fundację Napraw Sobie Miasto i lokalnych partnerów, Ośrodek Studiów o Mieście Gliwice oraz Gliwicka Rada Rowerowa planowały wykonać jednodniowy eksperyment: wytyczyć pasy rowerowe i ustawić zieleń oraz meble miejskie. Organizacje przeprowadziły badania transportowe, wywiady z mieszkańcami i przedsiębiorcami oraz warsztaty z radą osiedla, a potem przesłały do urzędu miasta zgłoszenie zmiany organizacji ruchu. Ze względu na odmowę opracowały pomysł alternatywny o charakterze protestacyjnym – stworzyły zielone miejsce do rozmowy o przyszłości ulicy.

Eksperyment na ul. Zwycięstwa został zablokowany na podstawie absurdalnych argumentów o możliwości wywołania wstrząsów przez samochody jeżdżące po nieczynnym torowisku. Taka reakcja samorządu tylko wzmogła społeczną presję na zmiany. Urząd podjął więc własne działania, jednak polegały one jedynie na przygotowaniu kolejnego opracowania eksperckiego. Od potencjalnego wykonawcy oczekiwał przeprowadzenia analiz ruchowych i stworzenia rozwiązań urbanistycznych, obejmujących różne warianty uspokojenia ruchu, przy uwzględnieniu lokalizacji zrealizowanych niezależnie latarń i tablic parkingowych oraz wyników tworzonego pośpiesznie rozwiązania dla węzła przesiadkowego przy dworcu.

W 2018 r. powstała wariantowa koncepcja zagospodarowania ul. Zwycięstwa, a właściwie tylko większego fragmentu pasa drogowego i krótkich odcinków ulic poprzecznych. Zaprezentowane pomysły były alternatywne tylko z pozoru, gdyż nie różniły się między sobą w istotny sposób w zakresie komunikacji (np. żadne z nich nie zakładało esowania jezdni) i nie miały autonomicznej wartości – były jedynie drogą dochodzenia do pomysłu rekomendowanego. Przyjęto w nim, że zwężona jezdnia zostanie przesunięta, tworząc w ten sposób wydzieloną przestrzeń dla pojazdu elektrycznego w przyszłości, a obecnie – dla dostaw i służb miejskich. Planowano również wydzielić ścieżkę rowerową, a po obu stronach ulicy nasadzić drzewa, po jednej stronie w ziemi, po drugiej – w donicach. W ten sposób z niezrozumiałych powodów rozstrzygnięto, że przestrzenie piesze w części wschodniej i zachodniej ulicy będą ukształtowane odmiennie, co w przyszłości zróżnicuje również możliwość korzystania z pasa drogowego.

Wszystko pozornie stało się jasne, choć wszystkie istotne pytania pozostały nadal bez odpowiedzi. W jaki sposób przekształcona ulica będzie powiązana z otoczeniem? Jaką funkcję w mieście będzie w przyszłości pełniła, jeżeli zostanie poddana tylko kosmetycznym zmianom? Czy ma być miejscem przelotowym – trasą dojazdową, czy może miejscem skupiającym – przestrzenią zajmowaną w części przez restauratorów? A może czymś pośrednim?

Co zrobić, żeby wreszcie ruszyć z miejsca?

Budowa Drogowej Trasy Średnicowej nie tylko trwale zniszczyła krajobraz ul. Zwycięstwa, ale też stworzyła pretekst do jej przekształcenia. Na „pustkę przestrzenną”, wywołaną likwidacją sieci tramwajowej, nałożyła się „pustka komunikacyjna”, wynikająca ze spadku natężenia ruchu samochodowego, który przeniósł się właśnie na tę swoistą autostradę śródmiejską. Z tego powodu należy pilnie zmienić funkcjonowanie i zagospodarowanie głównego traktu centrum – pozwoli to wykorzystać jego potencjał i jednocześnie zapobiec pojawieniu się kolejnych aut. Czy jest to jednak możliwe? Tak – udowodnił to w praktyce specyficzny „eksperyment”, czyli zamknięcie fragmentu ul. Zwycięstwa dla ruchu zmotoryzowanego podczas tworzenia trasy średnicowej. Nie pojawiły się wówczas żadne znaczące utrudnienia. Mimo to, znajdujemy się wciąż w impasie, a kolejne pomysły władz lokalnych budzą rozczarowanie. Co jest potrzebne, żeby z niego wyjść?

Zacznijmy od rzeczy najprostszej, czyli połączenia danych samorządowych, zebranych przede wszystkim przez inżynierów komunikacyjnych, i wiedzy organizacji pozarządowych o potrzebach różnych użytkowników, które ukazują logikę ich zachowań w przestrzeni publicznej i preferencje. Bez tego wysiłku władze miasta w samotności będą roztrząsały zagadnienia transportowe i przez to blokowały kompleksową rewitalizację ulicy. Po wypracowaniu perspektywy uwzględniającej społeczne i ekonomiczne punkty widzenia będzie można zaprosić użytkowników ul. Zwycięstwa do partnerskiej pracy nad koncepcją jej ożywienia. Innego wyjścia nie ma, gdyż przekształcanie głównego traktu w gęsto zabudowanym obszarze to coś zupełnie innego niż wytyczanie nowej drogi w pustym terenie.

Potrzeby i interesy wymienionych osób już teraz są różnorodne i w pewnym stopniu rozbieżne, dlatego trzeba je ujawnić i zacząć porządkować. To nie jest zadanie dla architekta. Zanim projektant usiądzie do komputera warto więc przetestować w formie tymczasowej różne pomysły na odmienne od obecnego funkcjonowanie i ukształtowanie ulicy, na co niezależnie od siebie wskazują autorzy badań komunikacyjnych oraz lokalne organizacje pozarządowe. Pozwoli to dopracować ogólne idee i zweryfikować nieprawidłowe założenia, a także wyłonić i opisać punkty sporne.

Oczywiście, władze samorządowe mogą nadal w każdej kolejnej procedurze konkursowej lub przetargowej zamawiać dokumentację dla swoich własnych pomysłów. To jednak droga donikąd i zła praktyka zarządzania urbanistycznego.

 


Zapraszamy na otwartą dyskusję o ulicy Zwycięstwa

21 marca porozmawiajmy o planowaniu miasta, o rozwiązaniach transportowych, modelowym projektowaniu i urbanistyce. Poznacie szczegóły badań społecznych, analiz i opracowań na temat ulicy Zwycięstwa.
Dzięki zaprezentowanej przez urząd miejski koncepcji przebudowy ul. Zwycięstwa wszystko pozornie stało się jasne, choć wiele istotnych pytań pozostało nadal bez odpowiedzi. W jaki sposób przekształcona ulica będzie powiązana z otoczeniem? Jaką funkcję w mieście będzie w przyszłości pełniła, jeżeli zostanie poddana tylko kosmetycznym zmianom? Czy ma być miejscem przelotowym – trasą dojazdową, czy może miejscem skupiającym – przestrzenią zajmowaną w części przez restauratorów? A może czymś pośrednim? Zapraszamy wszystkich do rzeczowej dyskusji.
Zaproszeni goście:
Agata Twardoch – architektka i urbanistka (Politechnika Śląska), Tomasz Tosza – specjalista od transportu, zastępca dyrektora (Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie), Paweł Jaworski – urbanista (Miastoprojekt)
Czwartek, 21 marca, godz. 18:00 – 20:00
Ormiańska, ul. Siemińskiego 22, Gliwice

strona wydarzenia na facebooku

Patronat medialny nad wydarzeniem objęły Nowiny Gliwickie, portal 24gliwice i Gazeta Miejska Gliwice.