Dzięki czujności pracownic banku udało się zapobiec oszustwu. Inna 70-latka nie miała tyle szczęścia

W jednym z gliwickich banków spostrzegawcze urzędniczki, zaintrygowane próbą wypłaty kilkudziesięciu tys. złotych przez 80-letnią klientkę, zareagowały i zapobiegły oszustwu. Przestępcy działali popularną metodą “na wnuczka”.

 
Wydarzenia miały miejsce w czwartek.

Do mieszkania 80-latki, pod numer STACJONARNY, zadzwoniła zapłakana wnuczka… miała spowodować wypadek, nie mogła rozmawiać, przekazała słuchawkę oszustowi podającemu się za policjanta. Nie będziemy powtarzać oklepanej i znanej powszechnie oszukańczej metody pozbawiania seniorów oszczędności życia. Gliwiczanka podała przestępcom numer swojego telefonu komórkowego i od tego momentu, instruowana mobilnie, wykonywała polecenia fałszywego funkcjonariusza – mówi podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy KMP Gliwice.


Starszy wiek i wypłata tak dużej kwoty natychmiast wzbudziły czujność pracownicy banku, która dyskretnie powiadomiła koleżanki. Ostatecznie starsza pani została uświadomiona, że jest ofiarą misternej intrygi grupy oszustów i nie powinna wypłacać pieniędzy. Bankowcy powiadomili też prawdziwą policję

– dodaje oficer prasowy.

Niestety, w innym przypadku, w gminie Pilchowice, przestępcy działający tą samą metodą pozbawili oszczędności życia w kwocie ponad 40 tys. zł – 70 letnią kobietę.

W najbliższym czasie komendant miejski, w specjalnym liście, podziękuje dzielnym pracownicom gliwickiej placówki bankowej. Gratulujemy władzom banku doskonałej organizacji pracy oraz skutecznych algorytmów postępowania przy wypłacie wielkich sum przez seniorów. Przy okazji sugerujemy wyróżnienie czujnych i kierujących się empatią pracowników – przekazuje Słomski.

Policja po raz kolejny apeluje – porozmawiajmy z naszymi seniorami na opisane wyżej tematy.

(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Sceptykiem się urodzic

Jeden Pan w czarnej sukience także prowadzi analogiczne zbiórki pieniędzy stosując metodę “na zbawienie duszy”. Ale on ma TV, Radio i poparcie RZadu. Więc nie wiem czy policja kiedyś się zajmie tym procederem – tysiące osób o głodowej emeryturze oddaje ostatnie drobniaki na zbawienie duszy swojej.