Gliwicki Jarmark Bożonarodzeniowy wystartował. Największą uwagę przyciąga wenecka karuzela

6 grudnia rozpoczął się świąteczny jarmark na gliwickim Rynku. Aż do 23 grudnia, między godz. 12.00 a 18.00, w drewnianych domkach można kupić choinkowe ozdoby, biżuterię, ceramikę, a nawet antyki.

Nie zabraknie też grzanego wina i innych smakołyków – pierników, miodów, serów i wędlin. W trzy grudniowe weekendy zaplanowano też specjalne atrakcje – koncerty, spektakle, karuzelę, a nawet wizytę św. Mikołaja.

Na Mikołajkowym Rynku pojawiła się piękna, wenecka karuzela, na której będzie można jeździć od czwartku do soboty. 7 grudnia rozgrzejemy się podczas pokazu tańca irlandzkiego, zaczaruje nas iluzjonista. Zaplanowano także widowisko skrzypcowe. 8 grudnia czekają nas bardzo energetyczne koncerty – folkowy pazur pokaże góralska kapela Beskid, a w świątecznym rytmie gospel zaśpiewa grupa Tree of Sounds.

W ostatni weekend jarmarku, 22 i 23 grudnia na Muzycznym Rynku również nie zabraknie atrakcji. 22 grudnia zaplanowano bajkowy spektakl „Królowa śniegu”, świąteczne pokazy i warsztaty oraz koncert kolęd z zespołem +Machine.
23 grudnia dzieci będą się świetnie bawić, biorąc udział w interaktywnym widowisku „Tańczące elfy”. Na scenie wystąpi Natalia Podwin, obdarzona mocnym głosem wokalistka znana z występów w programie „The Voice of Poland”.
O godz. 18.20 nastąpi także przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. Płomień odpalony w Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem jest przynoszony do Polski przez harcerzy i przypomina chrześcijanom o radosnej nowinie Bożego Narodzenia. Na godz. 19.00 zaplanowano gwiazdkowy koncert zespołu Loka.

(msi/mm) fot. Łukasz Gawin 24gliwice

43
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Gość
Gość

Jak się komuś nie podoba niech jedzie na inny.

World Famous
World Famous

Gliwicki Jarmark Bożonarodzeniowy to wydarzenie, którego echa docierają do najdalszych części ziemi. Jeszcze rok-dwa i sięgną jądra. Wieści o wybitnych gliwickich organizatorach pobrzmiewają na nowojorskich ulicach, piszą o nich europejskie gazety, wspominają azjatyccy dyrektorzy hal targowych i sprzedawcy ryb i warzyw na łodziach. Występy sceniczne towaszyszące Jarmarkowi są szeroko omawiane na zagranicznych portalach informacyjnych i w branżowych periodykach. Światowa Liga Jarmarków Bożonarodzeniowych wystąpiła z propozycją “nagrody specjalnej” dla gliwickiej imprezy rozrywkowo-handlowo-religijnej. Statuetka “Drewnianej Szopy z ‘liściem'” ma zostać wręczona gliwickim organizatorom podczas uroczystej Gali w Betlejem już w styczniu. W Domu Mięsa już czynione są przygotowania.

Madża
Madża

Mi się podobało :) jest klimat świąteczny, był dziś Mikołaj. Śniegu brakuje ale jest super

Sedessa
Sedessa

Też jestem ze podmiasta i też mi się podobało a dzieciom to wogule. Mąż troche nażekał że nie ma piwa tanio jak u nas ale kupił w Żabce i jakoś się zadowolił a nawet chciał śpiewać na scenie. Nie wpuścili, że niby pijany, ale do domu nas zawiózł jak po sznurku. Bardzo udana impreza i znowu będziemy i znajomych namówimy, bo Waldek też lubi jak mu rodzina nie patrzy w alkomat.

Aska
Aska

Super mąż/tata, że po piwie wozi rodzinę do domu…

Piotr
Piotr

Idiotko to jest wpis zartobliwy….no ludzie prosze was…..

Last Christmas
Last Christmas

No i wesołych świąt!

Gość
Gość

Czy to wydarzenie ma miejsce w tych Gliwicach w których niby nic się nie dzieje?
Czyli kolejni organizatorzy przyłożyli „ z liścia” narzekającym glajwiczanom

Note
Note

Jakiś ty zdesperowany. Jedna babulina od kilkunastu lat codziennie sprzedaje precje z wózka. Ta to dopiero daje z liścia organizatorom miejskich wydarzeń. I to sześć razy w tygodniu.

Gość
Gość

Artykuł i moje komentarze są na temat Jarmarku Bożonarodzeniowego. Polecam nauke czytania ze zrozumieniem……..

Piotr
Piotr

Jarmark świąteczny tym różni się od nieświątecznego, że ten drugi nie jest “świątecznie” przystrojony. Ale to ciągle ten sam bazar z tymi samymi produktami na ladach. Jeżeli dla ciebie bazar jest wielkim wydarzeniem, to jest to komentarz na miarę twoich aspiracji i możliwości. Warto tam pójść po chleb, kiełbasę, stare ciasta i ser oscypkopodobny – tradycyjne dania świąteczne na twoim stole. Karuzela jest stałym elementem kilkudziesięciu jarmarków w roku na Nikiszowcu. Można powiedzieć, że organizatorzy nikiszowskich wydarzeń walą z liścia gliwickich organizatorów do omdlenia. No ale lubisz bazary, inni też – to nie grzech – dlaczego gliwickim organizatorom pary wystarcza… Czytaj więcej »

Beton
Beton

@Piotr
Może dla tego, żeby nie podniesiono larum, że Gliwice na wstecznym tylko bazarami food truckami stoją. Choć uważam działania magistratu w wielu dziedzinach za marne i bierne, czasami trochę im współczuję, a nawet rozumiem. Czegokolwiek by nie zorganizowali, zarządzili lub zbudowali – zawsze będzie źle.

Gliwiczanin
Gliwiczanin

To wy pier alaj na nikisz

:-)))
:-)))

G*wniany klasyk – jak nie podzielasz jego zamiłowania do kąpieli w szambie, to ci ła go dnie wskaże drogę do lepszego życia. Cenne.

Gość
Gość

Moze i gówniany ale jaki prawdziwy

JaJko
JaJko

A czy drogi Gościu byłeś kiedyś w Katowicach na jarmarku? Że o Wrocławiu nawet nie będę wspominał. Ten w Gliwicach jest tylko namiastką tego, co można by zorganizować. Inicjatywa dobra, tylko wykonanie jak zwykle po gliwicku – na “odwal się”

Gość
Gość

@JaJako
Byłem i w Krakowie i we Wrocławiu-to takie na odwal się po wrocławsku czy po krakowsku. W Monachium, w Wiedniu to są jarmarki………

kolega
kolega

No przecież! Jak wiadomo “po gliwicku” to synonim najwyższej jakości. Dlatego gliwicki jarmark równa się wiedeńskim i monachijskim. Chyba najmocniej z liścia sam dostałeś.

ewa
ewa

Znaj proporcjum Mocium Panie! Nie porównuj Gliwic do miast wojewódzkich.

AndrzejD
AndrzejD

@Gość,
Podaj numer konta – zasponsoruję ci wycieczkę do Katowic – zobaczysz jak wygląda prawdziwy jarmark Bożonarodzeniowy

Gość
Gość

Dkoro Katowice to dla Ciebie szczyt mozliwości to trudno ……

Gość
Gość

29 1020 7657 0000 0001 7897 9754 – dajesz…..

Perez
Perez

Fajnie tam

PisToNeokomuna
PisToNeokomuna

Żałosna imitacja jarmarków z zachodniej Europy. Jedźcie do Wiednia, do Monachium – tam zobaczycie prawdziwe jarmarki. Już nawet ten w Brnie jest dużo lepszy. A i w Gliwicach, i w Katowicach – żałość. No i do tego sprzedawany kebab i hinduskie smrodzidełka….. Żenada.

JaJko
JaJko

To te słynne jarmarki obetonowane z każdej strony z zasiekami i kolczatkami na wejściu? Te z żołnierzami w pełnym ekwpunku i ostrą amunicją? Te z zastraszonymi mieszkańcami z obawą przed “kolędnikami” z bliskiego wschodu? W tej postępowej Europie?
To już wolę ten jarmark w Gliwicach.

Gość
Gość

@JaJko
„To już wolę ten jarmark w Gliwicach” czyli jednak akceptujesz wykonaie po gliwicku -na odwal się…… kilka postów temu ci to przeszkadzało. To raz.
Po drugie -Podaj jakieś konkretne przykłady obetonowanego jarmarku prosze? Tylko bez wykręcania się…..

The Tiger@
The Tiger@

Byłem i tego o czym Ty piszesz nie ma (oprócz betonowych klocków, które nie przeszkadzają). A ten w Gliwicach jest mniejszy… na razie, bo jeszcze nie ma tej kultury jarmarkowej. Jest mniej więcej taki na jaki jest popyt – bo od czegoś trzeba zaćżąć.

Robert
Robert

Mieszkańcy nie mają gdzie zaparkować bo Jarmark ciekawe czy prezydent też tu a z boku gdzie była ta sławna plaża zamknięte nikt nie może się dogadać aby to miejsce udostępnić na parę dni

Cliper
Cliper

Wprawdzie nie jest tak efektownie jak we Wrocławiu czy Ostrawie ale jest pięknie..wg mnie i gości z zagranicy

Gość
Gość

No to glajwiczany mam dla was newsa-właśnie wróciłem z Warszawy. Na rynku jarmark tak biedny, że aż piszczy. Możecie sprawdzić w sieci. Także skoro w ****** i nie narzekać.

Jakos mi to nie pasuje
Jakos mi to nie pasuje

Czy przy stajence zawsze musi stac jakis gracior. CO ROKU TO SAMO . Nie moga tym wartownikom udostepnic jednej budki. W zeszlym roku stal chyba jakis zdezelowamy citroen teraz a4 no igla. Czy w innych miastach przy stajenkach tez stoja auta

Bobi
Bobi

To wenecka czy wiedenska karuzela

Ampuła
Ampuła

Może i nazaretańska, nieważne. Zdawało mi się, że tuż po zmroku wizjoner lokalny Kałdonek Damian robił karuzeli pomiary w pędzie. Zapewne opracuje spowolnienie jej ruchu, dociążając stosami trylinki owijanej w brezent moro, dołoży orurowanie z żeliwa i narzuci głazów narzutowych między kolumienki.

MariannaA
MariannaA

“Na Mikołajkowym Rynku…”. Czy chodzi o Mikołajka z utworów Sempe-Goscinny? On jest właścicielem GleiwitzerRing?

Trzcina
Trzcina

Super! Taka karuzela powinna być na rynku na stałe. To na takie „małe rzeczy” dla mieszkańców powinny iść pieniądze z miejskiej kasy.
Więcej byłoby pożytku z takiej karuzeli niż z Podium/Areny !

Olo
Olo

Spokojnie . Przyjdzie ten biedny chłopiec pobity za nic przez tych sześciu i pokaże jak się bawić

kanalia52
kanalia52

Kicha jak co roku.

Ps
Ps

Czy od strony Zwycięstwa ustawiono jakieś blokady żeby zablokować np.rozpedzonego TIR-a. Niestety o tym się nie myśli póki się nie wydarzy – mieliśmy już niedawno próbkę jak Pan tirem rozjeżdżał latarnię na rynku

Dociekliwy
Dociekliwy

Czy ta latarnia została już naprawiona, czy dopiero przy następnym “remoncie”?

Beton
Beton

Sterczy z ziemi kabel w peszlu. Latarni brak. To latarnia średniowieczna, ręcznie wykuwana przez lokalnych kowali z materiału wytapianego w miejscowej hucie. A że po miejscowej hucie nic nie zostało, a lokalny kowal walnął się po pijaku młotkiem w palec, latarnia została zamówiona na AliExpress z pilną dostawą w terminie 9 miesięcy.

AndrzejD
AndrzejD

Latarnia będzie, jak w IKEI będzie wyprzedaż i umysłowi impotenci gliwicko-magistraccy kupią (po rozpoznaniu rynku latarni)

szota
szota

po co komu to potrzebne ,po co trwonić pieniądze na te badziewie

ja234
ja234

Glajwicki tandetny, kiczowaty “jarmark”.Stare ciasta,wędliny, brak jakichkolwiek lodówek, jak na jakimś targu.Kontrola sanepidu pilnie potrzebna.A później zdziwienie jak się ktoś otruje…