Jedno miasto, kilka pomiarów smogu i różne wyniki. Które dane są godne zaufania?

Od paru miesięcy jakość powietrza w Gliwicach możemy sprawdzać w kilku źródłach. Problem w tym, że prezentowane pomiary różnią się między sobą do tego stopnia, że podają sprzeczne dane. Którym wskaźnikom warto zatem zaufać?

Stacja pomiaru na ul. Mewy (WIOŚ Katowice), prywatne czujniki Airly, system Stowarzyszenia Czyste Gliwice, miejska aplikacja prognozy.gliwice.eu i wreszcie dane prezentowane przez ogólnopolskie aplikacje i portale. To prawdziwy róg obfitości dla wszystkich, którym jakość powietrza w mieście nie jest obojętna.

Podjąć jednak na ich podstawie decyzje o wyjściu na spacer, nie będzie wcale łatwo. Za przykład niech posłuży 19 grudnia, dzień, w którym ze względu na smog komunikacja miejska w regionie funkcjonowała za darmo. Miejska aplikacja wskazywała jednak, że jakość powietrza w Gliwicach jest umiarkowana, a w niektórych dzielnicach nawet dobra.

Poziom “średni” wskazywał natomiast do niedawna jedyny tego typu pomiar w mieście – prowadzony przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – czujnik na ul. Mewy.
W tym samym czasie na głównej stronie portalu onet.pl, mieszkańców straszyła czerwona ikonka przestrzegająca przed złym stanem jakości powietrza. Podobne zabarwienie miały czujniki Airly (nadzorowane przez Gliwicki Alarm Smogowy). Również grafika na stronie czystegliwice.pl nie pozostawiała wątpliwości. Większość miasta “świeciła się” na pomarańczowo i czerwono, a w Ostropie pomiar wskazał stan “bardzo zły”.

Podobną analizę wykonaliśmy jeszcze kilkukrotnie. Otrzymaliśmy powtarzalny schemat wyników.

Miejska aplikacja oceniała jakość powietrza bardziej optymistycznie niż pozostałe źródła informacji, choć i one różniły się między sobą.

Ich łączna analiza nie prowadziła do spójnych wniosków, a raczej do ogólnej dezinformacji. Skąd te rozbieżności i jak odnaleźć się w gąszczu sprzecznych danych?

– Nie należy porównywać wyników pomiarów godzinowych i wyników prognozy dla miasta Gliwice, ponieważ są to dane nieporównywalne

– mówi Agnieszka Setnik, Naczelnik Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gliwicach. – Wartości podane w miejskiej aplikacji odnoszą się do wartości średniodobowych, natomiast wyniki pomiarów z serwisów Airly czy Czyste Powietrze czy nawet na stronie WIOŚ podawane są jako dane godzinowe. Wyjaśniam, że błędy surowych wyników niskokosztowych czujników jakości powietrza wykorzystywanych przez różne organizacje mogą dochodzić do 600% – podkreśla i prezentuje opracowanie przygotowane przez Krakowski Alarm Smogowy.

– Czujniki niskokosztowe wykazują bardzo duże zróżnicowanie pod kątem niepewności pomiaru. W większości przebadanych czujników zanotowano istotne rozbieżności w wynikach pomiarów dla dwóch czujników danego producenta – czytamy w opracowaniu.

Sceptycznie, ale o aplikacji miasta, wypowiada się natomiast Marek Wyszyński z Gliwickiego Alarmu Smogowego.

– Obecnie projekt znajduje się w fazie testów i rozumiemy, że wymaga jeszcze dopracowania. Uważamy że narzędzie jest potrzebne, ma ogromy potencjał, ale w obecnej formie nie spełnia naszych oczekiwań

– mówi Wyszyński. – Największą wadą systemu jest to, że aktualizacje nie odbywają się na bieżąco. Dane na mapie są prezentowane jako średnie dobowe i nie odzwierciedlają stanu aktualnego. Na przykład jeśli przed południem wieje wiatr i zanieczyszczenie jest minimalne, a wieczorem wiatr ustaje i stężenia mocno rosną, to na mapie tego nie zobaczymy – dodaje.

Niskiej aktualności prezentowanych w aplikacji danych nie ukrywa też gliwicki Urząd.
– W naszej aplikacji wyniki prognozy aktualizowane są dwa razy w ciągu dnia na dwa dni do przodu. Najświeższa prognoza udostępniana jest o godzinie 7.00 na dzień dzisiejszy, jutro i pojutrze. Serwisy podające wyniki pomiarów (np. Airly) podają dane uśrednione do godziny a nie doby – mówi Agnieszka Setnik.

Z jakiego systemu pomiarów zalecają więc korzystać urzędnicy?
– Obecnie jedynym wiarygodnym systemem pomiarowym mówiącym o danych pomiarowych i wynikach z niedalekiej przeszłości – tj. np. jednej godziny, jest system Państwowego Monitoringu Jakości Powietrza nadzorowany na Śląsku przez Wojewódzkiego Inspektora Jakości Powietrzy (czyli pomiar na ul. Mewy – red.) – podsumowuje Naczelnik Wydziału Środowiska.

Dla pozyskiwania prognoz długoterminowych urzędnicy sugerują miejską aplikację i nowouruchomiony system Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

I tu chęci urzędników spotykają się z praktyką. Bo dla wielu mieszkańców analiza jakości powietrza na trzy dni do przodu to zabawa czysto akademicka, a najistotniejszy jest aktualny stan powietrza.
– Jeśli ktoś planuje na przykład wieczorny trening biegowy, to korzystając z tego systemu może zostać wprowadzony w błąd i biegać podczas występowania bardzo wysokich stężeń – nie ma wątpliwości Marek Wyszyński.

Być może rozwiązaniem sytuacji byłoby przygotowanie przez Urząd aplikacji prezentującej godzinowe wyniki jakości powietrza. Na razie, do kwietnia 2019 roku trwa jednak program pilotażowy aktualnego, dobowego systemu.

Michał Szewczyk

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Kk
Kk

Miejska aplikacja jest tak optymistyczna, że nie ma sensu jej nawet instalować (zwykle wszystko na zielono). Za to stacja pomiaru na Mewy jest wprawdzie umiejscowiona w sposób bardzo “korzystny” dla otrzymanych wyników, ale akurat dla mieszkańców Sikornika się przydawała… a czas przeszły jest dlatego, że w ramach walki naszej cudownej władzy centralnej ze smogiem w zeszłym roku stacja przestała pokazywać stężenie pyłów PM2.5, pozostawiono tylko pyły PM10, dla których norma jest 2-krotnie wyższa i tym sprytnym zabiegiem nastąpiła znaczna poprawa jakości powietrza (norma jest przekroczona rzadziej i mniej;-)) – innymi słowy teraz w statystykach częściej jest zielono, rzadziej żółto, a… Czytaj więcej »

Stach
Stach

Jedno jest bezsporne i od lat symptomatyczne bo odnosi się do większości działań Miasta – to jest propaganda sukcesu, która nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. To jeden z powodów, dla których niedawno Miasto odmówiło społecznikom odpłatnego wyświetlania danych o zanieczyszczeniu powietrza na miejskich bilbordach. Powodem odmowy miała być “wątpliwa rzetelność pomiarów”, tak jakby ciągle wyświetlane reklamy innych podmiotów były najwyższą prawdą.

używaj maski antysmogowej
używaj maski antysmogowej

Pomyślcie, jeżeli miasto na reklamę swojego prezydenta rocznie wydaje więcej niż na działania proekologiczne, to czy kogoś dziwi, że ich pomiary stanu powietrza są takie “zdrowe”?

Latarnia Uliczna
Latarnia Uliczna

Akademickie rozważania ze statystyki i metodologi pomiarów i prezentowania wyników. A nikt z wypowiadających się ‘fachowców’ nie zająknął się słowem o jednym z najważniejszych czynniku jakim jest umiejscowienie czujników.
Kto wie gdzie jest stacja na Mewy i jaki jest lokalny klimat,ten od razu zapyta “A dokładnie w jakich warunkach pracują pozostałe czujniki?”. Jeśli jest na to norma, to można by oczekiwać jej spełnienia przez wszystkie punkty pomiarowe. Podobnie zresztą jak wyskalowania samych czujników.

Cookie Monster
Cookie Monster

Stacja na ulicy Mewy to rzeczywiście przykład jak bardzo niereprezentatywnie może być umieszczony punkt pomiarowy. A druga sprawa, że smog ma charakter bardzo lokalny i bardzo zmienny w czasie.
Ale jedno jest pewne – jeżeli nie będzie kopcących kominów to nie będzie smogu niezależnie od tego w jakim miejscu będzie zlokalizowany czujnik.

Latarnia Uliczna
Latarnia Uliczna

Stacja na Mewy to dwa aspekty. Z jednej strony usytuwanie na wzniesieniu i to przewiewnym. Z drugiej zaś bezpośrednio na Sikorniku nie ma większych źródeł badanych zanieczyszczeń, więc można założyć, że pomiary wskazuja stan ‘nabyty’. Ze strony starego Sikornika, Rybnickiej, Trynku, Bojkowa, Centrum, Ostropy, czy Zernicy. Więc jeśłi Mewy pokazuje ‘czerwone’ to co może się dziać w ww lokalizacjach?

Pener Franciszek Zygmuntowicz
Pener Franciszek Zygmuntowicz

Smog smogiem. Śnieg śniegiem. DLACZEGO W TYM ZAPYZIAŁYM MIEŚCIE NIKT NIE ODSNIEŻA ULIC ?

Piesza
Piesza

Pal sześć ulice! Po chodnikach nie da się chodzić, przejścia nieodśnieżone, wszędzie ślisko. Jak skutecznie skarżyć miasto za upadek?

oko
oko

Będzie ciężko. moja znajoma doznała na miejskim oblodzonym chodniku wskutek upadku skomplikowanego złamania nogi. Sprawa toczy się już wiele lat

po bono
po bono

Jak będzie więcej spraw przeciw miastu to polecą korzystne wyroki szybko jak z taśmy. Tylko zgłaszać!

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

O ile mi wiadomo (ale może się mylę), to utrzymanie chodnika przed nieruchomością należy do właściciela nieruchomości. Rozdając nieruchomości jakiś czas temu miasto sprytnie pozbyło się kłopotu utrzymania kamienic jak i też odśnieżania chodników przed nimi.
Efekty widać na ulicach: chodniki pełne śniegu, kamienice się walą i wszędzie są tylko banki.

gmG
gmG

Jak to nie !!. sytuacja jak z domku w Karkonoszach: głębokie zadoopie pędzi solniczka i sypie solą aż na parapety. Chwilę potem pędzi z powrotem i solną bryję spycha na odśnieżone przez właścicieli posesji podjazdy i chodniki. Potem spadek temperatury i lodowe wały blokują przejścia i wyloty dróg. Odśnieżone ? odśnieżone. solokilometry wyjechane? wyjechne…

marcin
marcin

W zeszłym roku solniczki wysypywały sól na drogę nawet wiosną, przy mocno dodatnich temperaturach. Pewnie dlatego, żeby zużyć resztę soli i dostać kasę od miasta.

Bonowentura
Bonowentura

Marcin masz całkowicie rację co do sypania soli.
Sypią solą, bo normę trzeba wykonać.
Tą solną mieszankę usuwa się na trawniki i pod drzewa. Rośnie zasolenie gleby.To jeden z powodów usychania drzew.

guy fawkes
guy fawkes

A jeszcze rok temu urzędasy mówiły, że stacja na Sikorniku jest niewiarygodna. Czy coś się nagle zmieniło?

marcin
marcin

Tak. Zostały zainstalowane prywatne czujniki, które wskazują złą jakość powietrza. Więc lepiej wybrać “mniejsze zło” – czyli twierdzić, że wiarygodna jest stacja na Sikorniku, która pokazuje stan umiarkowany albo dobry.

black_horse
black_horse

Nie od dzisiaj wiadomo, że jakość powietrza możne być zjawiskiem bardzo lokalnym. Już kilkadziesiąt metrów odległości pomiędzy czujnikami może dać zgoła odmienny pomiar. Nie rozumiem więc pytania zadanego w artykule. Każdy czujnik, o ile spełnia normy dla tego typu urządzeń i nie jest uszkodzony, pokazuje stężenie zanieczyszczeń w swoim najbliższym otoczeniu. Wniosek z tego taki, ze kilkunastoma czujnikami nie da się precyzyjnie i zgodnie ze stanem faktycznym monitorować powietrza w całym mieście. Inna sprawa to jaki jest cel tworzenia takich systemów, oprócz wydawania publicznych i prywatnych pieniędzy? To że będę miał kolorową mapkę z wykresami niczego nie wnosi dla poprawy… Czytaj więcej »

marcin
marcin

“Wniosek z tego taki, ze kilkunastoma czujnikami nie da się precyzyjnie i zgodnie ze stanem faktycznym monitorować powietrza w całym mieście.”

W Gliwicach wielu rzeczy “nie da się”. To jest esencja działania urzędu. Większość odpowiedzi skierowanych do mieszkańców to jest “nie da się”.

hanek mały
hanek mały

Pomiary smogowe są podobne do danych wyliczanych przez GUS. Np.średnia krajowa zarobków wg.GUS to prawie 5 tys, a rzeczywista to 1,6 tys, za to inflacje obliczane s ze smogiem.ą aż dwie ! jedna dla potrzeb ZUS (zawsze ok.2%), natomiast rzeczywista , o wiele większa – tylko do wiadomości MF, ale wracając do gliwickiego smogu, to trzeba podawać do wiadomości publicznej wyniki wszystkich pomiarów, niezależnie od tego, kto je robił i będzie wtedy jasne, która dzielnica miasta truje i od nich zacząć walkę ze smogiem.

Jan
Jan

Średnie wynagrodzenie brutto to ok. 4800 brutto, czyli ok. 3400 netto. Nie wiem, skąd Pan wytrzasnął 1600, skoro minimalna to 2100 brutto. Akurat GUS nie może się mylić, bo jest brana pod uwagę wypłata każdego Polaka, a nie tylko pewnej grupy.

Emil
Emil

Przecież tych czujników jest mniej niż dzielnic .
To jak mają to podać ?

Ryszard
Ryszard

Zdjęcie artykułu pokazuje tylko jakie Gliwice są brzydkie i to nie z powodu smogu, ale naszej “pięknej” reprezentacyjnej ulicy Zwycięstwa. Ale najważniejsze, że zostaną środki na zakup samochodu służbowego za 200 tysięcy. Nawet Bytom ma super wyremontowaną ulicę wyłączoną z ruchu, która służy jako deptak. W tempie rozwoju Gliwic przez Frankiewicza za chwilę Bytom stanie się piękniejszym miastem od Gliwic.

I tyle w temacie
I tyle w temacie

Bytom miejscami już jest piękniejszy

wnerwiony
wnerwiony

Fajny artykuł, super porównania, szkoda tylko, że brakuje najważniejszego: co porównujemy. Oficjalna stacja w pewnym momencie przestała magicznie pokazywać PM 2.5 i został pomiar PM 10 dla którego wykresiki i normy są dużo lepsze (300% przekroczenia brzmi lepiej niż 1000%). Na szczęście te tak bardzo rzekomo niedokładne stacje prywatne pokazują nadal PM 2.5 i prawdę o syfie jakim oddychamy. Tak więc w Gliwicach nie dość, że trawę malujemy na zielono, to jeszcze powietrze z czerwonego na żółty, żeby lepiej wyglądało :P Dobrze, że mamy wielki budżet na 2019 na walkę ze smogiem…a nie, wróć, budżet idzie na odwodnienie nowoczesnej podwodnej… Czytaj więcej »

ja234
ja234

Moim zdaniem, najbardziej wiarygodne wskazania ma wioś.
Pozostałe urządzenia to bardziej zabawkowe pyłomierze o niewiarygodnych wskazaniach.
Tak jak już ktoś napisał, smog po prostu czuć, najlepiej jest zdać się na własny węch.

Emil
Emil

Nawet na wzrok.

Trzcina
Trzcina

„Wierzę tylko w te statystyki, które sam sfałszowałem” – Winston Churchill

Joe
Joe

Geotermia toruńska straszliwego ojca Rydzyka chciała dostarczać w Toruniu ciepło do kilkunastu tysięcy mieszkań – super ekologicznie – bez spalania czegokolwiek. I co? Jak ostatnio sprawdzałem to skończyło się na tym, że nie uzyskała dostępu do sieci ciepłowniczej. Zamiast tego jakaś (francuska?) firma dostała koncesje i dofinansowanie na budowę ciepłowni.

Ampuła
Ampuła

Dostarczać?! SPRZEDAWAĆ. Normalnie kupczyć dobrem, którym pambuk z bozią razem obdarowali Ziemian na obraz i podobieństwo Niebian. Gdyby Rydzyk postanowił DOSTARCZAĆ ludowi Torunia ciepło, to byłby cud kładący na dno Rowu Mariańskiego (z wodą) chodzenie po wodzie i rozmnażanie ryb. Ale będzie klasycznie: na budowę ciepłowni forsę fundacji Rydzyka da państwowy fundusz. Po roku-dwóch, do niebotycznych rachunków za rydzykowe kato-geo-ciepło dopłaci torunianom budżet państwa. Do istnienia ciepłowni będzie dopłacać samorząd Torunia. Chyba nie trzeba dodawać, że ta ciepłownia będzie jednocześnie sanktuarium i wotum wdzięczności za coś tam, co pambuk i bozia zrobili dla Polski, za pomocą kleru oczywiście. Z tego… Czytaj więcej »

Joe
Joe

Dostarczać za cenę znacząco niższą niż tradycyjne ciepłownie. (Jak do sklepu jest DOSTAWA towaru, to też nie znaczy, że sklep DOSTAJE towar za darmo).

ABWERA
ABWERA

Jeszcze jeden ciemny wyznawca Rydzyka. Geotermię w Toruniu finansuje polski podatnik, a ty wierzysz, że Rydzyk będzie za psi grosz oddawał energię miastu? Tak samo “za darmo” wycenił nagrania wywiadów, które mają być w jego muzeum, za które podatnik zapłacił 70 mln.

ewa
ewa

Masz nieaktualne informacje, doczytaj i potem się produkuj

Szczery
Szczery

Miejska aplikacja to straszny badziew – w czasie, kiedy były faktycznie prawie przez cały dzień znaczne przekroczenia ona tego nie prognozowała!
Kasa w błoto wrzucona….

Torbert
Torbert

Najlepsze na rynku są chyba Airly. Referencyjnymi stacjami i tak jest tylko GIOŚ, ale tamte bardzo dobrze spełniają rolę informacyjną i edukacyjną. https://airly.eu/map/pl/

Zawiedziony
Zawiedziony

Prezydent oraz radni zupełnie nic nie robią sobie ze smogu Straż Miejska w Gliwicach wywiera wręcz presję na zgłaszającym do podania danych osobowych a także z góry sugeruje ,że kontrola nic nie da bo nie mają drona,ani nie biorą próbek mogą jedynie zobaczyć czy w kotłowni nie znajdują się śmieci a tak w ogóle da się odczuć wręcz kłopot i niechęć takim zgłoszeniem i tak wygląda walka ze smogiem w Gliwicach .

wars
wars

hehe wielka niespodzianka ze miastowy pomiar jest mocno zawyzony :D ja biore pomiar z Mewy i zakladam ze jest gorzej, bo nie mam wlasnego czujnika. Czyli dobry -> umiarkowany, umiarkowany -> zly

Zakrze
Zakrze

Ratunkiem przed smogiem jest pozbycie się starych kopciuchów i dobre zaizolowanie budynków

Honorata
Honorata

Trochę tego nie rozumiem. Ja akurat korzystam z jednej aplikacji kanarek i wydaje mi się, ze chyba ta jest najbardziej wiarygodna. A nie rozumiem tego, że jest kilka aplikacji i kilka różnych wyników. Ja tak czy inaczej mam oczyszczacz powietrza w domu, który udało mi sie nabyć w promocyjnej cenie na Goodair.pl. Są też tutaj maski antysmogowe i zastanawiam się nad tym również.

KołczMajk
KołczMajk

Pomiary mogą być różne i jest to moim zdaniem zupełnie normalne.
Każda dzielnica może być w różnym stopniu zanieczyszczona. :D

Ogólnie to sam postawiłem na oczyszczacz i bardzo sobie chwalę.
Pewnie znajdą się osoby, które podważą taką opinię, ale co tu dużo mówić – na zdrowiu nie ma sensu oszczędzać.
*****

Hubert
Hubert

W walce ze smogiem najskuteczniejsza jest wymiana pieca i ocieplenie domu, trzeba jednak zwracać szczególną uwagę na jakość użytych do termoizolacji materiałów i przede wszystkim sprawdzać styropiany na na stronie GUNBu w zakładce wyników badań. Byłem w szoku jak wielu producentów nie spełnia norm jakościowych, co gorsza nawet tych uznanych za liderów rynku

kredo
kredo

Smog to wymysł eko- terrorystów i polityków!

Joe
Joe

Chodzi o to, żeby Polska kupowała skroplony gaz od Us-raela. (Od Putina nie, bo Putin jest zły). Dlatego zamiast zamontować tanie elektrofiltry na kominy musimy wyrzucić piece węglowe a kupić gazowe. Smog ładnie nakręca koniunkturę.

Joe
Joe

Jak wpisałem us-rael bez myślnika to zaświeciło się, że komentarz oczekuje na moderację. Nieźle…

Martin
Martin

Jak się nie podoba gaz sprowadzany zagranicy, zawsze możesz postawić na energię odnawialną. Panele słoneczne, turbiny wiatrowe. Te ostatnie, mniejsze i większe, są produkowane masowo w Polsce. Instalacja fotowoltaiczna z montażem do 5 kW to koszt koło 24000 zł. Nie będziesz musiał kupować, gazu, wungla, czy to od ruskich czy to do USA, czy kogo tam aktualnie nie lubisz.

Joe
Joe

Ja lubię Polskę i polski wungiel. Panele fotowoltaiczne? Kiedy ostatnio wydziałeś słońce zimą?

Martin.
Martin.

Sprawność paneli słonecznych monokrystalicznych sięga już nieco ponad 20%, więc do generowania prądu wystarczy nawet takie liche nasłonecznienie jak mamy zimą. Możesz też mieć niewielkie turbiny wiatrowe, które uzupełnią niedobory energii, gdy np. śnieg panel zasypie. Zawsze też możesz pozyskiwać biogaz np. ze świńskich odchodów. Możliwości są ogromne. No ale rozumie przywiązanie i tradycje patriotyczne,zmusza Cię do tego by truć siebie i sąsiadów spalając czarne złoto.

Joe
Joe

A wolałbyś, żeby sąsiad miał niekopcący komin z elektrofiltrem czy stadko pachnących prosiaczków i małą fabryczkę biogazu?

Martin.
Martin.

A Ty kiedyś widział jakiś elektrofiltr na kominie domu mieszkalnego? To raczej niewykonalne. Bo jak się ludziom nie chce wymienić pieca, to raczej elektrofiltru nie zamontują. Inna sprawa, że taki elektrofiltr co najwyżej zmniejszy emisję pyłów. A co z resztą syfu, benzopirenem, tlenkami siarki i azotu? Biogaz ze świńskich odchodów, możesz pozyskiwać gdzieś dalej, nie musisz zaraz chlewni otwierać. Następnie pod ciśnieniem zgromadzić w zbiorniku i transportować gdzie dusza zapragnie. Biogaz to nic innego jak metan, który jest wynikiem fermentacji metanowej, związków pochodzenia organicznego. Jest produktem ubocznym np. w oczyszczalniach ścieków. Do niedawna większości oczyszczalni był bezproduktywnie spalany.

Joe
Joe

“Bo jak się ludziom nie chce wymienić pieca, to raczej elektrofiltru nie zamontują.”

A łatwiej wymienić piec, czy zamontować elektrofiltr? Łatwiej zbudować wiatrak, czy zamontować elektrofiltr? Łatwiej “pozyskać biogaz” z obornika, czy zamontować filtr? Reszta to już kwestia odpowiednich regulacji prawnych i ich wyegzekwowania. Elektrofiltr może przy okazji raportować czy jest włączony – technologia zdalnego odczytu jest przecież powszechna (choćby w licznikach prądu).

Martin.
Martin.

Może i taki filtr łatwiej zamontować, ale trzeba go podłączyć do prądu, okresowo przeglądać. A pył który zostanie wyłapany trzeba będzie zutylizować. Myślisz, że patriotą palącym Polskim wunglem, sprowadzanym od ruskich, spieszy się do ponoszenia takich kosztów? I kolego teraz też, są odpowiednie przepisy, które zbaranieją palić śmieciami, flotem i miałem węglowym. I co? I nic, wszystkie normy przy bezpowietrznej pogodzie przekraczają 1000%.

Joe
Joe

“Może i taki filtr łatwiej zamontować, ale trzeba go podłączyć do prądu, okresowo przeglądać.”

Do tego mamy całą infrastrukturę. Kominiarze już teraz dokonują teraz okresowego przeglądu kominów, kratek wentylancyjnych itp. Podczas przeglądu kominów będą mogli też kontrolować filtry. Alternatywą którą proponujesz jest wystrzelenie w kosmos 100 miliardów złotych na wymianę pieców i uzależnienie energetyczne od czekistów ruskich albo amerykańskich. Z rewolucją bolszewicką mi się to kojarzy – niszczymy to co jest i budujemy nowy wspaniały świat.

Joe
Joe

0 100 miliardach opowiadał premier… Wychodzi kilkanaście tyś na rodzinę. W podatkach zapłacimy….

Lolek
Lolek

Waśnij, po co brnąć w stare przestarzałe technologie? Ani to ekonomiczne, ani wygodne. I już srać tą ekologię, ale chyba 44 tyś przedwczesnych zgonów z powodu zanieczyszczenia powietrza, powinno dać do myślenia i być impulsem do zmian. Ja mam dom 110 m2 ogrzewany gazem. W każdym pokoju termostat. Ustawiam temperaturę i nie muszę palcem w bucie kiwnąć. A taniej mnie to wychodzi niż ludzi, którzy ogrzewają mieszkania węglem. Moje roczne rachunki za gaz nie przekraczają 3000 zł, a nie muszę węgla do domu nosić, nie muszę tym palić, sprzątać, czyścić pieca. Węgiel do produkcji energii elektrycznej, tak. Ale tylko w… Czytaj więcej »

Ampuła
Ampuła

Gdzieś, tam, mają już ten wiek. Ale tutaj jest głębokie przedmurze chrześcijaństwa w jego najbardziej fundamentalistycznej formie kato-ciemnoty. Tutaj umorusanie gęby i przeżarcie płuc miałem to ledwie wiek XIX.

Joe
Joe

Też tak myślałem – że mamy taki fajny, swojski ciemnogród, co nie wierzy w globalne ocieplenie, tęczę itd. Niestety – widzę, że poziom wiary w globalne ocieplenie niebezpiecznie się podnosi.

Joe
Joe

“Ja mam dom ogrzewany gazem. W każdym pokoju termostat.”

A gdybyś miał piec na węglowe pelety, to nie mógłbyś mieć termostatu w każdym pokoju?

Lolek
Lolek

Ano można mieć. Tylko tak czy inaczej trzeba do tego pieca biegać co jakiś czas. Węgla dokładać, czyścić z sadzy, popiołu. Pytam się po co? Tona węgla opałowego to jakieś 1000 zł, nie orientuję się ile trzeba tych ton kupić. Załóżmy że ze dwie. Więc wydajesz jakieś 2000 zł tylko na same ogrzewanie, a gdzie ciepła woda? Ja wydam nie całe 3 tyś zł i ma w tym ciepłą wiodę i ogrzewanie mieszkania. Nie muszę marnować czasu, brudzić się z jakimś węglem. Gdy zechcę mogę ogrzewnikiem sterować z telefonu lub internet, będąc poza domem. Mogę zostawić dom na dłuższy czas,… Czytaj więcej »

black_horse
black_horse

@Lolek Wszystko co piszesz to prawda. Wynika to jednak z tego, że masz nowy dom, wybudowany w nowoczesnej, ciepłej technologii. Niestety jest to rzadkość. Z reguły domy nie są ocieplone, urządzenia grzewcze są energochłonne i mało wydajne. Kompleksowy remont ogrzewania to kwota nawet 20-30 tys. zł. Bez termodernizacji kwoty wydane na gaz to nawet 6-8 tys.na sezon. Dotacje rozwiązują tylko problem wydatków na inwestycję, na eksploatację już nie. A tu najtaniej wychodzi węgiel. Mimo wszystkich niedogodności z tego wynikających. I dopóki ogrzewanie gazowe lub miejskie nie będzie najtańsze, o ekologii należy zapomnieć w obecnym stanie prawnym.

Lolek
Lolek

Masz rację, dom jest nowy. Wybudowany w standardzie NF40, w sumie budowa nie była wielce kosztowna. Nawet dopłatę dostałem do jego budowy z NFOŚiGW. Dlatego jestem zdania, że trzeba te wszystkie te stare hajdy, albo wyburzyć, albo przeprowadzić w nich kompleksowe termomodernizacje. A później już eksplantacja będzie tania, nawet stosując gaz do ich ogrzewania. Znajomy właśnie kupił mieszkanie w okolicach rynku, w sumie dziupla bo 50 m2. Stare budownictwo, ale po termomodernizacji. Teraz jak jest zima koszty gazu to 250 zł, czyli nie majątek.

Joe
Joe

Chyba znasz tylko piece w bardzo starej technologii; rodzina na głębokiej prowincji od kilku (kilkunastu?) lat ma piec na pelety węglowe z automatycznym podajnikiem. Czas poświęcony na obsługę jest minimalny…

Kominiorz
Kominiorz

A ten elektrofiltr o którym wspominałeś też mają zamontowany? ;-) Piece retortowe są w mirę OK. Ale to wciąż piec na węgiel i trzeba mu poświęci trochę czasu w sezonie grzecznym. Choćby na uzupełnienie węglem zasobnika i wywalać popiół z popielnika. Trzeba też co jakiś czas wygasić piec i wyczyścić wymienniki ciepła z sadzy, bo nagromadzona sadza powoduje, że piec traci na wydajności. Trzeba też regularnie czyścić kanały konwekcyjne oraz otwory służące do dostarczania powietrza. Po sezonie grzeczny, przynajmniej na pół dnia ma się “zabawy”. I to bardzo brudnej “zabawy”. Bo trzeba wyczyścić piec z resztek węgla. Niektórzy specjaliści zalecają… Czytaj więcej »

Imię
Imię

Większość komentujących nie widziała elektrofiltra na oczy (choćby takiego wielkiego z dowolnej elektrowni), a zabierają głos w sprawie elektrofiltrów na emitorach z pieców domowych.

sołtys
sołtys

Taaa… już to widzę, jak janusze z grażynami co dwa lata wymieniają filtry na kominach. Te wymyślone na polibudzie miałyby kosztować ok 2-3 tys. zł.

gmG
gmG

Panele słoneczne i turbiny wiatrowe produkują świstaki z włókien ekologicznych traw i kwiatów bez żadnego użycia energii pochodzącej ze smrodliwych technologii energetycznych. Potem energia jest przesyłana bawełnianym sznurkiem do najnowszego ekologicznego smartfona w który można się dowiedzieć jak ochładzać klimat.

Martin.
Martin.

Rozumie, że taki wungiel to ci też świstaki kopią i w nocy do piwnicy podrzucają. Bez szkód górniczy, bez tworzenia setek hałd odpadów pokopalnianych, bez zanieczyszczania rzek wypompowanymi z czeluści ziemi wódami gruntowymi.

KV
KV

Hej Joe, ruski trollu. Od kiedy to elektrofiltry są tanie i wyłapują tlenki siarki i CO2?

Joe
Joe

A odkąd CO2 jest taki niedobry? CO2 wyłapują rośliny które w procesie fotosyntezy przerabiają go na masę zieloną. Bez dwutlenku węgla nie ma drzew. A elektrofiltry wyłapują sadzę.

Marian Jabłoński
Marian Jabłoński

Sensacje z monitorowaniem powietrza w Gliwicach to ściema, byście nie chcieli monitorować prawdziwych działań na rzecz normalnego oddychania. Po co nam wiedza w procentach że jesteśmy truci ? Bez szansy na poprawę powietrza?

Jan Maryja
Jan Maryja

Ale za dublowanie systemu pomiarów przez UM w dodatku najmniej wiarygodnych płacimy my. Kasa się rozpływa, wciskają nam kit, a nikt nie protestuje. I tak od lat.

Lolek
Lolek

A zimą też Ci się ten dwutlenek węgla, dzięki fotosyntezie na masę zieloną przerabia? CO2 które powstaje ze spalania paliw kopalnych, nie zostanie zbilansowany przez procesy fotosyntezy. Zieleni, lasów ciągle ubywa, wycina się lasy pod uprany, drogi miasta. Dzięki CO2, rośliny nie zaczną szybciej rosnąć i pochłaniać więcej dwutlenku węgla. CO2 ze spalania węgla jest nadwyżkę i z roku na rok akumulującą się w atmosferze. Stąd zmiany w klimacie i globalne ocieplenie. Odkąd pod koniec lat 50 ubiegłego wieku zaczęto prowadzić pomiary CO2, z roku na rok tego CO2 jest więcej. W 1958 roku było około 315 ppm, a już… Czytaj więcej »

Ampuła
Ampuła

Trzeba sadzić lasy. Szyszko po to chciał wyrżnąć Puszczę Białowieską, żeby na trocinach jej zbędnej, nieproduktywnej bioróżnorodności zasadzić jednolity Przemysłowy Las Państwowy Dwutlenkowęglowy. Wariactwo Szyszki się udzieliło, bo i tutaj pokazał się niedawno taki prodżekt, żeby środkiem Zwycięstwa, między lewym a prawym wielofunkcyjnym deptakiem, biło tętno Prastarej Dżungli monokultury klonów pospolitych.

Joe
Joe

Polska (polskie lasy) absorbuje więcej dwutlenku węgla niż produkuje. W tym kontekście najlepiej widać jakim oszustwem jest wymuszanie zakupu limitów na CO2.

Lolek
Lolek

1 hektar dorosłego lasu sosnowego, który dominuje w Polsce może wchłonąć, w optymistycznym wariancie, około 20 – 30 ton CO2 na rok. To żeby skompensować rączyną emisję CO2 tylko z samej elektrowni Bełchatów (37 mln ton CO2/rok) trzeba jakieś 1 200 tysięcy hektarów lasu sosnowego to jest jakieś 4% powierzchni Polski. A gdzie inne elektrownie choćby Kozienice (10,23 mln ton CO2), Turów (9,99 mln ton CO2) i Rybnik (8,39 mln ton CO2)? Gdzie przemysł, transport, indywidualne ogrzewanie domów? Gdzie w tym jest uwzględniona naturalna emisja CO2 z butwienia, fermentacji i rozpadu materii organicznej? Więc chłopie bzdur nie wypisuj.

Joe
Joe

Przecież lasy to około 30% powierzchni Polski. Bełchatów produkuje 20% energii wytwarzanej w Polsce a CO2 z Bełchatowa pochłania las o powierzchni zaledwie 4% powierzchni kraju.

Lolek
Lolek

Czy ty w ogóle masz jakieś pojęcie o biologi? Proces oddychania wewnątrzkomórkowego u roślin przebiega w taki sam sposób, jak u zwierząt. Różnica dotyczy pochodzenia tlenu. Zwierzęta pobierają go z atmosfery. Rośliny podczas dnia wykorzystują część tlenu wytwarzanego w wyniku jasnej fazy fotosyntezy, a resztę usuwają do atmosfery. W nocy gdy jest brak źródła świtała, rośliny pobierają tlen z atmosfery. Zimą w Polsce rośliny nie wegetują, więc też nie przebiega fotosynteza. Dlaczego? Mam nadzieję, że chyba wiesz. Jak nie, to nie mam zamiaru tak oczywistych rzeczy tłumaczyć. Wiesz też co to jest cykl węglowy? Tylko lasy zdrowe i liczące sobie… Czytaj więcej »

Joe
Joe

Ale po co piszesz w kółko, że lasy butwieją? Wcześniej nie butwiały? Można też dodać, że krowy smrodzą – zwłaszcza w Argetynie bo tam mają duże stada. Wulkany wypluwają z siebie kilkadziesiąt razy więcej dwutlenku węgla niż powstaje w wyniku działalności człowie. A kiedy słońce mocniej przygrzeje (burze elektoromagnetyczne) to dwutlenek węgla uwalnia się z oceanów. Jest cieplej – jest więcej dwutlenku węgla. Z tym, że CO2 jest skutkiem a nie przyczyną.

Lolek
Lolek

A co się dziej z obumarłymi liśćmi, gałęziami, drzewami w lesie? Gniją, butwieją a procesowi temu towarzyszy wydzielanie CO2, ale to jest naturalny proces i my jako ludzie nie mam na niego wpływu. Na spalanie paliw kopalnych, wpływ mamy. Wulkany emitują CO2 na lądzie i pod wodą. Z podwodnych wulkanów ulatnia się 66-97 mln ton w ciągu roku. Jednak równoważy to nowopowstała na dnie oceanu lawa, pochłaniająca dwutlenek węgla. W rezultacie, podwodne wulkany mają niewielki wpływ na atmosferyczny poziom CO2. Większy wkład mają wulkany lądowe. Ich emisję ocenia się na 242 mln ton na rok. Tymczasem ludzie obecnie emitują ponad… Czytaj więcej »

Joe
Joe

“Odkąd pod koniec lat 50 ubiegłego wieku zaczęto prowadzić pomiary CO2, z roku na rok tego CO2 jest więcej.” A może tego dwutlenku węgla jest więcej bo uwalniają go oceany z powodu wzrostu temperatury? Wzrost temperatury jest natomiast spowodowany tym, że słońce mocniej grzeje.

qwe
qwe

Unia Europejska właśnie zapowiedziała, że w przyszłym budżecie nie będzie dofinansować ani ogrzewania węglowego, ani gazowego, choćby było nawet najnowszej generacji. Więc twoja teoria spiskowa jakby się wali…

Hej Nał
Hej Nał

Polska miała minimum 15 lat na działania unowocześniające energetykę, ochronę środowiska, w tym poprawę jakości powietrza, czyli ochronę własnych obywateli dzięki czemu mniej kosztowałoby leczenie masy chorób. Polska nic nie zrobiła, a nowy rząd nawet zapowiedział jeszcze większe trucie, czyli świadome zabijanie Polaków na jeszcze większą skalę niż dotąd. Dlaczego UE ma finansować tę zbrodniczą politykę polskiego rządu na Polakach? Nie rozumiem.

qwe
qwe

Pojawił się zarzut, że ten smog to tylko wymysł mający na celu nakręcanie spirali na zakup skroplonego gazu z zagranicy. Więc odpowiadam – ta teoria z gazem się wali, bo UE nie zamierza dofinansowywać ogrzewania gazowego, ani tym bardziej węglowego.
Preferowanym źródłem ciepła ma być energia geotermalna albo pompy ciepła.

Ja uważam, że zamiast finansować ludziom wymianę kotłów węglowych na kotły 5. generacji, rząd powinien finansować podłączenie do sieci CO. Duże ciepłownie są w stanie lepiej generować ciepło niż nawet najlepszy domowy piec.

Joe
Joe

“ta teoria z gazem się wali” – dlaczego się wali? Będziemy płacić za gaz przyjaciołom zza oceanu i tyle. A że tego idiotyzmu nie dofinansuje UE to już inna sprawa. (Jeśli już to dofinansowanie z UE “powinno” wracać do Niemiec, którzy zarządzają UE, a nie do USA).

Ciekawy
Ciekawy

Jak mamy płacić za gaz przyjaciołom za oceanu, to na cholerę chcą budować gazociąg Baltic Pipe, między Polską a Danią? Nie lepiej by było dla przyjaciół za oceanu, żebyśmy całe zapotrzebowanie na gaz od nich sprowadzali?

Joe
Joe

Baltic pipe dopiero mamy budować – tak samo samochody elektryczne. A statki ze skroplonym gazem już przypływają.

Ampuła
Ampuła

Kawusiowi społeczniacy szybko wywęszyli miejski smog-biznes. Opomiarowali się czujnikami za chińskie pięć złotych, pozakładali alarmistyczne strony, czekają milionów wejść, tysięcy lajków i ućciwego zarobku na sprzedaży popularności.
Pewnie wystąpią do urzędu miejskiego z wnioskiem o przyznanie lokalu z czynszem preferencyjnym w wysokości 1 zł miesięcznie. Na zorganizowanie Społecznego Centrum Oddychania Świeżym Powietrzem.
P.T. Szef Kuchni poleca haust przewiewu z otwartego lufcika.

KV
KV

O, to, to. Ciekawe czy latem wrócą na redutę czołgu przy sądzie? Na pewno z propagandowo-wirtualnej zajezdni wyjedzie tramwaj. I rowery . Ale to dopiero latem. TERAZ JEST SMOG!!!

Bzite
Bzite

O, odezwała się etatowa kanapowa pierdoła, co to mędzi dla sportu owijając wszystko gładkimi słówkami, a tak naprawdę sam nic nie zrobił; zamiast mędzić, sam coś zrób dla miasta czy społeczności, choćby spróbuj; chowanie się za monitorem nie przystoi na pewnym poziomie

gg
gg

Przestańcie już straszyć ludzi. Nie ma żadnego smogu. Różne organizacje montują sobie co im popadnie jedynie po to, aby robić zamieszania i siać zamęt. Natomiast 24gliwice dokłada się do tego rozpowszechniając takie niesprawdzone informacje. Niestety, działalności takich organizacji nikt nie kontroluje. Zamiast czytać portal, radzę wyjść z domu i przekonać się na własnym nosie. Bo wg mnie powietrze w Gliwicach jest czyste a jedynym wiarygodnym pomiarem jest ten od WIOŚ.

topole
topole

Dobrze, że nie jesteś fachowcem, bo już byśmy mieli powietrze kryniczne w mieście.

Martin.
Martin.

Dobrze prawi, to sianie fermentu i wpływ lewackich organizacji ekoterrorystycznych. Spalanie wungal generuje tylko czysty tlen, a te tysiące kopcących kominów tworzą swoisty mikroklimat, niczym tężnie w Ciechocinku. Ten klimat widać dobrze po 15-stu minutach na śniegu, gdy przestanie padać.

qwe
qwe

Niektórzy chyba za mocno zaciągali się tym “krystalicznym” powietrzem.
Chociaż naukowcy już dawno stwierdzili, że smog powoduje zmniejszenie IQ u dzieci, więc może o to chodzi: https://kopalniawiedzy.pl/smog-zanieczyszczenie-powietrze-spaliny-dziecko,8070