Jest nowy termin zakończenia remontu ul. Jagiellońskiej. Miasto podpisało porozumienie z Tauronem


Drogowcy wracają na ul. Jagiellońską. W najbliższych dniach wznowione zostaną prace w tym rejonie miasta. Po wielu miesiącach oczekiwania na dokończenie robót, władzom miasta i przedstawicielom spółki Tauron udało się w końcu podpisać porozumienie.

Długo wyczekiwany remont nawierzchni ulicy Jagiellońskiej rozpoczął się w lipcu ubiegłego roku, a jego zakończenie przewidywano w IV kwartale 2018 roku. Niestety, na drodze jego szybkiego ukończenia stanął kabel energetyczny odkryty przy okazji wykonywania robót. Prace zawieszono jesienią, a miasto przez ponad pół roku nie mogło dojść do porozumienia z właścicielem tego elementu infrastruktury energetycznej – spółką Tauron.

Sprawą zainteresował się gliwicki radny Zbigniew Wygoda, który na początku tygodnia złożył do prezydenta miasta zapytanie o to, kiedy prace zostaną wznowione. Dwa dni później Zarząd Dróg Miejskich opublikował w witrynie internetowej komunikat na ten temat.


Wszystko wskazuje na to, że po długim okresie prowadzonych negocjacji problem został zażegnany.

Wielomiesięczne zabiegi ze strony magistratu i Zarządu Dróg Miejskich doprowadziły do wypracowania i osiągnięcia porozumienia na mocy, którego jeszcze w maju będą mogły ruszyć roboty zmierzające do zakończenia prac na ul. Jagiellońskiej – czytamy w komunikacie na stronie ZDM.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem prace prowadzone na odcinku Jagiellońskiej, od skrzyżowania ulic: Konarskiego-Jagiellońskiej-Zabrskiej do ul. Ks. Hlubka, powinny zakończyć się za około 3 miesiące. Drogowcom, w zakresie realizacji prac pozostało jeszcze ułożenie nawierzchni jezdni i chodników, a także budowa odcinka ścieżki rowerowej.

(żms)/ZDM Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Andrzej

“Sprawą zainteresował się gliwicki radny Zbigniew Wygoda” wcześnie się zainteresował ma chłopina refleks :)
Doskonale wiedział że ukaże się informacja i postanowił załatwić coś co już było załatwione.

Mirko

Tauron wszystko ma w poważaniu. W Sośnicy są skrzynki energetyczne które nie należą do nikogo. Ani do mieszkańców, których domy są tam podpięte ani do Tauronu. Byle dziecko może je sobie otworzyć, bo brak zabezpieczeń. Czekają tylko na tragedie. Zgłoszenie faktu Tauronowi i wielomiesieczna korespondencja z tymi idiotami jak na razie bezskuteczna.