“Kasia, Kasieńko żegnaj, będziesz już teraz sama “. Starszy pan musiał oddać kotkę do schroniska

fot. Schronisko dla zwierząt w Gliwicach

Pracownicy gliwickiego Schroniska dla zwierząt, w swojej pracy, doświadczają zapewne wielu przejmujących emocji, niedawna historia wyciska jednak łzy. Starszy człowiek musiał oddać ukochaną kotkę, ponieważ sam przeprowadzał się do domu opieki.

“Kasia, Kasieńko żegnaj, będziesz już teraz sama ” rozległ się w Schronisku szloch i płacz starego człowieka, który jutro już będzie mieszkał w domu pomocy społecznej :(.
Płaczemy wszyscy
– napisali pracownicy Schroniska dla zwierząt w serwisie facebook.com.

Tylko Kasia jeszcze nie wie, że jej ukochany Pan nie przytuli jej znowu, nie będzie już znajomych zapachów i znajomych kątów. Prosimy bardzo – przygarnijcie Kasię! Zróbmy to dla niej i dla samotnego, zrozpaczonego Pana Andrzeja :( – widnieje dalej we wpisie.


Miejmy nadzieję, że osierocona kotka szybko znajdzie nowy dom, dzięki czemu utrata bliskiej osoby nie będzie aż tak bardzo bolesna, a trauma wynikła z nagłej zmiany otoczenia szybko w jej przypadku przejdzie do przeszłości.

(żms)
fot. Schronisko dla zwierząt w Gliwicach

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
irena

Mam 3 koty czwarty tez sie zmiesci gdyby nikt nie zaoferowal domu to zapraszam.gliwice,parter,osiatkowany balkon.mam tez 63lata ala te lata sa na szczescie zdrowe.nie wiemy gdzie pan bedzie mieszkal ale w tym samym miescie moze mogliby sie od czasu do czasu zobaczyc.

Iza

niech Pani się odezwie do schroniska, bo mogą nie czytać komentarzy pod tym artykułem

Dorota

Szacun pani proszę napisać jak pani pomoże błagam niech pani adoptuje koteczke

silverariel

Jeśli będzie potrzebna pomoc, żeby mogli się od czasu do czasu odwiedzić służę pomocą. Kotki nie mogę wziąć, bo mam psa ” mordercę” ale ze szczerego serca pomogę.

Kj

Pani Irenko jestem.pod wielkim wrażeniem Pani postawy i naprawdę szacun za propozycję nie tylko adopcji Kasi ale też za to że pomyślała Pani o utrzymaniu kontaktu starszego Pana z Kasia. Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę oby to dobro przez Panią dane wróciło z nawiązką

Ewa

Proszę odezwać się do schroniska jak już ktoś napisał mogą nie czytać tych komentarzy

Agnieszka

Pani Ireno, czy udało się coś ustalić?

Katarzyna

Bardxo proszę zadzwonić tam do schtoniska

Marcin

Pani Irenko jest Pani kochana coc nie znam Pani to mocno sciskam i zycze wszystkiego najlepszego za to wielkie dobre serducho

Edyta

Pani Ireno co sie stało że kotek nie jest u Pani? Zrezygnowała Pani?

Janek

Pani Ireno, niech Pani będzie Aniołem i sprawi Cud, aby Pan Andrzej poczuł się bezpieczny ze swoimi dwiema koteczkami: Kasieńką i Kicią!
Niech Pani odmieni okrutny Los, jaki spotkał Pana Andrzeja i Jego dwie koteczki!
<3

Alicja

Pani Ireno ❤️

Qaz

I co pani Irenko? Nic pani nie pomogła.

Krystyna

Pani Ireno, jest Pani WSPANIAŁA!!!

Beata

Może jednak pracownicy schroniska ponegocjują w tym domu opieki żeby jednak ten Pan mógł zabrać ze sobą kota? Warto spróbować.

treya50

To jest nieludzkie, tak zostawiać starego przyjaciela. prawdopodobnie w prywatnym domu opieki byłaby możliwość wzięcia zwierzaka ze sobą, tym bardziej że koty są czyste i nie wymagają wyprowadzania.

Laszlo_egesz

Niektórzy są uczuleni na kocią sierść.

Ola

Co za nieludzki personel w DPS.

Siwy

Nieidzie tego czytac,lzy zalewaja mi oczy.Co ja tragedia dla tego pana i kasi.Mam nadzieje ze Kasia znajdzie dobrych ludzi,, i bedzie kochana.Bardzo wspolczuje temu panu.
Nie jestem w stanie dalej pisac,chociaz mieszkam bardzo daleko,to myslami jestem
przynich.szok

Karola

Bardzo przykra sytuacja…pan na pewno był bardzo związany ze swoim zwierzątkiem..szkoda,że nie może wziąć kotki do domu pomocy społecznej..

Aniela

Ja mieszkam w Zabrzu … Mam dwa koty , gdyby moj Maciek zgodził się bo niewiem jaka byłabybjego reakcja .. Wzięłabym bo Malina to napewno zaakceptuje …. Bardzo mi szkoda Kasi

radość

Serce rośnie jak czytam te komentarze. Nie sądziłam, że w ludziach jest jeszcze tyle dobroci i wrażliwości.Przypuszczam,że dzięki tej empatii sprawa kotki będzie miała szczęśliwe zakończenie,ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych.

Iwona

Tam są DWIE KOTKI tego Pana… jeśli zabierze się tylko Kasię to dla tej drugiej wyrok śmierci… Te kotki kiedys za sobą nie przepadały, a teraz siedzą wtulone w siebie w klatce (maja tylko siebie) :(((( nie powinno się ich rozdzielać…. Bardzo załuję że nie mam warunków. :(((( mam 4 koty w tym dwa agresory… a takie koteczki potrzebuja izolacji i spokoju..

Janek

Kasieńka jest razem z Kicią, drugą ukochaną koteczką Pana Andrzeja w schronisku!

Anna

Naprawde?Mogl zabrac je z soba?

Magdalena

Załatwcie to w urzędzie miasta już.zeby kot był że swoim panem