Wszyscy zawiedliśmy nasze dzieci. Psychiatria dziecięca jest w fatalnym stanie

Osiemnaście łóżek na całe województwo. Niedawno został opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego dowiadujemy się, że dziecko nie ma szans na skuteczne leczenie w polskim systemie psychiatrii dziecięcej. Coraz częściej temat ten podejmowany jest przez dziennikarzy i polityków. Czy mamy pomysł, jak pomagać naszym najmłodszym?

 


Rozmowa z poseł Martą Golbik


2 października w hali Arena Gliwice organizuje Pani konferencję pt. „Dlaczego liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży w Polsce rośnie?”. Jak wygląda sytuacja psychiatrii dziecięcej w naszym kraju, z czym mierzy się młody człowiek z problemami natury psychicznej trafiający do systemu?

Marta Golbik, przewodnicząca sejmowego Zespołu ds. Psychiatrii Dziecięcej:
Celem organizacji konferencji jest zwrócenie uwagi na problem wzrastającej liczby samobójstw, problemów związanych z działaniem systemu opieki psychiatrycznej młodych ludzi oraz otwarcie dyskusji na ten temat zarówno w Gliwicach, jak i w całym kraju.
Polska znajduje się na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży. Stan psychiatrii dziecięcej oraz młodzieżowej w Polsce jest dziś w dramatycznym stanie – to wynik wielu lat zaniedbania i braku naszej wrażliwości.
Żeby leczyć psychikę, trzeba stworzyć do tego warunki. Najlepiej o tym, co dzieje się w psychiatrii dziecięcej, opowiadają młodzi ludzie, którzy to przeżyli. A ci – coraz częściej decydują się mówi, choć to bardzo trudne, bo w Polsce bycie pacjentem psychiatrycznym ciągle stygmatyzuje.

Społeczeństwo ciągle surowo ocenia ludzi z problemami psychicznymi.

Tak. A już szczególnie bezwzględna taka ocena bywa w środowisku ludzi młodych, w szkole, w klasie. Trzeba być naprawdę bardzo silnym, żeby to wytrzyma. Młodzi ludzie często muszą sami sobie nawzajem pomagać i się wspiera, bo nie dostają potrzebnego wsparcia od systemu opieki zdrowotnej.

Skąd tak wielka skala problemu?

Problem psychiatrii dziecięcej narasta, bo zmienia się świat wokół nas. Media społecznościowe, duża presja, dużo bodźców, ciągłe wymagania rodziców, szkoły, grupy rówieśniczej. Tych bodźców jest tak wiele, że młody człowiek nie potrafi sobie z nimi poradzić. Jest poddawany znacznie większej presji niż jeszcze 15 lat temu, a Polska, jako państwo, nie zwróciła na ten problem wystarczającej uwagi.

Jaki jest Pani cel, jako założycielki Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży?

Moim marzeniem jest, żeby w ciągu tej kadencji, w rozmowach z młodymi ludźmi, z ekspertami, przygotować projekt kompleksowej zmiany systemu psychiatrii dziecięcej. Dlatego skupiam się na współpracy z psychiatrami, psychologami czy psychoterapeutami, ale także z młodymi ludźmi, którzy się w tym systemie znaleźli i najwięcej mogą nam o nim powiedzie. To nie jest coś, co możemy wypracować w ciągu paru spotkań, bo tutaj niemal wszystko wymaga przebudowy.

Wszyscy chyba zawiedliśmy tych młodych ludzi.

Tak. Ale też trzeba brać pod uwagę, że problem bardzo narasta w ciągu ostatnich paru lat. W latach 2013-2019 dwuipółkrotnie zwiększyła się liczba prób samobójczych. Z 348 do 905.

Ponad dwoje dzieci dziennie próbuje popełnić samobójstwo.

W dodatku statystyki nie odnotowują wszystkich prób samobójczych ani samobójstw. Kiedy jeden z bohaterów reportażu Janusza Schwertnera „Miłość w czasach zarazy” popełnił samobójstwo, jego śmierć odnotowano jako wypadek komunikacyjny. O wielu z tych śmierci nigdy się nie dowiemy.

Serdecznie zapraszam Państwa do uczestnictwa w konferencji:

2 października 2020 r., godz. 15.30-19.00
Arena Gliwice, ul. Akademicka 50 (wejście c)
Przeprowadzona zostanie również transmisja online dostępna na: https://www.facebook.com/GolbikMarta/

Zgłoszenia: chęć osobistego uczestnictwa w wydarzeniu należy kierować na adres e-mailowy: monika.nowak@sejm.gov.pl wraz z prośbą o przekazanie zaproszenia. Liczba miejsc jest ograniczona.

Kliknij, żeby powiększyć

(materiał partnera)