Miasto odracza termin otwarcia placówek oświatowych. Domaga się badań u wszystkich pracowników


W związku ze zwiększoną liczbą zachorowań w naszym mieście gliwicki sanepid zwrócił się do Urzędu Miejskiego z wnioskiem o wstrzymanie się z otwarciem placówek oświatowych.

Zgodnie z zaleceniami inspekcji sanitarnej wstrzymujemy otwarcie publicznych żłobków, przedszkoli i opieki wczesnoszkolnej w szkołach podstawowych. Placówki te zostaną otwarte najwcześniej 1 czerwca – dowiadujemy się z komunikatu miasta.

Publiczne placówki opiekuńcze w Gliwicach miały zostać otwarte 25 maja. Przygotowania do uruchomienia pracy żłobków i przedszkoli oraz wznowienie opieki wczesnoszkolnej z zachowaniem zaostrzonych wymogów sanitarnych zostały ukończone. Niestety zbiegły się one w czasie ze znaczącym wzrostem zachorowań w naszym mieście. Według stanu na 21 maja, w Gliwicach mamy 204 zakażonych mieszkańców, a 565 osób objętych jest kwarantanną.


Miasto Gliwice, podobnie jak wiele innych samorządów domaga się przeprowadzenia testów dla pracowników żłobków i przedszkoli. Skierowano w tej sprawie pismo do Wojewody Śląskiego.

Bezpieczeństwo dzieci, ich rodzin oraz pracowników jest absolutnym priorytetem.

Placówki są przygotowane organizacyjnie na przyjęcie dzieci. Decyzja o ich otwarciu będzie uzależniona od rozwoju sytuacji zdrowotnej w mieście.

(nmm)/MSI
fot. px

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Rafał

Za to Politechnika otwarta, 3,5 tys. pracowników ma powrócić z pracy zdalnej i stawić się do pracy osobiście.
Już wkrótce będzie nowe ognisko zarażeń, do chorych górników dołączą chorzy pracownicy Politechniki.

Bebe

Wrócą do pracy, żeby dalej uczyć zdalnie studentów – trzeba to podkreślić.

Rafał

Z domu się nie da? A zapomniałem, trzeba stosować zamordystyczne praktyki i pilnować niewolników pod batem.
P.S. Zdalne nauczanie na Politechnice było prowadzone od końca marca i do tej pory nie było z tym problemów. I teraz nagle się nie da? Trzeba ściągnąć 3,5 tys. pracowników – wykładowców, administrację, technicznych, portierów, sprzątaczki, księgowych itd., żeby kontynuować nauczanie zdalne? Czegoś tu nie rozumiem.
P.S.2 Duże korporacje kontynuują pracę zdalną. U nas jak zwykle “nie da się”. Oj, nie dorośliśmy jeszcze do zachodnich standardów. Polski pracodawca musi pracowników trzymać krótko, bo inaczej nie potrafi.

Tymon

Korporacje za wszelką cenę nie chcą powiązania ich nazwy ze słowem koronawirus. Oczywiście część menadżerów ma ból dupy że nie może sobie pokrzyczec w biurze na podwładnych.
Mentalność niestety bardzo trudno zmienić…a im ktoś wyżej siedzi tym gorzej…

Urko

Uszszsz…. Bezczelność w stopniu odrażającym … Przecież NPwTCzNG powiedział jasno. Rząd ma wszystko pod kontrolą . W tym i przez przypadek epidemię też. Minister Od Dotacji Dla Firmy Swojego Brata gorliwie mu potakiwał. Nawet An-żej Du-da się z tym zgodził , niczego tym razem nie bełkocząc.
I co? Sanepid i UM w Gliwicach się z tym nie zgadzają ? Bezczelna , czysto kontrpatriotyczna i anty-polska postawa.

Tymon

Czyżby gliwicki sanepid, domyślał się skali albo tego, że ci co mają siedzieć na kwarantannie mają ją, za przeproszeniem, w tyłku i chodzą po mieście kichając na kogo się da…
Cóż paraliż tekturowości naszego państwa przekracza kolejne stadia rozwoju…

xxx

zapomnijcie o testach dla opiekunek i nauczycieli – wladza i prezio ma Was tam, gdzie słońce nie dochodzi. To nie to co ryle – Wy nie jesteście elektoratem PiS(d), do tego nie ruszycie na Warszawę z kilofami palić opony. Dlatego w przeciwieństwie do umorusanych #$%&^%#, nic nie dostaniecie.

Latarnia Uliczna

Z tymi oponami to jest problem zaopatrzeniowy. Zapasy własne spalono z rządów PO, a nowe dostawy profilaktycznie spalono w kilkueko- magazynach w ub roku.

Obserwujący

Bombelki powinny mieć obowiązkowo maseczki założone.
Tresowanie od małego przyczyni się zaakceptowania przez nie,nowej rzeczywistości.Ale oczywiście suweren ma w nosie noszenie maseczek i zachowanie dystansu.

dystans

Będziesz miał bombelki to będziesz im obowiązkowo zakładał.