Minął ostatni rok obsługi systemu Gliwickiego Roweru Miejskiego przez Nextbike. Co dalej z wypożyczalnią?

Wraz z końcem listopada zakończył się ostatni, trzeci rok obowiązywania umowy zarządzania Gliwickim Rowerem Miejskim. Tylko od początku marca, operator systemu, Nextbike Polska odnotował 84,8 tys. wypożyczeń oraz 5,8 tys. rejestracji nowych użytkowników.

Sieć rowerowa GRM wystartowała 28 marca 2017 roku jako siedemnaste miasto w Polsce i drugie na Śląsku, w którym Nextbike uruchomił samoobsługowy system roweru publicznego. System zaczynał od 10 stacji i 100 niebiesko-czerwonych jednośladów. W kolejnym sezonie został rozbudowany o nowe miejsca wypożyczeń, a flota powiększała się o kojenie pojazdy.

REKLAMA

Użytkownicy mieli do dyspozycji już 150 rowerów, które można było wynajmować na 15 stacjach.

— Podsumowując 3 lata funkcjonowania – wprowadzenie Systemu GRM możemy uważać za sukces. Rowery miejskie wpisały się w krajobraz i funkcjonowanie Miasta oraz stały się zarówno atrakcją jak i popularnym środkiem transportu miejskiego. Ze względu na duże zainteresowanie mieszkańców Miasto Gliwice zdecydowało się na ogłoszenie przetargu na kolejny rok funkcjonowania systemu — przekazuje Mariola Pendziałek – naczelniczka Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych.

— Ostatni sezon Gliwickiego Roweru Miejskiego w ramach dotychczasowej umowy dobiegł końca. Nasze dane pokazują, że komunikacja rowerowa podbiła miasto — mówi Aleksandra Myczkowska-Utrata, dyrektor ds. komunikacji Nextbike Polska. — Cieszy nas także, że coraz więcej użytkowników dostrzega atuty proekologicznego i taniego transportu w swoim mieście, a gliwiczanie chętnie korzystali z rowerów. Przez cały okres działania systemu GRM zarejestrowało się niemal 19,8 tys. osób, z czego 5,8 tys. dołączyło do grona rowerzystów miejskich w tym sezonie.

Najliczniejszą grupą miłośników miejskich dwóch kółek wśród mieszkańców Gliwic są osoby w wieku 18 – 25 lat. Stanowią oni 39% wszystkich użytkowników.

Użytkownicy (ponad 68%) chętnie korzystali z bezpłatnych pierwszych 15 minut wypożyczenia. Najwięcej wypożyczeń (17%) jest w godzinach 16:00-18:00, czyli w czasie powrotu z pracy.

System gliwickiego roweru był kompatybilny z innymi systemami Nextbike Polska. W 2019 roku stacje rowerowe GRM zostały także zintegrowane ze stacjami w innych miastach Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Standardowe jednoślady można było wypożyczać i zwracać bez ponoszenia dodatkowych kosztów w katowickim City By Bike, chorzowskim KajTeroz oraz na stacjach systemów w Tychach, Sosnowcu, Zabrzu i Siemianowicach Śląskich.

Od 1 marca 2019 w Gliwicach operator – Nextbike Polska odnotował:
– Średnio 309 wypożyczeń dziennie;
– Miesięczny rekord wypożyczeń: 14 157 w czerwcu;
– Dzienny rekord wypożyczeń: 696 – 26 kwietnia, każdy rower wypożyczono średnio 4,6 razy;
– Największą w historii liczbę wynajmów pojedynczego użytkownika w jednym sezonie: 192 wypożyczenia;
– Najpopularniejszy rower numer 62147 – 907 wypożyczeń (śr. 3,3 razy na dzień).

Średni czas wypożyczenia roweru wyniósł 26 minut 40 sekund.

Najpopularniejsze stacje wypożyczeń:
– ul. Akademicka – 14 462;
– Dworzec – 13 392;
– pl. Inwalidów Wojennych – 10 139.

Najpopularniejsze trasy przejazdów w mieście:
– Dworzec do ul. Akademicka – 3 753;
– ul. Akademicka do Dworzec – 3 573;
– Dworzec do pl. Inwalidów Wojennych – 2 240.

2019 rok był ostatnim sezonem realizowanym w ramach trzyletniej umowy na zarządzanie i obsługę roweru miejskiego w Gliwicach z największym w Polsce operatorem samoobsługowych wypożyczalni – Nextbike Polska. Teraz miasto ogłosić musi przetarg, który wyłoni zarządcę systemu na kolejne lata.

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Obserwujący

Powinna być kontynuacja.Pomysł się sprawdził.
Plus do tego skutery elektryczne.
Następnym pomysłem powinno być wywalenie auteczek z centrum.

Maciej

Pomysł Kajetana Gorniga – warto przypomnieć. Na szczęście inni potrafią kopiować dobre pomysły. szkoda, że tak późno.

Imiu

Pewnie pozostanie PO staremu, NEXTbike.
Dobrze i źle ale oby wyszło na lepsze ;-D
Niestety mi szkoda życia na te wynalazki (winni są Van Da Le) ale oczywiście inicjatywa słuszna :-)
Koszta w Polsce nie grają roli więc cena Mi pasuje.