Ten zwyczaj z XVII wieku, przetrwał już tylko w kilku miejscach. Procesja konna w Ostropie

Procesja konna w Ostropie gromadzi w poniedziałek wielkanocny wielu mieszkańców oraz przyjezdnych, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda Osterritt, czyli „jazda za Panem Bogiem”.

Zwyczaj ten, praktykowany niegdyś w wielu wsiach Górnego Śląska, przetrwał już tylko w kilku miejscach. Jednym z nich jest dzielnica Gliwic.

Tradycja formowania procesji konnych i uroczystego objeżdżania pól uprawnych w poniedziałek wielkanocny sięga co najmniej XVII wieku. W Parafii Ducha Świętego w gliwickiej Ostropie ten ciekawy obyczaj jest praktykowany każdego roku, niezależnie od pogody.

O godzinie 13:00 przed kościołem formuje się orszak, złożony z kilkudziesięciu jeźdźców, którzy na koniach objeżdżają należące do parafii pola, modląc się i prosząc o dobre plony. Jeźdźców obowiązuje specjalny, ściśle określony szyk, ubiór (bryczesy, oficerki, czarna kurtka, wieniec z bukszpanu przetykany kwiatami z bibuły) i tradycja modlitewna. Trasa procesji jest jasno wytyczona, a od pewnego czasu, w związku z coraz większym ruchem samochodowym, także zabezpieczona przez Ochotniczą Straż Pożarną w Ostropie i policję. Jeźdźcy po uformowaniu procesji wyjeżdżają spod kościoła parafialnego trójkami.

W pierwszej trójce zawsze jest trzech kawalerów, którzy mają dwa wieńce skrzyżowane na piersi. Ten, który jedzie w środku, trzyma krzyż procesyjny. Jeźdźcy, którzy znajdują się w 1/3 długości orszaku, wiozą symbole Chrystusa Zmartwychwstałego, czyli paschał, figurę Chrystusa i krzyż, przez który jest przewieszona stuła.

Cała procesja trwa mniej więcej 4 godziny i kończy się około 17:00. Po krótkim nabożeństwie w kościele następuje jeszcze rzucanie wieńców. Kawalerowie starają się je umieścić na krzyżu misyjnym – ten, któremu się to uda, w tym samym roku się ożeni albo pozna swoją ukochaną.

(żms)/UM(mm)
fot. 24gliwice/MF

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
RealistA
RealistA

Piękna tradycja. Czapki z głów dla mieszkańców Ostropy.

Gość
Gość

Tylko potem po wszystkim cała ulica jest w odchodach koni przez najbliższy tydzień, bo organizatorzy procesji nawet nie pomyślą żeby posprzątać po sobie…

SG4604
SG4604

Nikt z partii o nazwie kojarzącej się z uryną nie narobił jeszcze histerii, że oto “deptana jest polskość” bo tradycja się jakoś tak po nazistowsku nazywa?
Ten radny – tytan intelektu z kasy w blaszaku też nie?
Pan Gonciarz, psujący mi Wielkanoc swoją obłudną facjatą na tej stronie też nie?

Aha: nie było rozkazu z Nowogrodzkiej: alles klar.

Cóż!!!
Cóż!!!

O co chodzi z tym radnym?

Alleluja
Alleluja

Ostropiany wraz z gośćmi pojadą na koniach za świątecznym zającem.

Dr.Buzz
Dr.Buzz

Prawidłowo powinno być Osterritt.

gość
gość

do konika mówiom Halt czy prr .. że Osterritt muszom na to godać

Michaela
Michaela

Gorole mówią prrr… miejscowi Halt :-)

gość
gość

te procesje na Śląsku nazywały i nazywają się nadal Krzyżoki

Ampuła
Ampuła

Kiedy galopująca sajgonizacja dotrze również do Ostropy, następne edycje Osterritt będą musiały się odbyć na rowerach. Masa terrowerystów tradycyjnie rozsypie koński kał z pojemników, a potem ruszy peletonem w trasę.

Magg
Magg

Mogli jak w Pruchniku kultywować antysemicką tradycję wielkanocną dręczenia Judasza – bicia i spalenia kukły, która wygląda jak ortodoksyjny Żyd, a łone ino kuniami ulice upsrały. Dzięki IPN wiadomo, że to Niemcy zgotowali ludziom ten los, a Nałkowska coś tam wiedziała ale nie w którym kościele dzwonią.

Imię
Imię

A co ma Pruchnik do Gliwic? Przeczytałeś informację w necie i na siłę próbujesz zainteresować nią innych.
Może Pruchnik przejmie naszą tradycję? Wpadłeś na takie rozwiązanie?

olo
olo

A co na ostropa do gliwic?

pani od geografii
pani od geografii

…że jest dzielnicą Gliwic?

Gruntowy przymrozek
Gruntowy przymrozek

Końskie pączki – nieodzowny akcent tradycji.

Akopl
Akopl

Specjalnie dla ciebie na stół świąteczny.

hanek mały
hanek mały

Nawet wróble wioskowe się nimi nie pożywią, bo konie karmią kiszonką, zamiast owsem.

olo
olo

Rok w rok to samo

Imię
Imię

To zdaj w końcu do następnej klasy a poznasz urozmaicenie

woźny
woźny

Bardzo trafna odpowiedź .

Bogna
Bogna

@Olo. Zalanie pały lepsze, prawda?

olo
olo

Nie.

Cóż!!!
Cóż!!!

Bo autochtoni tej dzielnicy żyją z dziada pradziada tak samo czyli tylko dla siebie wewnątrz własnego płota. Na zdjęciu widać jak zadbana jest przestrzeń publiczna, czyli te wiszące druty wszerz i wzdłuż ulicy oraz masakrycznie krzywe chodniki. Bardzo spokojni to ludzie, o coś zapytać to nie słyszeli nie widzieli i nie wiedzą bo nie daj boże trzeba by się domyślić i pomóc. Jedyny pożytek z nich jako istot żywych ma ksiądz.

No cóż!!!
No cóż!!!

W innych Dzielnicach Gliwic, druty są schowane pod ziemię i tak samo nie ma masakrycznie krzywych chodników.

Tak na poważnie, czy od Ostropian to zależy, czy od urzędu?

Cóż!!!
Cóż!!!

Od obu stron zależy i do obu stron należy w tym samym stopniu. Coś jeszcze wytłumaczyć?

Rolls
Rolls

Zabobon trzyma się mocno. Dzielnica słynąca z chłopskich nuworyszy powinna procesje odbywać w świątecznie odpicowanych samochodach. W XXI wieku najwyższy czas wymienić konie na konie mechaniczne. Gdyby Jezus żył, to by jeździł dieslem tdi, bez filtra cząstek stałych i z przerobionym głośno pierdzącym wydechem, to pewne.

WD-40
WD-40

Czy jeździłby dieslem to nie wiadomo, ale na pewno z napędem na tył, bo gdyby Bóg popierał przedni napęd chodzilibyśmy na rękach

hanek mały
hanek mały

Ciekawe czy Piotr D. brał udział w swojej pod gliwickiej wsi?

uf, uf
uf, uf

To też wymienili, po dwa a nawet po trzy autka w co drugiej zagrodzie stoją, a jaki szpan nawet do kościoła piechotą nie chodzą chociaż to 15 minut spacerkiem. Nie głodują za Polski bo chlewiki z podwórek dawno poznikały, które były niezbędne do przetrwania za Niemca. Zatem na autka i więcej stać.

Stroppendorfer
Stroppendorfer

Odezwał się gorolski przybłęda…

Norbert
Norbert

Za Niemca było 100 razy lepiej niż za Polszy…

ja234
ja234

No to wyprowadź się do Niemiec, droga wolna…(12:53)