Pasy rowerowe na szerokich ulicach miasta? Rowerzyści są za, drogowcy kręcą nosem

Przykład rozwiązania we Wrocławiu

Pasy rowerowe na poboczach szerokich ulic? To rozwiązanie, które z powodzeniem praktykowane jest w tradycyjnie przyjaznych jednośladom Niemczech, Holandii, Danii czy Belgii. Coraz częściej na podobny krok decydują się polskie miasta.

Sprawdzamy jak gliwiccy urzędnicy patrzą na pomysły, które gdzie indziej są realizowane i stają się standardem.

Na razie możemy pasem rowerowym wjechać do Gliwic. Na takie rozwiązanie postawiło Zabrze na ul. Roosevelta, na odcinku prowadzącym do granic miasta z Sośnicą. To szeroko arteria, która pozwoliła na zmieszczenie w jednym ciągu interesu kierowców i rowerzystów.

W Zabrzu się dało. W Gliwicach już nie.

W Gliwicach takich szerokich ulic jest jednak dużo więcej. Jagiellońska, Poniatowskiego, Andersa, Styczyńskiego, Daszyńskiego, Toszecka, Zabrska – to tylko niektóre z nich.

– Podstawową zaletą pasów rowerowych jest to, że nie wymagają nachalnego tworzenia przejazdów rowerowych we wszystkich kierunkach, bo rower porusza się w ruchu ogólnym i ma po prostu swój wydzielony pas, co też tworzy z niego “normalny pojazd”, a nie dodatek do chodnika. W Niemczech właściwie każde miasto stosuje pasy rowerowe – sporo jest ich np. w Berlinie i jazda rowerem po tym mieście jest naprawdę wygodna i szybka – mówi Andrzej Parecki z Gliwickiej Rady Rowerowej.

W marcu tego roku, o wykaz ulic, na których mogłyby powstać pasy rowerowe, wystąpił do Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach, radny Dominik Dragon. Szybko okazało się, jednak, że takiego wykazu po prostu nie ma.

– Obecnie w planach inwestycyjnych nie przewiduje się wyznaczania pasów ruchu dla rowerów – mówi nam Jadwiga Jagiełło-Stiborska, rzecznik prasowy ZDM. – Wyznaczenie pasów dla rowerów musi być poprzedzone analizą istniejącej infrastruktury m.in. pod kątem: prędkości pojazdów, bezpieczeństwa ruchu, stanu nawierzchni czy możliwości włączenia i zjazdu z pasa rowerowego, lokalizacji miejsc postojowych, a także przygotowanych planów inwestycyjnych – wyjaśnia.

Zdaniem drogowców, w Gliwicach znajduje się “kilka dróg posiadających pobocza utwardzone, najczęściej jednak przebiegają one po terenach niezurbanizowanych, DK88, ul.Toszecka od ul. Gajowej
do ul. Nad Łąkami, Portowa, Rybnicka od Toruńskiej do granicy miasta.”
– Są to jednak drogi o dużym natężeniu ruchu samochodowego, a infrastruktura rowerowa powinna znajdować się w oddaleniu od jezdni – uważa ZDM.

Tak to robią we Wrocławiu. Dlaczego w Gliwicach nie można?

– ZDM w ogóle nie rozważa takich rozwiązań, bo rower nie jest rozpatrywany w kategorii normalnego pojazdu – komentuje Andrzej Parecki. – Kolejną rzeczą są przebudowy – ta, która planowana jest na ul. Andersa przewiduje np. tzw. azyle dla pieszych, czyli spowalniacze ruchu pieszego dzielące przejście dla pieszych na dwa. W ten sposób zwężamy jezdnię od środka i na wiele lat żegnamy pasy rowerowe na szerokim odcinku ulicy – podsumowuje.

Przypomnijmy, w 2014 roku katowicka firma PPU “Inkom” wykonała “Koncepcję projektową rozbudowy sieci dróg rowerowych na terenie Miasta Gliwice”. Przygotowany system dróg rowerowych liczył ponad 300 kilometrów. Za wykonanie koncepcji urzędnicy zapłacili 369 tys. złotych.

Michał Szewczyk

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Adrian Buki
Adrian Buki

Ten ZDM to porazka, wyglada na to ze osoby decyzyjne w tej spolce zyja w swoim zascianku a najdalej to do Pyskowic czy Knurowa wyjechali.

Michał Jaraczewski
Michał Jaraczewski

I dodaj jeszcze, że rower dla nich jest niczym UFO ;)

Zbigniew Wielgosz
Zbigniew Wielgosz

Ruch drogowy w Gliwicach to galopująca porażka. Wysepka, wysepka, zwężenie i czerwona fala na wszystkich kierunkach. W kwestii “umiejscowienia” w ruchu rowerzystów miasto robi wszystko, żeby najlepiej ich nie było, to problem się sam rozwiąże.

Krzysio Aplik
Krzysio Aplik

lajk za wyrazistą frazę “galopująca porażka” :)

Barbara Lepionka
Barbara Lepionka

a najlepszym przykładem tej porażki są rozkopane odcinki Alei Przyjaźni i jej przedłużenie z drogą dla rowerów w stronę Politechniki w środku lata i sezonu rowerowego :D

asd
asd

Mieszkający, którzy skupiają się na czubku własnego nosa, wymusili na prezydencie wypożyczalnie rowerów miejskich. Więc w zamian on zamknął im na cały sezon rowerowy największą trasę rowerową w mieście. Bo w końcu to on musiał pokazać wszystkim, kto tu rządzi i że ostatnie słowo należy tylko do niego.

heli1b
heli1b

“– Obecnie w planach inwestycyjnych nie przewiduje się…”
Słyszymy to już jak mantrę w każdej niemal sytuacji. W waszych planach nic się nie przewiduje. Przewidzieć potraficie tylko tyle, że kawa się kończy i trzeba dokupić żeby każdy ranek wyglądał tak samo ja 20 lat temu.

Ten
Ten

Cały problem polega na tym, że mieszkańcy jeszcze się nie nauczyli – jest dokładnie tak jak 25 lat temu. To mieszkancy są dla urzędników, a nie na odwrót. Mieszkańcy nie mają prawa wymagać, mogą co najwyżej pokornie prosić. A ZDM jak w PRL-u łaskawie wysłucha albo nie.

Malwina Joe
Malwina Joe

w Gliwicach się nie da, bo na ulicach nie ma schodów, a jak powszechnie wiadomo gliwiccy rowerzyści uwielbiają takie przeszkody ;)

Beton
Beton

Już się wystraszyłem, że Pani Jadzia zaproponuje pas rowerowy środkiem Jagiellońskiej, po torowisku, co dałoby gwarancję, że rowerzysta będzie poruszał się bardzo przewidywalnie po wpadnięciu kołami w szynę tramwajową. A tak na serio, to widziałem takie rozwiązania nawet w uważanych przez wielu z nas za prowincjonalne, Raciborzu i Sosnowcu, i świetnie to działa. Jestem przekonany, że coraz więcej miast posiada takie rozwiązania ( patrz zamieszczone zdjęcia z Wrocławia ) Pani Jadzia powiedziała: “Wyznaczenie pasów dla rowerów musi być poprzedzone analizą istniejącej infrastruktury m.in. pod kątem: prędkości pojazdów, bezpieczeństwa ruchu, stanu nawierzchni czy możliwości włączenia i zjazdu z pasa rowerowego, lokalizacji… Czytaj więcej »

Bosy_w_Ostrogach
Bosy_w_Ostrogach

Dodam jeszcze oczywistą oczywistość – obowiązkiem lokalnych, niezależnych mediów jest rzetelne i obiektywne wyjaśnienie tej dziwacznej sytuacji. Była koncepcja, nie ma koncepcji. Tym bardziej, że zaangażowano w nią środki publiczne. Ja również poproszę o przedstawienie tajemniczych losów tej koncepcji. W przeciwnym razie uznam, że nie żyjemy w cywilizowanym społeczeństwie (taka mała prowokacja:)

asd
asd

Już się w tej sprawie wypowiadali: “To wzór, na który będziemy patrzeć w przyszłości – mówi Marek Jarzębowski z UM Gliwice.” “Chcieliśmy wiedzieć jak taki układ dróg rowerowych powinien wyglądać. Teraz będziemy patrzeć na możliwości i z niego korzystać. Niektóre rozwiązania będzie bardzo ciężko wprowadzić, bo wiążą się m.in. z przebudową całych skrzyżowań – mówi Marek Jarzębowski.” “Przeanalizujemy dokładnie wszystkie wnioski, bo dalsze działania trzeba bardzo dobrze zaplanować i skoordynować z innymi inwestycjami – podobnie jak dzieje się przy przebudowie układu komunikacyjnego dla samochodów – podsumowuje przesłany do mediów, komunikat prasowy, Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta Gliwic.” https://www.24gliwice.pl/wiadomosci/czy-w-gliwicach-powstanie-spojna-siec-drog-rowerowych-to-jest-kwestia-wielu-lat/ Czyli tłumacząc na… Czytaj więcej »

Krzysztof
Krzysztof

Jeździłbym do pracy gdyby były takie ścieżki rowerowe. Niestety teraz jest zbyt niebezpiecznie i czasem trzeba się ratować chodnikiem. Druga sprawa to , że stan ulic w miejscach gdzie miałyby być takie ścieżki pozostawia wiele do życzenia – Andersa i rowerzyści muszą jeździć slalomem często zbliżając się do środka jezdni. Powinni myśleć o tym przy każdym remoncie, ale w sumie po co myśleć w przyszłość i wydać pieniądze aby miasto było bardziej przyjazne dla obywateli, lepiej zrobić hale.

ancymon
ancymon

“Wyznaczenie pasów dla rowerów musi być poprzedzone analizą istniejącej infrastruktury m.in. pod kątem: prędkości pojazdów (…)

Jeśli państwo drogowcy się nie orientują, to informuję, że dozwolona prędkość pojazdów w mieście to 50 km/h. Komu przesłać nr konta za konsultację ekspercką?

Chór wujów
Chór wujów

Gliwice są brudnym, brzydkim, nieprzyjaznym miastem. Gdzieś buduje się droga hala, gdzieś indziej trzeba prowadzić akcję sprzedawania cegiełek dla hospicjum, szpital pachnie komuną i padają w nim oddziały. Park Chrobrego, zgodnie z projektem, jest betonowany aby, obok podium, stanowić wizytówkę Gliwic. Park przy Chorzowskiej zaś jest porzucony i MZUK nie zamierza robić tam nic więcej aniżeli kosić trawę. Gliwickie realia.

asd
asd

MZUK to ma problem nawet z koszeniem trawy w wielu miejscach Gliwic.Obok mojego osiedla wyrosły chaszcze na ponad metr. Wszystko obok skrzyżowania, przez co trawa praktycznie eliminuje widoczność. W tej sprawie nawet interweniowała policja, ale jak na razie bez skutku, bo MZUK się nie wziął do roboty.

dex
dex

“Są to jednak drogi o dużym natężeniu ruchu samochodowego, a infrastruktura rowerowa powinna znajdować się w oddaleniu od jezdni – uważa ZDM” – ale jak nie ma infrastruktury to rowerzysta powinien zgodnie z przepisami poruszać się ulicą, a nie np. chodnikiem – gdzie tu logika?

asd
asd

Logika wg ZDM jest taka:
Nie zbudujemy wam odrębnej drogi, bo to kosztuje kasę, którą przewaliliśmy na co innego. A naszym zdaniem rowerzyści nie zasługują na ułatwienia. Po jezdni też nie możecie jechać, bo to niebezpieczne. Po chodniku nie możecie jechać, bo to niezgodne z przepisami. Więc najlepiej zamknijcie się w domu i nie przeszkadzajcie nam w trwonieniu waszych podatków.

Kanus Krystian
Kanus Krystian

Dzisiaj około godziny 5.30 jadać ścieżką rowerową przy rondzie koło giełdy sośnickiej kierowca mało mnie nie zjadł. “Jak ja mu mogę wyjechać, on musiał hamować” Nie obyło się bez brzydkich słów od strony kierowcy.
Nie wszyscy kierowcy wiedzą iż rower na ścieżce miał pierwszeństwo.
Dodam iż było to auto SG :)

Grzegorz Balicki
Grzegorz Balicki

A ja dodam że jest to najglupszy przepis na świecie

Nati Kira Staniewicz
Nati Kira Staniewicz

Taak bo leniwego kierowcę kosztuje to nie lada wysiłku żeby zwolnić a później znów przyspieszyć :/

Michalina Ka
Michalina Ka

Warto wsiąść za kierownicę auta i sprawdzić np. W Tychach, czy to takie proste skręcając wyłapać szybko jadącego rowerzyste. Mimo, że cieszę się tam wieloma super ścieżkami rowerowymi, to mając pierwszeństwo nigdy tak po prostu nie przyjadę przez pasy, bo wiem jak to wygląda z drugiej strony. Takie wspólne zrozumienie ;)

Andrzej Zoltan Żółtowski
Andrzej Zoltan Żółtowski

I to jest właśnie wyjatkowy kretynizm drogowy wymyślony przez biurfonsa bez krzty wyobraźni!

Andrzej Zoltan Żółtowski
Andrzej Zoltan Żółtowski

Nati Kira Staniewicz
“bo leniwego kierowcę kosztuje to nie lada wysiłku żeby zwolnić a później znów przyspieszyć” – ZASADY FIZYKI się kłaniają!

Próbowała waćpanna wyhamować samochodem – jadąc przepisową “pięćdziesiątką” – przed kretynem wyskakującym przez przejście wyłącznie dla PIESZYCH tuż zza jadącego w przeciwnym kierunku autobusu?

Mi wczoraj się udało…, po raz kolejny.
Po
mieście jeżdżę przepisową “50-ką” – tam, gdzie to jest możliwe – a zwykle wolniej.

Kiedyś może się nie udać! :/

Krzysztof
Krzysztof

@Andrzej Zoltan Żółtkowski, widząc pasy i autobus ograniczający widoczność warto jednak się zatrzymać lub zwolnić, a nie cisnąć 50 km/h. Pieszy może wyskoczyć tak samo jak rowerzyst, a potrącenie na pasach nie będzie przyjemne dla żadnej ze stron.

Janek
Janek

Ja przed przejazdami rowerowymi zwalniam do 30-40 km/h, a jak za długo z oddali widzę zielone światło nie przyśpieszam żeby nie wlecieć na późnym żółtym. Wszystko się da, potrzeba jedynie chęci.

Aleksandra Biskup
Aleksandra Biskup

Nie ważne, czy jest to głupia czy nie taki jest przepis, rowerzysta na ścieżce na pierszenstwo, a jeśli któryś kierowca jest nie świadomy, że ma ustąpić pierszenstwa to proponuje jeszcze raz iść na kurs nauki jazdy bo najwidoczniej zdobył prawko jakimś czystym przypadkiem. Uczą tego na samym początku

heli1b
heli1b

Nie na każdej. Właściwie ma pierwszeństwo tylko w sytuacji, gdy rowerzysta jedzie na wprost po jezdni, pasu ruchu dla rowerów, drogi dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić, a kierowca samochodu skręca w drogę poprzeczną (art. 27 ust. 1a PoRD).

asd
asd

Generalna zasada jest taka, że skrzyżowanie jezdni z drogą rowerową jest traktowane tak samo jak skrzyżowanie dwóch dróg. Jeżeli nie ma znaków wskazujących inaczej, to droga dla samochodów i droga dla rowerów są traktowane jako równorzędne względem siebie i obowiązuje reguła prawej strony (lub prawej ręki, jak kto woli). Analogicznie jeżeli rowerzysta ma samochód nadjeżdżający z jego prawej strony (i nie ma znaków wskazujących pierwszeństwo), to rowerzysta powinien kierowcy ustąpić: http://rowerowanie.com/prawo/pierwszenstwo-przejezdzie-rowerowym/ Niestety wiedza na ten temat jest uboga zarówno wśród rowerzystów, jak i kierowców. Dlatego ja zawsze na rowerze uważam w takim przypadku. Co z tego, że mam pierwszeństwo, skoro… Czytaj więcej »

Rafal
Rafal

Ta w tej okolicy każdy jeździ jak chce raz po ulicy , raz po drodze rowerowej. Większość przypadków rowerzyści maja gdzieś jazdę droga rowerowa, gdyż “wygodniej” i bezpieczniej jest im jechać droga na rondo.

Anka Witała
Anka Witała

Pierwszeństwo nie zwalnia pd zachowania czujności, ani myślenia. Cmentarze są właśnie wypełnione takimi, jak wy “co mieli pierwszeństwo”. Ponad to w KD ostnieje jeszcze takie coś, jak wtargnięcie na jezdnie, o czym wielu zapomona , szczególnie rowerzystów. Zawsze powtarzałam, że pełne bezpieczeństwo na ulicach osiągniemy wtedy, kiedy dwie strony będą korzystać z dróg uważnie. Ale kierowca może jechać nawet 20/h i jeślii napotka na swej drodze osła, który wjeżdża mu np zza krzaczorów pod samą maskę “bo ma pierwszeństwo” to se może być uważny, przejść czterdzieści kursów nauki jazdy i lornetkę do oczu przywiązać, a i tak nic to nie… Czytaj więcej »

Joanna Grabiec
Joanna Grabiec

A rowerzystom wydaje sie ze samochód staje w miejscu. Kierowca jest skrzyzowaniem cyborga z jasnowidzem a oni sami są nieśmiertelni

Łukasz Kocur
Łukasz Kocur

Patrzcie, post pod postem. Ja byłbym zadowolony jak jedni i drudzy będą patrzeć i myśleć co robią bo w tej chwili i tak większość rowerzystów nie schodzi z rowera przed przejsciem

Andrzej Zoltan Żółtowski
Andrzej Zoltan Żółtowski

Wczoraj omal byłbym skosił autem takiego kretyna: wyjechał nagle z Chemicznej (atm jest zła widoczność!) “w pola” – oczywiście przez przejście wyłącznie dla PIESZYCH – zza jadącego z przeciwka autobusu.

Skrzyżowanie Chemicznej z Kozielską – trzeba bardzo tam uważać!

Kamil Melcz
Kamil Melcz

Dodam tylko, że kobieta przejeżdżała przez przejazd rowerowy na przejściu dla pieszych. Rowerzystka miała pierwszeństwo, a wcześniej stał znak “ustąp pierwszeństwa” – wina wyprzedzającego kierowcy.

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-06-23/niebezpieczny-wypadek-w-zielonej-gorze-rowerzystka-potracona-na-pasach/

Piotr Gmerek
Piotr Gmerek

tylko ten rowerzysta jedzie po przejeździe dla rowerów i nie musi schodzić z roweru. “Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.”

Łukasz Kocur
Łukasz Kocur

Kamil, dlatego sugeruje wzmożoną uwagę dla obu stron. Jeśli jadę autem na drodze z pierwszeństwem też patrze czy jakiś oszołom mi nie wyskoczy z podporządkowanej

Anna Szaruga
Anna Szaruga

Akurat Pani na załączonym obrazku miała pierwszeństwo

Łukasz Kocur
Łukasz Kocur

Anna, na obrazku tak ale widziałaś filmik z tego artukułu?

Łukasz Kocur
Łukasz Kocur

Piotr, no teraz właśnie takie zryte posty robią że ba wejściu masz obrazek który najczęściej jest przeciwieństwem tytułu żeby tylko w niego kliknąć. Tak czy inaczej warto bo jest tam filmik gdzie rowerzysta wjezdza na przejscie dla pieszych (nie dla rowerzystow jak sugeruje fotka) nawet nie zwalniajac
Chyba że odnosiłeś się do komentarza Kamila Melcza to fakt, tam rowerzystka miala pierwszenstwo

Latarnia Uliczna
Latarnia Uliczna

…komentuje Andrzej Parecki. – Kolejną rzeczą są przebudowy – ta, która planowana jest na ul. Andersa przewiduje np. tzw. azyle dla pieszych, czyli spowalniacze ruchu pieszego dzielące przejście dla pieszych na dwa. W ten sposób zwężamy jezdnię od środka i na wiele lat żegnamy pasy rowerowe na szerokim odcinku ulicy – podsumowuje….
Tak trzymac! Linia zgodna z wladzami Miasta- zepchnac pieszych na margines

heli1b
heli1b

Po kiego grzyba azyle dla pieszych na Andersa pozostanie tajemnicą ZDM. Tym bardziej, że kierowcy i tak nie wiedzą po co one są i zatrzymują się nawet jak pieszy jest na drugiej połowie. Poza ty te kilka domów generuje raczej mały ruch pieszych a żołnierze z JW z większymi wyzwaniami od przejścia przez jezdnię dają sobie radę.
Zbędny wodotrysk pod publiczkę, który teraz przeszkadza zrobić coś naprawdę dobrego.

Latarnia Uliczna
Latarnia Uliczna

Po takiego, żeby pieszy czuł się bezpieczny. Może jesteś tylko kierowcą, a może jesteś wystarczająco sprawny i odważny, żeby pokonywac rzeczonego Andersa z buta na raz. Strasze osoby jednak maja z tym duży problem

Ampuła
Ampuła

Zgodnie z linią typową dla towarzyszy radzieckich, gliwiccy Rowerzyści Radzieccy nie tylko głosują (przez aklamację) za zepchnięciem pieszych na margines, za linię, poza twarde podłoże. Rowerzyści Radzieccy chcieliby widzieć masy pieszych stojących karnie w rzędach nad mrocznymi czeluściami rowów melioracyjnych.
Nie po to, żeby podziwiali żabie gody… Żeby ostatni raz poczuli na twarzach wiatr od traw. Gdybyś znad rowu uciekł, to tylko po to, żeby wywieźli Cię trójkołową kibitką tam, gdzie drogi rowerowe przymarzają do opon.

Anna Kołodziej-Adamarek
Anna Kołodziej-Adamarek

Debilizm kierowców można zbadać codziennie przy ulicy Bojkowskiej , tam żaden kierowca nie jest zaskoczony że nagle rowerzysta mu wyskoczy bo go widzi na ścieżce po boku cały czas . Na bojkowskiej dużo kierowców wychodzi z założenia że przyspieszy i będzie przed rowerzysta ,i często albo musi wymusić bo prędkość albo hamować w ostatniej chwili musi.Niestety kultura jazdy samochodem w Polsce ma wiele do życzenia, jak i znajomość przepisów .

psiara
psiara

super sprawa, w cywilizowanych krajach takie pasy to norma od wielu lat..!

Lesław Dynak
Lesław Dynak

W Gliwicach nie da się, bo trzeba by było wymienić najpierw ekipę odpowiadającą za “nie da się”, a potem już wszystko DA SIĘ!

Grzegorz
Grzegorz

No, ale nie zapomnijmy , ze oni współpracują z ekipą “nie mamy pieniędzy” :)

Darek Pawłowski
Darek Pawłowski

W Tychach to rozwiązanie działa już od dawna. Czerwone przejazdy są wymalowane niemal na wszystkich ulicach. Kierowcy przyzwyczaili się już, że w tym miejscu nie mają pierwszeństwa i nauczyli się ostrożności. System funkcjonuje idealnie. Nie rozumiem argumentów przeciwko.

Daniel EM
Daniel EM

W Holandii drogi specjalnie są zwężane żeby były ścieżki dla rowerzystów ;)

zyz
zyz

Osoby decyzyjne? Nie ma nikogo takiego.
Za dużo rozmów z telemarketerami przyuczanymi na tym samym szkoleniu …

asd
asd

“Wyznaczenie pasów dla rowerów musi być poprzedzone analizą istniejącej infrastruktury”

Zaraz, zaraz… to po co była ta koncepcja za 400 tys. zł, skoro głupie wymalowanie pasów na jezdni wymaga odrębnej analizy? To już podpada pod niegospodarność czy zwykłe szastanie pieniędzmi podatników. Prawie 400 tys. zł wywalone w błoto, bo każda drobnostka rowerowa będzie wymagała osobnego analizowania.
Właśnie dlatego trzeba jak najszybciej odsunąć ekipę, która od ćwierćwiecza trzyma Gliwice w garści. Oni mają sobie za nic nasze pieniądze. Kompletny brak szacunku do obywatela.

Gliwicka Rada Rowerowa
Gliwicka Rada Rowerowa
Wiesław
Wiesław

My kierowcy, mieszkańcy, obywatele nie życzymy sobie, że by z naszego miasta i kraju robić Europę. Jeśli ktoś chce jak w Belgii albo w Holandii to niech tam sobie pojedzie. Polska dla Polaków. Śmierć zdrajcom Ojczyzny!

ja234
ja234

No tak, w glajwicach oczywiście nie ułatwiają życia rowerzystom, no bo po co…zdm nie planuje…po wyborach powinna być zaplanowana akcja wywalania urzędasów…
Glajwica jak zawsze tyłem do przodu i na wstecznym.

Norbert Kowol
Norbert Kowol

W Gliwicach chwalą się ilością tras rowerowych a są to leśne drogi na których tylko dano tabliczki-trasa rowerowa. A w mieście katastrofa-ale kogo w ratusz to interesuje.

Dominik Mieczkowski
Dominik Mieczkowski

Bo juz w to wierze bd wiecej wypadkow