Prowizoryczne budki i pawilony powoli znikają z centrum Gliwic. Ktoś będzie za nimi tęsknić?

W ostatnich miesiącach z mapy Gliwic zniknęło co najmniej kilka kiosków-budek, stojących m.in. na skwerze Valenciennes i na placu Piastów. Rozbiórki nie są jednak efektem zaplanowanej akcji porządkującej przestrzeń miejską, ale w dużej mierze wynikają z przypadku.

Ich likwidacja otwiera jednak pytanie o przyszłość tego typu blaszaków na ulicach miasta.

– Czy te budy na przystanku przy ul. Jana Pawła II, koło Katedry Piotra i Pawła muszą tak szpecić widok? To jedna z głównych ulic! Wizytówka miasta jak się patrzy. Koło Urzędu Miasta jest pięknie, czyściutko, kwiatki i drzewka, a reszta miasta się nie liczy? Przykre – napisała do nas jedna z Czytelniczek.

I faktycznie w rejonie przystanku autobusowego na ul. Jana Pawła II na razie wszystko po staremu, ale zmianami powiało w innych miejscach Gliwic. Kilka lat temu pozbyto się budek gastronomicznych na skwerze przy lampce Vattenfala. Pod koniec ubiegłego roku zlikwidowano kioski handlowe na placu Piastów (przy przystanku skąd odjeżdżają autobusy do Knurowa). W tym roku rozebrano charakterystyczne blaszaki naprzeciwko Urzędu Miejskiego i w pobliżu dworca PKP.

W styczniu rozebrano Lunch Box naprzeciw hotelu Silvia

Zbieżność czasowa sugeruje, że likwidacja małych pawilonów może być działaniem zorganizowanym. W końcu „blaszaki” w wielu miastach Polski trafiły już na czarną listę elementów wprowadzających chaos w przestrzeni miejskiej. Okazuje się jednak, że w Urzędzie nikt parolu na budki nie zagiął, a rozbiórki wynikają z konieczności przeprowadzenia innych inwestycji.

Obskurne pawilony poznikały z placu Piastów w lutym.

– W przypadku placu Piastów i skweru z lampką, sprawa jest oczywista. Ze względu na budowę centrum przesiadkowego i modernizację terenów wokół, przedłużanie umów dzierżawy nie byłoby sensowne – informuje Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic. – Z dzierżawy przy ul. Mikołowskiej i ostatnio na skwerze Valenciennes zrezygnowali sami dzierżawcy. Miasto nie prowadzi żadnej akcji likwidacyjnej kiosków – podkreśla Jarzębowski.

Gwoli ścisłości warto dodać, że blaszaki mają też swoich zwolenników. Często podkreślany jest ich handlowy charakter, a także – mimo tymczasowej formy – wrośnięcie w przestrzeń miejską. Niektóre z budek funkcjonują bowiem z powodzeniem od dekad.
(msz)

To już wspomnienie. Zdjęcie z 2009 roku, dzisiaj nie ma już żadnej z budek widocznych na zdjęciu.

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
black_horse
black_horse

A kiedy miasto zajmie się badziewnymi straganami i wrakami pojazdów pod cmentarzem lipowym? Postawienie estetycznych pawilonów np z drewna to takie duże wyzwanie? Zyskała by estetyka oraz poprawiły by się warunki pracy ludzi tam handlujących.

VAkk
VAkk

Są gorsze budy (mówię o knajpach), choćby te na Rynku. To dopiero wstyd!

Robert
Robert

Najbardziej szpecącą budują w Gliwicach jest Borys Budka. Jego trzeba od razu zlikwidować. Jak sam startował na prezydenta Gliwic w 2014r. to wielce krytykował Frankiewicza, że źle zarządza miastem, a kiedy sam już nie startował to go popiera. Temu człowiekowi chodzi tylko o stołek nie o dobro mieszkańców.

gmG
gmG

A kiedy zniknie lampka z wafflenabfala przepraszam Vattenfala

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Nigdy nie ma za co

wnerwiony
wnerwiony

Nie, no podejrzewać nasze władze o takie estetyczne działania, to jakieś srogie nadużycie. Można by raczej powiedzieć, że sukcesem jest to, że miasto nie przeszkadza w demontażu tych budek :P

VAkk
VAkk

Największym chaosem w przestrzeni miejskiej są urzędasy ze swym wiecznym szefem

Max
Max

Porządek architektoniczny to był za niemca,wystarczyło go utrzymywać,hadziaje tego nie potrafią.

prosty_gliwiczanin
prosty_gliwiczanin

Tak, a żeby utrzymać ten porządek pozbywano się np. synagogi.

Lolek
Lolek

Patrząc na stare zdjęcie z lampką Vattenfalla wydaje się, że było z tymi budami nieco lepiej. Przynajmniej odwracały uwagę od tej zmurszałej ściany, z której odpada tynk i farba odchodzi płatami. XD

Misiek
Misiek

To nie podrapane ściany, ale freski zabytkowe

SG4604
SG4604

Najgorsze jest to, że, jak widać, nikomu z gliwiczan ta prowizorka absolutnie nie przeszkadzała. Przywykli żyć w architektonicznym syfie i serdecznie to polubili.

Kazik
Kazik

Nikomu nie przeszkadzała? A skąd masz takie dane? Jak pamiętam na większości lokalnych portali wielokrotnie krytykowano gliwickie budziarstwo. A z tego co możesz sam przeczytać to panu Jarzębowskiemu i miejskim urzędnikom nie przeszkadzają budy nawet teraz. Ot, trzeba było jakąś zlikwidować z powodu planowanych inwestycji, to robią to inwestorzy. Ale nie Miasto Przyszłości Frankiewicza.

Żoliborska kanalia
Żoliborska kanalia

Moja babcia mawiała : “Wollen heißt können”. Widocznie tych, którym się to podobało, było zdecydowanie więcej, a tym, którym przeszkadzało, aż tak bardzo nie przeszkadzało

Maniek
Maniek

Czy to samo odnosi się do faktu, że Polska jest krajem z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Europie? Jeżeli tak, to zapiszmy w konstytucji ludową mądrość babci, że smog nam się po prostu podoba i dla przyjemności będziemy truć środowisko, siebie i płacić coraz większe kary. Ostatecznie słowa babci są święte. :)

hanek mały
hanek mały

…………a na tych miejscach staną foodtracki wielki hit sezonu

Eliza
Eliza

A co z najstarszym obiektem Gliwic? Zameczkiem.Zostawili na pastwę losu, a teraz burmistrz czeka na chętnych do zakupu…? to się nie doczeka! bo ruiny do rozbiórki nikt nie kupi.Zamiast dbać o obiekt to go olali.!!!A w centrum co?!!! Baldachimy przy knajpach, banki, sklepy…Gliwice po 19ej to seeeennneeee miasto!!! A nad ranem po weekendzie %%%%%

page
page

a, co z elewacjami szpecącymi plac Piastów przy tzw lampce vatenfala?

Czytając ten artykuł, nasuwa się jedno pytanie. Kiedy rozbiórka największego blaszaka w Gliwicach.

Imię
Imię

Likwidacja budek to jest symboliczny zamach na gliwicką radną – żonę pana Borysa o tym samym nazwisku.

Ax
Ax

szkoda LunchBoxa :(

Nija
Nija

Budy,budki,klozety typu toj toj to nasza narodowa architektura ,nie wiem na co się oburzać .

naked
naked

super i prosze o 4 markety w centrum A kiedy mały handelek do rozbiórki i dawac w to miejsce 3 poziomowa hale aldi lidl i biedronka

lena
lena

A mnie się podobają. To jest częścią klimatu Gliwic. Na starych widokówkach miasta wszystko wydaje się takie uporządkowane. Te budki dodają trochę egzotyki, orientalizmu i azjatyckości. Trudno już to znaleźć w innych miastach, trzeba jechać gdzieś daleko na wschód.

AndrzejD
AndrzejD

@lena
…jeżeli obskurne syfiaste budy wzbudzają w tobie poczucie egzotyki i orientalizmu, to ja ci współczuje poczucia estetyki

Lolek
Lolek

AndrzejD pewnie nigdy nie byłeś w żadnym egzotycznym kraju. Taka buda to luksus, w porównaniu np. do tych azjatyckich garkuchni na skuterkach. Polecam wypad do Tajlandii. :-)

Andrzej
Andrzej

@Lolek
Pewnie nigdy nie byłeś w żadnym cywilizowanym kraju Europy Zachodniej. Polecam wypad do Holandii, Belgii czy Szwajcarii. Polska leży w Europie a nie w Azji (choć duża część polaków ma mentalność azjatycką co widać słychać i czuć)

Lolek
Lolek

Europa już mnie nie ciekawi. Trochę popracowałem w UK, Irlandii i Holandii. Do dziś czasem pojadę na wakacje. Wszystko ładnie, schludne. Trawniki równo przycięte, soczyście zielone. Wolę jednak kraje azjatyckie.

marcin
marcin

Nie do końca. Geograficznie jest na pograniczu Europy i Azji (Wisła jest umowną granicą). Tyle że Polska nie jest aktualnie w swoich granicach. Stąd też ta rozbieżność pomiędzy geografią i mentalnością społeczeństwa, które podobnie jak Madziarzy przybyło do Europy ze azjatyckich stepów.

KS
KS

Ale ludzie smucicie. Gliwice są z każdym dniem ładniejsze. Najwięcej do powiedzenia mają Ci co nie powinni się odzywać. Posprzątajcie w domu, potem uczucie innych.

ja234
ja234

No pewnie, te obdrapane budki znikają przez przypadek.Gdyby nie on dalej by stały i nikomu by nie przeszkadzały.
Te obdrapane baraki handlowe to kwintesencja wioskowych glajwic na wstecznym, czyli byle jakie, syfiaste, obdrapane, brudne, zapuszczone, zaniedbane,tandentne. Tak jak te całe glajwice.
Nie da się jest tu.(10:13)

Tomasz
Tomasz

Ale temat !

KK
KK

Temat dla wasali w sam raz, bo mogą sobie ulżyć nic nie kreując, nie organizując nic nie robiąc z tym na co narzekają w oczekiwaniu na kiwnięcie palcem w bucie wodza bez, którego to nic w tym mieście nie może się stać. Wiek XXI wiekiem posłusznych idiotów.

Ampuła
Ampuła

Proszę, czyli jednak miasto może napuścić buldożer i usunąć obiekty zagrażającego bezpieczeństwu w przestrzeni publicznej i jednocześnie urągające estetyce, zamiast łożyć z miejskiej kasy środki na ich ciągłe prowizoryczne łatanie.
Dlaczego nie zastosować tej samej metody w stosunku do ambasad Watykanu, które są nieformalnymi pustostanami, zżeranymi murszeniem i rozpadającymi się pod ciężarem własnej gigantomanii?
Świeże badania pokazują, że 93% Polaków jest za przynależnością do Unii Europejskiej. Tam się od lat usuwa buldożerami opustoszałe, wyniszczone kloce o dawnej funkcji sakralnej. W trosce o życie, zdrowie i kieszeń mieszkańców.

Maggi
Maggi

Spokojnie, jeszcze trochę a po obejrzeniu “Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego na ustach Polaków pojawią się trzy słowa: kłamcy, hipokryci, diabły. Potem już poleci. Premiera na You Tube już jutro. Episkopat zapowiedział, że nie obejrzy i się nie wypowie. Dowcipnisie.

manek
manek

To się da leczyć. Należy zacząć od znalezienia dobrego psychoterapeuty. Pomaga muzykoterapia i joga. W ostateczności elektrowstrząsy. I dobrze jest mieć jakieś hobby, może znaczki lub kapsle po piwie.

Maniek
Maniek

To bardzo ciekawe, co piszesz. Ale przecież tobie nic z wymienionych nie pomogło. To jak to naprawdę wyleczyć, jeśli twierdzisz, że się da, a efektów nie ma?

manek
manek

To dalej misiu. Jakie zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne zauważyłeś. Śmiało wymieniaj, to idę na terapie razem z Ampułą.