“Przeskalowany co najmniej 2,5-krotnie”. Są kolejne ekspertyzy dot. zbiornika na terenie Wilczych Dołów

– Projekt zbiornika retencyjnego na terenie Wilczych dołów został oparty na błędnych obliczeniach i przestarzałych koncepcjach – dowodzą członkowie Komitetu Inicjatywy “Ratujmy Wilcze Doły”. To ciąg dalszy walki społeczników o weryfikację zakresu inwestycji na potoku Wójtowianka.

W toku naszych analiz uzyskaliśmy profesjonalne ekspertyzy hydrologiczne (…). Są to ekspertyzy wykonane przez absolutne autorytety w dziedzinie hydrologii, ponieważ uzyskaliśmy opinię Stowarzyszenia Hydrologów Polskich podpisaną przez prof. Więzika i przez prof. Wałęgę, która to opinia kompromituje projekt miasta, projekt zbiornika – mówił podczas środowej konferencji prasowej Komitetu jeden z jego przedstawicieli, Dawid Pasieka.

W toku naszych analiz ujawniliśmy błędy, proste błędy obliczeniowe matematyczne w najważniejszych parametrach potrzebnych do obliczenia zbiornika (…). Mamy prosty matematyczny błąd w mnożeniu i zawyżenie podstawowego parametru, tzw. przepływu o około 20 %

– dodał Pasieka.


Biorąc pod uwagę wartość inwestycji, która opiewa na 17 mln złotych, 20 % to jest ponad 3 mln złotych. Prosty błąd matematyczny potencjalnie może wygenerować niepotrzebne marnotrawstwo ponad 3 milionów złotych – kontynuował przedstawiciel Komitetu.

Głos zabrał także prof. Wojciech Kostowski z Politechniki Śląskiej, który odniósł się do opinii Stowarzyszenia Hydrologów Polskich, wykazując kolejne błędy w obliczeniach. – Firma Biprowodmel, co zaznaczył prof. Więzik w swojej opinii, przyjęła wartość przepływu tzw. stuletniego na poziomie 8,48 m3/s bez koniecznej weryfikacji. Nie zweryfikowała tego ani firma Biprowodmel, ani nie wykonał tego wykonawca koreferatu projektu, tymczasem podczas tych obliczeń przyjęta metodyka jest błędna (…) – mówił Kostowski podczas konferencji.

Przepływ może sięgnąć maksymalnie 3,75 bądź 3,42 m3/s w zależności od przyjętych założeń, czyli to jest 2,5 razy mniej. To oznacza, że zbiornik jest przeskalowany co najmniej 2,5-krotnie

– podkreślał Kostowski.

Według strony społecznej sporu, w toku projektowania nie uwzględniono też potencjału przeciwpowodziowego istniejących, historycznych budowli hydrotechnicznych w rejonie Wilczych Dołów, które należy zinwentaryzować i włączyć do systemu ochrony przeciwpowodziowej Gliwic.

Komitet uzyskał także kolejną ekspertyzę przyrodniczą, dowodzącą występowanie na terenie Wilczych Dołów chronionych gatunków nietoperzy. Powoduje to konieczność uzyskania od RDOŚ w Katowicach dodatkowych zgód na przeprowadzenie inwestycji (odrębnych od zgód związanych z występowaniem tam podlegających ścisłej ochronie gatunków ptaków – co wykazały wcześniejsze ekspertyzy).

Społecznicy zawiadamiają NIK

Członkowie Inicjatywy “Ratujmy Wilcze Doły” składają wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o zweryfikowanie zasadności wydatków, jakie miasto już poniosło i planuje ponieść w najbliższej przyszłości w związku z budową suchego zbiornika przeciwpowodziowego na Wilczych Dołach. – Wobec potwierdzonego ekspertyzami około dwukrotnego przeskalowania zbiornika ok 50% ww. wydatków można uznać za marnotrawstwo środków publicznych – zaznaczają.

Biorą także pod uwagę zawiadomienie Prokuratury. – W świetle tych ujawnionych faktów i wad w dokumentacji projektowej, jeżeli miasto niezwłocznie nie przystąpi do ich sprawdzenia i nie wstrzyma inwestycji prawdopodobnie będziemy zmuszeni z przykrością zwrócić się również do Prokuratury by zweryfikowała, czy takie działania są po prostu możliwe, czy nie jest to marnotrawienie środków publicznych nielegalnie – zapowiada Pasieka. – W związku z tym apelujemy do radnych miasta Gliwice, do pana prezydenta Adama Neumanna, by wzięli pod uwagę nasze argumenty.

(żms)
fot., wid. 24gliwice.pl/ŻMS

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
wnerwiony

Tu przeskalowane, tu poanalizowane, tam niepotrzebny projekcik, tu jakaś promocja miasta, tam nowoczesna technologia, którą zaraz trzeba naprawiać, tu super eleganckie inteligentne światła w towarzystwie podwójnych latarni, tam remoncik ulicy zaraz po innym remoncie …i tak się tłuściutko decydentom żyje.

hanek mały

A kolesie i rodzinki mają świeżą kasiorkę sobie koszą.

Borys

I popełniono takie proste blędy, dzięki którym można wydać więcej naszych pieniędzy, a przyjaciele królika mogą zarobić więcej?
Przypadek? Nie sądzę.

Jan

Neuman, to prawa ręka Frankiwicza, czyli nadal Gliwice mają ten sam problem od ponad 30 lat

w pogonii za octem

brawo!ani kroku w tył i trzymać krótko za tą ***** frankiewicza

Żool

Brawo — matematyka, wzory, obliczenia – poziom dyskusji nieosiągalny na arenie krajowej, peło-popisowej.

matematyk

@ Żoll – O ile wiem, to Gliwicami od prawie lat 90 rządzi nieprzerwanie PO. I niech nikogo nie zmyli cierpka przyjaźń Frankiewicza z tą formacją

Żool

No dobra – ale co to matematyku ma do rzeczy? Twierdzę tylko, że mieszkańcy przedstawili rzeczowe argumenty o jakie trudno w sejmie albo w telewizorze.

Janusz

Nie wiadomo co młodzi, smarkaci inżynierkowie przedstawili. Do prasy powiedzieli że ponieważ jeden z wejściowych parametrów (przepływ) jest zawyżony 20% to koszt inwestycji jest zawyżony o 20% czyli ponad 3 mln PLN. To jest bzdura i każdy kto nie jest oszołomem wie o tym. Buty rozmiar 45 nie są droższe od butów rozmiar 38 o 20%. Zwykle są w tej samej cenie.
Jak cała reszta ich analiz jest takim samym oszołomstwem to tym panom już dziękujemy. Lepiej polegać na inżynierach którzy coś w życiu zaprojektowali i zrealizowali. A nie gołowąsom od projektowania na półkę.

nie_ma_sensu

@Janusz – tylko po co to w ogóle budować, choćby projekt był najpiękniejszy, a ci smarkaci się w czymś pomylili?

Janusz

Żeby nie podtapiało okolic operetki. Po tym jak zabudują się pola za Sikornikiem i retencja tego obszaru zmieni się z 90% na 10%.

nie_ma_sensu

Janusz, i tak wchodzi ustawa nakładająca podatek od utraconej retencji, więc co z tego, że będą chcieli ją zmniejszyć do 10%, skoro ktoś ich zmusi, żeby budowali inaczej. Póki te budynki nie stoją wszystko można zaprojektować lepiej. Co do okolic Operetki – były zalane, mimo, że rzeki nie wylały. Więc może faktycznie jest coś nie tak z retencją i kanalizacją w tym miejscu? Pomyślałeś o tym?

Janusz

Retencja 10% będzie wynikała z charakteru zabudowy. Może 10% to trochę przesadzam dramatyzując. Będzie to zależało od projektu. Ale nie pokłądałbym żadnych nadziei w naszą kochaną patodeweloperkę. Nie ma co liczyć że posadzą choćby jedno drzewo na swoich blokowiskach. Wystarczy spojrzeć na to osiedle na końcu Biegusa co się etapami właśnie kończy. Zabetonowali 90% terenu. Ogrodzili płotem i nawet chodniczka wzdłuż posesji nie zrobili. Maksymalizacja zysku. Wszyscy mogą im teraz za płotem poskakać. Okolice operetki by ły zalewane właśnie dlatego że potoki nie wylewały. Czyli woda szybko spływała do zbyt małego kolektora (gdzie się łączy Wójtowianka i Ostropka) i tam… Czytaj więcej »

Gliwiczanin

Brawo! Dziękujemy za rzetelne wyjaśnienia i obliczenia. Co na to Miasto Gliwice?

urzędas

Mieszkańcy się nie znajo! Ma być zbiornik! I będzie zbiornik! Bo tak!

ŚlepaWrona

Bo nasi urzędnicy mówio gwaro. Ale z Lubelskiego.

Zenek

Przywieść kilka cystern z przepracowanym olejem i zalac doly i wilka . Szacunek do ekologii widać na przykładzie W wy gdzie ścieki tys ton zanieczyszczają Bałtyk. A dwie krople oleju silnikowego na gruncie ulicznym jest srogo karany . Do d… Z taką ekologia

AndrzejD

Zawiadomienie do prokuratury to trzeba wysłać nie tylko w temacie tej zacnej inwestycji, ale 80% wszystkich inwestycji prowadzonych przez miasto i jego spółki przez ostatnie 25 lat rządów frankiewicza – z Halą Bankrut na czele.

Marx

na co czekasz? skoro masz dowody, to ich ukrywanie to przestepstwo

realista

Jakie obliczenia i przez kogo? Obecnie tytul profesorski w naszym kraiku dla mnie nic nie znaczy. Nadawali jak im pasowalo a nie za osiagniecia-swiadcza o tym przede wszystkim publikacje w renomowanych pismach specjalistycznych.

wilczek

Renomowane pismo specjalistyczne, o którym mówisz, ciekawe, jakie artykuły ono może zawierać? Jak zbudować największy możliwy zbiornik nie za swoje i żeby nikt się nie zorientował, że on jest niepotrzebny? Jak użyć argumentu o gatunkach inwazyjnych, żeby móc zlikwidować także gatunki rodzime występujące na danym terenie? Jak podsunąć radnym do podpisania inny projekt, a później go nagle zmienić, jak już jest zatwierdzony?

Janusz

Dokładnie. Taki to profesor jak z koziej dupy trąba. Powiedział że ponieważ jeden z wejściowych parametrów (przepływ) jest zawyżony 20% to koszt inwestycji jest zawyżony o 20% czyli ponad 3 mln PLN. To jest bzdura. Koszt inwestycji nie jest liniowo proporcjonalny to jednego parametru. To jakiś kretyn nie profesor.

nie_ma_sensu

@Janusz znowu o tym? Masz jakąś obsesję? Bo koszt inwestycji nie zawsze jest proporcjonalny do każdego z parametrów. Ok, wypowiedziałeś się. Zamiast pomóc w czymkolwiek, uzewnętrzniasz się na forum, wyzywasz wszystkich od oszołomów, a może sam masz coś nie tak ze sobą i bardzo chcesz, by ten zbiornik powstał na złość wszystkim?

Janusz

Tak misiaczku. Żeby powstał na złość oszołomom.
Milcząca większość chce i wyczekuje tego zbiornika jak dżdżownica dżdżu.

nie_ma_sensu

Ciekawe, gdzie jest ta milcząca większość, bo póki co sam tu piszesz.

Obserwujący

Miasto glajwice ma to w nosie.Są jak pisiory, tylko oni mają rację.

Janusz

Tylko że tutaj rządzą platfonsiarze dzbanie

Każdy chce zarobić

Przeskalowanie to cecha niemal każdej miejskiej inwestycji. Półinteligentny system sterowania ruchem, który upłynnia ruch, gdy się go wyłączy. Hala frankiewicza przeskalowana niebotycznie mimo opinii ekspertów z UE. Przeskalowane zawsze były wszelkie prace ‘konserwatorskie’ typu przetarcie szmatą lwów, czy pomalowanie na zielono faunów. O przeskalowaniu parkometrów ze „ślepymi ekranami” już nie ma co mówić. Życie pokazuje, że system monitoringu też jakby przeskalowany i gdyby te pieniądze przeznaczyć na rzeczywiste, widoczne na ulicach patrole a nie na ścianę monitorów efekt zapewne byłby lepszy. Gliwicka GWSP również nosiła wyższy syndrom przeskalowania. Jak widać nawet stadion miejski jest przeskalowany co najmniej o połowę. Choć… Czytaj więcej »

Janusz

Zgadzam się z Twoimi uwagami. Właściwie wszystkimi. Dorzuciłbym jeszcze “centrum przesiadkowe” na którym nie będzie się miał kto przesiadać bo likwidują pociągi z Gliwic (np pociąg “Górnik” który jeździł z Gliwic do Warszawy przez 50 lat, już nie jeździ z Gliwic, jeździ od dwóch lat z Bielska Białej). Natomiast zbiornik przeciwpowodziowy to troche inny rodzaj inwestycji niż modernizacje czy rekreacja. To instalacja bezpieczeństwa. Wyobraź sobie że by go zbudowali np na deszcz pięcioletni, a przyszedł by deszcz stuletni i by jednak zalało Nowy Świat. Młodzi inżynierowie byli by pierwsi w krytycznych analizach założeń do projektu i krzyku jak zmarnowano pieniądze… Czytaj więcej »

wilczek

Przy dalszej dewastacji środowiska przyrodniczego przez tych ludzi oczywiście można się spodziewać coraz częstszych anomalii pogodowych, ale jednak chyba lepiej zapobiegać dewastacji niż zrobić totalną rozwałkę, osuszanie i betonowanie tych pól oraz rzek, a żeby “nie zalało” – bo woda stamtąd nie będzie miała gdzie wsiąkać, spuści ją się do tego krateru (który może tego nie wytrzymać). I tak dziesięć razy, przy wszystkich rzekach, bo pan Frankiewicz i przyjaciele (w tym pan Oryszczak), chcą zarobić pieniądze dla siebie. Naprawdę chcesz, by oni mieli te pieniądze? Tacy ludzie? Skoro z nimi trzymasz, nie jesteś lepszy.

Janusz

Wierz mi że Frankiewicze i inne Opryszki to nie moja bajka. Dawno się na nich poznałem jak robili przekręty na centrach logistycznych.
Z tym że na SIkorniku pieniądze już poszły. MPZP jest już uchwalony, nie zmienisz tego. Teraz ludzie się obudzili? Jak już pozamiatane?

wilczek

@Janusz, no i co z tego, że poszły? Zawsze mogą pójść w drugą stronę, jak się komuś omsknie noga.

wilczek

@Janusz, co do MPZP – aktualny projekt zbiornika jest sprzeczny z MPZP, więc jest stawiany na mocy specustawy przeciwpowodziowej.

Janusz

Zbiornika nie ma w MPZP i to jest błąd. W MPZP teren jest szczelnie zabudowany (fabryki, centra logistyczne, blokowiska). I za parę lat będzie tam retencja na poziomie 10% a nie 90% tak jak teraz. I do takiej zabudowy miasto nie przewidziało zbiornika ani innej formy retencji. Albo powinni wymagać od inwestorów którzy się będą budowali na tym terenie retencji lokalnej (a nie wpisali do MPZP więc ci teraz przybiegną po dofinansowania/odszkodowania) albo musi miasto zrobić zbiornik żeby można było te tereny teraz zabudować (co się już zaczęło, dźwigi stoją, beton się leje).

nie_ma_sensu

Janusz, jak tam w takim miejscu planują zrobić retencję na poziomie 10% to już teraz powinni iść siedzieć za sam ten pomysł. Niby miasto jest zagrożone powodzią, a oni sobie osuszają bagna i się rozbudowują, powyżej terenu zalewowego, bo mogą i pewnie prezydent też jest zachwycony, bo wielki inwestor zainteresował się jego prowincjonalnym miasteczkiem. Wysoka retencja tam powinna pozostać, bo inaczej, mimo istnienia tego zbiornika będą problemy. Inżynierowie, których tak nienawidzisz zbadali ten projekt, więc zauważyli, że tak będzie. Myślisz, że ktoś by protestował, gdyby ten zbiornik w takiej formie faktycznie był potrzebny?

Janusz

Retencja 10% wynika z tego że teren będzie zabetonowany (dachy/chodniki). Z takich powierzchni woda spływa do rowów i do potoku. Spływ nie rozkłada się w czasie. Retencja terenów zielonych jest 90%. Czyli 90% wody opadowej wsiąka w ziemię i powoli spływa do potoków. To że taka retencja będzie wynika z uchwalonego MPZP

Z wieloletnich obserwacji

Żyję w tym mieście dopiero ponad pół wieku, ale pamiętam jedynie powodzie w rejonach Konarskiego, Zimnej Wody, Parku Chrobrego, Wrocławskiej. Plus jedna większa kałuża sprzed kilku lat na wlocie Ostropki kolo Operetki spowodowana niedbalstwem służb miejskich. Jak żyję nie pamiętam nawet najmniejszego podtopienia spowodowanego zestawem kałuż zwanym Doa, czy Ostropką. Ściemę tu widzę. I to wielką.

Janusz

To tak chyba średnio przytomnie mieszkasz ponad pół wieku, co?
Okolice nowego światu są regularnie zalewane. Tam dwa potoki Wójtowianka i Ostropka łączą się w kolektorze który idzie pod starym miastem do kłodnicy i w przypadku nawalnego deszczu nie ma przepustowości żeby odebrać spływ.
Tutaj masz zdjęcia z kilku ostatnich lat, jak poszperasz ostatnie ponad pół wieku znajdziesz dużo więcej XD:

dziennikzachodni.pl/dramat-w-gliwicach-miasto-zalane-zdjecia-wideo-mieszkancy-brodzili-po-kolana-w-wodzie/ga/10465270/zd/19656082

gliwice.wyborcza.pl/gliwice/1,95519,7946381,Trwa_szacowanie_strat_po_powodzi_w_Gliwicach.html

wilczek

Czytam artykuł, który zalinkowałeś i co widzę: “Żadnych szkód nie spowodowały natomiast małe potoki. Mimo intensywnych opadów deszczu, po raz pierwszy nie wylały. W efekcie takie placówki, jak Szpital Wielospecjalistyczny przy ul. Kościuszki czy Gliwicki Teatr Muzyczny przy Nowym Świecie, które zazwyczaj zalewała Ostropka, wyszły z powodzi bez szwanku. Przyczyniła się do tego zarówno budowa kanalizacji w tej części Gliwic, jak i stała obserwacja sytuacji w obliczu zagrożenia – usuwanie przez kilka dni śmieci, które płynęły potokiem i mogły zapchać kraty wlotowe.
UM Gliwice” :D Jaja sobie robisz, że bronisz budowy akurat tego zbiornika?

wilczek

@Janusz, następny kwiatek – “25 maja w siedzibie Centrum Ratownictwa Gliwice odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzenia Kryzysowego. Uczestnicy spotkania pod przewodnictwem prezydenta miasta dokonali wstępnej oceny przyczyn zagrożenia powodziowego w Gliwicach. Wśród nich wymieniono m.in. likwidację naturalnych polderów zalewowych Kłodnicy (zasypano zapadlisko w Gierałtowicach), skierowanie odwadniania autostrady A4 do Kłodnicy oraz podwyższenie wałów w Zabrzu-Makoszowach.” Czyli kto odpowiada za powodzie – biedna rzeczka czy jednak ludzkie przedsięwzięcia?

wilczek

@Janusz I jeszcze jedno cudo: “Jakie wnioski płyną z doświadczenia, które przyniosły ostatnie dni?
Konieczna będzie m.in. weryfikacja systemu kanalizacji deszczowej w podtapianych rejonach, gdyż większość zalań była wynikiem tzw. “cofki”, a nie wystąpieniem wód Kłodnicy.” Więc zupełnie inna narracja urzędu, a teraz nagle polder?

Janusz

Ale zdjęcia też obejrzałeś? Te zdjęcia o których UM pisze że “zabudowania wyszły bez szwanku”? No to fajnie, że UM tak ocenił że jak ludziom zalało piwnice i do połowy parter to “wyszli bez szwanku”. :-) :-) :-) Bo mieli jeszcze nos nad powierzchnią wody. Wniosek że potok nie wylał więc nie jest przyczyną problemu jest błędny, oznacza że koleś nie wie o czym pisze. Właśnie dlatego że potok nie wylał, nie było retencji (czyli zatrzymania/ wody na terenie opadu), i deszcz spłynął do kolektora. Który to kolektor nie ma wystarczającego przekroju do odebrania takiego spływu z deszczu nawalnego z… Czytaj więcej »

nie_ma_sensu

Widzę, że bardzo zgadzasz się z tym, żeby nie remontować kanalizacji deszczowej, tylko budować zbiornik. Oczywiście warto też zabudować całe pola i budować zbiornik. A ja nie chcę, by zabudowywać te pola, robić dobrze inwestorom i deweloperom, by mogli wszystko wokół zabudować, a ich deszczówka – oczywiście do zbiornika. A jak zbiornikowi się coś stanie – do niesprawnej kanalizacji w centrum, deszczówka plus syf zbierający się w zbiorniku.

Janusz

Widzisz nie chcesz zabudowywać pól ale nic ci do tego, bo nie są twoje. Jako mieszkaniec Gliwic miales prawo zglaszac uwagi do MPZP na etapie jego uchwalania. I tego nie zrobiłeś. Więc ten statek juz odpłynął.
Jak sobie wyobrażasz remont kanalizacji deszczowej tak żeby odebrała deszcz z zabudownych pól za Sikornikiem? Czyli kilkukrotnego powiekszenia kolektora ktory idzie pod starym miastem do Kłodnicy?

nie_ma_sensu

Janusz, a od kiedy urzędnicy miasta Gliwice chwalą się, że cokolwiek uchwalają lub budują? Skoro tylko udają, że kogokolwiek o tym informują? Niektórzy nawet sami nie wiedzą, co podpisują, bo Frankiewicz i Neumann zawsze musieli mieć rację, a jak nie mieli racji, patrz punkt pierwszy. Ich statek już odpłynął, bo to nie lata 90 ani PRL, żeby robić takie przekręty. Jak chcesz odpłynąć z nimi, wolna droga. Ale jak im coś nie będzie w Tobie pasować, to Cię wywłaszczą albo okłamią, tak interesują się ludźmi. Zalewanie Nowego Świata jest to kolejne ich kłamstwo i pretekst, by zbudować większy zbiornik i… Czytaj więcej »

rewizor

Powodem zalań z 2016 była niedrożność krat i zaniedbania przy ich czyszczeniu. Woda zeszła po ich wyrwaniu.
Tu dowody
http://avedruk.net/ostropka/relacje/rel04/slides/zdn02.html

Janusz

Bzdury o zapchanych kratkach i niedroznościach były powtarzane od wielu lat po każdym podtopieniu. Prawda jest taka jak widać na tych zdjęciach że do takiego przekroju kolektora po nawalnym deszczu woda opadowa z dwóch potoków się nie zmieści.
Poza tym po nawalnym deszczu potoki zawsze będą niosły gałęzie liście i trawę. i po to są te kraty, żeby śmieci zatrzymały się na kracie a nie zapchały kolektor.
Jak woda zostanie zatrzymana na jakiś czas na terenie opadu (retencja=zbiornik) to kolektor zdąży odebrać spływ. Jak nie, to będą podtopienia i cofki.

rewizor

tak, oczywiście, niedrożnośc nie była spowodowana zapchaną kratą. Po prostu wyrwali te kraty akurat kiedy Zygmunta Starego pływało, bo stwierdzili że czas je odmalować. Albo dać coś bardziej gustownego.

Obserwujący

No i okazało się,że urzędasy się pomyliły celowo, a techniczni liczyć nie umieją.Ktoś się pomylił w wyliczeniach,również finansowo….pewnie celowo.Te trzy milioniki to miała pewnie przytulić jakaś zaprzyjaźniona firemka?w ustawionym przetargu?Co nie urzędasy?
Kolejny raz wychodzi glajwickie byle jak.
Radni? radni klepną co im podsuną i tyle.Podobnie nojmann ma to w nosie.

Janusz

W wyliczeniach finansowych pomylił się ten młody inżynier. Koszt inwestycji nie jest liniowo proporcjonalny do jednego parametru w jego obliczeniach pt.: przepływ. To bzdura. To nie są buraki na targu.
Buty rozmiar 38 nie są 20% tańsze od takich samych butów rozmiar 45. Zwykle są w tej samej cenie. A koszty inwestycji to bardziej skomplikowana sprawa niż buty.

nie_ma_sensu

@Janusz liniowo proporcjonalna to jest twoja naiwność, że oni nie będą brali nic pod stołem i nie będą zawyżali kosztów. Urząd ma rację, musi być zbiornik! Więc Janusz będzie bronił zbiornika, gadał o teoretycznych kosztach, ale w praktyce będzie to inaczej wyglądać, więc ani Janusz, ani młody inżynier realnie nie wiedzą, ile to będzie kosztować. Za to ja wiem – będzie to kosztować życie pół tysiąca drzew i przymus oglądania tego leja po bombie przez kolejne pokolenia jako kuriozum i powód do wstydu.

Janusz

Dobra napiszę ci jak krowie na rowie po co ten zbiornik:

Zbiornik przeciwpowodziowy jak sama nazwa wskazuje ma chronić od podtapiania okolice operetki i nowego światu. Spływ potokami Wójtowianka i Ostropka wielokrotnie się powiększy w wyniku zabudowy pól za Sikornikiem (w MPZP są tam fabryki, centra logistyczne i blokowiska).
I tyle.

nie_ma_sensu

Janusz, to jak Ci napiszę jak krowie na rowie, że zbiornik jest przewymiarowany i ma liczne wady, tak samo wadliwe będą budowle, które powstaną wokół tego zbiornika, jeśli umożliwi im się spuszczanie deszczówki do zbiornika. Również wadliwe staną się trzy osiedla, jeśli pozbawi się je dostępu do dużych terenów rekreacyjnych. Jak Ci zależy na bylejakości, byle tylko zbiornik był, nieważne jaki, to ja nie mam więcej pytań .

Janusz

Nikt nie udowodnił że zbiornik jest przewymiarowany. Te analizy do gazety bez żadnej odpowiedzialności to oszołomstwo. Ci panowie nie mają żadnej odpowiedzialności. Inaczej niż projektant. Wyobraź sobie że zaprojektował by zbiornik na deszcz pięcioletni jak oni mówią a nie np na stuletni, a tu akurat pech Gliwice by podtopiło. To by dopiero był krzyk i te profesorki byłyby pierwsze w udowadnianiu błędu. Dla mnie zbłaźnili się ogłoszeniem kosztów z księżyca które niby miasto przepłaci. Co nasuwa podejrzenie że cała reszta ich analiz jest równie idiotyczna. “Zbiornik ma liczne wady”? Jak rozumiem wady społęczne/ekologiczne itd. Bo technicznych nikt nie wykazał. Takie… Czytaj więcej »

is

Nieliniowość nie zawsze oznacza słabszą zależność. Np zwiększenie średnicy kuli o 20% skutkuje wzrostem jej objętości (czyli ceny) aż o 72%. Zalecam większą ostrożność w ferowaniu wyroków. Nie wszystko można oprzeć na intuicji i sprowadzić do butów o rozmiarze 38. A tak przy okazji to jeden z tych “młodych inżynierów” jest profesorem Politechniki Śląskiej.

Janusz

Akurat to jest oczywiste dla każdego kto kiedykolwiek, cokolwiek kosztorysował/budżetował/planował.

A w przypadku inwestycji jest to naukowo opisane. Jeśli inwestycję sparametryzować i policzyć koszt przypadający na dowolny jednostkowy parametr okaże się, że taki koszt jednostkowy w przypadku inwestycji bardzo dużych jest mniejszy, a w przypadku inwestycji mniejszych jest większy. Jest to tak zwany “efekt skali”.
Wstyd że profesor politechniki śląskiej robi z siebie błazna takimi durnymi wypowiedziami.
Niestety marnie to świadczy o Politechnice Śląskiej że ma tak marnej jakości profesorów… Kolejny blamaż profesorski po tych sławetnych wynikach sekcji ryb z Wisły.

Imiu

“marnotrawienie środków publicznych nielegalnie – zapowiada Pasieka” – tak legalnie wyglądają w Polsce inwestycje/przetargi.

Nobody

Spoko niech zbudują mniejszy zbiornik, będzie więcej miejsca na nowe osiedla :)

wilczek

Nie będzie, bo według MPZP dla tego terenu zbiornik miałby się w całości znaleźć na terenach oznaczonych jako zielone. Nie bój się, tereny pod osiedla są bezpieczne i nikt na nich żadnych zbiorników nie planuje.

St. Gliwice

Tereny zalewowe mądrze zaprojektowane i zlokalizowane są niezbędne. To nie powinno podlegać dyskusji

4WD

I nie podlega. Ale gdy są niemądrze zaprojektowane i niemądrze zlokalizowane dyskusji podlega. We władzach miasta raczej przeważają ludzie, że tak powiem ogólnie rozgarnięci. I tyle. Nie są to żadni eksperci i zbyt często dają się robić w bambuko różnym firemkom, którym zależy na jak największym zakresie inwestycji. Tu aż na kilometr zalatuje takim właśnie naciąganiem inwestycji finansowanej z kieszeni podatnika. Dziwi was, że podatnicy, wśród których i ekspertów nie brakuje, czasem mówią “sprawdzam”? Jeżeli przekazujemy swój los, swoje dobro, swoje pieniądze komuś innemu (instytucji), to trzeba być pewnym tej osoby (instytucji). Jeżeli przekazujemy swój los, swoje dobro, swoje pieniądze… Czytaj więcej »

Ampuła

Każda inwestycja samorządowa większa od wyłatania dziury w moście czy przystrzyżenia szpaleru z ligustrów, jest zaszczuwana przez organy władzy PiSocjalistycznej. Bowiem tylko centralnie zaplanowane, narodowo ochrzczone i wrogów ojczyzny gnębiące budowy PiSocjalizmu mogą być wielkie. Gigantyzm i przeskalowanie mogą dotyczyć tylko wydatków z budżetu państwa. Największy na świecie samolot dostarczył z Chin najdroższe maseczki z używanego papieru toaletowego. Najdroższe na świecie respiratory mają drogę dostawy dłuższą niż odległość z Pcimia na Marsa itd.

wilczek

Jakie organy? Lecz się człowieku. Każda niekontrolowana władza wywala takie przewymiarowane koszmarki, bo są one duże i można się nimi pochwalić oraz ukryć za nimi liczne machloje. W czym klika Frankiewicza jest lepsza od PiSu? Co to w ogóle za straszenie, jak nie będzie przy władzy grupy Frankiewicza, przyjdzie PiS, i co wtedy się stanie? Nadejdzie brak konsultacji społecznych? Zostaną wycięte kolejne tereny zielone? Zaczną się dziać oszustwa, w tym wyłudzanie kasy państwowej i od Unii i kierowanie jej do własnej kieszeni? Oh wait… To już chyba jest.

Ampuła

Duże inwestycje samorządowe świadczą o zasobności miast, co daje im jednocześnie możliwość absorpcji pieniędzy z UE i wysoką zdolność kredytową. A kto nie musi błagać PiSocjalistów o pomoc, jałmużnę i wsparcie, ten jest im wrogiem. Sanacyjno-gierkowskie władze uznają, że najłatwiej rządzić krajem za pomocą instrumentu “walki z biedą i zacofaniem spowodowanym przez poprzedników”. Walka ta jest oczywiście pozorowana, polega właśnie na postępującym uzależnianiu jak najrozleglejszych połaci krajowej biedy od rządowego wsparcia. Biedne regiony są posłuszne smyczy i kagańcowi, dostarczają armatniego mięsa wyborczego i zachwalają bierne przeżuwanie państwowej karmy jako jedyną drogę ku dobrostanowi. Gdyby przez cały grudzień konie z Janowa… Czytaj więcej »

wilczek

@Ampuła, no rozumiem i nawet popieram Twój drugi post, jednakże w tym przypadku potwornie się mylisz. Wiszą mi wielkie i średnie pomysły samorządów, dopóki nie są szkodliwe dla środowiska naturalnego, ewentualnie dla cennych zabytków. Sprawa Wilczych Dołów i polderów na Słowackiego to nie jest żaden spisek PiSu. Po prostu w tym przypadku faktycznie dojdzie do wycięcia około 600 drzew i do regulacji potoku, w dalszej perspektywie do osuszania pól pod budynki oraz do spuszczania z nich deszczówki do tego zbiornika. Dodatkowo dojdzie do sytuacji, że dwa osiedla plus jedno w budowie mogą pozostać bez dostatecznej ilości terenów biologicznie czynnych w… Czytaj więcej »

Marx

Nie wiem kto ma racje ale wiem jedno – predzej czy pozniej przyjdzie powodz i wtedy sie przekonamy kto mial racje. Z checia przeczytam wtedy artykul przypominaajacy kto za czym gardlowal.
Podobna akcja byla z zapora w Czorsztynie, dopiero teraz wiadomo co i jak: http://www.odra.pl/pl/dokumenty/962582465.shtml

Janusz

Na temat tego jak wyznaczyć miarodajne natężenie deszczu nawalnego odbywają się konferencje naukowe, a tutaj młody inżynier-oszołom przedstawia swoje obliczenia jako jedyną słuszną prawdę objawioną. I opowiada bzdury że koszt inwestycji jest liniowo proporcjonalny do jednego parametru z jego obliczeń pt przepływ. Żenada i kompromitacja. Ciekawe co zaprojektował i co z tego co zaprojektował zostało zrealizowane.
Analizy na półkę może robić każdy, im głupsze tym lepsze.

nie_ma_sensu

@ Janusz, nie wiem, co on zaprojektował, ale fakt jest taki, że lepiej nie projektować nic niż tworzyć jakieś szkodliwe g***, z pełną świadomością, jak bardzo to będzie szkodliwe. Poza tym – “ten młody inżynier” nie czyta swoich własnych obliczeń tylko innego naukowca. Warto obejrzeć ten film, bo sam wychodzisz na oszołoma.

Janusz

Mieszkańcy podtapianych domów na dolnym Sikorniku i okolicach Nowego Światu mają inne zdanie na temat tego kto jest szkodnikiem

nie_ma_sensu

Ta, jasne, oczywiście. Może sami są szkodnikami, bo się osiedlili na terenie zalewowym, bo było tanio, do tego nadal wierzą w regulację rzek, myśląc, że może ich wtedy nic nie zaleje (ale zaleje tym bardziej). Ale bardziej Ty wyglądasz na szkodnika, bo dalej jesteś za realizacją wadliwych projektów, mimo, że wykazano ich wady. Hmm… przypadkowy Janusz z netu plus firemka dążąca do jak największego zysku versus Stowarzyszenie Hydrologów Polskich. Kto może mieć rację?

Janusz

Stowarzyszenie Hydrologów Polskich powinno się podać do dymisji po takich bzdurach jeśli to firmują. To kolejne stowarzyszenie nieuków które ostatnio wypłynęło. Kolejne po tych profesorach co to robiły sekcje śniętych ryb w Warszawie i ogłosiły że ryby nie zdechły z powodu zanieczyszczenia tylko się potopiły. XD

To że zbiornik jest konieczny nie wynika z tego, że ktoś się osiedlił (200 lat temu) na terenach zalewowych (ul. Zygmunta Starego XD) tylko z tego że w wyniku zabudowy pól za Sikornikiem spływ wody deszczowej do kanalizacji miejskiej wielokrotnie się powiększy. A kanalizacja ta nie jest zdolna przejąć tego spływu.

Janusz

To jest bzdura i oszołomstwo. Koszt inwestycji nie jest proporcjonalny do przepływu. Jeśli przepływ jest zawyżony 20% to nie można wyliczać na tej podstawie że koszt jest zawyzony 20% czyli 3 mln PLN. Buty rozmiar 38 nie są tańsze o 20% od butów rozmiar 45. Bardzo często są w tej samej cenie. A inwestycje to bardziej skomplikowane zagadnienie niż buty. Najpierw trzeba skorygować projekt na skorygowane dane, zrobić nową wycenę i wtedy porównać dwa kosztorysy i mówić o różnicy kosztów. A jeśli to jest bzdura to cała reszta analiz młodych inżynierów hydrologów też jest pod znakiem zapytania. Fajnie się takie… Czytaj więcej »

nie_ma_sensu

Tak, bardzo skomplikowane jest – jak zawyżyć koszty inwestycji i wyciągnąć kasę z Unii oraz przepuścić ją przez różnej maści pszyjaciuł do siebie z powrotem. Projekt ma być jak najtańszy.

nie_ma_sensu

Oczywiście najtańszy fizycznie i zrobiony po najmniejszej linii oporu, bo na papierze będą to miliony. Tak się zarabia.

Janusz

W sumie brak słów do tych “merytorycznych” argumentów oszołoma. Może tylko skomentuję, że nie ma czegos takiego jak “najmniejsza linia oporu”… Linia to linia, zaczyna się gdzieś w nieskończoności i biegnie gdzieś do nieskończoności.

nie_ma_sensu

Janusz, widzisz, z psychopatami jest tak, że jak ktoś się z nimi nie zgadza albo wykryje ich oszustwa, natychmiast zaczynają oskarżać drugą stronę o choroby psychiczne, albo o nieokreślone oszołomstwo. Podczas, gdy sami mają problem ze sobą. Ja nic nie insynuuję, ale… Twoje posty wyglądają co najmniej specyficznie. A to, że ci inżynierowie nie chcą żadnego zbiornika, też jest kłamstwem i manipulacją, bo chcą, ale nowocześniejszy i nie niszczący środowiska.

Janusz

Jakie ja niby oszustwo w swojej wypowiedzi zrobiłem? I kto je wykrył?
Na moje argumenty napisałeś odpowiedzi z zakresu teorii spiskowych że ktoś, gdzieś, komuś, coś tam….
Weź się ogarnij i napisz coś z sensem to podyskutujemy. A nie pierdzielisz jak potłuczony. Zbiornik to nie są buraki na targu które się na kilogramy liczy piniądze

Kolik

A pogonić to szemrane towarzystwo! Nic im nie pasuje. Potrafią tylko narzekać. Niech porozmawiają z mieszkańcami w blokach na końcu ul. Zygmunta Starego

Ostatni Sprawiedliwy

@Kolik. Mieszkańcy ul. Zygmunta Starego przypomną Ci, że do zalania terenu doszło bo wlot Ostropki do kanału przesłonięty jest kratą. Krata zapchana była skoszonymi trawami. Umknął Ci taki mały szczegół.

Kolik

Ale to nie trawa zalała garaże i piwnice ich domów.

wnerwiony

A wg Ciebie to ten potoczek na Sikorniku wezbrał do rozmiarów Odry i zalał tamte bloki?

Janusz

Zbiornik przeciwpowodziowy jak sama nazwa wskazuje ma chronić od podtapiania, ten konkretnie okolice operetki i nowego światu. Spływ potokami Wójtowianka i Ostropka wielokrotnie się powiększy w wyniku zabudowy pól za Sikornikiem (w MPZP są tam fabryki, centra logistyczne i blokowiska, to się zaczęło, dźwigi stoją, beton się leje).
Naturalna retencja terenów zielonych zniknie za kilka(naście?) lat, po zabetonowaniu tego terenu, woda zamiast zostawać w miejscu opadu spłynie do kolektora, który nie ma przepustowości żeby ją odebrać.

Bajki o złym pracowniku kanalizacji i zapchanej studzience królewny nie mają tutaj nic do rzeczy.

cienki_

Ma chronić, ale czy ochroni – jest to sprawa dyskusyjna. “Ma chronić”, żeby można było wywłaszczyć rolników specustawą przeciwpowodziową. A zabudowywanie pól betonem wiążące się z odprowadzaniem wody z terenów zabudowanych jest stwarzaniem kolejnego zagrożenia powodziowego.

Janusz

Zbiornik to jest konsekwencja zabudowy pól za Sikornikiem.To jest już uchwalone w MPZP i się rozpoczęło (patrz na końcu Biegusa).
Zbiornik to nie jest powód zabudowy pól za Sikornikiem tylko wynikająca z niej konieczność.

Pytanie

Jaki macie Państwo interes w tym aby uniemożliwiać wykonanie projektu, który jest zbawczy dla gliwiczan a nie dla was garstki oburzonych…No chyba ,nie chodzi o kumaki czy nietoperze? Proszę napisać prawdę?!

AndrzejD

@ Pytanie
…zachowanie terenów zielonych gdzie można pójść na spacer w pobliżu dużego osiedla ?
Ty jesteś taki ograniczony umysłowo genetycznie ? Czy to rzecz nabyta ?

Pytanie

ty będziesz chodzić na spacer a my będziemy brodzić po ulicach?!
Twoje niedoczekanie! A co do moich chorób, są chociaż bezobjawowe, zupełnie inne niż twoje ..

wilczek

@Pytanie, i tak będziesz brodził, jak dalej będą wszystko betonować i źle utrzymywać kanalizację deszczową. Ten zbiornik z interesami mieszkańców nie ma wiele wspólnego.

Josef

A kol. Pytanie ma wiele wspólnego z interesami UM.

Janusz

Kolejny oszołom -Josef- z zaburzeniami depresyjno maniakalnymi. Czyli “kto popiera budowę zbiornika przeciwpowodziowego ten jest opłacany z UM.”

nie_ma_sensu

Oj, Janusz, następne oskarżenia innej osoby o zaburzenia psychiczne, bo śmie nie chcieć tego zbiornika. Jest to kolejny dowód,że możesz być psychopatą, a psychopata zrobi wszystko dla zysku. Kto Cię opłaca? Albo też jesteś na tyle głupi i wierzysz w bajki urzędników o zagrożeniu powodzią dwustulecia?

Janusz

Każdego który zamiast dyskutować na argumenty opowiada o tajnym spisku miasta z firmą, lub rzuca oskarżenia o opłacaniu przez miasto, będę nazywał oszołomem.
Tak jak każdego inżynierka który liczy koszt 3mlnPLN na podstawie jednego parametru wyciągniętego z projektu.
Kolega zadał pytanie o co wam chodzi i zamiast mu odpisać grzecznie to lecą wyzwiska i pieprzenie o opłacanych wpisach z urzędu miejkiego. Widać straszne dzbany i buraki bronią wilczych dołów. Zdania sensownego nie potraficie wydusić.

Kolik

To ty jesteś ograniczony umysłowo. Dla twojich zachcianek spacerowych ma być zalewane miasto. Jak ci mało zieleni, to się w Bieszczady wyprowadz

wilczek

@Kolik, za późno, w Bieszczadach też rżną i betonują, a także śmiecą i wypuszczają syf w powietrze, tacy sami ludzie, jak ci tutaj chcący budować zbiornik i nową strefę oraz wyciąć wszystkie drzewa. A jak uważasz, że spacer i czyste powietrze są tylko zachcianką, to sam przestań wychodzić na spacery albo stań sobie przy kamienicach z piecami węglowymi i wdychaj przez cały dzień. W ogóle przestań jeść, bo przez ten zbiornik znikną pola, a rośliny uprawne są przecież niepotrzebne. Ps. Ten zbiornik nie zapobiegnie zalaniom Twojej piwnicy czy innej cennej posiadłości, jaką tam masz, jak dalej będą zabetonowywać miasto i… Czytaj więcej »

Janusz

No właśnie konieczność tego zbiornika wynika z zabetonowywania miasta. Konkretnie pól za SIkornikiem. Takie jest MPZP dla tego terenu. Retencja zniknie i woda deszczowa spłynie potokami do kolektora który nie ma przepustowości żeby ją odebrać.

Bajki o zapchanej studzience królewny i dobrym pracowniku kanalizacji który ją przepycha i ratuje Gliwice przed powodzią niestety nie są prawdziwe. To tylko bajki.

nie_ma_sensu

Bajki Janusza, że ten zbiornik jest potrzebny w obecnej formie, a betonowanie pól jest super i w ogóle nie należy przeciw temu protestować, najlepiej jeszcze pomóc deweloperowi i inwestorowi – cóż, też są tylko bajkami. O księciu i jego wiernym służącym grających razem w bilarda kieszonkowego.

Janusz

W jaki sposób chcesz protestować przeciw zabudowywaniu pól za Sikornikiem?
Przecież to już się zaczęło. Widziałeś jak idą roboty na osiedlach na końcu Biegusa?
TTeraz jest juz za późno. Zbiornik to jest konsekwencja MPZP a nie coś co pozwoli na zabudowę pól za Sikornikiem.

Ewa

Przed budową DTS jeże były zagrożone, tak twierdzili ich miłośnicy z Olsztyna

wilczek

@Ewa, wspaniała logika, jak jeden projekt kliki Frankiewicza okazał się choć trochę użyteczny, to wszystkie inne automatycznie takie będą. A siedliska zwierząt zawsze są pretekstem, żeby zablokować inwestycję jaśniepanu jednemu z drugim, nigdy, ale to nigdy nie jest tak, że te siedliska są potrzebne i przyrodniczo istotne.