Spór prawny między Magistratem a Wojewodą Śląskim. Chodzi o pensję Z. Frankiewicza


Spór o wysokość pensji Zygmunta Frankiewicza wszedł w kolejną fazę. Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek uznał uchwałę wprowadzającą podwyżkę pensji prezydenta Gliwic za niezgodną z prawem.

Uchwałę przegłosowali na grudniowej sesji Rady Miasta radni (20 głosów za i 5 wstrzymujących się radnych PiS). Na jej mocy prezydent ma otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 6200 złotych. Sprawa jednak nie jest oczywista. Przed paroma dniami wojewoda śląski wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności przyjętej uchwały.

– Organ nadzoru uznał, że Rada Miasta Gliwice w kształtowaniu składników wynagrodzenia nie ma nieograniczonych możliwości, lecz jest obowiązana stosować zasady określone przepisami ww. ustawy oraz przepisami rozporządzenia wydanego w wykonaniu tej ustawy – informuje Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego. – W związku z tym, Rada Miasta Gliwice przyznając Prezydentowi Miasta wynagrodzenie zasadnicze, jest obowiązana do jego ustalenia na poziomie wskazanym w rozporządzeniu – dodaje.


Wydane w ubiegłym roku rozporządzenie wprowadziło znaczącą obniżkę wynagrodzenia samorządowców (średnio o 20%) i oszacowało ją w widełkach pomiędzy 3800 – 5000 złotych.

– Dodatkowo trzeba podkreślić, iż nieprawidłowe określenie wysokości wynagrodzenia zasadniczego wpływa także na podstawę naliczenia dodatku specjalnego (w tym konkretnym przypadku 3 085 zł) oraz dodatku za wieloletnią pracę (czyli 20% wynagrodzenia zasadniczego, tj. 1240 zł ). Dlatego też organ nadzoru uznał, iż uchwała jest niezgodna z prawem – komentuje Kucharzewska.

Trwający spór to kolejny akt batalii wytoczonej przez Zygmunta Frankiewicza rządowemu projektowi. Przypomnijmy, rozporządzenie wprowadzono niedługo po aferze związanej z premiami dla ministrów w rządzie Beaty Szydło. Stąd też większość samorządowców uznała decyzję rządu za motywowaną politycznie.

– Prezes PiS próbuje ratować sondaże swojej partii, nie patrząc na to, jak szkodliwe może to być dla naszego państwa

– komentował w kwietniu 2018 roku w imieniu Związku Miast Polskich Zygmunt Frankiewicz (który jest prezesem ZMP).

W listopadzie ubiegłego roku gliwicka Rada Miasta wystąpiła z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności nowych przepisów z Konstytucją.

– Jedynym motywem działania Rady Ministrów były w tym zakresie pobudki o charakterze politycznym, niezwiązane z faktycznym interesem społecznym – napisano w uzasadnieniu uchwały. – Wprowadzone zmiany dotyczą stanowisk, które obarczone są ogromną odpowiedzialnością i wymagają od zajmujących je osób wysokich kwalifikacji. […] Z punktu widzenia jakości zarządzania jednostkami samorządu terytorialnego powyższe może prowadzić do obniżenia kwalifikacji osób zainteresowanych objęciem danej funkcji – przekonywali urzędnicy.

Na razie sprawa w Trybunale musi poczekać jeszcze na końcowe rozstrzygnięcie. Natomiast ostateczną decyzję w postępowaniu wszczętym przez wojewodę, mamy poznać do końca tego tygodnia.
(msz)