Sprawcy zaśmiecenia terenu grozi 500 zł grzywny, a właścicielowi działki? Trzy razy tyle. Takie prawo

Ktoś podrzucił odpady pozostawiając je wzdłuż brzegu Kłodnicy, ktoś inny musiał je posprzątać. Straży miejskiej nie udało się ustalić sprawcy zaśmiecenia, zwrócono się więc do zarządcy terenu, który musiał zająć się wskazanym problemem.

 
Trzeba przyznać, że PGW Wody Polskie RZGW w Gliwicach na poważnie podeszło do wniosku straży miejskiej. Sytuacja opisywana przez funkcjonariuszy miała miejsce 17 kwietnia, w rejonie ulicy Portowej, gdzie odkryto dużą ilość śmieci.

W takim przypadku najważniejsza jest próba ustalenia sprawcy wykroczenia – dokonywana jest analiza podrzuconych odpadów na miejscu celem odnalezienia szczegółów lub danych osobowych. Mowa tu o wykroczeniu z art. 145 Kodeksu wykroczeń, który głosi: „Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”, którego sprawca może spodziewać się wyciągnięcia konsekwencji przewidzianych prawem – poinformowała straż miejska.


W przypadku braku bezpośredniego wyjścia na sprawcę kolejnym krokiem jest doprowadzenie do uprzątnięcia terenu. W tym celu najważniejsze jest ustalenie właściciela zanieczyszczonej nieruchomości i przekazanie mu informacji o konieczności jego wysprzątania

– dodaje straż miejska.

W przytoczonej sytuacji właścicielem okazał się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach – Zarząd Zlewni w Gliwicach. Przedsiębiorstwo musiało zająć się uprzątnięciem brzegu rzeki. I uwaga – gdyby nie podjęło reakcji, grzywna jaką zostałoby ukarane byłaby trzykrotnie wyższa, niż w przypadku sprawcy zaśmiecenia.

Wraz ze zobowiązaniem do posprzątania przekazywane jest pouczenie, że w przypadku niedopełnienia obowiązku utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości podjęte zostaną czynności związane z wykroczeniem z art. 117 Kodeksu wykroczeń, którego §1 mówi „Kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości, nie wykonuje swoich obowiązków lub nie stosuje się do wskazań i nakazów wydanych przez właściwe organy w celu zabezpieczenia należytego stanu sanitarnego i zwalczania chorób zakaźnych, podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany – przekazuje straż miejska.

Gdy strażnicy ponownie kontrolowali teren na początku maja śmieci zostały już usunięte.

(żms)/SM Gliwice
fot. SM Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Gang PiSena

To obecna miłościwie nam panująca władza nie reformuje tego prawa ? Gdzie się podział najlepszy na świecie minister od reformy prawa ? Jakoś ostatnio w sejmie nie zabiera głosu a tylko kryje się po kątach w ostatnich poselskich ławach. Zamarł w nim rewolucyjny zapał czy może został poczęstowany ośmiorniczkami przez doradcę premiera Tuska pana Morawieckiego i to mu zaszkodziło i dlatego ostatnio taki małomówny ?

Gang PiSena 2

Tak samo z podwyższeniem taryfikatora za mandaty od lata tylko gadanie o tym a dalej maksymalny to 500zł

Życie

Gdyby zarządca terenu nie partycypował w kosztach, śmieci leżałyby dopóki przyroda by ich nie wchłonęła. Żyjemy w Gliwicach. Nikt by tutaj palcem nie kiwnął.

Obserwując

No wiadomo, kto nabałaganił.SUWEREN pisiowski ma wszystko w nosie,bierze przykład z komunistycznych bolszewików przy władzy.
Sprawcy wlepiłbym mandat w wysokości 200 tys.

prowizja

weź sobie kredyt bo wiecznie o tym piszesz 200tysiaków bank czeka