“Superstulatka” świętowała kolejne urodziny. 113-letnia gliwiczanka jest najstarszą osobą w Polsce

Jest najdłużej żyjącym obywatelem Polski i mieszka w Gliwicach – mowa o pani Tekli Juniewicz z Gliwic, która wczoraj obchodziła… 113 urodziny. Tylko 3 lata dzieli ją od najstarszej obywatelki świata, którą jest 116-letnia Japonka.

– Czuję się świetnie – zapewniała szacowna solenizantka wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka, który odwiedził ją z urodzinowymi życzeniami. Na jej ręce przekazał także list od Premiera Mateusza Morawieckiego.

– Za Panią ponad wiek polskiej historii i piękna życiowa droga związana z dziejami naszej Ojczyzny. Takie życie to skarbnica wiedzy dla kolejnych pokoleń Polaków. Cieszę się, że wciąż pozostaje Pani w dobrym zdrowiu i dzieli się Pani swym doświadczeniem, które jest dla nas drogocennym dziedzictwem – podkreślał Premier.

Pani Tekla rzeczywiście tryskała dobrym humorem i sypała żartobliwymi uwagami oraz wspominkami. – Jak byłam młoda, to miałam duże powodzenie. Wszystko załatwiłam, nawet trudne sprawy – opowiadała z apetytem pałaszując kawałek truskawkowego tortu. Elegancko ubrana siedziała wśród gości, przysłuchując się z uwagą rozmowom. – Babcia jest niesamowita. I nadal bardzo żywotna – opowiada jej wnuczka, Anna Stachowska.

– Niedawno zdarzyła się taka historia, która pokazuje, jak babcia potrafi zaskoczyć . Śpię z nią, żeby czuwać przy niej i być pod ręką w razie potrzeby. W środku nocy obudził mnie kot. Patrzę – babci nie ma. Zrywam się przerażona i pędzę do przedpokoju z duszą na ramieniu. A ona siedzi na półce i mówi, że nie da rady jednak sama dojść do toalety. Jakim cudem zdołała przejść przeze mnie niepostrzeżenie i wyjść z łóżka nie budząc mnie? – zastanawiała się pani Ania.

– Babcia na wszystko zwraca uwagę i nadal ma swoje zdanie. Jak ubiorę czerwoną koszulkę, to potrafi mi powiedzieć, że jej jest do twarzy w takim kolorze, ale nie mnie. Nie lubi, jak panowie chodzą w czerwonych czy różowych koszulach – śmieje się wnuk, Adam Stachowski.

Rodzeństwo, Anna i Adam, opiekują się pani Teklą na co dzień z ogromną troskliwością. Jej stałym towarzyszem od zeszłego roku jest także czarny kot, Gustaw.

– Miała być Malwina, ale dopiero weterynarz uświadomił mi, że to kot, nie kotka. Gustaw jest prezentem dla babci na jej 112 urodziny. Gdy zachorowała i musiała leżeć w łóżku kociak leżał na jej piersi cały czas. Babcia go głaskała, a kiedy już nie miała siły, zwierzak sadowił się w jej nogach – wspomina pani Anna.

Z kolei wnuk 113-latki opowiada, iż pani Tekla nadal bardzo lubi oglądać telewizję, zwłaszcza przysłuchiwać się wiadomościom i programom publicystycznym.

Potrafi nawet rzucić celną ripostę dyskutującym na szklanym ekranie politykom

– zauważa pan Adam.

113- latka urodziła się w Krupsku, niedaleko Lwowa. Po ślubie opiekowała się dziećmi (dwiema córkami) oraz prowadziła dom. Mąż pani Tekli, starszy o 20 lat, był w kadrze zarządzającej kopalnią w Borysławiu. Dlatego też systematycznie odwiedzała Warszawę. – Babcia jeździła na defilady z Piłsudskim – opowiada jej wnuk, Adam Stachowski.

Pani Tekla Juniewicz jest nie tylko najstarszą mieszkanką Polski, ale jest też siódmą w Europie i dwudziestą pierwszą na świecie wśród najdłużej żyjących.

(żms)/UW Katowice
fot. UW Katowice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
też kresowianka
też kresowianka

Duuużo dobrego Szanowna Pani Teklo!!!

Bonowentura
Bonowentura

Dużo zdrowia serdecznie życzę.

Imię
Imię

Wszystkiego najlepszego pani Teklo! Czy na zdjęciach możemy dostrzec pana wojewodę Siemińskiego (dawniej Wieczorka)?

zyz
zyz

To wojewoda Siemiorek.

SG4604
SG4604

Wieczorka bym do domu nie wpuścił. Jeszcze by coś wyniósł, bo “mu się należało”.

Imiu
Imiu

ZUS jest zły.
Zdrowia! Pani Teklo.

Dziadek Rainhold
Dziadek Rainhold

Richtig gryfno frela

Karolina
Karolina

Dużo zdrówka

''
''

Tyle przeżyła w tak beznadziejnym mieście ? niemożliwe