Za to wykroczenie grozi mandat. Kary chyba skutkują, bo liczba interwencji w Gliwicach maleje


Ciepłe dni spowodowały, że mieszkańcy chętniej spędzają czas na powietrzu. Niektórzy decydują się przy tym spożywać alkohol. Jeśli nie robią tego w miejscu wyznaczonym, narażają się na mandat.

W każdej dzielnicy można znaleźć taką lokalizację – park, skwer czy okolicę sklepu monopolowego – gdzie amatorzy napojów alkoholowych spożywają je niezgodnie z obowiązującym prawem, a więc w miejscu publicznym. Tam najczęściej interweniuje straż miejska.

Największa ilość zgłoszeń dotyczących tego wykroczenia następuje w okresie wysokich temperatur, w sezonie wiosennym i letnim, od kwietnia do września.

W Gliwicach od początku miesiąca, w ciągu 13 dni strażnicy interweniowali 166 razy. W 20 przypadkach osobę upojoną trzeba było odwieźć do Izby Wytrzeźwień. Ogółem, tylko w tym roku funkcjonariusze blisko 500 razy zajmowali się problemem publicznego picia procentowych trunków, wystawiono 163 mandaty, a 154 osoby musiały spędzić noc “na Izbie”.


Na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczba interwencji podejmowanych w Gliwicach znacznie spadła, z 5,6 tysiąca (wystawiono 844 mandaty) do 3,6 tysiąca (wystawiono 850 mandatów).

Zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych wynika z przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Za tego rodzaju wykroczenie może zostać nałożona grzywna o wysokości do 100 zł.

(żms)