Za to wykroczenie grozi mandat. Kary chyba skutkują, bo liczba interwencji w Gliwicach maleje

Ciepłe dni spowodowały, że mieszkańcy chętniej spędzają czas na powietrzu. Niektórzy decydują się przy tym spożywać alkohol. Jeśli nie robią tego w miejscu wyznaczonym, narażają się na mandat.

W każdej dzielnicy można znaleźć taką lokalizację – park, skwer czy okolicę sklepu monopolowego – gdzie amatorzy napojów alkoholowych spożywają je niezgodnie z obowiązującym prawem, a więc w miejscu publicznym. Tam najczęściej interweniuje straż miejska.

Największa ilość zgłoszeń dotyczących tego wykroczenia następuje w okresie wysokich temperatur, w sezonie wiosennym i letnim, od kwietnia do września.

W Gliwicach od początku miesiąca, w ciągu 13 dni strażnicy interweniowali 166 razy. W 20 przypadkach osobę upojoną trzeba było odwieźć do Izby Wytrzeźwień. Ogółem, tylko w tym roku funkcjonariusze blisko 500 razy zajmowali się problemem publicznego picia procentowych trunków, wystawiono 163 mandaty, a 154 osoby musiały spędzić noc “na Izbie”.

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczba interwencji podejmowanych w Gliwicach znacznie spadła, z 5,6 tysiąca (wystawiono 844 mandaty) do 3,6 tysiąca (wystawiono 850 mandatów).

Zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych wynika z przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Za tego rodzaju wykroczenie może zostać nałożona grzywna o wysokości do 100 zł.

(żms)

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Michal
Michal

Niech mi ktos madry powie, jaka jest roznica pomiedzy siedzeniem przy stoliku jakies knajpy na rynku I saczeniem piwa od siedzenia na miejsckiej lawce 1.5m dalej I rowniez saczeniem piwka?

Pijaczek
Pijaczek

Cena,jakies 5 zl roznicy

Nałóg
Nałóg

Brawo . Cenne spostrzeżenie .

ja234
ja234

Knajpa to właśnie miejsce wydzielone do picia piwka.Natomiast miejscem nie wydzielonym jest np. ławka miejska.

Michal
Michal

To ja rozumem, ale czym sie to rozni? Dzieci nie widza ze dorosli pija alcohol?

ja234
ja234

Nie różni się to praktycznie niczym.Chyba chodzi o przestrzeganie ustawy o wychowywaniu w trzeźwości, picie w knajpie jest legalne, natomiast picie pod chmurką to deprawowanie i zachęcanie innych do picia.
Dzieci widzą i później też sięgają po alkohol.

Michal
Michal

No wlasnie, wiec teraz odpowiedz mi na moje wczesniejsze pytanie, czym sie rozni jedno od drugiego skoro zarowno jadna jak I druga lokalizacja jest tak samo dobrze widoczna. to jest absurd I hipokryzja

bociek
bociek

A gdzie szczasz, kiedy pijesz na ławce? Poza tym, jak ktoś będzie spał lub się awanturował po “piwku” w knajpie to wyleci. Trzeba się jakoś zachowywać.
Gdyby pozwolić piwkować w każdym miejscu, to strach byłoby chodzić po mięscie. Na ławkach spaliby nawaleni, a wokół byłoby wszystko obszczane a a podchmieleni zaczepialiby przechodniów.
Żeby było jak w Europie, gdzie można pić w parku na ławce, to społeczeństwo musi do tego dorosnąć. Bo w Polsce większość pije na umór, do utraty kontroli albo nieprzytomnośći. Dlatego trzeba rozwijać izby wytrzeźwień, pilnować i zakazywać. Może za 200 lat się ucywilizuje.

brzezin
brzezin

jak pije w parku to muszę od razu szczać ? abo kimać ? weż sie pi****ij przez takich ludzi jest jak jest

śledź
śledź

Pijący w lokalu/ogródku, to kulturalny klient, świadomy tego po co i do czego służą bary, restauracje, itp. Pijący obok na ławce, czy na murku, to najczęściej prostak, sknera, albo żul z perspektywą na menela. Nie rozumie zasad współżycia społecznego i nagminnie je łamie w imię tzw. “osobistej wolności”, która w istocie jest anarchią i pospolitym chamstwem. Takich koneserów często widuję w autobusach, na ławkach w alejkach i przy śmietnikach. Po ich degustacjach zawsze pozostaje zapluty chodnik, pełno petów i opróżnione butelki, często potłuczone.
Ot i cała różnica.

MIchal
MIchal

Nie myl normanych ludzi z zulami i inna patologia.

Wacław
Wacław

Każdy żul myśli o sobie, że jest normalny.

Maciek
Maciek

Siedzenie przy stoliku jest to miejsce wyznaczony czesto odgrodzone. To taka różnica

ja
ja

a co to saczenie piwka?

Rychu z" łafki"
Rychu z" łafki"

Fotka menela o ponadprzeciętnym jak na tę grupę IQ jest raczej bezzasadna. Ten “człowiek” podający się w zależności od sytuacji za zredukowanego nauczyciela lub katechetę pije od rana do wieczora.Kiedy i gdzie się da. Ściągalnośc mandatów zerowa. Więc niczego jak pogaduszek SM nie prowadzi.

la la poland
la la poland

Podobno w Gliwicach są bulwary nad rzeką tak jak w Warszawie. W Warszawie na bulwarach można spożywać napoje alkoholowe. Czy w Gliwicach też można, czy panuje tu komunistyczny zamordyzm i zakaz korzystania z wolności danej przez Boga?

Urko
Urko

Podobno . Ale my się na “stolycy” wzorować nie będziemy. I nie chodzi tu o Boga i komunizm .
Styl taki

la la poland
la la poland

@Urko, ja234. To jest bardzo dziwne, że władze miasta postawiły na dynamiczny rozwój sklepów z alkoholem, a spożywanie ograniczają do nielicznych i bardzo nieatrakcyjnych ogródków przy bardzo średnich knajpach. Po co nam wnerwy (następny ma być na Zwycięstwa i już wróżę nowy wielki sukces), po co parki i bulwary nad wyjątkowo uroczą rzeką, jeżeli nie można się w tych okolicznościach przyrody kulturalnie napić?

Piwonia
Piwonia

Za komunizmu, którego w Polsce nigdy nie było, nie było ustawy zakazującej picia w miejscu publicznym. Piło się wszędzie.

la la poland
la la poland

@ Piwonia masz wyraźny problem z logicznym myśleniem.
Żeby się wypowiadać, warto coś wiedzieć. O wychowaniu w trzeźwości w PRL-u:
http://paragrafwkieliszku.pl/historia-wychowania-w-trzezwosci/

lenid
lenid

i tu nie masz racji odwołanie w sądzie okręgowym mandat 100 pl + koszty wszystkich odwołań wyrok z kodeksu prawa coś o Parku choć to był Las z 1959 roku czyli Bierut żyje Pozdrawiam:)

ja234
ja234

W glajwicach nie ma żadnych bulwarów, co najwyżej na wizualizacjach.
W glajwicach nie można bo to wioseczka na wstecznym, “prowincja” jak to się mówi w warszafffffce.
Natomiast warszafffffka to stolica, nie jest zacofana tak jak glajwice.

Ranny Ptaszek
Ranny Ptaszek

Idiotyzm. Nie można się kulturalnie napić piwa na ławeczce w pięknych okolicznościach przyrody. Tak ja napisał przedmówca – zamordyzm i komuna !

Piwonia
Piwonia

W zamyśle chodziło o to żeby nie chlać na ławkach obok przedszkola, ale Polaki jak zwykle chcą być dwa kroki do przodu i wyszedł taki babol

Edgar
Edgar

Sami liberałowie, nie przeszkadza im bo wolność bo takie tam dyrdymały proponuje spacer w niedziele po alei Śikornik gdzie popołudniu obszczani panowie zaczepiając przechodniów.
taki cytat “Pić to trza umić”

W pogoni za octem
W pogoni za octem

Zajmijcie się patologią w parku na toszeckiej. Tam to jest zgroza w bialy dzień.

Blee
Blee

Oraz lokalnymi alkoholikami spod stadionu ŁTS w Łabędach

bynio
bynio

Władza musi się jakoś pokazać, że w ogóle działa. Najprościej tyranizować biednych, słabych i chorych. Mandaty najczęściej są dla babć sprzedających kwiatki, marchewkę itp. W razie rzeczywistego zagrożenia służby wolą s….dalać

TRW
TRW

Ławki na Dunikowskiego wieczorem wiecznie oblegane, krzaki obszczane, smród moczu, picie do późnych godzin nocnych nie otworzysz okna bo ku… i ch…. nasłuchasz się więcej niż na stadionie. Dlatego w 100% popieram zakaz picia w miejscu publicznym i nie ma tutaj różnicy czy ktoś pije kulturalnie jedno piwko czy chla wóde litrami.

Anita
Anita

“Na przestrzeni ostatnich dwóch lat liczba interwencji podejmowanych w Gliwicach znacznie spadła, z 5,6 tysiąca (wystawiono 844 mandaty) do 3,6 tysiąca (wystawiono 850 mandatów).”
Liczba interwencji spadła, a mandatów więcej?

Ampuła
Ampuła

Alkohol spożyty w odpowiedniej ilości powoduje spowolnienie ruchów, aż do całkowitego ich ustania.
Dlatego kto spożywa alkohol na wonerfie przy Siemiczorka i w konsekwencji osiąga stan:
a) osiadłej zadumy znieruchomiałej, z głową ujętą oburącz dłońmi i nieregularnymi ruchami tułowia
b) odzwierzęco ewolucyjnego błądzenia, realizowanego na czworakach w kierunkach losowych
c) zalegania nasiedziskowego, z ruchomością ograniczoną do reakcji na wydarzenia senne
d) zalegania podsiedziskowego, w pełni zeroruchowego z jednoczesną nadczynnością zwieraczy
ten nie podlega ściganiu, ponieważ realizuje ideę fix wonerfu.

Kompetentny
Kompetentny

Dlaczego autor artykułu szerzy mity i kłamstwa? Ustawa o wychowaniu w trzeźwości w żadnym miejscu nie nawiązuje do miejsca publicznego bo definicja owego nie istnieję natomiast obowiązuje zakaz picia alkoholu w parkach, placach zabaw, ulicach, środkach komunikacji publicznej, szkołach i miejscach pracy.
Do tego każda gmina może wyznaczyć miejsca w których nie można pić alkoholu.

greg
greg

Straz miejska jesli musi wyrobic normy mandatow to podjeżdza pod jakikolwiek monopolowy lub na skwer i w pobliżu sypie mandaty bezdomnym i lumpom ..którzy je chetnie przyjmuja bo i tak nie płacą a za to straznicy traktują ich “bardziej Ludzko”…i wszystko gra..a media pisza o mniejszej ilosci mandatów, wiekszej skuteczniosci strazy miejskiej ,.,..a to wszystko fikcja i układziki…STRAZE MIEJSKIE TO PATOLOGIA DO LIKWIDACJI..

lalstryczko
lalstryczko

Przekonuje mnie to zdjęcie. Słuszna interwencja zmotoryzowanego oddziału straży miejskiej. Groźny bezdomny oprych bez szans w konfrontacji z młodymi byczkami w oślepiających zbrojach z ceraty. Deptak i droga rowerowa w jednym, co prawda dziwnie faluje, ma dziwny kolor, kruszy się i nikt nawet nie podejmuje próby posprzątania, ale grunt, że straż czuwa silna, zwarta i gotowa. I jak trzeba pochwycić groźnego sprintera w zimowej odzieży przy temp. +25 to wszędzie wjedzie, żeby nie nadużyć służbowego obuwia. Brawo chłopaki!

Maciek
Maciek

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi mówi o spożywaniu alkoholu w miejscach zabronionych np : parki, skwery, podwórka itd. Art 43′ ust 1. 100 zł. NIE MA TAM NIC O MIEJCACH PUBLICZNYCH. Panie redaktorze bubel na drugi raz lepiej się przygotować, A nie bzdury pisać. Za spożywanie w miejscu publicznym jest mandat za wybryk nieobyczajny Art 140 KW .

Kris
Kris

Nowelizacja Ustawy z dn. 10.01.2018 r
w art. 14:
a) ust. 2a otrzymuje brzmienie:
„2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych
do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.”,

Jarosław K.
Jarosław K.

Jakoś w Czechach nikomu to nie przeszkadza.
Koło sklepu na ławeczce, w sklepie, parku, gdziekolwiek można wypić piwo. Czasami smakosze są też mocniej zawiani.
U nas to przestępcy. Łapać, karać!!
Chory kraj.

czestochowska
czestochowska

na Częstochowskiej przy sklepie Piotruś caly czas stoją żule trzymają w kieszeni piwo a straż miejska to chyba jakieś piz…y bo nie widzi, nie słyszy, nie interweniuje bo po co ?