Zaczęły się upały i znowu to samo – pies zamknięty w samochodzie. Na szczęście przechodnie wezwali straż

fot. archiwum

Kilka dni temu, w samochodzie zaparkowanym na ulicy Ziemięcickiej kierowca pozostawił psa. Auto początkowo stało w cieniu, mężczyzna nie przewidział jednak, że z czasem zacienione wcześniej miejsce znajdzie się w pełnym słońcu.

Dzięki rekcji Strażników Miejskich sytuacja zakończyła się szczęśliwie.

Ładna pogoda spowodowała, że coraz chętniej wybieramy się na bliskie i dalekie przejażdżki samochodowe. Podczas podróży towarzyszą nam nieraz dzieci oraz zwierzęta. Pamiętajmy o nich!


Zamknięty samochód, wystawiony na działania promieniowania słonecznego może nagrzać się do temperatury 90 stopni Celsjusza. Pozostanie tylko na kilka minut w zamkniętym samochodzie może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w organizmie człowieka.

Odwodnienie, przegrzanie, udar to tylko z kilku przykładów skutków przebywania w zamkniętym pojeździe. Uchylenie szyb, czy miska z wodą dla psa na niewiele się zda

– przypomina Straż Miejska. Podobnie jak w poprzednich latach funkcjonariusze Straży Miejskiej w Gliwicach, w okresie podwyższonych temperatur, będą prowadzić regularne kontrole mające na celu sprawdzenie czy w pojazdach nie pozostawiono osób lub zwierząt.