Bardzo trudne warunki drogowe, wiele zdarzeń. Potrącony pieszy, na DK88 dwa samochody w rowie…

Na drogach panują trudne warunki. Tylko w ciągu kilku godzin we wtorek gliwicka policja odnotowała aż 19 zdarzeń. Około godziny 7:30 kierowca osobówki nie zauważył na przykład pieszego, zaś o godzinie 10:00 jadąca DK 88 ciężarówka, poruszając się za szybko, wpadła do rowu.

Policja apeluje do kierowców i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności.

Na naszych drogach utrzymują się trudne warunki, w wyniku czego przy ul. Toszeckiej doszło dziś rano do potrącenia osoby przechodzącej na oznakowanym przejściu dla pieszych. Poszkodowany trafił do szpitala.

Z kolei na DK 88, w odległości około 400 metrów od zjazdu na autostradę A1, kierowca ciężarówki zdecydował się wyprzedzić samochód osobowy marki Renault. Podczas tego manewru jego pojazdem zarzuciło.

Prawa fizyki były bezwzględne: ciężki samochód zjechał do rowu, uszkadzając po drodze prawidłowo jadącego scenica. Oba auta wylądowały na poboczu.

Policja wyjaśnia przyczyny oraz okoliczności wszystkich zdarzeń.

Padający śnieg, niska temperatura, pojawiające się miejscami oblodzenia powodują, że warunki na drogach mogą się gwałtownie zmienić. Kierowcy powinni więc pamiętać, że niezależnie od warunków drogowych i drogowców, to od ich decyzji zależy, czy bezpiecznie dojadą do celu.

(żms)/KMP Gliwice
fot. sierż. szt. Marcin Rydel

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
...
...

Zdolność do nieprzyswajania wiedzy oczywistej, widzianej własnymi oczami, potrafi być zdumiewająca…

Docent
Docent

Tradycyjnie trudne warunki na chodnikach nie są tu ważne. Właśnie widziałem ekipę miejską z szuflami. Coś tam ledwo odgarnęli z wejść na zebry, ale między wysepkami brei nie tknęli. Jak się zacznie topić, to jak zwykle zebry będą zalane po kostki. Mogę się założyć, że ci robotnicy też mają dąsy na podwyżkę dla pracowników sądów i prokuratur. Miasto wysokich technologii i niskich standardów.

Adver
Adver

A ja myślałem że dziś jest wtorek, nie środa. Ale ktoś na poślizg w redakcji

Jest faja
Jest faja

“kierowca osobówki nie zauważył na przykład pieszego”
A może to pieszy nie zauważył samochodu i wlazł pod koła?

Jest Fene
Jest Fene

A może sopel lodu spadł mi na cymbał pusto brzmiący? Uczeni o nim mówią “głowa”.

ja234
ja234

Przy takiej pogodzie auteczkowcy powinni zostawić swoje kochane auteczko na parkingu pod domem.Ale nie,odśnieżają, drapią szyby, po to by przejechać te np. 3 km do pracki. A jak wyjdzie taki z pracki to znowu, odśnieżanie, drapanie szyb.Kompletny bezsens.Jak widzę, jak taki czesiek gazuje na lodzie żeby ruszyć ślizgające się kółka swojego auteczka to mnie śmiech ogarnia.Terkocze mu ten silniczek i nic ślizga się bokiem.

Fene
Fene

Ja jechałam 2 km do “pracki” bo kiedy ostatnio zechciałam skorzystać z komunikacji miejskiej, okazało się, że autobus w ogóle nie przyjechał…

Buła
Buła

2 kilo to nie wyrok, można pieszo, bo zdrowo i tylko podziwiać piękno miasta. Ale pewnie chciałaś dojechać “na styk”, jak auteczkiem, a tu autobus odjechał sprzed nosa. Dlatego warto płacić za auteczko, za ubezpieczenia i naprawy, żeby sobie stało i rdzewiało przez 99% doby.

Fene
Fene

Zdrowo?… Na Śląsku?… W środku miasta, zimą?… No, gratuluję optymizmu. Autobus mi nie odjechał przed nosa, chyba, że przyjechał 10 minut za wcześnie. To ironia, oczywiście. Gdyby przyjechał o czasie, byłabym w pracy 15 minut przed czasem. Ale byłam pół godzinie po czasie. Poza tym, w naszym “pięknym” mieście, chodzenie samej o piątej nad ranem, po ciemnych ulicach nie jest ani przyjemne, ani bezpieczne.
Buła – tak poza tym, zabryzgałeś się własnym jadem z paszczęki :) Wytrzyj się synek, bo ktoś cię jeszcze pomyli z odmóżdżonym zombie ;)

Buła
Buła

Prosty rachunek: 2 km pieszo w prawie 50 minut? Chyba pełzłaś. I kogo ty się bałaś o 5 rano? Śmieciarzy? Innych spieszących do pracy? A kto się zabryzgał pełznąc blisko godzinę po uroczych gliwickich chodnikach, to aż nadto oczywiste. :-)

TAK TAK TAK
TAK TAK TAK

Maska antysmogowa dla ciebie laska. Taki wynalazek znany nielicznym kierowcom, którym się wydaje, że w aucie mają powietrze jak w palmiarni. I ból głowy jak nóg po przejściu 2 kilometrów. O zapachu spoconego ciała i odzieży nie wspominając. Auteczkiem zdrowiej i taniej! Dla wygody bądźmy głupi!!!

Imię
Imię

Zabierasz głos z punktu widzenia osoby, której nie dotyczy ani kwestia jeżdżenia autem ani kwestia pracy?

Jest faja
Jest faja

Zapewne zabiera głos z punktu widzenia przygłupa, innego punktu widzenia nie zna

xcv
xcv

się zarabia to się ma :) :) :)