Będzie zwężenie ul. Mikołowskiej i Dworcowej? Miasto ma pomysł, by powstał tu parking i droga rowerowa

Niewykluczone, że już niedługo na ul. Dworcowej i Mikołowskiej kierowcy będą mieli do dyspozycji o jeden pas ruchu mniej. Miasto analizuje możliwość budowy nowych miejsc postojowych i ciągu pieszo-rowerowego.

To pomysł, o którym urzędnicy do tej pory nie komunikowali, ale pytania o takie rozwiązanie pojawiły się w badaniu opinii mieszkańców prowadzonym na zlecenie miasta przez IBS.

Układ drogowy miasta jest stale analizowany i poszukiwane są możliwości jego usprawnień. Jedną z takich analizowanych możliwości jest wyłączenie z ruchu jednego z pasów w ciągu ulic Dworcowej i Mikołowskiej z przeznaczeniem go na miejsca postojowe oraz utworzenie ciągu pieszo rowerowego w ramach całej szerokości chodników – potwierdza Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic.


Jak zastrzega magistrat, pomysł jest na wczesnym etapie koncepcyjnym i na razie trudno mówić o jego dokładnej formie i zakresie.

– Zmiana ta jest jednym z elementów branych pod uwagę w ramach zapowiadanej w trakcie kampanii wyborczej koncepcji uspokajania ruchu w centrum miasta (po wyprowadzeniu DK78 na obwodnicę) oraz ograniczania ruchu na uliczkach starówki – mówi Oryszczak.

dworcowa

Urzędnicy zakładają, że częściowe przekierowanie ruchu na obwodnicę stworzy możliwość zwężenia obecnie trzypasmowej jezdni, na której kierowcy nagminnie przekraczają dozwolone 50km/h. Można przypuszczać, że stworzenie nowych miejsc postojowych ma być też remedium na zamykanie uliczek starego miasta, czego konsekwencją jest mniejsza liczba miejsc parkingowych w centrum. W kampanii wyborczej prezydent Adam Neumann mówił o możliwości budowy parkingów wielopoziomowych. Rozwiązanie ze zwężeniem ul. Dworcowej byłoby dużo łatwiejsze i tańsze w realizacji.

–  Biorąc pod uwagę fakt, że taka propozycja może mieć zarówno wielu zwolenników jak i przeciwników, ewentualne wprowadzenie tego pomysłu w życie będzie zapewne poprzedzone konsultacjami społecznymi, które przeprowadzi ZDM

– zaznacza rzecznik prezydenta.

Niezależnie od planowanych konsultacji, urzędnicy już teraz sondują opinie na ten temat w badaniu telefonicznym prowadzonym przez IBS. Ewentualna realizacja pomysłu planowana jest jeszcze w trakcie obecnej kadencji Adama Neumanna, czyli w przeciągu najbliższych trzech lat.

Michał Szewczyk
fot. emef/24GLIWICE

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
gliwiczanin

Częstochowską zwęźcie i zróbcie tam drogę rowerową bo o mało coś mnie tam samochód wyścigowy by potrącił.

BiKo

Kolejna wizja ludzi bez wizji miasta. Nie planu – określonego celu komunikacyjnego miasta. To wszystko są działania dyletantów. Takie przykłady wiadukt na “Koperniku” i jego przedłużenie do Łabędzkiej – ulica Wieczorka, koleje przebudowy Rybnickiej,… No cóż nadal Magistrat ma piętno Nieomylnego.

BiKo

Będzie więcej parkingów w centrum – jako cel??

Ampuła

Najpierw przytkać zwężeniem, wyłączyć jezdnię, zastawić pas szykanami, wydzielić pustkę dla nieistniejących rowerzystów. Obserwować, czy ruch ustaje. Jeżeli jeszcze jest zbyt wartki, zacieśnić zwieracz aż do trwałego zakorkowania.
Po wycofaniu się ruchu pojazdów mechanicznych z powodu nieprzejezdności, rozpocząć likwidację dróg bitych w mieście.
Zerwać asfalty, wypruć drenaż i wywieźć tłuczeń za las. Ślad zasypać wywrotkami ziemi i rozwałować.
Miasto Ogród wzorowane na Terytoriach Okupowanych Przez Działkowców. Pełne ciasnych ścieżyn, wydeptywanych latami w gruncie. Dróżek uwitych wśród opłotków, niknących za skrzypiącymi furtkami. Dla babin z chrustem, chwatów na chińskich junakach i bosych dzieci. Z komun szczęśliwych społeczniaków.

Pasażer

Forma ładna. Treść – androny.

MariannaA

Co za bzdury.

Bajtek

Jestem jak najbardziej za. Zamiast autostrady w centrum miasta i pędzących po niej samochodów, normalna ulica i możliwość bezpiecznego przemieszczania się rowerami. Oczywiście zaraz będzie kwik przylepionych do foteli kierowców, ale to po prostu trzeba zrobić.

Bubzik

Przecież tam po obu stronach jest tyle miejsca, że nie trzeba ruszać ulicy. Wydawanie pieniędzy po to żeby 3 na krzyż rowerzystów miało uciechę.

Bajtek

Cyt. “Wydawanie pieniędzy, żeby 3 na krzyż rowerzystów miało uciechę”. A nie pomyślałeś, że sporo ludzi jeździ na rowerze nie dla uciechy, ale wykorzystuje go jako środek transportu? Wiem, że to nie do ogarnięcia dla Sebiksów i Dżesik, ale w trochę bardziej cywilizowanych rejonach Europy, samochód nie jest jedynym sposobem na przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Pomyśl też, że prawie każdy rowerzysta ma też w garażu samochód, ale dzięki temu, że wsiadł na dwa kółka, masz trochę więcej miejsca na drogach i parkingach.

Urko

@Bajtek . Parafrazując : “A nie pomyślałeś, że sporo ludzi jeździ samochodem nie dla uciechy, ale wykorzystuje go jako środek transportu?” Nie każdy, Bajteczku, ma komfort pracy w jednym miejscu parę kilometrów od domciu . Są kurierzy , taksówkarze, ludzie wolnych zawodów, którzy w ciągu dnia muszą czasami być w kilkunastu miejscach w mieście albo w kilku miastach w kilku miejscach . I wtedy, Bajteczku , samochód jest “jedynym sposobem na przemieszczanie się z punktu A do punktu B” Parafrazując dalej: “Pomyśl , też…” A nie. Po prostu: “Pomyśl” . To pomaga . Nawet najbardziej zapalonym fanom jazdy na rowerze… Czytaj więcej »

socjal city

Próżny twój trud. 90% ludzi idzie do pracy, sadza tam tyłek i po 8h wychodzi. Jak oni mają zrozumieć, że niektórzy pracują inaczej i w ciągu dniówki muszą zaliczyć kilka punktów z różnym bagażem, a po drodze z pracy jeszcze odebrać dzieciaka, zrobić zakupy i zdążyć ugotować obiad. Nowomoda na cyklistyczny tryb życia wywodzi się od przedwczesnych emerytów, wiecznych studentów i innych beneficjentów różnych form “sponsoringu”. Dla normalnie pracujących ludzi, mających do pracy więcej niż kilka km, doba jest niestety za krótka na zabawy w rowerek. Ich można zobaczyć na rowerach w weekendy poza miastem.

Pedro do socjal

Skoro, jak piszesz, 90% kierowców sadza tyłek w pracy na 8h, to wychodzi (z matematyki), że intensywnie przemieszczać się po mieście musi tylko 10%. Myślę, że dwa pasy na Dworcowej tym 10% wystarczą całkowicie :) Niechcący, wbrew własnej intencji udowodniłeś właśnie potrzebę zwężenia ulicy Dworcowej. Dziękuję.

Rob

Gadasz głupoty, teraz 60% pracujących to zdalni.

Bajtek

Urko, chyba umknął Ci jeden szczegół. Nikt nie proponuje tu zabrania kierowcom trzech pasów, tylko przeprojektowanie w taki sposób, żeby mogli z nich korzystać wszyscy, a nie tylko samochody. Kierowcy dalej będą mieli do dyspozycji najszerszy fragment drogi. Co do lamentów nad losem udręczonych madek odwożących bąbelki, zapracowanych Sebixów itp. to proponuję wyjrzeć z prowincji i zobaczyć jak to się robi w miastach bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie. Czy ktoś z fanów autostrady w centrum miasta był kiedyś w Holandii, Dani, Niemczech i widział jak organizuje się centra miast?

Urko

A widzisz Bajteczku tak się składa , że moja centrala w Niderlandach dojeżdża do pracy na rowerkach w jakichś 30–40 % , jakaś część robi to zbior-komem a jakieś 30% samochodami . Ale jak ktoś musi ruszyć się w robocie, pod krawatem , na drugi koniec Rotka to zawsze pakuje dudę do fury . Tylko dzikusy za zadudzia Europy, bogatsi o doświadczenia z weekendowych wyjazdów żyją w przekonaniu, że cała Holandia , Dania i San Escobar jeździ do pracy rowerkami,

Pedro do Urko

To tylko dowód na to, że podróże kształcą, ale jak widać nie wszystkich. Gdyby Twoja centrala miała jechać ul. Dworcową, to nie miałaby wyboru i musiałaby wsiąść do samochodu. A chodzi o to, żeby miała wybór i mogła jechać samochodem, rowerem, hulajnogą albo pieszo. Kumasz, czy dalej nie? Mieć wybór, albo nie mieć wyboru.

Urko

Urko do Pedro . Taaa…… Wyglądasz na takiego, który mając do wyboru w słoneczny lipcowy dzień do “obskoczenia” pod krawatem , paru miejsc w Katowicach i Krakowie wybierze rower… Bo przecież masz wybór , nie ?

27glicyc

Urko wie w procentach kto, gdzie, kiedy i czym w jego centrali w Niderlandach (jest taki kraj/państwo?) ale nie ma bladego pojęcia, ilu Polaków lubi, chce i musi korzystać z roweru? Ale ma na polskich rowerzystów zawsze te same pierdy i hejt, które gdyby były znane jego rzekomemu niderlandzkiemu pracodawcy, to w ciągu godziny straciłby zatrudnienie.

Urko

Taa…. Dla niektórych gliwickich “rowerzystów” rzeczywiście mam tylko, jak to ująłeś , “pierdy”. Takie prosto w twarz , po grochówce popitej coca-colą

Ja.

I to będzie znowu 100 w porywach 150m drogi znikąd do nikąd? Nasi urzędnicy faktycznie wypalili się zawodowo już chyba…

Eee tam

Żeby coś się wypaliło musi być jakaś “materia”.

Ja.

Też prawda.

Janeczek

Jak będą warunki, to będzie więcej rowerzystów.

Dziadek Rainhold

Tylko po co?

Zezy

Ślepcy z urzędu nie widzicie ile trawska rośnie na ul J.Pawla przy chodnikach?

Piotr

I ja Jestem za. Nim jednak do tego dojdzie, trzeba domknąć wspomnianą obwodnicę, a póki co brakuje trzterech jej fragmentów! Jeden właśnie kończą (Daszyńskiego-Rybnicka) pozostałe są dopiero w powijakach tzn. Andersa-Daszynskiego
Rybnicka-Bojkowska, a czwarty fragment to łącznik do Pszczyńskiej oraz kwestia mostu na Pszczyńskiej koło kopalni!.
Dalej. Logiczne by było jednak zbudować że trzy takie garaże wielopoziomowe na około starówki, i koło Dworca kolejowego/autobusowego. Postawić tam wypożyczalnię rowerów.
Wówczas jestem za! Bo tak to nikt się nie będzie pchał na obwodnicę, która poprowadzi go na ciasną uliczkę obok “POCH”

a życie swoje

Jak skończą wreszcie po 20 latach obwodnicę od Andersa to strach pomyśleć co będzie się działo na skrzyżowaniach z Okulickiego i Kozielską jak pójdzie tam główne uderzenie. Tam już jest armagedon.

Rob

Oczywiście i hulajnogami a parking platny .Dziekujemy

gliwicjus

Czy ktoś zauważył jaka jest różnica poziomów między jezdnią ul. Dworcowej a terenem wokół nowego biurowca? Czy ewentualne prace drogowe spowodują kolejne podniesienie poziomu jezdni, chodników, półmetrowych krawężników, barierek, tablic o zmiennej (stałej) treści, itd?

Rob

A to ten Glajwic sky

Holandia

Patrząc na komentarze, jestem przekonany, że większość najchętniej przywróciłaby nawet ruch na rynku, najlepiej w wersji dwupasmowej. Ludzie, dla których passat w dieslu po Niemcu jest przedmiotem kultu, w życiu nie zgodzą się na utratę pasa jezdni, gdzie mogą teraz popylać przez miasto 90 na godzinę. Pan Marian będzie zawsze patrzyć z odrazą na rowerzystę, bo w jego pojęciu jak ktoś jedzie na rowerze, to znaczy, że nie stać go na rzęcha. Taka mentalność.

Cliper

Rodacy jeżdżą bądź chcą jeździć na rowerze-kto jeździ po europejskich miastach ten wie ze nie trzeba milionów na drogi..trasy rowerowe !wystarczy działać…tworzyć spójność tras

Rob

Nie zapominając o kafejkach.barach i ogródkach piwnych dla rowerkowych

wssw

2 lata temu wyprowadziłem się z Gliwic. To była najlepsza decyzja w życiu.

Rob

Zazdroszcze

Imiu

Może pod koniec tego stulecia Gliwice staną siey przyjazne dla aut, rowerów i nawet ludzi ;-D Lotnisko z pasem juz jest to i wodować będzie można TAK SZYpKO XD

Tom

Lepiej zabierzcie się w końcu po tylu latach za porządną drogę rowerową na strefę ekonomiczną

Kijak

Baaaardzo dobryyyyyy pomysł!!!!!!

parKing

Mieszkam w pobliżu i jako pieszy i kierowca jak najbardziej popieram ten pomysł. Lewy pas tam jest tak czy tak praktycznie nieużywany. A jeśli jest to głównie do wyprzedzania przed długimi pasami bez świateł… Z tym że głównym odcinkiem do zwężenia lub lepiej wyradarowania jest koniec Wrocławskiej + Częstochowska. Tam nierzadkie są widoki 120 km/h lub podobnych prędkości, a prawka niestety w kieszeniach tych potencjalnych morderców pozostają.

WRD

Temat do ogarnięcia, ale na spokojnie. Po otwarciu DTŚ ruch na Dworcowej wyraźnie zmalał i to może się udać. Droga dla rowerów i parking może choć trochę pogodzić dwie walczące piórem i pedalem strony. Teraz trochę marzeń. A gdyby tak zasadzić tam jeszcze drzewa? Kij w mrowisko?

Ted

To jest bardzo dobry pomysł zwłaszcza, ze ruch na Mikolowskiej i Dworcowej się zmniejszył.

Obserwujący

Sensowny pomysł.
Należy ograniczać ilość dróg na których auteczkowcy pędzą na łeb na szyję.
Postawiłbym też fotoradary plus progi zwalniające.

Brednie

Drogi są niezbędną częścią miasta. Miasta, czyli dużego organizmu wymagającego “zasilania” i “przepływu”. Bułeczki świeże smakują? Pączusie pachnące, warzywa, po które nie trzeba jechać na wieś? Pizza na telefon, karetkę wezwać, straż pożarną…? Już wam od tego eko-pierdaczenia całkiem się w d. poprzewracało. Słuchać się już tego nie da.

Obserwujący

Bleblebleble…brednie…blablablableble…
Wsiadaj w auteczko.

Bywalec hosteli

Budować,budować ! A festiwal malkontentów lekceważyć !

Rob

Budować czy partaczyc

Bywalec Hosteli

Wyraźnie napisane !

MariannaA

Mnie nikt nie pytał. A mieszkam tamże!

Michał

A może przy okazji odsłonić potok, co tam płynie w rurach…? Na starych fotografiach/pocztówkach widać Ostropkę na Dworcowej. W Seulu jakiś czas temu zdemontowano autostradę i odkryto dla ludzi dawno zapomnianą rzekę. Oczywiście – wymagało to rewitalizacji i samego cieku – ale czemu nie spróbować?
Raczej nie przywrócą – a w każdym razie nieprędko – Kłodnicy ludziom (a to mimo wszystko rzeka na tyle malownicza, że prosi się o jakiś rozsądny deptak – chociażby, jak w Będzinie)

MariannaA

Architekt?!? Dobry pomysł!

Gliwiczanin

Kolejny niedorzeczny pomysł magistratu

Fan

Moze faktycznie zyga byl mniejsze zlo

kam

juz czekam na negatywne komentarze