Bezdomny koczował pod wiaduktem na ulicy Baildona. Od wielu miesięcy odmawiał pomocy


Bezdomny mężczyzna od wielu miesięcy przebywał pod wiaduktem przy ulicy Baildona. Funkcjonariusze straży miejskiej wiele razy proponowali mu pomoc, lecz on za każdym razem odmawiał jej przyjęcia.

Zima to szczególnie ciężki okres dla osób bezdomnych, szczególnie tych, które z różnych względów nie chcą korzystać z placówek pomocowych. Z tego powodu strażnicy miejscy i policjanci sprawdzają miejsca, w których potencjalnie mogą szukać schronienia. W jednym z nich bytował od pewnego czasu 57-latek.

– Wczoraj wraz z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przeprowadziliśmy wspólne działania, których celem było udzielenie pomocy 57–letniemu bezdomnemu. W związku z panującymi na zewnątrz zimowymi warunkami mężczyznę udało się nakłonić do przewiezienia do Schroniska św. Brata Alberta – relacjonują strażnicy miejscy w komunikacie na stronie internetowej.


Jak podkreślają, czasami wystarczy jeden telefon do straży miejskiej 986, by uratować komuś życie.

Oprócz tego w okresie od 1 listopada do 31 marca uruchamiana jest co roku infolinia dla bezdomnych – 987. Jest to całodobowy bezpłatny numer z telefonów stacjonarnych i komórkowych dla osób potrzebujących zapewnienia schronienia.

Fot. SM Gliwice