CBOS przepytał gliwiczan o warunki życia w mieście. DTŚ na plus, najgorzej wypada opieka zdrowotna


Gliwiczanie chcą budowy nowych dróg i parkingów, pozytywnie oceniają Drogową Trasę Średnicową i niemal gremialnie wyrażają aprobatę dla pracy prezydenta Gliwic. Tak przynajmniej wynika z badań społecznych CBOS wykonanych na zlecenie Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

Wnioski płynące z raportu to miód na uszy gliwickich urzędników.

W ponad 100-stronicowym zestawieniu Gliwice wypadają niemal wyłącznie dobrze lub bardzo dobrze.

Dla przykładu, aż 76% badanych pozytywnie ocenia komunikację miejską w Gliwicach, 90% respondentów czuje się w mieście bezpiecznie, a 65% uważa, że jest ono przyjazne dla seniorów.

Według CBOS, większość z nas uważa, że Gliwice wyróżniają się na tle innych miast regionu (61%), przede wszystkim dzięki walorom estetycznym i ekonomii (niskie bezrobocie, inwestycje i obecność Specjalnej Strefy Ekonomicznej). Podobnie, wśród największych zalet miasta respondenci wskazywali obecność Specjalnej Strefy Ekonomicznej i Politechniki Śląskiej oraz dobrze rozwiniętą sieć dróg. Główne wady Gliwic to zdaniem ankietowanych problem smogu, brak miejsc parkingowych i zbyt duży ruch samochodowy.


Z kolei wśród poszczególnych dziedzin życia, gliwiczanie najczęściej dobrze oceniają ofertę edukacyjną (79%), jakość usług administracyjnych (76%) oraz estetykę miasta (74%).

Najsłabiej wypada – co nie dziwi – jakość opieki zdrowotnej, dostępność mieszkań na wynajem i do zakupu oraz stan chodników i dróg. Kwestie drogowe zdominowały zresztą wskazania ankietowanych, a w szczególności Drogowa Trasa Średnicowa, którą ankietowani uznali za najważniejszą inwestycję wpływającą na poprawę jakości życia w mieście w ostatnich latach.

Ankieterzy CBOS zapytali też gliwiczan o ocenę działalności prezydenta Zygmunta Frankiewicza. I również w tym wypadku wyniki mogą budzić zadowolenie Magistratu. Słupek poparcia zatrzymał się na 82 punktach procentowych.
– Porównując wyniki ostatniego badania z poprzednimi zauważyć można, iż oceny działalności Prezydenta Miasta Gliwice są obecnie nieomal takie same jak w 2015 roku (nieznaczny spadek odsetka ocen pozytywnych przy wzroście odsetka ocen negatywnych jest nieistotny statystycznie), natomiast znacznie lepsze niż w roku 2013 – czytamy w raporcie.

Z wysokim wskaźnikiem popularności prezydenta nie idzie w parze kolejne zestawienie przytaczane w raporcie – charakter poszukiwanych informacji o mieście. Gliwiczanie zainteresowani są przede wszystkim informacjami o wydarzeniach kulturalnych (40%) i rozrywce (34%), ale informacjami o pracy prezydenta zainteresowanych jest według CBOS… 3% respondentów.

BEZ TRUDNYCH PYTAŃ (komentarz)

Badania mogą być istotnym wskaźnikiem kreującym politykę gliwickiego samorządu w najbliższych latach, a i nie bez znaczenia zapewne pozostaną przy tworzeniu programu wyborczego na nadchodzącą kampanie (wyniki raportu ankieterzy podzielili także dość szczegółowo na dzielnice). Tym bardziej szkoda, że CBOS nie zadał pytań o kwestie kontrowersyjne. Ankieterzy nawet na moment nie próbują popsuć wizerunku miasta idealnego, a po zagadnieniach trudnych jedynie prześlizgują się, zaglądając tylko w bezpieczne rewiry.

W przypadku budzącej mieszane opinie Hali Gliwice, ograniczyli się do pytania o oczekiwany charakter imprez w obiekcie. Ku raczej małemu zaskoczeniu wygrały koncerty i zawody sportowe. Zabrakło natomiast pytań o ogólną ocenę inwestycji i kwestie jej finansowania z miejskiego portfela.
CBOS nie zwrócił też uwagi na zieleń miejską (włączając ją bezpiecznie w sferę estetyki), nie zapytał o konkretne działania urzędników w kulturze (choć w porównaniu z poprzednim badaniem zadowolenie z oferty kulturalnej miasta nieco spadło) czy o partycypację obywateli w życiu Gliwic. W przypadku komunikacji rowerowej sprawdzono opinię o powszechnie akceptowanym Rowerze Miejskim, ale zabrakło już oceny jakości dróg rowerowych.

To nie tylko rodzi pytania, ale każe wprost zapytać o intencje przeprowadzenia badania – ile w nich faktycznej chęci postawienia diagnozy dla Gliwic, a ile czystego marketingu wzmocnionego marką szanowanego ośrodka badawczego. Na pewno szkoda straconej szansy na kompleksowe ujęcie problemów miasta.

Badania prowadzone były od 6 października do 2 grudnia 2017 roku za pośrednictwem bezpośrednich wywiadów wspomaganych komputerowo (CAPI). Badaniami objęto reprezentatywną grupę 2100 osób, od 15 roku życia wzwyż. Miasto za realizację zadania zapłaciło CBOS 85 tysięcy złotych.

Michał Szewczyk

Grafiki: Badanie Opinii Publicznej 2017 CBOS