Ciężki ziemniak okazał się granatem o sporym zasięgu rażenia. Znalazca przerzucił go przez płot…

Końcówka lata i początek jesieni to okres, w którym szczególnie często znajdowane są niewybuchy. W ostatnich dniach policyjny pirotechnik wzywany był dwa razy – do pocisków przeciwlotniczych odkrytych podczas grzybobrania, następnie do granatu wykopanego w trakcie prac ziemnych.

 
W minioną środę po godzinie 16:00 konieczna była interwencja w Kotulinie.

Pewien mieszkaniec tej miejscowości, kopiąc w ziemi szpadlem, wykopał, jak sądził początkowo, ziemniak. Przygotowując miejsce do sadzenia żywopłotu, w pewnym momencie zauważył „ubłoconą bulwę”. Odruchowo chwycił ją i przerzucił przez płot. W tym momencie przyszła refleksja – ziemniak był zbyt ciężki… – przekazuje podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy KMP Gliwice.

Mężczyzna przerwał pracę i poszedł przyjrzeć się znalezisku. Po chwili wiedział już, co wykopał i natychmiast zadzwonił po policję. Nasz pirotechnik, starszy aspirant Dominik Polak, potwierdził, że mieszkańcy posesji przez kilkadziesiąt lat żyli w pobliżu niebezpiecznego artefaktu z czasów II wojny światowej, mianowicie granatu F1

– kontynuuje Słomski.

F1 to granat obronny, jego głównym elementem jest żeliwna skorupa, wewnątrz której znajduje się trotyl. Promień rażenia odłamkami to 200 metrów.

Pociski zamiast grzybów

Inna sytuacja, tym razem związana z grzybobraniem, miała miejsce kilka dni temu w lesie w pobliżu jeziora czechowickiego.

Grzybiarz natknął się na sześć niewybuchów niemieckich pocisków przeciwlotniczych kalibru 20 mm. Policjanci zabezpieczyli miejsce i wezwali saperów, a ci doszukali się w ziemi jeszcze 19 sztuk kalibru 45 mm. Wszystko zostało zabrane i zneutralizowane na poligonie – informuje oficer prasowy.

Wcześniej jeszcze, w pierwszej połowie września, w centrum Gliwic pracownicy porządkujący zieleniec na zbiegu ulic Orlickiego i Wyspiańskiego ujawnili granat (również F1). Skrzyżowanie w stronę Urzędu Miejskiego przez kilka godzin było nieprzejezdne. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione

Niemcy to niby taki porządny naród, to niech wreszcie posprzątają po sobie, dlaczego w takich przypadkach swoje życie mają narażać polscy saperzy ?

Rudi Hirschel

Granat F1 i pociski 45 mm, to akurat sowieci.