Co zrobić z porzuconym wrakiem samochodu? Służby mogą odholować go na koszt właściciela

Samochód pozostawiony na drodze publicznej, w strefie zamieszkania czy strefie ruchu bez tablic rejestracyjnych lub taki, którego stan wskazuje na nieużywanie, może zostać usunięty przez straż miejską lub policję. Oczywiście na koszt właściciela.

Problemy natury prawnej pojawiają się dopiero wtedy, gdy wrak parkuje na nieoznakowanym terenie np. prywatnym.

REKLAMA

Sprawami wraków zajmuje się zazwyczaj straż miejska. To ona pojazdy bez tablic lub porzucone usuwa z parkingów przy drogach publicznych, ze stref ruchu i zamieszkania. Jeśli widzimy taki samochód, możemy więc zgłosić sprawę strażnikom, ewentualnie policjantom.

Służby usuną auto, jeżeli nie posiada ono tablic lub jego stan wskazuje, że nie jest używane.

Miasto Gliwice zawarło niedawno umowę na tego rodzaju usługi. Za 6 tys. złotych do sierpnia 2020 roku ma je realizować firma z Ornontowic.

Kłopotliwe drogi wewnętrzne

Inaczej w przypadku samochodów porzuconych na drogach wewnętrznych – straż miejska i policja mogą interweniować tylko w przypadku, gdy wrak zagraża bezpieczeństwu. W teorii może go usunąć również zarządca terenu, np. wspólnota mieszkaniowa – niestety, nie jest to zadanie proste.

Jeżeli dany teren nie jest oznaczony i, siłą rzeczy, brak na nim jakiegokolwiek regulaminu, zarządca może wezwać właściciela pojazdu do zapłaty za korzystanie z gruntu. Podstawą jest tutaj art. 225 w zw. z art. 224 §1 w zw. z art. 230 Kodeku cywilnego. Zazwyczaj decydująca i kończąca sprawę jest decyzja wydana przez sąd.

Wydaje się, że optymalnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest postawienie przez zarządcę terenu znaku drogowego „strefa ruchu”.

Przypomnijmy zatem fakt oczywisty: funkcjonariusze mogą karać za nielegalne parkowanie na terenie prywatnym, jeśli zarządca terenu, zgodnie z przepisami, oznakuje go.

(żms)/KMP Gliwice

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Jefrey

A co z autem, które stoi od 3 tygodni z urwanym kołem na zjeździe z DK88 na DTŚ? Czy to aby bezpieczne miejsce?

Imiu

to jest posąg i ma tam swoje usadowienie

Gruntowy przymrozek

Chodzi o tą dacię?

Ja.

Taka sama Dacia stoi również na Szarej z rozbitym bokiem od ładnych kilku miesięcy.

kanalia52

To jakieś renault albo cuś w tym stylu.

gość

codziennie widzę tą dacie i za każdym razem ciekaw jestem dojezdzajac do tego zjazdu, czy dziś jeszcze będzie

Imiu

za 6tys. zł na cały rok a Krzyż odmalują Gliwice za 50 000,00 PLN. Gliwice to miasto Pelikanów.

kanalia52

W podwórku, za ul. Dworcowa 20, stoi koło transformatora samochodowy złom, który utrudnił zabudowę chodnika. I co? I nic? Tam Frankiewicz nie mieszka.

Ksenomorf

Na zjeździe z DK88 na centrum handlowe Arena stoi Dacia już dłuższy czas .

Bombel

Na ulicy Jasińskiego stoją polonezy i duży fiacik już od kilku lat i straż miejska pomimo zgłoszeń nic z tym nie robi…

Mieszkaniec

Na Sikorniku naprzeciwko głównego przystanku. Auto ma rozwalone lusterko, nawet rura wydechowa zdążyła już odpaść.

ala

Na wyjeździe z Areny na trawie przy pasach na Okulickiego też stoi wrak – jakaś plaga przy zjazdach na 88

Page

Kierowca tej daci już lepiej by zrobił jadąc na przestrzal przez te krawężniki, poszły by przednie felgi i może opony, a tak jak przypierdzielł na skreconych i zablokowanych kołach, to pięknie pourywał całe zawieszenie/wahacze, właściwie to zachował się w najgorzej jak można było w takiej sytuacji.