Czynne targowisko przy ul. Lipowej pod okiem straży miejskiej. “Dbamy o zachowanie odległości”


Targowisko przy ulicy Lipowej wznowiło działanie w piątek, chociaż nie wszyscy sprzedawcy otworzyli w tym dniu stoiska handlowe. Straż miejska pilnuje, by na placu nie dochodziło do grupowania się osób.

Dzisiaj (27 marca) od wczesnych godzin porannych dbamy o to, aby osoby przebywające na miejskim targowisku zachowywały zalecaną odległość od siebie. Zarządca targowiska rozdawał handlującym informację przygotowaną na podstawie rekomendacji Głównego Inspektora Sanitarnego dla branży handlowej w związku z potencjalnym ryzykiem zakażenia koronawirusem – przekazała w piątek straż miejska.

Przypominamy, że w związku z epidemią koronawirusa oraz w trosce o wasze bezpieczeństwo prosimy o niegrupowanie się i zachowanie bezpiecznej odległości od siebie

– apelują strażnicy.


Targowisko przy ulicy Lipowej jeszcze we wtorek nie prowadziło działalności. Nieliczni sprzedawcy organizowali stanowiska handlowe na zewnątrz ogrodzenia placu.

(nmm)/SM Gliwice
fot. SM Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Obserwujący

Powinno być zamknięte.
Ale z drugiej strony ludzie muszą jakieś pieniądze zarobić.
Pomimi epidemii trzeba normalnie żyć.

...

Według mojej opinii: jeśli ktoś zadba o zasady i nie zbliżanie się ludzi do siebie, nie tłoczenie jak to na targach bywa… to będzie ok. W innej sytuacji to będzie sabotaż naszego ogólnospołecznego wysiłku polegającego na separowaniu się i pozostawaniu w domach.

wirus

Życzę powodzenia

Anią

Ale trzeb a jeszcze napisać że targowisko jest otwarte tylko dla artykułów spożywczych reszta handlujacych nie ma prawa tam sprzedawać

Jest faja

A będą sprzedawane tuszki z nietoperzy?

gość

łapki lemingów na amulet przeciw zakażeniu

Zerniki

Brawo…….. ciekawe który to dzień kwarantanny…

janusz

W markecie przynajmniej jest dach, są ściany, wirus się nie prześliźnie. Natomiast na takim targowisku to wiatr może nawiać komuś wirusa prosto w twarz. Nie wiem jak można na takie coś pozwolić.

Hliw

Właśnie na.powietrzu jest mała szansa zakażenia
.Pzed chwilą słyszałam wypowiedź dziennikarza z Nowego Jorku który mówił że iAmerkanie ogłosili że w szpitalach we Włoszech wirus znajduje się w powietrzu w szpitalu.To by miało sens bo tam zmarło dużo lekarzy

gość

po staropolsku miejsce “zapowietrzone”