Do terminu zakończenia remontu ul. Jagiellońskiej pozostało kilka tygodni. Czy PRUiM zdąży?

Trwający od roku remont ulicy Jagiellońskiej nareszcie zbliża się do końca. Jak deklaruje Zarząd Dróg Miejskich, inwestycja ma zostać udostępniona mieszkańcom we wrześniu.

Ta ulica na remont czekała latami. Najpierw uniemożliwiała go budowa Drogowej Trasy Średnicowej, później – rozpoczęte już – roboty przerwano ze względu na obecność w jezdni kabla energetycznego należącego do spółki Tauron.

REKLAMA

Wreszcie po dłuższym okresie całkowitego przestoju, w maju drogowcy wrócili do prac.

Od tego momentu na ulicy Jagiellońskiej rzeczywiście widać postępy. Do tej pory wykonawca (PRUiM) usunął kolizje kabli, wykonał nową kanalizację deszczową, wybudował zatoki autobusowe, ścieżki rowerowe oraz część chodników. Inwestycję poprzedziły prace przygotowawcze związane z usuwaniem torowiska czy wymianą sieci uzbrojenia podziemnego.

Do września Przedsiębiorstwu Remontów Ulic i Mostów pozostało wykonanie części chodników, następnie położenie warstwy wiążącej i ścieralnej, do realizacji są też jeszcze wloty ul. Szarej i św. Katarzyny, a na koniec roboty porządkowe i wykończeniowe.


Jezdnia zostanie podniesiona do poziomu ścieżki rowerowej po położeniu ostatniej warstwy ścieralnej nawierzchni.

Przypomnijmy – inwestycja drogowa na ulicy Jagiellońskiej ruszyła 30 lipca 2018 roku. Jej zakończenie przewidywano na IV kwartał tego samego roku, w wyniku problemów termin ten odsunął się o blisko 12 miesięcy.

(żms)

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
dzidek krępak

Oczywiście zapomniano o zieleni przyulicznej, gdy cały cywilizowany świat dba o to, zwlaszcza przy coraz większym zanieczyszczeniu powietrza, hałasie i upałach. Betonoza postępuje w Gliwicach i to nie tylko na ulicach. Ale tak bywa, gdy chore decyzje zostają podjęte w klimatyzowanych gabinetach przez ludzi poruszających się klimatyzowanymi samochodami i niekoniecznie mieszkających w centrum miasta.

Stop narzekactwu

Mieli tę zieleń sadzić przed pracami budowlanymi? Przecież na zdjęciach widać pozostawione pasy na zieleń, która pewnie pojawi się na sam koniec robót.

:)

Nie oni. Trawę na widocznym gruzie posadzi niezawodny MZUK. Tak jak to zrobił na patelni nad DTŚ zwaną w UM skwerem. Tam, gdzie już 3-4 razy wymieniali uschnięte wiśnie w przepięknych donicach.

Ten w białym kasku co się gapi

O zieleni to się myśli jeszcze na etapie projektu, bo na gruzie zepchniętym na te pasy, o których wspominasz nawet trawa nie urośnie, o czym mieliśmy okazję się przekonać na … nie wiem jak to nazwać, na tym czymś nad DTŚ.
Bezładne działania magistratu można zamknąć w jednym aforyzmie:
“Brak celu uświęca półśrodki.” Andrzej Niewinny Dobrowolski

asdfas

Latarnie na czestochowskiej mialy byc wyciągniete do konca czerwca. Przypomiinam wam biurwy że wyciągacie je od października 2017r. Kpina

ja234

Coś mi się wydaje, że ta warstwa ścieralna nie zrówna się krawężnikiem,na drodze rowerowej no, ale zobaczymy.Do września nie skończą, raczej październik.(0947)

Psychologia ruchu

A kto powiedział, że ma się zrównać? Nie można zrównać czegoś takiego, bo pieszy / rowerysta odbierze to jako “pierwszeństwo”, którego nie ma.

Amsterdam

Proponuję antycypować to co nieuchronne. Prędzej czy później, nawet w zapóźnionym cywilizacyjnie centrum Gliwic, zacznie obowiązywać pierwszeństwo pieszych i rowerzystów przed samochodami. Dzięki temu w przyszłości uniknie się kosztownego poprawiania infrastruktury.

U nas w kanałach...

Brak pierwszeństwa pieszych to nie kwestia centrum Gliwic tylko całej Polski. Parafrazując klasyka – Takie mamy prawo.

pińset pińset uber alles

Jeśli przez centrum rozumieć starówkę + Wie…Siemieńskiego to piesi już tam (teoretycznie często) mają pierwszeństwo. Problemem w tym wypadku jest egzekwowanie prawa.

tamten

Wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie może przekraczać 1 cm. Tak stanowią przepisy dotyczące warunków technicznych wobec dróg publicznych i jakiekolwiek odstępstwo stanowi złamanie prawa.
Twój bzdurny komentarz tego w żaden sposób nie zmieni.

nie ma za co...

Na ścieżce, zapewne nie będzie uskoków większych od 1 cm. Krawężnik wzdłuż jezdni to nie ścieżka.

tamten

Ścieżka rowerowa jest tam, gdzie jest odpowiedni znak drogowy. Nie ma tu znaczenia ani nawierzchnia, ani fakt istnienia (bądź nie) krawężnika, ani tym bardziej twoje widzimisię.

Mam nadzieję, że nie jesteś czynnym kierowcą, bo masz ewidentne braki w znajomości przepisów ruchu drogowego.

Jak grochem o ścianę

Następny, któremu się zdaje, że przejazd czy przejście przez jezdnię to kontynuacja drogi rowerowej albo chodnika a przerwanie jezdni. Dopóki przepisów ruchu drogowego nie zaczną uczyć już w szkole podstawowej dopóty będą wypadki.

Joe

Ścieżka rowerowa wyasfaltowana a nie z kostki brukowej. Brawo! (Jeździ się dużo wygodniej a mniejsze opory przy toczeniu na pewno przyczynią się do zmniejszenia globalnego ocieplenia.)

Nie do końca

Mylisz się. Opory są właśnie większe

Joe

Każdy łatwo może sprawdzić, że nie masz racji. Wystarczy wjechać z asfaltu na bruk.

racing ralph

Wszystko zależy od opon jakie kto używa. Dla mnie asfalt to koszmar – siódme poty. Na ziemi, ubitym żwirze nawet nie czuję, że jadę. Jakby mi kto wspomaganie włączył.

tamten

Ale komentarz nie dotyczył ziemi czy ubitego żwiru, tylko kostki brukowej, na której rower telepie niemiłosiernie.

ten

Telepanie, to nie opory

pińset pińset uber alles

No tak, energia na telepanie bierze się z kosmosu!

PS: beton ma większy współczynnik tarcia od asfaltu.
No chyba, że wylali lepik zamiast asfaltu.

ja234

Dżo,mniejsze opory toczenia są na kostce brukowej.Nie myl ze swoim kochanym auteczkiem.(1326)

Fiku Miku

Teraz to mi zaimponowałeś swoją wiedzą na temat oporów toczenia, a te 234 to iloczyn Twojego IQ?

Joe

Spróbuj na rolkach. Spowolnienie przy zjeździe z asfaltu na kostkę jest tak wyraźne, że początkujący rolkarz musi uważać, żeby się nie przewrócić.

sayi baba

I cienkie szytki po 350zł za sztukę, napąpowane do 4,5 Bar nie cierpią

Maciej

Bardzo bym chciał, aby na tak szerokim chodniku (chociaż w kilku miejscach) były licznie postawione duże donice z drzewkami z szablonowo namalowanym logo Gliwic:)

:)

Nie da rady. Drzewa stanowią śmiertelne zagrożenie dla kierowców jadących z dopuszczalną prędkością 50km/h, a nocą na pustej ulicy 60km/h. Drzewo w betonowej donicy jest jawną prowokacją i narażeniem na stres pasażera i kierowcy co powoduje jego dezorientację. Ale już pieszy na pasach jest bezpieczny jak niemowlę w kołysce. I chyba dlatego “zielone” dla pieszych gaśnie po 5-7 sekundach. Tam gdzie nie ma sygnalizacji, piesi przechodzą na własne ryzyko, bo nie dość, że może ich zmieść z jezdni jakiś spanikowany więc ostrożnie jadący kierowca, to drzewa tylko patrzą jak zabić każdego w zasięgu pnia i gałęzi.

tamten

Może uściślijmy: w Gliwicach beton tak, drzewa nie.

Kowalsk-y

Doprecyzujmy filozofię żulbandy akceptowanej przez Zarząd Miasta: debilizm i przemoc tak, rozum i kultura nie. Pod taką ‘filozofią’ podpisał się Frankiewicz i wszyscy radni z klubem PiS na czele. To oni głosują na sponsorowanie z budżetu patologii i przestępców. Nic dziwnego, że nie mają sukcesów w karaniu sprawców demolowania miasta pod okiem kamer miejskiego monitoringu. Jak karać kumpli?

Równe prawa dla każdego!

Przydałaby się jakaś rzeźba z drutu, ziemi i bratków. Cały kraj nam zazdrości takich ozdabiaczy krajobrazu. Nie od parady byłby też wonerf i strefa zamieszkania na Jagiellońskiej, żeby rozwijały się knajpki, restauracje i galerie. Byłby już drugi wonerf w Polsce i znowu w Gliwicach! A po roku lub dwóch zamknąć ulicę dla samochodów “na prośbę mieszkańców”. :)

LOL

O to, to! Zamknięcie wonerfa dla samochodów jest bezdyskusyjnym dowodem na to, że tworzenie wonerfu na tranzytowej ulicy jest sukcesem intelektualnym gliwickich architektów i urzędników. Jest niespotykanym nigdzie na Świecie i niebagatelnym wkładem w rozwój urbanistyki. Ba! gliwicki “experiment in progress”, kruszy w posadach zasady współczesnej urbanistyki i przewraca podstawy logiki.

Gliwiczaninie! Chcesz mieć spokój zamiast ruchliwej ulicy? Zbuduj wonerf, a po tym jak się okaże, że to kompletny idiotyzm, zażądaj zamknięcia ulicy dla ruchu samochodów. I załatwione.

12345

Z tego co ja się orientuję mają być nasadzone żywopłoty bo korzenie drzew naruszają nowe okablowanie

kanalia52

We wrześniu? Którego roku?

Tre

Zeszłego. Jakbyś się interesował to byś wiedział

Gliwiczanin

Wątpię żeby pruim z czymkolwiek zdążył

Gruntowy przymrozek

“Czy zdążą”, przecież nic ich nie goni. Miesiąc czy kilka w te czy wewte nie ma dla partaczy z Pruim najmniejszego znaczenia

marcin

“Najpierw uniemożliwiała go budowa Drogowej Trasy Średnicowej, później – rozpoczęte już – roboty przerwano ze względu na obecność w jezdni kabla energetycznego należącego do spółki Tauron.”

Gliwicki odcinek DTŚ otwarto do ruchu w 2016, a remont Jagiellońskiej dopiero w 2018. Przez 2 lata nic się nie działo w tej sprawie, a my musieliśmy słychać ciągłych wymówek dlaczego nie da się jeszcze teraz.

tęczowy z rondlem na łbie

franek Chorzowską trzymasz jako skansen, który będzie przyciagał turystów by mogli sobie zobaczyć jak biednie, obskurnie było w glębokiej komunie lat 50 i 60 siątych. Choć w samych Gliwicach miłlośników głębokiej komuny akurat nie brak.Więc można by stworzyc taką namiastkę biednego , obskurnego miasta głębokiej kumuny i towarzysz franek główny czerwony działacz by to oprowadzał…

:)

Aby tężnia wyglądała na 8 cud świata, trzeba otoczenia, które swoim dziadostwem wywyższy ją ponad przeciętność. Ruiny po Zameczku Leśnym już posprzątali czy nadal dziedzictwa Frankiewicza przed hienami pilnuje najemny cieć?

tamten

A to tam jest jeszcze cokolwiek do pilnowania, czy wszystko już się zmieniło w ruinę?

rudolf

Dla przypomnienia . Proszę zwrócić na ilość drzew, która kiedyś rosła na tej ulicy.. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1267589170043326&set=a.20682363278

Hanka

Ładny prosty jak strzała odcinek do przekraczania prędkości. Wjazdy na ścieżkę rowerową i chodnik z wysokim krawężnikiem? Oby nie. Trawa chyba będzie rosła na gruzie, drzew nie przewidziano. I gliwicka tradycja – pomimo wielu lat przygotowań i rocznego poślizgu, nie podjęto nawet prób dogadania się, żeby oprócz samej nawierzchni kompleksowo odnowić otoczenie, jak widoczne na fotografiach ogrodzenia i elewacje budynków. Zagadką pozostaje dziki parking na ugorze.

:)

Dziki parking nie jest zagadką, to jest część głęboko przemyślanego projektu rewitalizacji (zapomniane słowo wytrych) tej części miasta. Zapewne na prośby mieszkańców niedługo wjedzie tam kilka ciężarówek z tłuczniem i walec, niszcząc to, co dziś naprawiają. Parking, to w Gliwicach świętość, jak krzyż i matka boska.

Boch

Jest podpis pod zdjęciem, że po wysłaniu warstwy ścieralnej jezdnia będzie na poziomie DDR

:)

Napisała: OBY NIE. Do reszty obserwacji magistrackie nie mają zastrzeżeń?

Kicha

Po poziomie studzienek w ulicy widać jaki będzie poziom krawężników, więc nie tylko rowerzysta będzie miał problem bo niepełnosprawny na wózku też nie będzie miał łatwo próbując wjechać na chodnik ………….

Malachiasz

Kilkaset metrów ulicy w dwa lata. Mistrzostwo okolicy. A wy się domagacie rewitalizacji Chorzowskiej. W przeliczeniu na odcinki będzie to trwało jakieś dziesięć lat. A kto wie, co się tam znajdzie pod asfaltem? Pruimowcy, przyszłość jest tu!

pińset pińset uber alles

Nobel z medycyny dla tego kto wynajdzie lek na leczenie z zatok bez ucinania pustych łbów.

PS: ścieżki rowerowe czy tor slalomowo-surwiwalowy?? ;>

marcus

zaczeło się od Jagielonskiej i jej problemach o centymetry zieleń i inne bzdety Nie lubie Pisu bo to mam i tyle są lecznice dla zwierząt a dla polaka przychodnia :)

krzysztof

dziwne…….jakiś niespodziewany kabel się znalazł?planów nie było?czy jak zwykle nikt nie pomyślał

JAś

Ciekawe czy ktoś sprawdza tą pracę chodniki układają może szybko ale byle jak kostki nie równo ułożone cześć popekana niektóre tak wystają że idzie się przewrócić koło pogotowia chodnik ułożony od ponad pół roku ale jeszcze nie skończone wszystko jak należy brak płyt na studzienkach i w kilku miejscach kostki

nie ma za co...

Użyj kopiuj/wklej jak nie masz na klawiaturze.
kropka .
przecinek ,
znak zapytania ?

JAś

Nikt Ci nie każe czytać

nie ma za co...

Ustawa z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim.
Gwałcisz ją.

Cliper

Piękne chodniki i ścieżka rowerowa będą..szkoda że wspólnoty nie zadbaly o swoje piękne elewacje

Mateusz

Już widać, że droga rowerowa będzie zrobiona po Gliwicku. Przeszkody w postaci wysokiego krawężnika aby rowerzysta przypadkiem nie zdążył się rozpędzić na tym 500m odcinku “drogi” rowerowej Wszędzie się da tylko w tym wygwizdowe nie. Przyszłość jest tu. Tylko dlaczego wszyscy są na czasie a my dopiero musimy czekać na przyszłość

Bajtek

Czy czytanie ze zrozumieniem (albo czytanie w ogóle) przekracza możliwości niektórych komentatorów? Na drodze nie położono jeszcze warstwy ścieralnej, o czym jest mowa w artykule. A skoro nie położono, to logiczne, że się podniesie do poziomu ścieżki.

Ten w białym kasku co się gapi

Mają obrazki, to po co czytać? Ale nawet z nich nie potrafią całej treści wychwycić, bo gdyby patrzyli uważnie, to by zauważyli wystające na 100mm studzienki sugerujące położenie jeszcze warstewki asfaltu. Ale roweryści już tak z rozpędu roszczą na oślep.

:)

Miejmy nadzieję, że po położeniu asfaltu, studzienki będą tradycyjnie zapadnięte już po 10 minutach po remoncie, co obserwujemy od lat. Ostatnia taka sztuka nowoczesna wyszła wam na Andersa. Tyle czasu się pier…ć z prostą ulicą, a “efekt studzienek” jak przed remontem. Ale miszcza macie za kratki ściekowe, które wesoło dzwonią i stukają po najechaniu przez koła samochodów. Brawo wy!

Gruntowy przymrozek

A nie przy Wojciecha?

tamten

Zapadnięte studzienki to specyfika całych Gliwic. Albo raczej każdej roboty wykonanej przez PRUiM. Niestety można to już uznać za tradycję, bo studzienki zapadają się bardzo szybko po remoncie. Nie wspominając już o ogromnej ich ilości – są takie ulice, gdzie na każde 100 m mamy po kilka studzienek.

Mateusz

Jakbyś zadał sobie odrobinę trudu, albo może w tym przypadku trochę więcej, i uruchomił te 2 szare komórki to zauważyłbyś, że krawężnik w miejscu wlotu drogi rowerowej jest dokładnie na tym samym poziome co chodnik na całej długości więc można, przy odrobinie chęci wydedukować, że nie będzie to płynna jazda. Oczywiście wolisz bez żadnego zastanowienia wylać wiadro pomyj. Brawo ty

Perez

Fajne krawezniki na tych sciezkach rowerowych :D

Bajtek

A jakie mają być, skoro nie wylano jeszcze warstwy ścieralnej asfaltu? Pomyśl, zamiast ciągle tylko narzekać.

Perez

Jestem daleki od ciaglego narzekania. Masz racje, zobaczymy jak skoncza, ciekawe co wtedy bedziesz mowil.

Ja.

Te krawężniki i tak będą wysokie. Widać to po studzience obok. Mieszkam obok tej nieszczęsnej iwestycji i każdy dzień postępu w pracach utwierdza mnie w przekonaniu, że ten “remont” to jedna wielka fuszera. Materiał na odcinek kultowej bajki “Sąsiedzi” jak znalazł.

Perez

wiem, tez wlasnie na to zwrocilem uwage, ale tutaj az strach sie czasami wypowiedziec bo od razu na czlowieka naskakuja