Wykład „Słowiańskie cmentarzysko w Świbiu” towarzyszący wystawie czasowej „Zagadkowe kurhany. Początki Słowian na Górnym Śląsku” odbędzie się w najbliższy czwartek, 7 maja w Zamku Piastowskim (ul. Pod Murami 2). Rozpoczęcie o godzinie 17:00. Wstęp wolny.
Spotkanie poświęcone będzie jednemu z najbardziej intrygujących aspektów historii cmentarzyska – obrzędowości pogrzebowej oraz duchowemu światu dawnych społeczności słowiańskich.
Punktem wyjścia opowieści będą wyniki badań prowadzonych na cmentarzysku kurhanowym w Świbiu, gdzie odkryto zespół jedenastu kurhanów. Stanowisko to najprawdopodobniej należy do najstarszych śladów obecności Słowian na Górnym Śląsku. Podczas spotkania omówione zostaną zagadnienia związane z konstrukcją kopców oraz sposobami interpretacji odkrywanych przez archeologów obiektów. Często okazuje się bowiem, że znaleziska archeologiczne nie dają jednoznacznych odpowiedzi, a ich odczytanie wymaga wielu analiz, zaś ostateczna interpretacja pozostaje w sferze hipotez.
Najstarszą formą słowiańskiego obrządku pogrzebowego była kremacja. Zmarłych palono na stosie, a ich szczątki składano w grobach popielnicowych na tzw. cmentarzyskach płaskich, znanych m.in. z Siemoni
– opisuje Muzeum w Gliwicach, organizator.
– Na przełomie VI/VII wieku obrządek ten uległ zmianie – pojawiły się kurhany czyli ziemne lub kamienne nasypy, znane min. z Izbicka, Rozumic czy Świbia. Prochy zmarłych składano w naczyniach, najprawdopodobniej umieszczanych na szczytach kopców – dodaje MwG.
– Podczas wykładu poruszone zostanie także zagadnienie tzw. obrządku „bezpochówkowego”, czyli takich form pochówku, które nie pozostawiły wyraźnych śladów archeologicznych. Być może właśnie dlatego do dziś rozpoznano tak niewiele cmentarzysk wczesnosłowiańskich – mówi kuratorka wystawy, Monika Michnik.
– Kurhan był nie tylko miejscem pochówku, ale również symbolem pamięci o przodkach oraz przestrzenią o znaczeniu sakralnym. Jednocześnie życie religijne pogańskich Słowian pozostaje w dużej mierze zagadką. Nie odkryto dotąd żadnej budowli, którą można byłoby jednoznacznie uznać za świątynię, a znaleziska figurek czy posągów mogących przedstawiać bóstwa należą do rzadkości – kontynuuje Monika Michnik.
Liczba miejsc ograniczona.
(żms)/MwG


