Mężczyzna ciężko pobity w jednym z gliwickich klubów. “Doznał obrażeń zagrażających życiu”

W klubie nocnym doszło do ciężkiego pobicia. 44-latek, który bawił się tam na imprezie, trafił do szpitala, jest w ciężkim stanie. Policja zatrzymała podejrzanego o ten czyn – 36-letniego Gliwiczanina. Mężczyzna usłyszał zarzuty, ale pozostaje na wolności.

To miało być radosne zakończenie pracy zawodowej jednego z górników z kopalni Knurów-Szczygłowice. Uczestnicy biesiady odbywającej się poza Gliwicami, postanowili o jej kontynuacji na imprezie tanecznej w naszym mieście, jak robili to wielokrotnie wcześniej przy takich okazjach. Jak słyszymy od rozmówcy, który relacjonował nam te wydarzenia (aczkolwiek z drugiej ręki), imprezowiczom “urwał się film”, a jeden z nich walczy teraz o życie.

W nocy z piątku na sobotę 44-letni górnik został tam pobity – miał być kopany po głowie, w rezultacie doznał ciężkich obrażeń, a lekarze – tu znów opieramy się na relacji informującego – dawali mu 20% szans na przeżycie.

W nocy z 24 na 25 kwietnia br., około północy, dyżurny gliwickiej policji otrzymał zgłoszenie interwencji w jednym z lokali przy ul. Dubois. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol Komisariatu II – informuje zapytana o tę sprawę nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.

Policjanci po przyjeździe zastali 44-letniego mężczyznę mieszkańca powiatu gliwickiego, którym zajmował się już zespół ratownictwa medycznego. Pokrzywdzony doznał poważnych obrażeń zagrażających życiu i został natychmiast przewieziony do szpitala – dodaje.

W związku ze sprawą zatrzymano 36-letniego mężczyznę mieszkańca Gliwic, jako sprawcę pobicia. Wykonano z jego udziałem niezbędne czynności, a następnie przedstawiono mu zarzuty. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności

– przekazuje Szwed.

Na miejscu pracował zespół dochodzeniowo-śledczy, który wykonywał czynności procesowe. Okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania, które prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód w Gliwicach.

– Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, ale nie został on uwzględniony. Mężczyzna pozostaje na wolności – mówi prokurator Katarzyna Preidl z Prokuratury Gliwice-Wschód. Wobec 36-latka nie został zastosowany żaden środek zapobiegawczy.

(żms)

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Rozwiń wszystkie komentarze