Dziki w mieście to coraz częstszy widok. Pojawiają się w kilku dzielnicach Gliwic

Działalność człowieka i rozrastanie się miast powodują zmniejszanie przestrzeni dostępnej dla życia dzikich zwierząt. Wiele z nich pojawia się w pobliżu ludzkich siedzib. Takie zgłoszenia pojawiają się ostatnio również w Gliwicach i powiecie, między innymi w Ligocie Zabrskiej, ale także w Ligocie Łabędzkiej.

Gliwicka straż miejska otrzymuje zdjęcia od mieszkańców zaniepokojonych wizytami nieproszonych gości.

Problem, o którym wielokrotnie już pisaliśmy, jest znany od lat – zniszczone tereny zielone, zryte ogródki działkowe… Stado dzików rośnie, a zasięg ich migracji rozciąga się między Nowymi Gliwicami, Giełdą Samochodową, Politechniką Śląską i ulicą Królewskiej Tamy. W różnych internetowych grupach nie brakuje nagrań, zdjęć czy relacji z kolejnych spotkań z tymi zwierzętami.


Locha w warchlakami w rejonie przystanku przy ul. Bojkowskiej. Fot. od Czytelniczki

W marcu informowaliśmy, że toczy się postępowanie administracyjne dotyczące odstrzału dzików. Wiadomo już, że populacja tych zwierząt zostanie zmniejszona o 150 osobników. Zawiadomienie na ten temat zostało przesłane do wiadomości wszystkim kołom łowieckim z terenu miasta. Z uwagi na aktualną sytuację epizootyczną (ASF, afrykańskiego pomoru świń, red.) przesiedlanie (odłów) dzików jest zabronione. Pozostaje odstrzał.

Warto przypomnieć, że do dzików nie wolno podchodzić.

Nie należy ich także dokarmiać, ani pozostawiać resztek jedzenia na wolnym powietrzu. Zwierzęta te, zwłaszcza w obecności młodych, potrafią być agresywne i poważnie zagrozić zdrowiu i życiu. Zachowania te jednak są zrozumiałe – niejednokrotnie starają się one bronić swoich młodych lub czują się osaczone.

W przypadku zauważenia dzików lub innych dzikich zwierząt przede wszystkim warto zachować spokój, nie zbliżać się do nich, nie prowokować ich krzykiem i hałasem. Każdą niebezpieczną sytuację należy zgłosić do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego pod numerem 32 231 98 76 lub pod bezpłatny numer interwencyjny 986.

(inf. za żms/SM Gliwice)

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Zdzisław

Skoro bez umiaru zawłaszcza się tereny na których żyły zwierzęta to następuje wielkie zdziwienie że tam są dziki . To tak jak z zabudową na terenach depresyjnych które kiedyś były przeznaczone na zbiorniki retencyjne , ale ,, mądrzy,, ludzie pobudowali domki i teraz rozpaczają że są podczas opadów zatapiania . Nie oskarżacie dzików , przyrody ale popatrzcie się na to co sami wyprawiacie .!

Jan

Coraz częściej budowane są nowe osiedla pod lasem. Bo przecież cisza, spokój, zielono… A potem wielkie zdziwienie, że zwierzęta się tam pojawiają. Najwyraźniej nie doczytały ogłoszenia od dewelopera, że ich przestrzeń życiowa została zmniejszona.

zawsze tak było

Coraz częściej, czy od zarania dziejów człowiek wycinał i wypalał pierwotną puszczę i budował na jej miejscu swoje siedliska ?

Ciągle w ogonie Europy

Od zarania dziejów robił to bezrozumnie

zawsze tak było

W Europie najpierw.

Jan

Miasta budowane były zwykle nad rzeką, żeby mieć dostęp do bieżącej, pitnej wody. Do picia przez ludzi, zwierzęta oraz do nawadniania okolicznych pól. Nliskosc rzeki wykorzystywano też do budowy młynów czy innych konstrukcji napędzanych płynącą wodą.
Puszcza od zarania dziejów była miejscem nieprzyjaznym, w które zapuszczali się tylko myśliwi i drwale. Nie wmówisz nam chyba, że piastowskie osady budowano w środku lasu, bo było zielono i ładnie? Ludzie osiedlali się w strategicznych miejscach, a nie w puszczach, gdzie istniało ryzyko spotkania dzikiego zwierzęcia,bandyty albo ryzyko pożaru w czasie każdej burzy.

Fene

U mnie bywają dziki regularnie, mieszkam na Ligocie Zabrskiej. Mam nieużytki naprzeciwko budynku, więc podchodzą praktycznie pod okna, i do mojego ogródka też się wpraszają. Zazwyczaj nocą, ew nad ranem. Są tak blisko, że słyszę jak przeżuwają, i jak połykają. Obserwuję ich zachowanie, a zachowują się tak: gdy jest cisza, spokój – chrumkają, i ogólnie pasą się. Ale gdy nadchodzi człowiek, czy sam, czy z psem, jeden z osobników wydaje ostrzegawczy chrumk i wtedy nastaje z ich strony cisza. Człek zazwyczaj nawet nie wie, że one są dwa metry dalej, w zaroślach. I gdy człek odchodzi, one wznawiają swoją aktywność.… Czytaj więcej »

sport to zdrowie

Pies szczeka kiedy się nudzi, jakby pobiegał sobie za dzikami to by nie szczekał.

3,5 tony psiej kupy dziennie

A kupy kiedy pies zostawia? Rano i wieczorem, gdy nikt nie patrzy.

sport to zdrowie

Jednak podpatrzyłeś kiedy zostawia.

Małgorzata

Tak… Przeludnienie na świecie ludziom nie przeszkadza, ale jak ludzie stwierdzą że dzików jest za dużo to najlepiej je wszystkie pozabijać z zimna krwią. My – ludzie stanowimy największe zagrożenie dla tego świata. Zabieramy wszystko dla siebie odbierając naturze to co nam się żywnie podoba. Gdzie jest sprawiedliwość? Dlaczego człowiek który wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi może jeszcze chodzić po tym świecie, kiedy świnia, która w obronie swoich młodych przetrąci ryjem kogoś kto im zagraża musi zostać w konsekwecji swojego czynu zestrzelona najlepiej razem z całą swoją rodziną? I jak częste są to przypadki, że zwierzę wyrządza takie przestępstwo? Powinniśmy się… Czytaj więcej »

Fene

Pani Małgorzato, gdzie i do kogo Pani pisze takie słowa? Większość Polaków, ba, większość ludzkości, egzystuje, nawet nie żyje, a wegetuje, w swym małym, obłożonym stereotypami świecie, ubogim i bezrefleksyjnym, w którym wartością jest powielanie schematów, czy mają one sens, czy nie, tylko dlatego, że WSZYSCY tak robią. A więc niszczmy wszystko. Wycinajmy drzewa, bo nie krzyczą. Zabijajmy zwierzęta, których winą jest to, że broniły swoje potomstwo. Betonujmy, palmy śmieciami, przecież się od tego natychmiast nie choruje, a ryzyk fizyk, może na raka w męczarniach ktoś inny umrze, nie ja, nie mój brat, a na pewno nie córka, którą trzeba… Czytaj więcej »

Ostatni Sprawiedliwy

@Zdzisław. Liczba dzików w Polsce szacowana jest na 90 tys. wg GUS, a na ponad 200 tys. przez koła łowieckie. W ciągu roku populacja dzików podwaja się. Przez to dziki wychodzą z lasów, bo w nich już się taka ilość nie wyżywi. Tyle w temacie i nie ma co uprawiać demagogii, że zawłaszczamy sobie tereny. Jeszcze przypomnę, że od 1945 roku powierzchnia lasów wzrosła o połowę (o 50%), wzrosła z 19% do 29%, średni wiek drzew także jest coraz wyższy.

Jan

Myśliwi zawsze zawyżają swoje szacunki, żeby jakoś uzasadnić swoje istnienie.
Co do pokarmu, to często zdarza się wyrzucanie przez myśliwych resztek jedzenia na nęciskach. Dziki mają pokarmu stosunkowo dużo, dlatego tak się mnożą. Trzeba jasno to powiedzieć, że im więcej jest dostępnego jedzenia, tym więcej warchlaków rodzi locha w jednym miocie. Dodatkowo dostępność pokarmu powoduje, że więcej z nich dożywa dorosłego wieku.

Kunicki

Dziki rodzą młode na wiosnę (marzec). Zatem teraz są niebezpieczne.

warchlak

Przytłaczająca ilość młodych rodzi się na wiosnę.

Mija

Naturalnym wrogiem dzika jest np. Wilk, którego w Polsce jest ok.2 500. Populacja dzika to ok. 90 000. Gdyby to “natura” miała wyregulować ilość dzików to te biedne wilki biegały by okrągłe.

Jan

Wilki są traktowane przez myśliwych jako konkurencja w polowaniu na zwierzynę. Przez to coraz częściej zdarzają się przypadki postrzelenia wilków (oczywiście zupełnie przypadkowe, a osób odpowiedzialnych zwykle nie udaje się znaleźć): https://www.wwf.pl/aktualnosci/oblawa-na-wilka

wilczy apetyt

Zwłaszcza, że wieprzowina jest najbardziej szkodliwym mięsem dla zdrowia i warto przejść na wegetarianizm.

Jan

Jeszcze bardziej szkodliwa jest dziczyzna nafaszerowana ołowianym śrutem.

teodor

….gdyby człowiek nie ingetował tak w naturę, to wszystko toczyło by się właściwym torem! W czasach gdy człowiek latał z dzidą i budował szałasy zamiast betonowych wieżowców natura miała swój rytm.

Ne

Niestety dziki w ostanim dziesiecioleciu rozmnozyly sie do rozmiarow plagi , powodem jest zmiana klimatu . Tak,tak to nie zart , zoolodzy po analizie zmiany klimatu i plodnoscia m.in. dzikow, stwierdzili ze , wystarcza lagodne zimy przez piec lat , aby plodnosc dzikow sie podniosla.Problem ten jest znany w calej Europie.Druga sprawa , jest to , ze ludzie sami zapraszaja dziki w sposob bardzo prymitywny, wyrzucajac do przepelnionych kublow i kontenerow na smieci ,resztki jedzenia a te walaja sie po ulicach , czym zachecaja dziki i lisy do “osiedlowych restauracji” . Nie jestem green freak,jestem realista. I wlasnie w tym… Czytaj więcej »

PlujęNaZielonych

Obrońców pokoju,żerniki,łabędy,szobiszowice,czechowice to tam jest strach wychodzić po zmroku bo tyle ich biega! gdzie są ci którzy mają dbać by dziki nie biegały po osiedlach?

strach

W Niemczech w sezonie 2017/2018 odstrzelono 800 tys. dzików.

Tak tylko pytam

W Niemczech, czy Niemcy w Polsce odstrzelili … ?

strach

Napisane wyraźnie “W Niemczech..”.

666

Odpowiem, ci co mają dbać też są dzicy, a nawet bardziej do dzikiej zwierzyny ich odstrzał jest konieczny.

Jechudi

Pewne państwo na bliskim wschodzie ma niezawodny system nazwany Żelazną Kopułą, może on byłby skuteczny w walce z dzikami, myślę że chętnie go odsprzedają tak jak zrobili to już z systemem Pegasus.

Ja

W okolicach ul. Handlowej mieszka stado od jesieni. Chwilę ich nie było, ale znów wróciły.

SKW

ciekawe jak tak by wydała pozwolenie na odstrzał kilkunastu myśliwych uważam że dziki powinny zostać a ustalenia rządu tzw UE są herezją wyssaną z brudnego palucha

Handlarz

Coś nie ma w tym roku żab zielonych wie ktoś gdzie są w Gliwicach?

hanek mały

Taaa ! w “Trójkącie Bermudzkim” tylko jeszcze dzików brakowało.

Laszlo Egesz

od 100 lat ich tam nie brakowało

teodor

no tak, dziki do odstrzału! Populacje zwierząt reguluje teraz człowiek, a nie jak powinno być, czyli natura! Człowiek to niestety rak złośliwy dla naszej ziemi!

Engelbert

To powystraelaj ludzi ale najpierw siebie

dzik

Ludzie od zawsze strzelają do siebie i do dzików a dziki nie.

teodor

@engrlbert, wow…typowy odzew janusza! Tu nie chodzi o mnie, ale o całą populacje “człowieka”…każą ludziom rodzić dzieci, ale nie po to, żeby utrzymać populacje, ale po to by miał kto utrzymywać potem takich darmozjadów jak ty!

Engelbert Ślązak

W Żernikach ryją na bieżąco w każdym wolnym miejscu, mimo, że obok mają ogromny las. Spacer z psem jest ryzykowny. A psy szczekają w nocy, bo czują Dziki.

Obserwując

Nie,nie…dziki są naturą i one były pierwsze.To nie one są “problemem”,problemem jest bezmyślne budowanie chałup na terenach należących do natury.Trzeba przystopować to szaleństwo.
A potem się dziwią różni tacy.że pod ich domek podchodzą dzikie zwierzęta,zresztą mieszczuchy szybko wyprowadzają się ze wsi i wracają do miasta.

dzik

Np. taki gołąb skalny upodobał sobie chałupy w mieście i bez krępacji s*a na betonozę gliwickiego rynku a mieszczuchy jeszcze go bezmyślnie dokarmiają, jak przystopować to szaleństwo.

Bor

Ligota Łabędzka dzielnicą Gliwic? Za rozszerzenie granic naszego kresowego miasteczka autorowi należy się nagroda im. Króla Zygmunta Piasta I.