Egzekucje katowskie w Gliwicach XX wieku będą przedmiotem wykładu Anny Kulczyk z Działu Historii Muzeum w Gliwicach. Spotkanie z cyklu „Z przeszłości Gliwic i Górnego Śląska w świetle zbiorów” odbędzie się w Zamku Piastowskim (ul. Pod Murami 2) w środę, 30 września. Rozpoczęcie o godz. 17:00. Wstęp wolny.
Kim byli ludzie, których doprowadzono na miejsce stracenia? Jakie zbrodnie popełnili i dlaczego sąd skazał ich na śmierć? Jak wyglądały ich ostatnie godziny i minuty? Co działo się za murami gliwickiego więzienia, gdy przybywał tam kat wraz ze swoimi pomocnikami? I czy któremuś ze skazanych udało się uniknąć śmierci dzięki ułaskawieniu?
Odpowiedzi na te pytania przynoszą przede wszystkim relacje ówczesnej prasy, która z dużą uwagą śledziła sprawy kryminalne i wykonywanie wyroków śmierci.
Na początku XX wieku gliwickie więzienie było miejscem, w którym wykonywano najwyższy wymiar kary. Nie były to już jednak publiczne egzekucje, które jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku gromadziły tłumy gapiów
– mówi Anna Kulczyk.
– W 1851 roku w Prusach zniesiono publiczne wykonywanie kary śmierci. Odtąd wyroki miały być wykonywane na terenie więzień, w obecności niewielkiej, ściśle określonej grupy osób. Skazanych pozbawiano życia przez ścięcie toporem, a egzekucje wykonywał Królewski Kat. W latach 1900–1914 funkcję tę pełnił Lorenz Schwietz. To właśnie okres jego urzędowania stanie się głównym tematem wykładu poświęconego egzekucjom przeprowadzonym w Gliwicach na początku XX wieku – dodaje.
Podczas wykładu uczestnicy wraz z prowadzącą przyjrzą się kilku egzekucjom przeprowadzonym w Gliwicach, poznają historie skazańców oraz okoliczności ich procesów i ostatnich chwil. Będzie to opowieść nie tylko o zbrodni i karze, lecz także o funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, więziennictwie i obyczajowości dawnego Górnego Śląska.
(żms)/MwG
fot. Królewski Sąd Krajowy i Obwodowy w Gliwicach, początek XX w., zbiory Muzeum w Gliwicach







