Giełda staroci na targu przy ul. Lipowej w każdą niedzielę. Są też inne dobre informacje

Teraz w każdą niedzielę – giełda staroci na targowisku przy ul. Lipowej od 19 września, będzie odbywała się co tydzień. Mamy też inne, dobre informacje – udało się wyłonić projektanta modernizacji tego obiektu.

 
Miejski Zarząd Usług Komunalnych podjął ostatnio decyzję o zwiększeniu częstotliwości organizowania giełd staroci.

Taka inicjatywa wyszła od użytkowników, sprzedających. Dlatego mamy nadzieję, że pomysł okaże się trafiony i w każdą niedzielę targ przy Lipowej będzie tętnił życiem – mówi Paweł Tyrakowski z Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych w Gliwicach, który zarządza targowiskiem przy ul. Lipowej.

Giełda staroci to miejsce spotkań pasjonatów i hobbystów. W niedziele do Gliwic przyjeżdżają wystawcy z całego Śląska. Pierwsi pojawiają się przy ul. Lipowej ok. godz. 6:00, sprzedaż trwa do godz. 12:00.

Pod nazwą “starocie” kryje się wszystko, co ma wartość dla kupującego. Na stoiskach znajdziemy m.in. kryształy, porcelanę, znaczki, bibeloty, monety, zabawki, książki, ubrania, zegarki. Zdarzają się też piękne meble. To są rzeczy unikatowe, które dzięki takim miejscom jak nasza Giełda staroci otrzymują drugie życie – dodaje Tyrakowski.

Terminy najbliższych giełd staroci przy ul. Lipowej w Gliwicach: 19.09, 26.09, 3.10, 10.10, 17.10, 24.10, 31.10.

Modernizacja targowiska – jest przełom

Od momentu, gdy zapadła decyzja dotycząca modernizacji targowiska, w kolejnych przetargach mających wyłonić projektanta planowanych zmian padały zbyt drogie oferty, zamówienia więc unieważniano. Ostatnio nastąpił przełom.

Na początku września wyłoniono wykonawcę opracowania dokumentacji projektowej. Za kwotę blisko 165 tys. zł wykona ją firma PELC MAREK PROJEKT 3 z Rybnika. Konkurencyjna wycena opiewała na 295 tys. zł, MZUK zaś zamierzał przeznaczyć na to zadanie 147 tys. zł brutto.

Według zapisów zawartych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, termin realizacji zlecenia to 4 miesiące od daty zawarcia umowy, jednak nie później niż do 30 listopada br.

(żms)
fot. MZUK Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Pan Balcerek

A kto pamięta Balcerka i jego najbardziej zaklęte rewiry? Przechodziło się od Zwycięstwa, przez stragany z ciuchami do “ruskich”… A tam cuda: narzędzia, “gierki” , części do odrzutowca, sprzęty wszelakiej maści. A najlepsze były wieże i radia marki PANASCANIC albo SONIX. Te podróbki byłyby pewnie dzisiaj więcej warte niż oryginały :-) To był świat, którego nie zastąpi dzisiaj żaden internet…

jack

zapomniales jeszcze ze był jeszcze rewir potocznie nazywany wietnamskim -mieli duzo ubran,kortki eko-skorzane, tenisowki, majtki..ino nie pamietam czy była jakas azjatycka kuchnia? -wiem ze na początku wejscia byl wyszynek z kielbaską pieczoną… ALe to ba Balcerku kupowalo sie ciuchy do szkoły na wakacje, lasery, scyzoryki, radia, buty, skarpetki, ruski śrubokręt, wiertarka…Ach a teraz wszystko wszedzie jednakowe,w kazdym miescie te same rzeczy z sieciówek – “kopiuj wklej”.

Pan Balcerek

Ależ oczywiście, że nie zapomniałem. To tam zaopatrywało się w większość garderoby :-) A ja osobiście, w latach 90-tych, zakupiłem czapkę z daszkiem Chicago Bulls, która mając cztery (albo pięć, nie pamiętam) przeszyć na daszku, miała być tą właściwą oryginalną – amerykańską :-) Co dawało niemały prestiż w podstawówce… A jeśli chciało się zrobić zakupy w pełnym luksusie – szło się do GieCeHu. Tam było pod dachem i ciepło. A przy klatce schodowej było stoisko z modelami plastikowymi do sklejania….. magia jak na tamte czasy…

Łukasz

Szkoda, że opłaty targowe na starociach niższe nie są. Wiele miast udostępnia za friko, a w Gliwicach trzeba płacić 15 zł wzwyż za miejsce na śmietniku, bo placem targowym tego nazwać nie można.

Ad

“a w Gliwicach trzeba płacić…”
tak samo “trzeba płacić” za innych milion rzeczy w życiu

Włacha

To fakt. Gliwiccy decydenci nie maja umiaru w wydawaniu nieswoich pieniędzy i łupieniu opłatami mieszkańców. Może i do Gliwic przyjeżdżają wystawcy z całego Śląska, ale do takiego Bytomia przyjeżdżają wystawcy i kupujący z połowy Europy, a tam na Bytomskim Jarmarku Staroci opłata wynosi 3 zł/m2.

wykop

To już nie te czasy, kiedy to na pchlich targach można było wyrwać perełke wśród tych wszystkich badziew. Teraz w dziejach netu mało kto sprzedaje bez wcześniejszego, dokładnego sprawdzenia towaru.

Nieprawda

W necie nie ma czegoś takiego jak “dokładne sprawdzenie towaru”. Właśnie pod tym względem net przegrywa.
Nie rozumiesz dla jakiego odbiorcy są giełdy antyków. Tam się nie chodzi po “towary”. Tam się idzie po klimatyczne elementy wystroju kuchni, balkonu, ogrodu, mieszkania, domu … Tam się idzie w poszukiwaniu brakujących elementów kolekcji. Tam się idzie kupić przedmiot, który po odrestaurowaniu sprzedam za kilkakrotność kwoty. Tam się chodzi po wspomnienia. Tam się chodzi po zapalniczki Premet i zegarki “Montana”, jeśli ogarniasz o czym mówię. Oryginalne a nie dzisiejszy szajs.

wykop

Ja tam chodzę tylko i wyłącznie dla zysku…

stragan

Czy to już efekt zadziałania nowego Polskiego Ładu, który dzięki galopującej inflacji zmusza najlepszy sort do zakupu starzyzny, barachła i szmelcu na bazarku bo jakoś nie widać zainteresowania narodu w lokowaniu aktywów w drogie dzieła sztuki ?

Nie wiesz o czym mówisz

Szmelc i barachło to masz obecnie w Ikeach, Agatach, Jysk-ach, Media Expertach, Euro RTV i AGD-kach,… długo by wymieniać. Właściwie to należałoby wymienić, gdzie nie ma szmelcu i barachła “Made in China”, ale jakoś niczego nie potrafię przywołać z pamięci. Ostatnio kupiłem mebel z Agaty, który każdego miesiąca ma inny kształt.
Bardzo fajnie, że będzie co tydzień. Wprawdzie giełda jest malutka w porównaniu z bytomską, ale dobre i to. Dobra decyzja. Aż dziwi, że podjęta dopiero teraz.

stragan

Sam nie wiesz o czym mówisz i czytaj ze zrozumieniem, pisałem o dziełach sztuki a nie marketowym badziewiu z Chin.

Nikt nie wie

Tak właściwie, to nikt nie wie o czym pisałeś.

RamPamPam

Bo pierdo** o polityce,wszędzie,gdzie się da,czy ma to sens,czy nie.

Ad

A to “made in China” odbija nam się obecnie czkawką w wielu gałęziach przemysłu. Chciwy świat uzależnił się od Chin a teraz Chiny mają ten chciwy świat głęboko w…

Hue hue

Właśnie wróciłem z Niemiec i tam też narzekają na “galopującą” inflację i także nie kupują dzieł sztuki. Kupują tylko szmelc z Ikei, Media Markt czy innej Edeki.