Kanał Kłodnicki pełen ryb, z alejką spacerową i lodowiskiem. HISTORIA GLIWIC (TV)

Ryb było tu tak dużo, że poszczególne fragmenty kanału wydzierżawiano, a strażnicy musieli ich pilnować przed kłusownikami.

Zimą, miasto tworzyło lodowiska i na zamarzniętych wodach kanału pojawiali się… łyżwiarze.

REKLAMA

Choć główną funkcją przecinającego centrum miasta kanału był transport towarów w głąb kraju, gliwiczanie wykorzystywali go także jako dobre miejsce do spędzania wolnego czasu. Latem organizowano tu zawody wędkarskie, zimą lodowisko, a wzdłuż wody ciągnęła się aleja spacerowa.

Budowa kanału rozpoczyna się w 1792 roku. Początkowo prace nie idą zgodnie z planem. W Europie to czas wojen napoleońskich, część robotników walczy na froncie. Choć w lipcu 1806 roku z Gliwic odpływa pierwsza barka w kierunku Wrocławia, oficjalnie kanał zostaje otwarty dopiero trzydzieści lat po rozpoczęciu budowy – w 1822 roku, a koszt jego budowy wyniósł 800 000 talarów.

Kanał Kłodnicki nie służył tylko do celów przemysłowych. Na jego wodach organizowano m.in. zawody kajakarskie i wędkarskie. W 1894 roku złowiono tu 25-kilogramowego szczupaka. Wędkarzom trafiały się karpie, liny, węgorze i raki. Ryb było na tyle dużo, że poszczególne fragmenty kanału wydzierżawiano, a dzierżawcy wynajmowali strażników do ochrony swoich odcinków przed kłusownikami. Zimą, miasto tworzyło lodowiska i na zamarzniętych wodach kanału pojawiali się… łyżwiarze. Jak podają źródła, naturalne lodowiska były w miarę możliwości oświetlane, a mieszkańcom towarzyszyła muzyka.

REKLAMA